[MOC] Pinzgauer 712 T 6x6

Awatar użytkownika
Sariel
Posty: 928
Rejestracja: 01 paź 2013 10:46
Rok urodzenia: 1982
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

[MOC] Pinzgauer 712 T 6x6

Post autor: Sariel »

Obrazek

Dane techniczne:
Wymiary: dł. 58s / szer. 20s / wys. 24s
Waga: 1.36 kg
Zawieszenie: przednie - niezależne, tylne - w stylu Tatry
Napęd: 2 x PF L przez 2-biegową skrzynię z przełożeniami 1:23 i 1:7
Silniki: 2 x PF L, 1 x PF M, 1 x PF Servo

Twór pod wdzięczną nazwą Pinzgauer wydała na świat austriacka armia w latach 70, i w unikalny sposób łączy on zdolność terenową z nieprzeciętną brzydotą. Serio, to jest pojazd który wygląda jakby laweta zgwałciła kiosk ruchu. Strzelam że jakby Pinzgauerem w idealnym stanie podjechać do polskiego blacharza to by bez pytania o nic zaczął to wyklepywać. Wygląd Pizngauera da się wytłumaczyć tylko tym, że Austriacy chyba boją się powiedzieć że coś jest brzydkie od czasu historii z takim jednym niespełnionym malarzem. Co nie zmienia faktu, że paskudztwo jest kochane przez fanów offroadu którzy wyczyniają nim cuda, z wjeżdżaniem na ściany włącznie. Dosłownie.



Model powstał na szybko w 2 dni, zainspirowany mniejszymi trialówkami które widziałem na rajdzie w Warszawie i które radziły sobie zaskakująco dobrze. Okazuje się że nie wszystko w trialu musi być potworem na 16-studowych kołach, a jak coś jest mniejsze, to i łatwiej się tym zmieścić w bramce. Rozejrzałem się na szybko za jakąś niedużą ciężarówką o dobrych własnościach terenowych, no i jak opanowałem chęć wydrapania sobie oczu to padło na Pinzgauera. Oryginał jest zawieszony jak Tatra, ja z przodu zdecydowałem się na zawieszkę niezależną. Raz, bo tatrową zawieszkę ze skrętem w tej skali już kiedyś zrobiłem i miała nędzny prześwit, dwa że chciałem wykorzystać nowe krótkie cięgna i półosie. Dla uproszczenia sobie życia i obniżenia środka ciężkości wybrałem wersję zabudowy T, czyli flatbed, ale żeby wyglądało że włożyłem w to jakiś wysiłek i żeby trochę zrównoważyć kabinę, dodałem otwierane burty. Te boczne mają swoje blokady, ta tylna jest zamykana na zapięcie z barierką na której wisi koło zapasowe. Nigdzie nie widziałem Pinzgauera w dokładnie takiej wersji, kompletnie wyciągnąłem to sobie z, yyyy, wyssałem z palca.

Jeśli chodzi o sprawność w terenie, wydaje mi się że dwie tylne osie zawiesiłem ciut za miękko, bardzo ładnie pracowały na nierównościach ale trochę za łatwo lądowały w maksymalnej górnej pozycji. Ale gwoździem do trumny projektu okazała się kolejny raz skrzynia biegów, ja się ewidentnie nie uczę, bo naiwnie myślałem że skrzynia z taką redukcją, przy tak niskiej masie własnej i z pomarańczowym kręciołkiem do zmiany biegów powinna wytrzymać, a tu jak pojeździłem trochę w terenie to coś w skrzyni chrupnęło i od tej pory przy większych podjazdach napęd przeskakuje. Nie wiem co dokładnie tam strzeliło bo jeszcze nie rozbierałem, a to co mogę dojrzeć bez rozbierania wygląda ok, ale chyba pora odpuścić sobie skrzynie tego typu w trialu.

Podsumowując na trial z tym nie pojadę, model w sumie do momentu awarii nawet jeździł i jak na moje nieskie standardy zaskakująco dobrze skręcał.

Słit focie:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

I film:
ODPOWIEDZ