Posts by :

70162 Infearno Interception (Ultra Agents)

70162 Infearno Interception (Ultra Agents)

Ultra Agents
70162 Infearno Interception

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception 00

Seria: Ultra Agents
Rok premiery: 2014
Liczba elementów: 313
Figurki: 2: Agent Solomon Blaze, Infearno
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 35 x 19 x 5.5 cm
Cena: $29.99, £24.99, 29,99 €, 129,99 zł

BrickSet, BrickLink

Ciekawy i bardzo ładny pojazd przywodzący nieco na myśl pojazdy z filmu Tron, do tego niezwykle oryginalna “płonąca” figurka, były dla mnie największymi bodźcami do zdobycia zestawu. Tak więc jeszcze przed otwarciem pudełka, moje wrażenia były jak najbardziej pozytywne. A jak było po zbudowaniu? Zapraszam do recenzji.

Szata graficzna pudełka cieszy oko i zawiera wszystko co potrzeba, czyli odpowiednio podretuszowane, pełne akcji zdjęcie przedstawiające zestaw, logo serii, do tego znajdziemy tutaj info o darmowej aplikacji na urządzenia przenośne oraz rysunek przedstawicieli przeciwstawnych frakcji.

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception box1

Z tyłu pokazano, co też nasz niezwykły pojazd potrafi robić, czyli jakie pokłady bawialności znajdziemy w pudełku,

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception box2

a dokładniej, w dwóch foliowych woreczkach (ponumerowanych!).

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception box3

Plany składania zawarto w jednej instrukcji liczącej aż 56 stron. Zestaw możemy upiększyć załączonymi naklejkami.

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception ins1

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception ins2

W zestawie znajdziemy dwie minifigurki. Ze strony Agentów otrzymujemy Salomona Blaze, czyli mądrego i odważnego dowódcę zespołu, odznaczonego wieloma medalami, znanego z tego, że zawsze posiada w zanadrzu jakiś plan. Figurka dysponuje dwoma nadrukami twarzy, jednak niewiele się od siebie różniącymi: po jednej stronie Salomon delikatnie się uśmiecha, po drugiej stronie ma smutne usta. Najwidoczniej taki z niego twardziel i zaprawiony w boju chwat, że nie potrafi uwidocznić na twarzy większych uczuć.

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception fig1

Łotrów reprezentuje Infearno, który aż pali się, by trochę porozdrabniać (wybaczcie za suchar). Płonąca czaszka (chce ktoś zbudować Ghost Raidera?), płomień zamiast serca, plecak z buchającymi ogniami. Ten jegomość śmiga na swojej deskolotce trzymając w rękach gotowe do odpalenia dynamity (dziwne że nie od żaru nie wystrzelą od razu?). Główka ma pojedynczy świetny nadruk – wykrzywione usta swoim wyrazem nieco przywodzą na myśl mangowe postacie. Płomienie to przezroczysty element nakładany na samą główkę, niestety jak na płomienie, jest trochę zrobiony bez polotu, zbyt regularny oraz prosty, jego kształt powinien być nieco bardziej chaotyczny.

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception fig2

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception fig3

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception fig4

Pojazd naszego agenta składa się bardzo przyjemnie, smaczku dodaje dbałość o szczegóły i odpowiednie wykończenie choćby giętymi rurkami. Sam zestaw zresztą posiada parę ciekawych elementów, zainteresowanym polecam zapoznanie się z indeksem na BrickLinku.

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception 01

Ciekawostką są koła, o ile z tyłu pojazd ma zwykłe felgi z gumowymi oponami, dodatkowo przystrojone przezroczystymi niebieskimi (Trans-Light) okręgami, to przednie wykonane są całkowicie ze “zwykłych” klocków i prezentują się naprawdę nieźle!

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception 02

Oprócz niezłego wyglądu gotowego pojazdu, mamy tutaj także całkiem spore pokłady bawialności: kabina otwiera się, agent może się katapultować (wciska się czerwoną kulkę widoczną z tyłu pojazdu i – bum – kierowca wraz z “siedzeniem” wylatuje w powietrze), z tyłu pojazdu ukryto dwie wyrzutnie “oszczepów” (popularny ostatnio element zwany Spring Shooter). Dodatkowo przednie koła można obrócić o niecałe 90 stopni, i zmienić nasz pojazd z jeżdżącego w… latający?

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception 03

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception 04

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception 05

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception 06

LEGO Ultra Agents 70162 Infearno Interception 07

Niestety, nie obyło się bez małych wpadek. Mechanizm katapultowania kierowcy wyrzuca ludzika wraz z siedzeniem którym jest okrągły “Plate, Round 4 x 4” który lubi się ciasnej kabinie od czasu do czasu przyblokować. Każde z przednich kół składa się z dwóch ruchomych talerzy, obejmujących sztywny trzpień. Cały widz polega na tym, że gdy jeździmy naszym pojazdem po gładkiej powierzchni, często któryś z czterech talerzy nie będzie się obracał. Na szczęście te dwie wady są mało znaczące, a całościowo zestaw sprawia naprawdę dobre wrażenie. Przyjemna budowa, ciekawe elementy, niezłe figurki, ładna i bawialna finalna konstrukcja. Brak licencji powoduje, że projektanci nie byli sztucznie ograniczeni, a do tego cena całości stoi na całkiem przyzwoitym poziomie. A jak uda się jeszcze upolować zestaw na jakiejś promocji – tym bardziej warto się nad zakupem zastanowić.

70160 Riverside Raid

70160 Riverside Raid

Ultra Agents
70160 Riverside Raid

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid 00

Seria: Ultra Agents
Rok premiery: 2014
Liczba elementów: 88
Figurki: 2: Agent Max Burns, Adam Acid
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 15.5 x 14 x 4 cm
Cena: $11.99, £9.99, 9,99 €, 39,99 zł

BrickSet, BrickLink

Ultra Agents to nie pierwsze pojawienie się tematyki tajnych agentów w plastikowym świecie. W latach 2008-2009 otrzymaliśmy szereg zestawów w ramach serii Agents, a jeszcze wcześniej analogiczną tematykę prezentowała seria Alpha Team, dostępna w latach 2001-2005.

Dla mnie bodźcem do spróbowania “jak to smakuje” była cała otoczka serii, która skojarzyła mi się z Monster Fighters. Oczywiście, tematyka jest inna, ale sami zobaczcie, ile Potwory i Ultra Agenci w wydaniu LEGO mają ze sobą wspólnego: dwie frakcje znacząco się od siebie różniące, mające po każdej ze stron bardzo oryginalne osobniki. Jedna z frakcji jest bardziej, powiedzmy “ludzka”, gdy tymczasem druga to prawdziwe… wybryki natury czyli mutanci w Ultra i potwory w MF. Każdy zestaw to przedstawienie konfliktu pomiędzy poszczególnymi postaciami, a tłem są bardzo oryginalne, stylowe i bawialne konstrukcje oraz pojazdy. Jasne, takie określenia pewnie można przypasować i do innych serii, ale odnoszę nieodparte wrażenie, że projektanci maczający swoje palce w serii Monster Fighters mieli też swój niemały udział w Ultra Agents.

Najmniejszy zestaw z serii zachwyca właśnie ciekawymi figurkami, zgrabną konstrukcją, oraz ceną, niezbyt wygórowana (mówimy o normalnych sklepach, które zazwyczaj ceny mają niższe niż Smyki czy Shop@Home) w porównaniu do choćby zalewu licencjonowanych drenaży kieszeni.

Pudełko małe, zgrabne, o bardzo przyjemnej szacie graficznej. Jest logo serii, opisane postacie które znajdziemy w zestawie, a dodatkowo pojawia się czerwona ramka obejmująca jeden z elementów i oznaczona: “mission“. Nie mam pojęcia po co to, być może pudełko można wykorzystać do odblokowania dodatkowych możliwości w towarzyszącej serii darmowej aplikacji na urządzenia mobilne? Niestety, nie miałem okazji spróbować, tak więc są to tylko domysły – jak wiecie po co to jest – podzielcie się swoimi uwagami!

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid box01

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid box02

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid box03

Zawartość pudełka to dwa woreczki z klockami oraz instrukcja

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid parts

w formie książeczki liczącej 24 strony. Obok planów budowy czy indeksu elementów, pojawia się tu też reklama aplikacji, niestety, czerwony kwadrat nadal pozostaje zagadką.

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid ins01

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid ins02

W zestawie znajdziemy dwie figurki. Po stronie Agentów stoi Agent Max Burns, doświadczony kaskader, siedmiokrotny rajdowy mistrz świata dysponujący nadludzkim refleksem. Jako figurka prezentuje się bardzo ładnie: niedbale zapięty krawat i trochę zaniedbane włoski idealnie pasują do lubiącego posmak adrenaliny zawadiaki. Łotrów reprezentuje Adam Acid, niestety, żadna pierwszoplanowa postać, a jedynie zwykły pomagier Toxikity dostępnej w jednym z większych zestawów. Ale sama figurka sprawia jak najbardziej pozytywne wrażenie, szczególnie przezroczysta zielona główka z żółtym nadrukiem resztek twarzy – brrrr, aż ciarki przechodzą!

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid fig01

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid fig02

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid fig03

Łotr próbuje ukraść pojemniki wypełnione jakąś niebezpieczną substancją o nazwie kodowej “Trans-Neon Green Brick, Round 1 x 1 Open Stud“,

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid 01

czemu oczywiście stara się zapobiec Ultra Agent w swojej niesamowitej bryce. Autentycznie: pojazd może mały, ale niezwykle zgrabny, przyjemny w budowie, bardzo ładnie się prezentujący, do tego bawialny przez takie dodatki jak hak na linie, czy dwa pistolety potrafiące miotać przezroczyste groszki na naprawdę spore odległości. Z tymi pistolecikami mam do czynienia po raz pierwszy i naprawdę mnie zaskoczyły. Budowa prostsza niż cepa, a sprawdzają się wprost idealnie. Powiedziałbym, że aż za dobrze, mam nadzieję, że dzieciaki naprawdę stosują się do ostrzeżeń i nie będą sobie “strzelać w oko”.

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid 02

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid 03

Dodatkowym bajerem jest modułowość: pojazd w każdej chwili potrafi się “rozdzielić” i Agent pozostawiając podstawę z kołami może kontynuować pościg w motorówce. Znaczy, chyba to motorówka, gdyż zamiast śruby ma dwa jakby pola siłowe – zapewne tajne wymysły Agentów majsterkowiczów.

LEGO Ultra Agents 70160 Riverside Raid 04

Bardzo przyjemny zestaw, a do tego nie obciążony naleciałościami licencyjnymi – tak więc i konstrukcja nie jest sztucznie ograniczona, a i cena całości wyszła całkiem przyzwoita. Dla mnie mała perełka i mimo, że całej serii Ultra Agents nie zamierzam zbierać, to mam ochotę spróbować z niej coś jeszcze. Polecam!

41050 Ariel’s Amazing Treasures

41050 Ariel’s Amazing Treasures

Ostatnio w ręce wpadło mi takie oto cudo łączące minilaleczki ze świata Friends z postaciami z bajek Disneya. Tych z księżniczkami. Czyli dziś recenzja na słodko.

Disney Princess
41050 Ariel’s Amazing Treasures

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 00

Seria: Disney Princess
Rok premiery: 2014
Liczba elementów: 77
Figurki: 1+1: Ariel mini-doll, Flounder
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 15.5 x 14 x 4 cm
Cena: $12.99, £11.99, 12,99 €, 59,99 zł

BrickSet, BrickLink

The Little Mermaid czyli po naszemu Mała Syrenka to pełnometrażowy film animowany z 1989 luźno oparty na baśni Hansa Christiana Andersena. Walt Disney przymierzał się do przeniesienia na ekran tej opowieści jeszcze przed powstaniem słynnej Królewny Śnieżki, jednak zawsze wypadało coś innego, i Syrenka wciąż przesuwana była na dalszy plan. Po śmierci Walta szkice opowieści odnalazł jego brat Roy. Studio wtedy przeżywało poważny kryzys i borykało się z problemami finansowymi. Wydawało się, że tylko cud może uratować je przed bankructwem. Tym cudem okazała się właśnie Mała Syrenka – film już od dnia premiery okazał się niezwykłym hitem, a do dnia dzisiejszego uchodzi za jedno z najwybitniejszych dzieł tej wytwórni. Jako ciekawostkę można nadmienić, że to pierwszy film animowany, w którym na szeroką skalę zastosowano efekty komputerowe: głównie w odniesieniu do zachowania i wyglądu wody.

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures The Little Mermaid Poster

Oczywiście wersja animowana jest przedstawiona w o wiele bardziej optymistycznym tonie niż baśń Andersena, tyczy się to także samego zakończenia. Wielki sukces filmu spowodował, że powstały dwie pełnometrażowe kontynuacje oraz serial animowany (31 odcinków).

Zestaw zapakowano w niewielkich rozmiarów pudełko, które przykuwa wzrok szatą graficzną, choć odnoszę wrażenie, że panuje tu nieco zbyt wielki misz-masz. Nie zabrakło różowych wstawek, odpowiednich logotypów oraz nie LEGOwego wizerunku głównej bohaterki.

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 01

Tył pudelka to dokładniejsze przyjrzenie się szczegółom i funkcjonalności zestawu.

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 02

W środku znajdziemy dwa woreczki z elementami i luzem wrzuconą małą płytkę.

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 03

Instrukcja liczy aż 36 stron – jak na tak mały zestaw to strasznie dużo. Budowa jest rozciągnięta, aż nazbyt często w jednym kroku doczepiamy tylko jeden rodzaj klocka. Oprócz planów budowy w instrukcji znalazło się miejsce na reklamy oraz obowiązkowy indeks elementów.

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 04

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 05

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 06

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 07

Mała Syrenka to figurka w stylu “mini-doll” doskonale znanych z hitowej serii Friends, jednak zamiast nóg posiada syreni ogon. Drugim unikatowym elementem tejże figurki są włoski – trzeba przyznać, naprawdę wykonane wprost rewelacyjnie i prezentujące się prześlicznie, aż dziw bierze, że obecnie są tylko na wyłączność Arielki i występują tylko w dwóch zestawach w których spotkamy tę postać: niniejszym oraz 41052 Ariel’s Magical Kiss.

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures Ariel

Oprócz Arielki w zestawie znajdziemy drugą “figurkę” przedstawiającą przyjaciela naszej małej syrenki: Florka. Wykonanie rybki jest bez zarzutu, czemu zresztą nie ma co się dziwić: figurka dokładnie odwzorowuje swój animowany pierwowzór, a jedyny szczegół wskazujący że to klocek LEGO to podstawa, dzięki której Florka można przyczepić do normalnych klasycznych elementów ze studami.

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures Flounder

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 08

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 09

Niestety, w zestawie zabrakło Sebastiana, czyli czerwonego kraba – co zapewne znacznie podrożyłoby koszt zestawu, jednak szkoda, że pominięto tak charakterystyczną postać.

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures Sebastian

Nasza syrenka w otoczeniu dwóch sióstr: klasycznej laleczki ze świata Friends oraz syrenki w wydaniu minifigures. Trzeba przyznać, Arielka prezentuje się naprawdę uroczo!

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 10

Oczywiście oprócz figurek w zestawie znajduję się także klocki. Zbudujemy z nich m.in. podest na którym umieszczono skrzynię pełną skarbów oraz podstawkę pod rozgwiazdę i wodorosty.

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 11

Skarbem okazuje się złota lornetka, klejnot, oraz zapis nutowy.

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 12

Największą konstrukcją jest brama przyozdobiona białym małżem, trawkami oraz trójzębem. Konstrukcja na pierwszy rzut oka prezentuje się bardzo ładnie, jednak po bliższym przyjrzeniu bardzo mocno zalatuje kiczem i prymitywizmem: wygląda jak sklecona na siłę i uzupełniona bele jak ozdobnikami – tylko po to, żeby w zestawie było coś do składania.

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 13

Cały zestaw w pełnej okazałości:

LEGO Disney Princess 41050 Ariel's Amazing Treasures 14

Rewelacyjne figurki Arielki i Florka to największy atut tego zestawu. Brak Sebastiana to znowu ogromny minus i wielka szkoda, że zabrakło taj fajnej postaci, idealnie uzupełniającej naszą dwójkę. Nie obraziłbym się, gdyby wszystkie klocki z tego zestawu wymienić właśnie na tego czerwonego Kraba, no ale wtedy nie byłoby to już LEGO… Tak dostaliśmy konstrukcje, które są niczym więcej jak wypełniaczem i to, odnoszę wrażenie, że robionym na siłę, byle coś było i żeby zmieścić się w budżecie. Oczywiście jak przystało na serię nawiązującą do świata Friends, wszystkie elementy otrzymujemy w żywych, pastelowych kolorach, tak więc zapewne co zdolniejsze konstruktorki spokojnie wykorzystają je we własnych konstrukcjach i sklecą swoje nie tylko podwodne cudeńka. Ogólnie zestaw na plus, pod warunkiem trafienia go za przyzwoitą, czyli znacznie niższą niż oficjalna, cenę.

76016 Spider-Helicopter Rescue

76016 Spider-Helicopter Rescue

LEGO Super Heroes Marvel Universe
76016 Spider-Helicopter Rescue

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue 000

Seria: LEGO Super Heroes Marvel Universe
Rok premiery: 2014
Liczba elementów: 299
Figurki: 4: Spider-Man, Power Man and Mary Jane, Green Goblin
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 38 x 26 x 5.5 cm
Cena: $44.99, £44.99, 49,99 €, 199,99 zł

BrickSet, BrickLink

W uniwersum Ultimate nigdy bardziej się nie zagłębiłem, po prostu w tym aspekcie póki co jestem strasznym konserwatystą, i lubię klasyczne i dobrze ugruntowane w popkulturze wizerunki najpopularniejszych super bohaterów. To samo tyczy się DC i ich NEW52 – coś mi te nowe wersje nie podchodzą…

Oczywiście nie wykluczam, że w końcu to się zmieni, jak na razie najwidoczniej trochę za mało poczytałem “odświeżonych” pozycji, od Supermana z DC NEW 52 odbiłem się w połowie pierwszego wydania zbiorczego, a ten album:

WKKM25 Ultimate Spider-Man Moc I Odpowiedzialnosc

wciąż czeka na przeczytanie…

I właśnie serią “Ultimate Spider-Man” sygnowany jest zestaw 76016 Spider-Helicopter Rescue, a jego pierwowzorem jest oparty na komiksie serial animowany.

Samo pudełko zapowiada nie lada atrakcje, szczególnie właśnie dla kogoś takiego jak ja – przyzwyczajonego do bardziej klasycznych wizerunków postaci. Przepakowany Green Goblin? Spider Helikopter? Latadło niech już będzie, w klasycznej serii The Amazing Spider-Man także pojawiały się różne dziwactwa, był nawet samochód Spider-Mana, jednak akurat wtedy był on swoisty kuriozum, czyli wynikiem umowy między Marvelem a pewnym producentem zabawek, który dzięki temu mógł wprowadzić na rynek nowy produkt, automatycznie uzyskując do tego jeszcze odpowiednią reklamę. Takie sytuacje nie były (i nie są, oraz nigdy zapewne nie będą) czymś niezwykłym, zresztą mają swoje dobre strony, dzięki podobnej umowie otrzymaliśmy chociaż tę historię:

WKKM26 Superbohaterowie Marvela Tajne Wojny Tom1

może nie będącą arcydziełem, jednak stanowiącą niezłe czytadło i będącą dość znamienną dla całego uniwersum komiksu super bohaterskiego (kto wie, z jakiego powodu?).

Wracając do pudełka: jest ładne, estetyczne, przyciąga wzrok. Z tyłu ukazano funkcjonalność modelu wykorzystując specyfikę komiksową – zastosowano nawet wyrazy dźwiękonaśladowcze!

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue box01

W środku pudełka znajdziemy trzy ponumerowane woreczki z klockami, oraz osobny woreczek, do którego spakowano zielonego Pudziana. UWAGA! Nie jest to komplet: dłonie zostały dołożone do jednego z woreczków z klockami – radzę uważać podczas ewentualnych zakupów samej figurki na aukcjach, i upewnić się, czy na pewno kupujecie całość!

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue box02

Oprócz klocków w pudełku znajdziemy również dwie instrukcje (o rożnym formacie), małą książeczkę będącą niemym komiksem, oraz arkusik naklejek. Elementy te niestety nie są w żaden sposób dodatkowo zabezpieczone, szkoda że nawet w takich, całkiem sporych, zestawach TLG odeszło od patentu z usztywniającym kartonikiem i dodatkowym foliowym opakowaniem.

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue box04

Pierwsza, o mniejszym formacie, instrukcja liczy 28 stron i oprócz reklam i indeksu elementów zawiera plany budowy dwóch figurek oraz latadełka Goblina. Druga książeczka to 60 stron poświęconych na (oprócz reklam, także tej “mojej ulubionej” z drącym ryja gówniarzem) składanie czerwono-niebieskiego helikoptera.

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue ins01

Ciekawostką jest trzecia książeczka, czyli komiks przedstawiający przygody Spider-Mana, w którym wykorzystano nie tylko opisywany tu zestaw, ale wszystkie produkty LEGO które w tym roku ukazały się na rynku i które zawierają postać naszego wesołego pajączka! Ostatnia strona w tej publikacji to całkiem przyjemna fotka sporej gromady super bohaterów i łotrów z uniwersum Marvela – coś takiego spokojnie mogłoby funkcjonować jako pełnowymiarowy plakat i byłoby idealnym dodatkiem do zestawów!

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue comic01

Jeszcze skan naklejek (300 dpi) i przejdźmy do…

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue stickers

…figurek!

Spider-Man to postać doskonale rozpoznawalna i ciesząca się ogromną popularnością, także w naszym kraju, na co m.in zapewne wpływ miał seria komiksowa zaprezentowana przez Tm-Semic (oczywiście także inni wydawcy, mniej lub bardziej, chętnie sięgali po tę postać). Jako LEGOwa figurka sprawdza się świetnie, choć nie jest jakimś strasznym unikatem, w tej wersji pojawił się dotychczas w aż siedmiu zestawach (to bardzo dużo, patrząc na to, co obecnie z figurkami wyprawia TLG!)!

Przepiękna w komiksie rudowłosa Mary Jane wreszcie także doczekała się godnej siebie figurki! Wiecie, że to już jej piata wersja? O ile wcześniejsze, według mnie, nie prezentowały się zbyt ciekawie, to M.J. z buźką pajączka uformowaną w serduszko na obcisłej bluzeczce, mimo że to kicz straszliwy, prezentuje się wprost prześlicznie! I te jej rude włosy spięte w koński ogon! Bez wątpienia, nasz tygrys trafił idealnie w dziesiątkę!

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue figures01

Power Man to postać nieco mniej znana, i w sumie bardzo mnie cieszy, że TLG dodaje do zestawów bohaterów jego pokroju. W końcu iluż można mieć Pajączków, Gacków czy Supków? Swoją drogą, mam nadzieję, że kiedyś doczekam się oficjalnego Punishera! Power Mana słabo znam i kojarzę go jedynie z może jednej czy dwóch starszych historyjek, oraz z perypetii komiksowych Avengersów (z wydawnictw Mucha oraz Hachette). Jako ciekawostka, Power Man miał nawet swoją serię wraz z Iron Fistem, czyli bohaterem który w 2012 roku pojawił się w zestawie 6873 Spider-Man’s Doc Ock Ambush!

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue Power Man and Iron Fist Comics

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue LEGO Power Man and Iron Fist

Przepakowany Green Goblin…

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue figures02

nie jest wymysłem TLG, a dokładnie taki pako pojawił się w serialu:

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue Ultimate Green Goblin

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=COfh-OJBv7c]

Bliżej mu do Hulka,

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue figures03

niż do swojej bardziej szczupłej wersji, która zresztą także w plastikowym świecie miała swoje parę minut, tyle że w nieco karykaturalnej postaci, opartej na filmie Spider-Man z 2000 roku w reżyserii Sama Raimiego. (Film tenże prywatnie uważam za dziadostwo totalne).

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue figures04

I mimo, że przypakowany GG zaskoczył mnie totalnie, to jednak ostatecznie figurkę tę uważam za naprawdę udaną! I nawet można jej wybaczyć kiczowatą srebrną zbroję (?!).

Jak widać, figurki spokojnie się bronią i w ogólnym rozrachunku traktuję je jako niezaprzeczalny plus niniejszego zestawu, zestawu w którym od początku konstrukcje miałem za niezbyt atrakcyjne i bez polotu. Oj, jakże się w tym aspekcie myliłem, choć budowę zaczynamy i tak od badziewia totalnego, czyli…

latającego skrzydła Goblina.

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue 101

Składa się to bez polotu, niby jakoś wygląda, ale nie, to jest straszne, szczególnie, że zielony wygląda na tym czymś strasznie…

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue 102

I tu znaczenia zupełnie nie ma, że wsiadł tyłem do przodu, czy też bardziej adekwatnie: przodem do tyłu. ;)

Drugie latadło, czyli “Copter” pajączka. Budowa przebiega bardzo przyjemnie, bez większych niespodzianek. Najpierw powstaje kabina, później dodane jest uzbrojenie, na koniec wyrastają wirniki i ogon.

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue 202

Całość o dziwo prezentuje się bardzo ładnie! Na początku byłem wybitnie negatywnie nastawiony do Helikoptera dla Pajączka, jednak podczas składania moje odczucia diametralnie się zmieniły: pojazd okazała się ogromną niespodzianką! Doskonale dobrane kolory, choć zalatują kiczem i tanim marketingowym chwytem, idealnie pasują do pojazdu i bez wątpienia nadają mu swoistego uroku. Oczywiście same kolory to za mało, jednak w tym przypadku także kształt modelu okazał się nad wyraz udany oraz przyjemny dla oka!

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue 205

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue 208

Model jest także bardzo bawialny: oprócz nagromadzenia wirników został wyposażony w strzelające, parami, pociski, oraz wyrzutnię białej sieci.

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue 209

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue 211

I nawet można pokusić się o wytłumaczenie, że korzysta z niej Pajączek: otóż mamy tu dwie kabiny, w jednej zasiada pilot (np.: Power Man), a w drugiej gotowy do akcji przygotowuje się Sieciogłowy (model ma nawet “wypychacz” naszego bohatera!) – pojazd więc sprawdza się wszędzie tam, gdzie trzeba szybko dotrzeć, a brakuje w danym miejscu drapaczy chmur do których można zaczepić sieć!

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue 210

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue 212

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue 213

Jest nieźle! Naprawdę, mimo wcześniejszych obiekcji co do zestawu, jego wady okazały się w ostatecznym rachunku zaletami! Przynajmniej w większości, gdyż latającą kładkę Green Goblina nadal uważam za słabą, jednak w tym zestawie i tak nie ona jest na szczęście głównym elementem. Figurki są rewelacją: Pajączek i Mary Jane naprawdę cieszą oko i są świetne przygotowane, Power Man to doskonały i pomysłowy dodatek w postaci nieco mniej popularnego herosa, a sam Green Goblin, mimo naprawdę przesadzonych zasobów tkanek czy to tłuszczowych czy mięśniowych, sprawdza się jako konkurencja Hulka wprost wyśmienicie. Największym jednak zaskoczeniem jest Helikopter Pajączka, który na początku miałem za kiczowaty, głupi i pokraczny, a okazało się, że nie dość, że świetnie się go składa, to wygląda naprawdę ładnie, i, co najważniejsze, jest bardzo, ale to bardzo bawialny. Uwierzcie mi na słowo, przelatałem nim już całe mieszkanie!

Super Heroes Marvel Universe 76016 Spider-Helicopter Rescue 301

76010 Batman The Penguin Face Off

76010 Batman The Penguin Face Off

Ponownie zapraszam do świata supertrykociarzy, ponownie w formie “szybkiej recenzji”, ponownie w formie zabawy z komiksowymi ramkami. Dajcie znać, czy taka forma Wam odpowiada!

LEGO Super Heroes DC Universe
76010 Batman The Penguin Face Off

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off 76010

Seria: LEGO Super Heroes DC Universe
Rok premiery: 2014
Liczba elementów: 136
Figurki: 2: Batman (nurek), The Penguin
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 15.5 x 14 x 4 cm
Cena: $12.99, £11.99, 14,99 €, 69,99 zł

BrickSet, BrickLink

TLG nie odpuszcza i ostatnio regularnie co roku raczy nas kolejną partią zestawów ze świata Superbohaterów. Co ważne, LEGO sięga zarówno do przepastnych zasobów Marvela jak i DC – co uważam za swoisty ewenement, i bardzo mnie, jako osobę wychowaną na komiksach Tm-Semic, cieszy!

Mimo, że większość zestawów oparta jest bezpośrednio na filmowych licencjach, to jednak relatywnie często zdarzają się zestawy, po prostu korzystające z wizerunku znanych Superbohaterów. Sytuacja taka dotyczy głównie świata DC – akurat to uniwersum jakoś nie może dobrze zadomowić się na kinowych ekranach, co wypada szczególnie blado przy Marvelu – gdzie bohaterowie spod czerwonego loga już od dobrych paru lat doświadczają ogromnych sukcesów w Box Officach.

Zestaw 76010 Batman The Penguin Face Off jest właśnie takim tworem – na pudełku nie znajdziemy żadnej informacji o bezpośrednim nawiązaniu do jakiegokolwiek obrazu kinowego czy telewizyjnego, ale każdy miłośnik trykociarzy zapewne od razu skojarzy uzbrojone pingwiny i wielką żółtą kaczuszkę:

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off Batman 02

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off Batman 01

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off Batman 03

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off Batman 04

Przepiękna muzyka Dannyego Elfmana, niesamowite kreacje aktorskie takich sław kina jak Michael Keaton, Danny DeVito, Michelle Pfeiffer, Christopher Walken, a na stołku reżysera Tim Burton. To oczywiście Batman Returns z 1992 roku, film który wręcz można nazwać arcydziełem i każdy miłośnik kina zapewne dobrze go zna.

Czy sięgając po tak doskonały materiał źródłowy można było stworzyć marny zestaw? Niestety, niedobór klocków, pomysłów, ograniczenia dla projektanta, coś tutaj najwidoczniej nie zagrało tak jak powinno…

Pudełko małe, zgrabne, ozdobione bardzo ładną szatą graficzną. Trochę za dużo na tej małej powierzchni pojawia się logotypów: mamy tu oczywiście czerwony kwadrat LEGO, nazwę serii, logo Batmana, dodatkowo jeszcze wciśnięto logo DC Comics. Dla przypomnienia: dominującym kolorem pudełka jest granatowy: tak TLG oznacza wszystkie obecnie wydawane zestawy ze świata DC, Marvel dla rozróżnienia otrzymał oczywiście kolor czerwony.

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off box

W środku pudełka znajdziemy trzy woreczki z elementami,

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off pack

oraz instrukcję w formie małej książeczki. 36 stron to aż za dużo, niestety jest to przypadek znamienny dla naszych czasów: instrukcje zestawów LEGO obecnie są aż do przesady rozciągnięte, coraz częściej pojawiają się kroki budowy, gdzie przypinamy dosłownie jeden rodzaj klocka!

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off ins

Pod względem elementów LEGO także nas rozpieszcza i serwuje nam multum najróżniejszych odcieni danego koloru. Poniżej trzy elementy: ich kolory to Yellow, Bright Light Orange i Orange. Zróżnicowanie kolorystyczne momentami fajnie wygląda, jednak na dłuższa metę wydaje się zupełnie nieprzydatne i dodatkowo utrudnia budowanie własnych konstrukcji (notoryczne braki klocków w danym odcieniu), do którego TLG, jakby nie było, przecież wciąż namawia?

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off elements

Figurki, czyli coś, co TLG wychodzi ostatnimi czasami rewelacyjnie, jednocześnie jest coraz większym przekleństwem poszczególnych serii, gdzie to właśnie figurki, a nie sama konstrukcja, grają w danych zestawach pierwsze skrzypce. Do tego LEGO wykorzystuje popularność na figurki poprzez odpowiednie ich różnicowanie: tak by wcale nie było łatwo skompletować wszystkich postaci z danej serii. Ten zestaw jest dokładnie takim przykładem: otrzymujemy tu postacie już doskonale znane ze wcześniejszych zestawów: wszak Batman pojawił się już wielokrotnie, a Pingwin także zaliczył już swoją premierę, jednocześnie każda z tych figurek jest całkowicie nowa: Pingwin otrzymał piękne ciepłe ubranko, natomiast Batman wystąpił w roli nurka.

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off figures

Oczywiście kolekcjoner może zakupić same figurki i już. Niestety, i tu pojawia się mały minus: popularność LEGOwych figurek, szczególnie z serii licencyjnych, powoduje, że ich ceny nie są niskie. W przypadku tego zestawu, udało mi się nowy zakupić za promocyjną cenę, która to była niższa, niż obecne oferty na same figurki na popularnym polskim serwisie aukcyjnym! Ot, paranoja, ale nie ma co się w sumie dziwić, jest popyt, więc pojawiają się sprzedawcy którzy z tego korzystają, dopóki znajdują się chętni na zakupy za “zawyżone” ceny, nie ma co się dziwić takim procederom.

Wspomniałem, że z zestawem nie jest najlepiej, przejdźmy więc do budowy. Na początek mała ciekawostka: skuter (?) Batmana (Bat-skuter!) podczas składania ma przyczepiane 4 piękne neonowe groszki, które następnie zupełnie zasłaniane są czarnym elementem! Szkoda tak ładnych elementów, ale za minus absolutnie tego traktować nie można, wszak pięknych groszków nigdy za wiele!

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off seta01

(Bat)Skuter w pełnej okazałości – nie wygląda źle, podzielenie go na dwa moduły prezentuje się całkiem nieźle, jednak jako całość i tak nie wzbudza cieplejszych odczuć.

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off seta02

Kaczuszka! Żółta, duża, straszna! Taka była w filmie. A w zestawie jest tylko pokraczna!!!

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off setb01

Wybitnie to coś nie przypadło mi do gustu, a mordka wygląda wprost tragicznie!

Na koniec pozostały pingwiny wraz z małą krą przyozdobioną diamencikiem. O ile kaczka nie zdobyła mojego serca, to maleńkie pingwiny prezentują się według mnie całkiem uroczo. A dodatkowego uroku dostarcza im wiązki dynamitu które trzymają… płetwą?

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off setc01

Całość prezentuje się niezgorzej!

LEGO Super Heroes DC Universe 76010 Batman The Penguin Face Off setc99

Za plusy bezsprzecznie należy potraktować tu figurki, całkiem nieźle wypadają też pingwiny. Cała reszta niestety ustępuje już pola: kaczka wygląda po prostu brzydko, a Bat-skuter nie wzbudza większych zachwytów, jednocześnie nie ma tu wielkiej tragedii: konstrukcje mogą się podobać, są w miarę bawialne (głównie przez elementy “strzelające”) i mogą dostarczyć chwili przyjemności. Mnie nie zachwyciły, ludziki i pingwiny sobie zostawię, reszta pójdzie pod młotek. Cały zestaw do zastanowienia dla miłośników, ale i tak tylko w przypadku możliwości zakupu za promocyjną cenę.

71005 LEGO Minifigures The LEGO Simpsons Series

71005 LEGO Minifigures The LEGO Simpsons Series

71005 LEGO Minifigures The LEGO Simpsons Series

71005 LEGO Minifigures The LEGO Simpsons Series 00

Seria: LEGO Collectable Minifigures (seria specjalna)
Kolor: błękitny
Premiera: 2014
Cena: Oficjalna 12.00 PLN

Trzecia seria specjalna (po Team GB i The LEGO Movie) Minifigures jak najbardziej zasłużyła na miano “specjalnej”. TLG w tym przypadku podjęło dość dyskusyjną decyzję i odeszło od uformowanej od lat formy minifigurki (która to choćby dokładnie zdefiniowana została w publikacji LEGO Minifigure Year by Year A Visual History), a zaserwowało nam komplet niezwykłych figurek. Oczywiście takie stwierdzenie można traktować także jako dyskusyjne, jednak decyzję LEGO, wydaje mi się, należy uznać w ogólnym rozrachunku za jak najbardziej słuszną – wystarczy tylko popatrzeć na wersję postaci w bardziej klasycznej formie, która to została zaserwowana nam w specjalnym odcinku serialu The Simpsons (premiera 4 maja 2014 roku):

LEGO The Simpsons Poster

Jak dla mnie, wersja z Minifigures, nawet jak pełnoprawnymi minifigurkami nie jest, jest jednak o wiele bardziej atrakcyjna dla oka!

71005 LEGO Minifigures The LEGO Simpsons Series 01

The Simpsons to amerykański obyczajowy serial animowany, który premierę miał w 1989 roku – do dnia dzisiejszego wyprodukowano ponad 500 odcinków! Serial można określić bez wątpienia fenomenem, choć jego styl nie każdemu przypadnie do gustu. Twórcą Sipsonów jest Matt Groening, który na swoim koncie ma także kultową Futuramę. Więcej o serialu bez problemu znajdziecie w przepasanych zasobach internetu, teraz natomiast zapraszam na krótki rzut oka na 16 specyficznych figurek.

Forma opakowania pozostała taka jak we wcześniejszych seriach Minifigures: każda więc figurka jest zapakowana w foliowy, nieprzezroczysty woreczek. Szata graficzna także nawiązuje do już opublikowanych serii, pozostał więc napis “minifigures”, logo LEGO oraz zdjęcie wybranych figurek. Numer serii przysłoniło logo serialu.

71005 LEGO Minifigures The LEGO Simpsons Series pack

W każdym foliowym woreczku znajdziemy, oprócz oczywiście klocków, ulotkę w formie pojedynczej kartki. Jedna strona to lista wszystkich figurek, wraz z polami służącymi do zaznaczania, które to ludziki już trafiły do naszej kolekcji (czyli popularny marketingowy chwyt pozwalający w prosty sposób zwiększyć chęć posiadania całości ;) ).

71005 LEGO Minifigures The LEGO Simpsons Series ins01

Po drugiej stronie otrzymujemy swoistą instrukcję, jak też te figurki składać, jednocześnie jest to świetne wyszczególnienie składkowych ludzików: możemy tu w pełnej krasie podziwiać oryginalne główki oraz mnogość akcesoriów.

71005 LEGO Minifigures The LEGO Simpsons Series ins02

Poniżej lista wszystkich ludzików wraz z informacją, ile danych figurek znajdziemy w kartonowej paczce liczącej 60 saszetek (są trzy pełne serie!) (UWAGA: informację o ilościach zaczerpnąłem z internetów, niekoniecznie musi się zgadzać wszędzie na świecie, choć w przypadku wcześniejszych serii takie zestawienia sprawdzały się.)

01) Homer Simpson (5)
02) Bart Simpson (5)
03) Marge Simpson (5)
04) Lisa Simpson (4)
05) Maggie Simpson (4)
06) Grampa Simpson (3)
07) Ned Flanders (4)
08) Krusty the Clown (4)
09) Milhouse Van Houten (3)
10) Ralph Wiggum (3)
11) Apu Nahaspapeemapetilon (3)
12) Nelson Muntz (3)
13) Itchy (4)
14) Scratchy (4)
15) Chief Wiggum (3)
16) Montgomery Burns (3)

Na chwilę obecną rodzinkę The Simpsons (plus Neda) można znaleźć w dużym i drogim zestawie 71006 The Simpsons House, wersje danych postaci z domku różnią się od tych z Minifigures nadrukami zarówno na torsach jak i główkach. Co ciekawe, aż trzy postacie z domku mają przymrożone oczy co sprawia, że wyglądają strasznie “mulaście” – jak dla mnie wersje główek z Minifigures są o wiele ładniejsze, niestety, o torsach już nie można powiedzieć tego samego: tu wygrywa (przynajmniej dla mnie) domek.

71005 LEGO Minifigures The LEGO Simpsons Series The Simpsons House figs

Co do jakości elementów: źle nie jest, choć do specyficznej formy tych figurek trzeba się przyzwyczaić. Większość główek wykonana jest z twardego plastiku, jednak w przypadku paru zastosowano nieco miększą gumę (nie mam pojęcia, jaka była zasada użycia danego rodzaju materiału). Cała zgraja po złożeniu prezentuje się całkiem nieźle, wrażenie także robi mnóstwo akcesoriów, będącym oczywiście większym lub mniejszym nawiązaniem do samego serialu.

71005 LEGO Minifigures The LEGO Simpsons Series figures

Jedno co mnie nieco zaniepokoiło: z otworzonych saszetek rozpościerał się bardzo mocny smród, ludziki po prostu najzwyklej w świecie capiły, w przypadku wcześniejszych serii także momentami czuć było wyraźny zapach, jednak nie był on zbyt mocny, w tym przypadku miałem wrażenie, jakby ktoś dołożył mi do saszetek bonusy w postaci odpadów z fabryki Pana Burnsa!

Zapraszam do dzielenia się wrażeniami z obcowania z najnowszą serią Minifigures!

6592 Vacation Hideaway

6592 Vacation Hideaway

(Classic) Town
6592 Vacation Hideaway

LEGO 6592 Vacation Hideaway 00

Wśród najróżniejszych serii tematycznych, TLG już od bardzo dawna w swojej ofercie posiada zawsze popularną serię Miastową, kiedyś nazywaną Town, obecnie przemianowaną na jakże oryginalne City. Wśród wiecznie wznawianych remiz czy posterunków policji, najróżniejszych pojazdów, pociągów czy samolotów, nieodzownym motywem wpływającym na styl miasta są bez wątpienia domki, takie najzwyklejsze, pozwalające naszym plastikowym ludzikom na chwilę prywatności pod własnym dachem.

Seria: (Classic) Town
Rok premiery: 1990
Liczba elementów: 103 (wg Bricklinka)
Figurki: 2
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 19 x 14.5 x 4.5 cm
Cena: Bricklink: od 69.50 zł do ponad 600 zł za nowy (średnia za używany ok 130 zł)

BrickSet, BrickLink

W ostatnich latach domki to nie tylko domena City, wszak świetnych i niezwykle dopracowanych budynków dostarcza nam od lat seria Modular Buildings, także Winter Village potrafi zachwycić małymi cudami architektury. Paradoksalnie, od paru lat świetne domki pojawiają się nie bezpośrednio w serii City, a Creator (w tym roku otrzymujemy choćby takie perełki jak 31025 Mountain Hut i 31026 Bike Shop & Cafe).

Tymczasem chciałbym Was zaprosić na krótka wycieczką do roku 1990: niniejszy zestaw niedawno w różnych rupieciach odnalazła moja siostra, wyszorowała elementy z kurzu i złożyła całkiem przyjemną konstrukcję. Niestety, pudełko się nie zachowało, zestaw pochodzi z lat naszej młodości, a wtedy niestety nie dbaliśmy o każdy kartonik, tak więc nie mam możliwości go obfotografowania. Na szczęście ku ratunkowi śpieszy internet i choćby na BrickShelfie możecie znaleźć galerię świetnych fotek pudełka od tegoż zestawu.

Pudełko wpisywało się w styl z tamtych lat, cechujący się elegancją i brakiem obecnie wszędobylskich efektów komputerowych. Na stonowanym, ciepłym kolorystycznie tle ukazano zestaw w całej okazałości, samo pudełko natomiast nie posiada nagromadzenia obecnie niezbędnych nazw, ostrzeżeń i komunikatów. Z tyłu znalazło się parę propozycji, co też z tych klocków można jeszcze złożyć, jak mam być szczery, raczej nie ma tu nic ciekawego, lepiej wykazać się własną inwencją i zaufać swojej wyobraźni.

Instrukcja pewnie będzie zaskoczeniem, szczególnie dla nieco młodszych miłośników klocków,

LEGO 6592 Vacation Hideaway ins01

a mianowicie nie otrzymujemy tu żadnej książeczki, a jedynie jedną, choć dość sporych rozmiarów, kartkę z planami budowy! Jak widać, kiedyś nawet nie całkiem małe modele mogły się obejść bez książeczek z często aż do przesady rozciągniętymi krokami budowy.

LEGO 6592 Vacation Hideaway ins02

LEGO 6592 Vacation Hideaway ins03

W zestawie znajdziemy dwie figurki, najprawdopodobniej małżeństwo, z jednakowymi, klasycznymi, buźkami. Obecnie spora rzadkość, kiedyś w zupełności te dwie kropki i mały łuk wystarczał. Także na torsach widać wyraźnie o wiele większe uproszczenie, nie ma tu niestety jak zachwycać się detalami czy pietyzmem wykonania. I pod tym względem obecne produkowane ludziki bezsprzecznie wygrywają, może “klasyka klasyką”, ale jednak piękno dzisiejszych torsów i różnorodność wśród główek pozwalają na o wiele większe zachwyty.

LEGO 6592 Vacation Hideaway figures

Zaczynamy budowę, podstawą będzie kwadratowa jednolita płytka, element obecnie także niezbyt popularny.

LEGO 6592 Vacation Hideaway 01

LEGO 6592 Vacation Hideaway 02

Domek powstaje w szybkim tempie, obok czerwonych ścian i żółtego dachu pojawiają się dodatki jak lampy, komin i numer samego budynku. Okno w dachu można odchylać, samą szybę zdobi urokliwa naklejka. Jako że to najwyraźniej lato w pełni, nie zabrakło roślin oraz grilla. Mały biały płotek wygląda nieco karykaturalnie, ale pasuje w sumie do całości.

LEGO 6592 Vacation Hideaway 03

LEGO 6592 Vacation Hideaway 04

LEGO 6592 Vacation Hideaway 05

I jak wrażenia? Czerwone ściany i żółty dach w dzisiejszych czasach, gdy panuje ogromna różnorodność kolorystyczna, mogą razić, jednak absolutnie i tak nie można odmówić konstrukcji wyraźnego wdzięku. Można powoływać się na sentymenty, dobre wspomnienia, postarać się o większą analizę tamtych czasów i dostępności oraz różnorodności na rynku zabawkarskim produktów nie tylko pokroju klocków LEGO, jednak wszystkie takie niuanse nie zmieniają faktu, że dla mnie taki prosty i pstrokaty domek ma po prostu duszę. Obecnie miło mi się go budowało, i dobrze się podczas składania bawiłem. Jednak czy taki model miałby rację bytu w dzisiejszych czasach?

70810 MetalBeard’s Sea Cow

70810 MetalBeard’s Sea Cow

Jako że lubuję się w Pirackich klimatach, na zestaw 70810 MetalBeard’s Sea Cow już od pierwszych zapowiedzi ciekła mi ślinka. A gdy jeszcze motywy Pirackie zostaną podlane Steampunkowym sosem i naprawdę momentami dziwacznymi pomysłami, okazuje się, że otrzymujemy naprawdę nieprzeciętny zestaw.
Recenzja zestawu pierwotnie ukazywała się w odcinkach – nazwanych wyprawami – na blogu 8studs, a także spiętym z nim facebookiem (serdecznie zachęcam i zapraszam do “polubienia”! ;) ), na niniejsze forum trafia już jako jedna całość, choć podział na wyprawy został zachowany.

The LEGO Movie 70810 MetalBeard’s Sea Cow set 2

Seria: The LEGO Movie
Rok premiery: 2014 (luty)
Liczba elementów: 2741
Figurki: 6: Benny, Emmet, Vitruvius, Wyldstyle, Queasy Kitty, Mini MetalBeard
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 58 x 47.5 x 12 cm
Cena: $249.99, ?169.99, 249,99 €, 999,99 zł

BrickSet, BrickLink

Opowieści ze wzburzonych mórz 01

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa pierwsza

TLG wpadło na pomysł o tyle prosty co genialny. Licencja na własne produkty? Film w którym główną rolę grają minifigurki oraz zestawy LEGO, które to, po wyjściu z kina, możemy nabyć w sklepie z zabawkami? Może nieco błędne koło, ale sprawdza się, zestawy podobno sprzedają się jak świeże bułeczki, a sam film okazał się wielkim hitem.

Jak to u TLG często bywa, w ich ofercie czasem można znaleźć też coś całkiem specjalnego. Zestawy takie potocznie noszą miano ekskluzywnych i zazwyczaj charakteryzują się sporymi rozmiarami nader ciekawymi konstrukcjami. W przypadku The LEGO Movie pierwszym takim wypuszczonym na rynek zestawem okazał się oryginalny statek Stalowobrodego, uzupełniony o takie dodatki jak choćby… piętrowa kanapa. Zarówno kanapa jak i statek odegrały swoje pięć minut na kinowym ekranie i o ile kanapa nie porywa, to statek od pierwszych zapowiedzi zdobył moje serce.

Zestaw, jak na ekskluzywa przystało, niestety swoje kosztuje. Jednak do dyskusji o cenie nadejdzie czas w podsumowaniu, teraz warto się przyjrzeć, co też dostajemy za tę niemałą kwotę.

The LEGO Movie 70810 MetalBeard’s Sea Cow box 1

Szata graficzna zachwyca – świetne zdjęcie statku w całej okazałości idealnie wypełnia przednią ściankę pudełka, klockowe morze, ciemne nastrojowe tło, zarys księżyca tylko potęgują dobre wrażenia. Samo logo serii mogłoby być nieco mniejsze, ale jakoś strasznie nie przeszkadza. Dwa narożniku upiększono motywami taśmy filmowej, w dolnym prawym znalazło się dodatkowo miejsce na wyszczególnienie figurek które znajdziemy w pudełku – jak na tak duży zestaw, nie ma ich niestety tutaj zbyt dużo…

70810 MetalBeard’s Sea Cow box01

Z tyłu pudełka główne zdjęcie prezentuje statek z nieco innej perspektywy. Dodatkowe zdjęcia prezentujące funkcjonalność modelu zostały ułożone w formie przypominającej kolejne kadry kliszy filmowej, trzeba przyznać, efekt jest naprawdę znakomity!
Dodatkowo zamieszczono także małe zdjęcie ukazujące budowę modułową statku, a przy okazji zaznaczono tu wymiary głównego modelu: 61 na 58 cm to nie w kij dmuchał!

70810 MetalBeard’s Sea Cow box02

Boczne ścianki to standardowe informacje (jakby ktoś pytał: są Chiny…) oraz dodatkowe zdjęcia, w tym ponownie wyszczególnienie figurek w skali 1 : 1 – zmieściły się bez problemu, wszak pudełko ma aż 12 cm grubości!

70810 MetalBeard’s Sea Cow box03b

Mimo sporych rozmiarów, pudełko zostało całkiem dobrze wypełnione, wolnej przestrzeni w środku wcale zbyt dużo nie występuje.

70810 MetalBeard’s Sea Cow box04

Czas wysypać zawartość!

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa druga

W wielkim pudle znajdziemy… woreczki. Całą chmarę woreczków! Większość została ponumerowana. Dla kronikarskiego porządku pozwolę sobie wypunktować:
nr.: 1 – 1 sztuka
nr.: 2 – 2 sztuki
nr.: 3 – 2 sztuki
nr.: 4 – 1 sztuka

70810 MetalBeard’s Sea Cow  pack01

nr.: 5 – 2 sztuki
nr.: 6 – 2 sztuki
nr.: 7 – 3 sztuki

70810 MetalBeard’s Sea Cow  pack02

nr.: 8 – 2 sztuki
nr.: 9 – 2 sztuki

70810 MetalBeard’s Sea Cow  pack03

I dodatkowo jeden woreczek pozbawiony jakiegokolwiek numerku. W sumie więc znajdziemy tutaj aż 18 woreczków z elementami!

O czym to świadczy? Biorąc pod uwagę, że niektóre woreczki zawierają ledwie dwie garści klocków, a po wysypaniu elementów otrzymujemy sporych rozmiarów stertę zupełnie niepotrzebnej szeleszczącej folii – szkoda, że akurat pod tym aspektem TLG nie myśli o ochronie środowiska… Zresztą wcześniej rozwodziłem się, że pudełko jest wypełnione całkiem dokładnie, a wolnego miejsca nie ma wcale dużo. A tu okazuje się, że to bzdura! Przesypałem elementy do mniejszych woreczków strunowych, zachowując podział wg numeracji, i takie moje pakunki włożyłem do pudełka. Wypełniło się zaledwie do połowy! Ech, mrzonki o ekologii… (abstrahując od tematu, że oczywiście trochę luzu musi zawsze zostać – takie wymagania są podczas pakowania oraz transportu…)

70810 MetalBeard’s Sea Cow  pack05

Wróćmy jednak do statku. Oprócz tych 18 woreczków znajdziemy tutaj jeszcze parę klocków luzem (składowe kadłuba), mały arkusz naklejek oraz instrukcję. Instrukcję i naklejki zostały spakowane do osobnego woreczka i dodatkowo usztywnione tekturką – to akurat bardzo dobry pomysł, taka metoda pakowania idealnie zabezpiecza papier przed uszkodzeniem. Instrukcja zresztą w tym zestawie robi ogromne wrażenie, ale więcej na ten temat już podczas kolejnej wyprawy…

70810 MetalBeard’s Sea Cow  pack04

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa trzecia

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins01

Instrukcja. Zauważcie, że zastosowałem tu liczbę pojedynczą! Ogromny zestaw składający się z prawie trzech tysięcy elementów posiada plany składania zebrane tylko w jednej instrukcji! Rzecz doprawdy rzadko spotykana, a moim zdaniem powinna być taka praktyka stosowana o wiele częściej. Ale ja po prostu nie lubię dzielenia, wolę stokroć bardziej jedną porządną księgę, niż wiele cienkich broszurek, do tego jeszcze np.: różniących się papierem (a przez to jakością druku) na okładce.
Ale to taki mój fetyszyzm, co jednak w przypadku niniejszego zestawu przekłada się na kolejny plusik.

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins02

Instrukcja ma format zbliżony do A4 (dokładnie to 276×209 mm) i w sumie liczy aż 292 strony (razem z okładką)! Taka liczba storn przekłada się na grubość księgi, która to wynosi prawie centymetr! Aż przyjemnie wziąć ją do rąk!
Nie obyło się niestety bez technicznej wpadki: ktoś najwidoczniej zapomniał, że to spory grubas i zupełnie zignorował odpowiednią oprawę graficzną grzbietu – obecnie tutaj widać po prostu połączenie przedniej i tylnej okładki – rzecz mało estetyczna i niedopuszczalna w profesjonalnych publikacjach…

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins03

Co do zawartości: to jest ona standardowa i niestety bez żadnych wodotrysków: szkoda, że w serii The LEGO Movie nie zastosowano jakiegoś bardziej klimatycznego tła niż standardowe niebieskie z żółtymi obwódkami. Instrukcja rozpoczyna się od ukazania co też z elementów pochodzących z danych woreczków możemy zbudować:

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins04

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins05

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins06

Kolejna strona wyjaśnia jak używać pomarańczowego ustrojstwa pomocnego w rozkładaniu budowli oraz zachęca do kolejnego otwierania poszczególnych woreczków z elementami.

Plany budowy! Jest tego trochę! Na tę chwilę nie powiem Wam, jak sama instrukcja się sprawdza, dopiero zabieram się za składanie, jak coś mi się rzuci w oczy, nie omieszkam o tym w kolejnych wyprawach wspomnieć.

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins07

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins08

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins09

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins10

Klocków sporo, do tego różnorodnych, więc absolutnie nie powinien dziwić indeks elementów zajmujący aż cztery strony!

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins11

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins12

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins13

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins14

Księga kończy się trzema reklamami, w tym dwoma nawiązującymi do linii The LEGO Movie oraz jedną z moim “ulubionym” wrzeszczącym bachorem.

Na małym arkuszu naklejek znajdziemy sporo okiennych kratek, dwie mapy, dwa rysunki techniczne potocznie zwane blueprinty (!) oraz obraz i trochę ozdobników, w tym nazwę okrętu. Chyba skusze się i je przykleję.

70810 MetalBeard’s Sea Cow stickers

Pudło, jego zawartość i instrukcja za nami, czas więc przejść do najważniejszej atrakcji, czyli budowania!

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa czwarta

W zestawie znajdziemy sporo najróżniejszych klocków, warto więc przyjrzeć się, co ciekawszym elementom.
Jako że to statek, oczywiście nie mogło zabraknąć składowych kadłuba,

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements01

masztów i takielunku,

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements02

oraz kotwic, koła sterowego i innych dziwolągów, bez których prawdziwy statek nie może się obejść.

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements03

Żaden porządny okręt nie może obejść się bez armat!. Najlepiej strzelających i w przyzwoitej liczbie: tutaj otrzymujemy ich aż sześć!

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements04

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements05

Dotychczasowi rekordziści w postaci 6285 Black Seas Barracuda, 6286 Skull’s Eye Schooner i 10210 Imperial Flagship posiadali po cztery armaty, oj, mogliby mieć spore problemy w spotkaniu z Morska Krową!

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements00

Jednak, już chyba wiecie, Morska Krowa nie jest zwykłym statkiem, stąd też znajdziemy tutaj takie elementy jak ogromne śmigła, rury wydechowe oraz wielkie… felgi!

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements06

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements07

Technicowców zapewne zainteresują takie oto patyczki, czyli Axle Pin 3L with Friction Ridges Lengthwise. Jest to tegoroczna nowość, na chwilę obecną, dostępne są w zaledwie paru zestawach. W statku znajdziemy ich cztery sztuki.

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements12

Wśród drobnicy znajdziemy sporo broni, bicze Indiany Jonesa, złoty łom oraz złote krany (!), czarne skrzydła, sekstant, hak, flaszki, globus i inne…

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements08

Globus i rafandynka debiutowały w 2011 roku przy okazji licencyjnej serii Pirates of the Caribbean, dotychczas globus pojawił się w dwóch zestawach (4191 The Captain’s Cabin i 10224 Town Hall) a rafandynka w czterech (Haunted House, Thanksgiving Feast, The Captain’s Cabin i Classic Pirate Set).

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements09

Bardzo przyjemnym uzupełnieniem jest mała gromada zwierzaków: papuga idealnie pasuje do pirackich klimatów, szczur dobrze się tu zadomowił, tak więc okrętowi najwidoczniej nie grozi zatonięcia, a krowa… Krowa?
Krowa pełni tutaj rolę galionu, ot, pomysł wielce oryginalny i idealnie odzwierciedlając nazwę jednostki.

Sama krowa to całkiem spory unikat, dotychczas w kolorze brązowym pojawiła się tylko w jednym zestawie (10193 Medieval Market Village), dodatkowo łaciatą można było spotkać na farmie (zestaw 7637 Farm).

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements10

Furorę ostatnio robią nowe małe przeguby kulowe, całkiem ciekawie także wygląda okrągły plate 2×2 z dziurką pośrodku. Natomiast prywatnie nie lubię zupełnie zbędnych elementów w postaci choćby bricka 1×1 i wysokości 3: spokojnie przecież można złożyć cztery bricki 1x1x1!

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements11

Czas przystąpić do składania, ale jeszcze wcześniej: rzut oka na figurki!

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa piąta

W zestawie znajdziemy w sumie 6 figurek, w tym 4 minifigurki i dwie figurki składane z klocków. Biorąc pod uwagę wielkość zestawu, nie jest to wiele i szczerze mówiąc, miałem nadzieję na liczniejszą załogę… (Batman? Gdzie jest Batman?*)

Dwie pierwsze minifigurki to główni bohaterowie całej opowieści, otrzymujemy więc postać Neo zwaną tym razem:

Emmet
(czyli w filmie: Chris Pratt/Piotr Bajtlik)

Strój budowlańca, ulizana fryzurka z małym kogutem, główka z jednej strony radosna, z drugiej przerażona. Na spodenkach widać plakietkę z imieniem, tak więc te nóżki już na zawsze zostały przypisane tej postaci. Emmet do pleców ma przyczepiony klocek oporu, czyli dziwną czerwoną cegiełkę z dodatkowym otworem z boku. (mały spojler (zaznacz by przeczytać): jak zakrętka z dziurką ma skutecznie zamknąć tubę z klejem?).

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 01-1

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 01-4

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 01-2

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 01-3

Wyldstyle – Żyleta – Lucy
(czyli w filmie: Elizabeth Banks/Ewa Andruszkiewicz-Guzińska)

Śliczna fryzurka, bardzo ładna podwójna buźka, rewelacyjny strój z przepięknymi ozdobnikami. Całość uzupełnia odpowiednio dobrany kaptur. Śliczna i naprawdę urokliwa figurka (wersję z Dzikiego Zachodu znajdziecie w najnowszej serii Kolekcjonerskich Minifigurek)!

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 02-1

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 02-3

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 02-2

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 02-4

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 02-5

Benny – Benek
(czyli w filmie: Charlie Day/Maciej Kowalik)

W niniejszym zestawie Benny pojawia się po raz pierwszy, choć nie będzie to jego jedyny występ, wszak trudno, by był nieobecny w zestawie 70816 o wszystko mówiącej nazwie “Benny’s Spaceship, Spaceship, SPACESHIP!”

Benny jest klasyczną figurką kosmonauty pochodzącą z… no właśnie, z tym jest trochę zamieszania. W filmie zostało podane, że pochodzi z lat 80′, co jak najbardziej jest prawdą, niestety takie książeczki jak Życie jest czadowe Przewodnik po filmie z wydawnictwa Ameet podają, że pochodzi z 1979 roku, co jest po prostu totalną bzdurą.

Opierając się na Collector’s Guide (2 Edition) oraz LEGO Minifigure Year by Year warto nieco to usystematyzować.
Minifigurki w takiej formie jaką obecnie dobrze znamy, czyli z ruchomymi nóżkami i rączkami, pojawiły się w 1978 roku. Wtedy to na rynku zadebiutowały z nimi zestawy Town, Castle oraz Space. W tamtym roku pojawiło się dwóch kosmonautów, wyglądali prawie identycznie, różnili się jedynie kolorem: i tak otrzymaliśmy wtedy kosmonautę białego oraz czerwonego. Wkrótce dołączył do nich gostek w żółtym uniformie (1979), natomiast dopiero w roku 1984 grono to rozszerzyło się o czarnego oraz niebieskiego kosmonautę.

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03 6805 Astro Dasher

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03 6820 Starfire I

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03 6940 Alien Moon Stalker

Tak więc nasz Benny narodził się najwcześniej w 1984 roku, choć oczywiście może pochodzić z jakiegoś zestawu wydanego w latach późniejszych. Zresztą wiek dobrze na nim widać: logo serii Space swoje już przeżyło, tak samo hełm na którym widać pęknięcie. Hełm w przypadku Bennyego to prawdziwy majstersztyk, i miłe mrugnięcie okiem do starszych miłośników LEGO, którzy dobrze pamiętają, właśnie jak te hełmy lubiły pękać. Zdradzę Wam tajemnicę: pęknięty hełm który nosi Benny tak naprawdę nie jest pęknięty, a jest to jedynie odpowiednio wymodelowany element.

Warto też zwrócić uwagę na buźkę, dwustronna główka po jednej stronie została ozdobiona szerokim uśmiechem, druga strona to także nawiązanie do klasyki i to dość dokładne: oczka są w pełni czarne, nie pojawiają się tu małe białe kropeczki jak w nowszych główkach – ot mały szczegół, ale potrafi cieszyć!

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03-1

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03-2

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03-3

Poniżej Benny w otoczeniu klasycznych kosmonautów, niestety, zdjęcie to jest nieco oszukane i znajdują się na nim figurki pochodzące z serii Vintage Minifigure Collection które niby miały nawiązywać do klasycznych postaci, ale niestety nie są idealnym odwzorowaniem i pomijając niezbyt dobą ich Chińską jakość różnią się choćby… hełmami (nie pogubiliście się?)!

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03-4

Hełmy z tamtego okresu to zresztą dość ciekawy i pogmatwany temat, jak macie ochotę bardziej go zagłębić, polecam artykuł Space Helmets na Quest For Bricks.


Zdjęcie z Quest For Bricks

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 00

Vitruvius – Witruwiusz
(czyli w filmie: Morgan Freeman/Miłogost Reczek)

Marcus Vitruvius Pollio był twórcą człowieka witruwiańskiego, czyli wizerunku nagiego mężczyzny wpisanego w okrąg i kwadrat, a także traktatu “O architekturze ksiąg dziesięć” w której zawarto podstawowe składowe Architektury, czyli Piękno, Celowość oraz Trwałość. Patrząc na postać Witruwiusza z filmu The LEGO Movie, nie trudno pokusić się o stwierdzenie, że bez wątpienia Marcus Vitruvius Pollio był jego pierwowzorem. Oprócz tego, mimo że jest ślepy, może spoglądać w przyszłość, kleci rymowane przepowiednie, jest przywódca Architektów i podobno dobrze brzdąka na pianinie. A do tego mówi głosem Morgana Freemana, czego niestety w naszym kraju w kinach nie uświadczymy…

Kolorowy strój jak u Hippisa, zawiązana na węzeł broda, spięte długie włosy przyozdobione opaską. Dwustronna buźka pasuje do postaci, podobnie jak biała laska przyozdobiona kryształem prosto ze wspaniałej serii Monster Fighters. Niestety nie można tego samego powiedzieć o płaszczu, owszem, wygląda rewelacyjnie gdy się mieni, ale płaszcz który aż tak rzuca się w oczy dla ukrywającej się postaci? A co tam, najważniejsze że wygląda efektownie! Postać Witruwiusza pojawiła się także w zestawie 70809 Lord Business’ Evil Lair.

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 04-1

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 04-3

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 04-2

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 04-4

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 04-5

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 04-6

* w 70815 Super Secret Police Dropship

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa szósta

Queasy Kitty – Kicia Rożek
(czyli w filmie: Alison Brie/Marta Dobecka)

Kicia Rożek uosabia to co w internecie najlepsze, czyli słodkie kotki i wesołe jednorożce. Nasza bohaterka ma wiele twarzy, potrafi być wesoła (zazwyczaj), elokwentna (w krawacie i w okularkach), także… (ciii… to jej sekret, dowiecie się z filmu!), nie obce jej też choroby, jak choćby choroba morska…

Biedna Kicia Rożek, całkowicie zieleniała, i to w paru dziwacznych odcieniach…

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 05-1

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 05-2

Kicię Rożek znajdziecie w paru zestawach z serii The LEGO Movie, w każdym prezentuje się nieco inaczej, wersja “chora” występuje tylko w przypadku statku.

Mini MetalBeard – Stalowobrody
(czyli w filmie: Nick Offerman/Adam Bauman)

Stalowobrody to moja ulubiona postać z filmu, wszak to Pirat, do tego wielce oryginalny. Gdy zapowiedziano Latającą Krowę, byłem niezmiernie ciekaw, jak zostanie rozwiązana w tym zestawie sprawa jego figurki. Wszak postać ta pojawiła się już w 70807 MetalBeard’s Duel i tam absorbowała całkiem pokaźną liczbę elementów. Powtórka więc raczej nie wchodziła w rachubę. Projektanci wybrnęli z tego całkiem sprytnie i ukazali nam… wersję pomniejszoną. Mały rekin, mniejszy miecz, koło sterowe, armaty (czemu czarne???), kotwica, tylko skrzynia (tym razem pusta!) i głowa pozostały w “normalnej skali”. Mini Stalowobrody prezentuje się nader ciekawie i bez wątpienia się udał, choć nie ma co się oszukiwać – do większego “brata” oczywiście się nie umywa, ale za to można go bezproblemowo zapakować do kieszeni i zabrać na wyprawę do pracy czy szkoły!

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 06-1

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 06-2

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 06-3

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 06-4

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 06-5

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa siódma

Budujemy!

Ale jeszcze nie statek. Jak w przypadku większości zestawów, główny model powstaje na samym końcu. Wcześniej czas na przystawki!

Piętrowa kanapa, czyli dwie kanapy: jedna nad drugą. Pomysł karkołomny i niezbyt sensowny, wszak majdające nogi osób zajmujących wyższy poziom będą skutecznie przeszkadzać osobom siedzącym niżej. Hm… Wytłumaczenie niby i sensowne, ale piętrowa kanapa jest przeznaczona dla Minifigurek, a te, jak dobrze wiemy, nie posiadają kolan, tak więc siłą rzeczy, żadnych majdających nóg tutaj nie będzie…

70810 MetalBeard’s Sea Cow 101

70810 MetalBeard’s Sea Cow 102

Kanapa ani pod względem konstrukcyjnym ani wizualnym mnie nie porwała, może gdyby była nieco “cięższa”, przypominała rzeczywiście dwie porządne kanapy, prezentowała by się bardziej “dostojnie”, a tak, to wygląda trochę nijak. I te study rozmieszczone niesymetrycznie, po co tak? Na kanapie mieszczą się oczywiście bez problemu minifigurki, jednak pod warunkiem, że nie mają niczego na plecach. Benek wiec ze swoją butlą normalnie nie usiądzie, Emmet także musi kombinować z klockiem oporu, Żyleta trochę ryzykuje, że siedząc w ten sposób uszkodzi swój piękny różowy kapturek…

70810 MetalBeard’s Sea Cow 103

Stalowobrody w ogóle na kanapę nie wejdzie, ale akurat on nie ma co na niej szukać, wszak ma swój wypasiony statek!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 104

70810 MetalBeard’s Sea Cow 105

Dwie kostki, czyli przedstawiciele ciemnej strony, budzą u mnie bardzo ambiwalentne odczucia. W tym modelu spokojnie mogłoby ich nie być, choć należy przyznać, że jak na niby proste sześciany, buduje się je bardzo przyjemnie oraz są nawet dość bawialne! Mniejsza kostka dzięki prymitywnemu mechanizmowi wyrzuca zwiniętą siatkę (działa to tak sobie, trochę tu mało miejsca i na siatkę i na odpowiedni “wyrzut”), większa kostka posiada otwierane boki, dzięki czemu otrzymujemy całkiem fajne “skrzydełka” z podwieszonymi pociskami. Dodatkowo wyposażona jest w ukryty radar. Plus także za ramiona, a dokładnie za ich zakończenie – wyglądają naprawdę groźnie!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 201

70810 MetalBeard’s Sea Cow 203

No cóż, przystawki nie porywają, jednak jakby nie było, są tylko przystawkami, teraz wreszcie czas na główne danie!

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa ósma

Budowę statku rozpoczynamy oczywiście od kadłuba. O dziwo, początek zupełnie nie wskazuje, że docelowo powstanie z tego wielki okręt – zobaczcie zresztą sami, jaka to maciupka, jak twierdzi sam Stalowobrody, łupinka:

70810 MetalBeard’s Sea Cow 301

Armaty, wyciory, skrzynia z amunicją, beczka, czyli normalne wyposażenie każdego pirackiego okrętu. W niniejszym okręcie warto podkreślić, że armaty już od razu okupują obydwie burty!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 302

Ster i śruba przypominająca śmigło. Śruba na żaglowcu? Przepięknie zdobiony ster? Już widać, że ten statek nie będzie zwykłą jednostką pływającą!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 303

Konstrukcja szybko rośnie, pojawia się coraz więcej ozdobników i ciekawych kształtów. Dwie kotwice, po jednej na każdą burtę, połączono łańcuchami z pionowym pałąkiem – dzięki temu otrzymujemy prosty i funkcjonalny mechanizm ich opuszczania i podnoszenia.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 304

Kolejne elementy przypominają nieco wykończenie drakkarów, przynajmniej pierwsza, ozdobiona “tarczami”, para.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 305

70810 MetalBeard’s Sea Cow 306

Łupinka prezentuje się już całkiem zgrabnie!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 307

Zaczyna powstawać tylna nadbudówka, czyli kasztel rufowy, znajdziemy tu beczkę z bronią, sporo ozdobników, tajemnicze złote krany,

70810 MetalBeard’s Sea Cow 308

a także żyrandol!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 309

Kasztel musi prezentować się godnie, tak więc nie można żałować złotych ozdobników czy flag. Okna to wymieszanie krat z szybkami przyozdobionymi naklejkami mającymi te kraty przypominać. Prezentuje się to trochę kiczowato…

70810 MetalBeard’s Sea Cow 310

Jeszcze potrójne lampy, łańcuchy, czarne skrzydełka oraz śmigła: jedno małe, drugie całkiem sporych rozmiarów! Pierwszy moduł nadbudówki jest już gotowy!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 311

70810 MetalBeard’s Sea Cow 312

Czas przystąpić do składania niezwykle bogatej w wyposażenie kabiny.

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa dziewiąta

Budowę kabiny rozpoczynamy jako osobny moduł.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 401

Znajdą się w niej takie obowiązkowe elementy jak mapy, nie zabraknie także miejsca na obraz dziadka (?), oraz plany techniczne, czyli blueprinty! Wszystkie wymienione tutaj elementy są niestety naklejkami, szkoda, że nie załączono w tym przypadku chociaż klasycznych, drukowanych map.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 402

Jako naklejki występują też dodatkowe ozdobniki z motywami kół zębatych, a także sama nazwa statku umiejscowiona pod tylnymi oknami kabiny.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 403

W środku znalazło się miejsce dla naprawdę sporej liczby najróżniejszego wyposażenia, oprócz wspomnianych map i blueprintów, znajdziemy tutaj sekstans, globus, rafandynkę, jakieś dziwne ustrojstwa, a także skrzynię pełną skarbów! Co ciekawe, ani w skrzyni, ani w ogóle na całym statku nie uświadczymy ani jednej złotej monety! W seriach takich jak Pirates, Pirates II, a także Pirates of the Caribbean monety zawsze były obowiązkowym elementem, szkoda, że tutaj ich poskąpiono!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 404

Ściany kabiny od zewnątrz prezentują się wprost rewelacyjnie: wiele “nierówności”, szczegółów w stylu pistoletów nad drzwiami, czy biczów Indiany Jonesa, złotych wstawek, wszystko to prezentuje się bardzo ładnie. Jak dla mnie dobre wrażenie nieco umniejszają szybki z naklejkami imitującymi kratki, po prostu nie pasują mi do wymuskanej reszty.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 405

70810 MetalBeard’s Sea Cow 406

Gotowy moduł kabiny przyczepiamy do reszty statku. Tu uwaga: mimo że kabina powstawała jako osobny moduł, to po skończeniu budowy całego statku nie będzie zdejmowalna! Na szczęście kolejny moduł, czyli “kanapę przy kole sterowym” będzie już można łatwo odczepiać, dzięki czemu nie będzie problemów, by zajrzeć do środka kabiny.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 407

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa dziesiąta

Jako dzieło kończące konstrukcję kasztelu rufowego powstaje dziwny układ przypominający z jednej strony kanapę, a z drugiej coś na kształt tarasu widokowego, nawet znalazła się tutaj luneta! O ile luneta czy wykorzystanie biczy Indiany Jonesa prezentuje się całkiem przyzwoicie, to całość tej konstrukcji uważam za słabą, a na pewno niewspółgrającą ze wcześniejszymi wymuskanymi składowymi okrętu. Coś tu niestety zabrakło, jednak na szczęście, gdy element ten przyczepimy do statku, nieco zlewa się z całością i złe wrażenie momentalnie pryska. Dobrze natomiast prezentuje się tutaj maszt, który wieńczy układ dwóch złotych proporców i ciekawie złożone plastikowe białe żagle.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 502

70810 MetalBeard’s Sea Cow 501

Warto od razu podkreślić, że w przypadku Latającej Krowy nie uświadczymy ani jednego żagla materiałowego, zamiast nich otrzymujemy konstrukcje wykorzystujące trzy rodzaje (każdy rodzaj w wersji prawej i lewej) Technicowych białych owiewek, dodatkowo identyfikowanych przez wyraźnie na nich wytłoczone numery elementów. W całym zestawie otrzymujemy kolejno następujące elementy tego typu:
- #1 Small Smooth Short, Side A (3 sztuki)
- #2 Small Smooth Short, Side B (2 sztuki)
- #13 Large Short Smooth, Side A (3 sztuki)
- #14 Large Short Smooth, Side B (2 sztuki)
- #17 Large Smooth, Side A (11 sztuk)
- #18 Large Smooth, Side B (10 sztuk)

Pomysł wydawał mi się cokolwiek karkołomny, spójrzcie tylko na te klocki: owszem, do Technicowych konstrukcji pasują perfekcyjnie, ale jako żagle?

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements13

Okazuje się, że sprawdzają się wprost wyśmienicie! No i nic nie będzie się strzępić! ;)

70810 MetalBeard’s Sea Cow 503

Kolejnym modułem jest “stanowisko strzelnicze” wyglądające nieco może za bardzo futurystycznie, ale jednak pasujące do całości okrętu. Niestety po połączeniu ze statkiem działka poruszają się tylko góra/dół, nie ma możliwości obracania ich w poziomej płaszczyźnie…

70810 MetalBeard’s Sea Cow 504

Bardzo ciekawie prezentuje się bukszpryt z żaglem przypominającym płetwę rekina oraz z galionem, czyli zgodnie z nazwą okrętu: krową ze skrzydłami.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 505

70810 MetalBeard’s Sea Cow 506

Wkradł się tu jednak mały niesmak konstrukcyjny: bukszpryt jest wzmocniony w tylnej części Technicowym patyczkiem, czyli Axlem, w tym przypadku o długości 5. Długość niefortunnie tutaj wybrana, gdyż patyczek niestety trochę wystaje, przez co nie można do końca wpiąć zaślepki: pozostaje szczelina, na szczęście dość mała i nie rzuca się jakoś bardzo w oczy.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 508

70810 MetalBeard’s Sea Cow 507

Łączymy wszystko w całość i trzeba to przyznać: okręt prezentuje się już przepięknie!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 509

A to jeszcze nie koniec!

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa jedenasta

Ukryte skarby, szczurek, wielkie “felgi” ze śmigłami, palenisko, skrzynia z narzędziami, monumentalny komin i wysoki, naprawę wysoki maszt przyozdobiony żaglami. A wszystko to wieńczy bocianie gniazdo i stylowy proporzec wykorzystujący złoty sai. W tym module aż czuć steampunkowy klimat!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 510

Wreszcie statek jest gotowy! Zobaczcie sami, tu naprawdę jest co podziwiać, a mnogość detali i szczegółów wprost poraża!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 511

70810 MetalBeard’s Sea Cow 512

70810 MetalBeard’s Sea Cow 513

Przy dużym Stalowobrodym z zestawu 70807 MetalBeard’s Duel statek prezentuje się bardzo dostojnie, choć jest dla niego ciut za mały,

70810 MetalBeard’s Sea Cow 601

stąd też widać rację bytu dla wersji Mini – tak pomniejszony Stalowy bez problemu mieści się choćby w swojej, niezbyt udanej, “kanapie”.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 602

Nagromadzenie detalów i najróżniejszych upiększaczy powoduje, że na pokładzie nie znajdziemy zbyt dużo wolnej przestrzeni, mimo to nasza szczątkowa załoga bez problemu się tu pomieści.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 603

Benek oczywiście musiał zawędrować jak najwyżej i okupuje bocianie gniazdo.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 604

Okręt to prawdziwa uczta dla oczu, naprawdę, jest tu co podziwiać, a od nagromadzenia (powtarzam się?) detalów można dostać oczopląsu. Do tego wiele naprawdę ciekawych i unikalnych konstrukcyjnych patentów tylko potęguje niezwykłe wrażenia.

Wyraźnie widać, że projektantów mało co tu ograniczało. To nie jest zwykły statek piracki, który musi mieć jasno określone elementy, a na pewne wykraczające poza dopuszczalne normy rozwiązania nie wolno sobie pozwolić. Tu tego nie ma, śmigaj dusza, nich żyje wyobraźnia! Śmigła? Proszę bardzo, niech ich będzie ile wlezie! Kocioł parowy? Steampunk zawsze jest w cenie, czemu więc i tu go nie wsadzić! Oryginalne żagle? Żaden problem! Latająca krowa jako galion? Niech będzie, i to obowiązkowo ze złotymi rogami! I tak dalej, wymieniać można jeszcze długo…

70810 MetalBeard’s Sea Cow 605

Minusy? Oczywiście są. Mi prywatnie parę patentów nie przypadło do gustu, szczególnie wspominany już wygląd zwieńczenia kasztelu rufowego czyli swoista “kanapa”. Może się czepiam, ale ten element jest po prostu słaby i nie współgra z rewelacyjną resztą. Za minus można też potraktować niezbyt wygodny dostęp do kabiny Kapitana, szkoda że możemy do niej zajrzeć tylko po zdjęciu tej nieszczęsnej kanapy, naprawdę, tutaj przydałby się otwierany bok albo tył. Za minus można także potraktować brak obrotowego działka z przodu okrętu, fakt, od strony konstrukcyjnej wymagałoby to pewnych kombinacji, jednak za każdym razem gdy sięgałem ręką do działek, odruchowo chciałem je przekręcić, a tu niestety napotykałem opór.

Inne minusy to już szczegóły: mi zabrakło tutaj takich elementów jak choćby złote monety czy klasyczne pirackie mapy znane ze wcześniejszych serii. Nie przypadły mi do gustu okienka ze szybkami przyozdobionymi naklejkami udającymi kraty – nie rzuca się to może za bardzo w oczy, ale jest to jednak ewidentnie słaby element i niezbyt dobrze prezentuje się na tle dopracowanej reszty.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 606

Tego może nie można potraktować jako minus, ale zastanawia mnie, jak okrętem steruje Stalowobrody, gdy z komina bucha dym? Zakończenie komina i ustawienie żagla powoduje, że gęste chmury skutecznie mogą zaciemnić Kapitanowi widok! Dodatkowo można by spekulować o zanurzeniu statku i wynikających z tego problemów w stylu: czy woda zaleje nisko osadzone działa, tym bardziej że pokryw ambrazur tu nie uświadczymy? Czy też będzie problem ze sterowaniem tą jednostką, z powodu niedostatecznego zanurzenia płetwy sterowej? Choć z drugiej strony, przecież statek ten pływa po klockowych morzach i oceanach… ;)

70810 MetalBeard’s Sea Cow 607

Najważniejsze plusy! W podpunktach i bez jakiegoś większego porządku:
- wiele, naprawdę wiele ciekawych elementów
- plastikowe żagle które o dziwo, świetnie się sprawdzają
- wielki komin
- sześć armat!
- fajnie zrealizowany kabestan
- klimat steampunku
- szczegóły, detale, wizualne dopieszczenie (oprócz kanapy i kratek-naklejek) całej konstrukcji
- piękna kabina kapitana (do której mógłby być łatwiejszy dostęp)
- fajne i klimatyczne działko (szkoda, że nieobrotowe)
- zwarta bryła okrętu
- niezłe bydle!
- super figurki, choć trochę ich tutaj mało…
- galion!
- przepiękna płetwa sterowa – autentycznie nawet ten detal wygląda perfekcyjnie!
- Mini Stalowobrody prezentuje się całkiem niezgorzej
- bardzo przyjemna budowa
- świetna gruba instrukcja

Bezsprzecznie plusy przewyższają minusy, ba! wręcz te wymienione przeze mnie wady naprawdę można potraktować jako marginalne.

Oczywiście pozostaje kwestia liczby elementów, co przekłada się na dwa fakty. Pierwszy to ciężar oraz mała poręczność modelu, dlatego też trudno nim “pływać” po dywanie, a najlepiej sprawdza się jako półkownik, jednak jak najbardziej pewne zasoby bawialności i tak posiada.
Drugi fakt jest najmniej przyjemny. Cena. Tysiąc złotych to kwota bardzo wysoka, i porównując statek choćby do takich modeli jak 71006 The Simpsons House (2523 części, 6 bardzo oryginalnych figurek, 899,99 zł), 10243 Parisian Restaurant (2469 części, 5 figurek, skuter, mnogość świetnych części i detali, 659,99 zł), 10237 The Tower of Orthanc (2359 części, 5 minifigurek + Great Eagle, Ent, monumentalna konstrukcja, 949,99 zł), naprawdę można mieć dylemat, co też wybrać, no chyba że portfel nie ma pretensji i pozwala na zakup wszystkiego. ;)
Ja wybrałem statek i nie żałuję. Nie jest to ósmy cud świata ale i tak okręt składa się bardzo przyjemnie, model wizualnie prezentuje się rewelacyjnie, zestaw jako całość sprawia autentycznie wiele radochy.

Polecam! Warto dla niego rozbić skarbonkę!

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli
70810 MetalBeard’s Sea Cow
epilog

Wyprawy dobiegły końca, jednak o paru rzeczach wartałoby jeszcze, tak niezobowiązująco, wspomnieć. Ot, na ten przykład elementy zapasowe, czyli drobnica, która ma notoryczną skłonność do gubienia się. Zestaw spory, drobnicy tu dużo, tak więc i zapasowych klocuszków uzbierała się całkiem przyzwoita garstka:

70810 MetalBeard’s Sea Cow bonus01

A jak już jesteśmy przy elementach, to wcześniej zupełnie pominąłem takie oto patyczki, czyli Axle Pin 3L with Friction Ridges Lengthwise. Jest to tegoroczna nowość, na chwilę obecną, dostępne są w zaledwie paru zestawach. W statku znajdziemy ich cztery sztuki.

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements12

Między pierwszym masztem a steampunkowym kominem ukrył się wielce oryginalny kabestan formą przypominający jakiś silnik. Jednak co który znajomy oglądał statek, to miał zupełne inne skojarzenia, nie żeby świntuszyć, ale chyba projektanci mieli momentami tutaj naprawdę niezły ubaw!
Acha, żeby zobaczyć kabestan z tej perspektywy, trzeba zdjąć moduł komina, tak więc ten widok wcale nie jest prosty do wyczajenia. Przypadek? ;)

70810 MetalBeard’s Sea Cow bonus02

Mała kwestia techniczna: małe obiekty, ludziki, elementy fotografuję w namiocie bezcieniowym, niestety, statek już od początku straszył swoimi rozmiarami, trak więc namiot okazał się w przypadku tak wielkiej konstrukcji bezużyteczny. Jako że trzeba było coś poradzić, na szybko powstało takie oto stanowisko fotograficzne – z odpowiednim ustawieniem lamp było trochę zabawy i musiałem pstryknąć sporo zdjęć testowych, co też przełożyło się na opóźnienia w publikacji na blogu kolejnych wypraw. Efekt nie jest niestety w pełni zadowalający, jak widzicie, jest to amatorka totalna, a i mój aparat to wiekowy gruchot w stylu “Głupiego Jasia”, ale mam nadzieję, że fotki aż tak bardzo nie straszyły?

70810 MetalBeard’s Sea Cow bonus foto 1

70810 MetalBeard’s Sea Cow bonus foto 2

Chyba tyle. Jak sobie coś jeszcze przypomnę, to najwyżej będzie postepilog. ;)

Designer Video

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=KNjz7Q2isQk]
70807 MetalBeard’s Duel

70807 MetalBeard’s Duel

Wydarzeniem 2014 roku w plastikowym świecie niewątpliwie będzie huczna premiera filmu The LEGO Movie o którym już jest głośno, a do tego wszędzie go pełno (także na niniejszym blogu). Nie ma się co dziwić, TLG potrafi zadbać o odpowiednią otoczkę, a doświadczenie zebrane przez lata na licencyjnych seriach powinno w takiej sytuacji zaprocentować, wszak takie wydarzenie medialne można potraktować jako stworzenie swoistej “marki w marce”, która to zależność będzie sama się napędzać. Film o klockach, do tego oczywiście odpowiednie zestawy, książki, breloczki, notesiki i na pewno na tym się nie skończy.

Do premiery filmu zostało jeszcze trochę czasu, natomiast zestawy już od dłuższej chwili dostępne są w sprzedaży. Zbierają różne opinie, od głosów zachwytu po niezadowolenie, jednak obiektywnie bezsprzecznie należy im przyznać jedno: obrazują w sobie samą kwintesencję klocków LEGO: czyli niezobowiązującą radość z budowy. Każdy zestaw to zadziwiający twór który pokazuje, że w przypadku tej zabawki najważniejsza jest nasza wyobraźnia i kreatywność, i tak naprawdę nic (no dobra, prawie nic) nas nie ogranicza!

Na obecną chwilę sam skusiłem się tylko na jeden zestaw, mój wybór padł na niezwykły twór powiązany z jedną z moich ulubionych serii: Pirates. Zapraszam do krótkiej recenzji:

The LEGO Movie
70807 MetalBeard’s Duel

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 00

Seria: The LEGO Movie
Rok premiery: 2014
Liczba elementów: 412
Figurki: 3: Skeletron, Robo SWAT, Frank the Foreman
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 28 x 26 x 5.5 cm
Cena (S@H): $34.99, £29.99, 34,99 €, 149,99 zł

BrickSet, BrickLink

Jak w przypadku każdej serii, pudełka muszą być połączone wspólnym motywem graficznym. W przypadku The LEGO Movie otrzymujemy dwa skośne paski formą nawiązujące do taśmy filmowej, oczywiście nie mogło zabraknąć loga zarówno “LEGO” jak i samej serii. Pasek umieszczony w dolnym prawym rogu wykorzystano na prezentację figurek zawartych w zestawie. Trzeba przyznać, że całość prezentuje się nader dobrze, szata graficzna jest przyjemna dla oka i zachęca do sięgnięcia po pudełko ustawione na półce sklepowej.

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel box01

Tylna ścianka pudełka to ponowne wykorzystanie motywu taśmy filmowej, tym razem jako poszczególne kadry ukazano funkcjonalność modelu – pomysł prosty, ale niezwykle udany – całość w połączeniu ze zdjęciem zestawu prezentuje się doskonale!

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel box02

Na jednej ze ścianek znalazło się miejsce na ponowne wyszczególnienie zawartych w zestawie figurek, tym razem jednak w skali 1:1 i z podpisami – czyli imieniem i nazwiskiem lub pełnioną funkcją.

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel box03

Pudełko wypada zdecydowanie na plus, serdecznie gratulacje dla grafików i fotografów, z marketingowego punktu widzenia wykonali oni doskonałą robotę, jednak nas interesuje chyba najbardziej zawartość, prawda?

A na nią składa się instrukcja, na szczęście pojedyncza – żadnego dzielenia – oraz aż trzy spore rozmiarowo woreczki z elementami. O wiele za duże w stosunku do zawartości, ale w sumie akurat w tym przypadku rozmiar nie ma żadnego znaczenia.

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel pack

Instrukcja liczy 60 stron na których znajdziemy oczywiste składowe w postaci planów budowy, indeksu elementów i sporej liczby reklam, na szczęście całkiem przyjemnych dla oka (z wyjątkiem tej na ostatniej stronie, czyli z rozwydrzonym bachorem ;) ). Tłem dla poszczególnych kroków budowy jest jednolity niebieski kolor, a całe strony zamknięto w żółtej ramce, czyli układ dobrze już znany, choć nieco się zdziwiłem, że nie pokuszono się w takiej serii o coś bardziej oryginalnego.

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel ins01

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel ins02

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel ins03

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel ins04

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel ins05

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel ins06

W zestawie zaległy się trzy ludziki, niestety nie otrzymamy tu żadnej z najbardziej charakterystycznych postaci z filmu – co jest jest zarówno minusem (dla zainteresowanych wybranymi zestawami), jak i plusem (dla chcących uzbierać całą serię, nie będzie tu syndromu znanego z licencjonowanych serii, czyli nadmiaru zazwyczaj mało przydatnych głównych bohaterów).

Robo SWAT to przede wszystkim przepięknie zadrukowany tors i nóżki – po podmianie główki spokojnie można go wykorzystać jako “zwykłego” glinę. Kask z nadrukiem odznaki (z minifigurkową główką!) i ciemną szybka świetnie komponuje się z całym uniformem.

Skeletron to kształt już dobrze znany jednak przy tej okazji otrzymujemy całkiem nowy kolor i ogromy kubeł absurdu – roboci szkielet przedstawiony w formie “normalnego” szkieletu? Pomysł tyleż absurdalny co genialny!!

Frank the Foreman to niby zwykły, niezwykle dopracowany ludzik: świetna buźka, bardzo ładne nadruki na torsie i nóżkach, czerwony kask… oraz zarośnięty tors i różowy podkoszulek spod którego widać wyraźnie umięśnioną klatkę piersiową. Różowy podkoszulek przykuł dodatkowo moją uwagę: przyjrzyjcie się pudełku i instrukcji – na tych paru ujęciach gdzie widać Franka, na każdym ma on koszulkę w kolorze białym! Skąd więc nagły róż? Pomyłka, czy…

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel figs01

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel figs02

Figurki wyjątkowo poprawiły mi nastrój – niby bez rewelacji, a jednak każda warta zainteresowania i w swoisty sposób rewelacyjna. Z dobrym nastrojem przystąpiłem do budowy.

Dawno tak dobrze się nie bawiłem!

Zdaję sobie sprawę, że sporo osób patrzy na zestaw pod kątem elementów i oczywiście ich przydatności we własnych konstrukcjach. Niniejszy zestaw raczej pod tym względem nie zawodzi, otrzymamy tu trochę premier, nagromadzenie kolorów (osobiście uważam, że z rozrostem palety odcieni TLG ostatnio nieco przesadza), oraz ciekawych akcesoriów i dwa zwierzaki. Wisienką na torcie jest klasyczna cegiełka 4×2 w kolorze czerwonym, dla mnie swoisty symbol LEGO, który właśnie z tego powodu zagościł w nagłówku 8studów.

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 02

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 03

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 01

Na pierwszy ogień idzie skrzynkowy robot, na pierwszy rzut oka nic ciekawego,

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 04

ale doczepianie kolejnych elementów

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 05

i składanie poszczególnych modułów

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 06

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 07

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 08

okazało się nad wyraz przyjemne, a sam efekt

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 09

sprawia bardzo dobre wrażenie.

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 10

Naprawdę dobre! Do robota mieści się ludzik, nogi mają całkiem spory zakres ruchu (choć mógłby być nieco większy), ramiona wyglądają dość groźnie i nadają robotowi charakteru.

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 11

Skrzynka jednak była tylko przystawką, przejdźmy do głównego dania!

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 12

Korpus wygląda cokolwiek groźnie i jeszcze ta głowa, głowa umieszczona w czymś, co rzeczywiście można nazwać stalową brodą! Ciekawe po co pod nią umieszczono skrzynię z wielką dziurką na klucz, tym bardziej, że zawartość skrzyni jest nieco niepokojąca – zamiast skarbów znajdziemy tam… kiełbasę i pozbawioną mięsa kość…

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 13

Powstają nogi, niezwykle oryginalne i stylowe,

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 14

jednak to nic w porównaniu do ramion! Przyczepiony rekin? Dwie umieszczone obok siebie żeliwne armaty z magazynkiem pocisków stworzonym z koła sterowego? Ja to kupuję!

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 15

Dodatkowe wykończenie, czyli naramienniki i maszt, a do tego komin (!) i wielki miecz (!!!).

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 16

Całość prezentuje się tak:

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 17

Zadziwiające pomysły, świetna konstrukcja, wysoka bawialność, genialne połączenie motywów Pirackich w formułę mecha, do tego zaprawienie tego szczyptą steampunku,

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 18

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 19

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 20

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 21

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 22

spowodowało, że ze wszech miar powstał model wprost genialny, niezwykły i sprawiający ogromną radochę zarówno podczas budowania jak i obcowania z tym tworem. Longer zwrócił mi jeszcze uwagę na podobieństwo do Dreadnoughta ze świata Warhammera – stwierdzenie może nieco na wyrost, ale coś w nim jest. Składam serdeczne gratulacje projektantowi, dawno tak świetnie się nie bawiłem przy nowym zestawie klocków LEGO, ponownie podkreślę: Piracki Mech to rewelacja i gorąco go polecam! Cały zestaw (od razu podziękowania dla Scrata, także za to, że chciało mu się go przytaszczyć na dworzec) uważam za niezwykle udany, tym bardziej, że Pirackiemu Mechowi towarzyszą także świetne ludzki i nieco toporny, ale całkiem ciekawy kanciasty robot.

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 23

Polecam. Bardzo, bardzo polecam!

Acha, wspominałem, że armaty strzelają? Idę potrenować celność i spróbować upolować szkielet!

Kronikarski obowiązek każe jeszcze pokazać elementy pozostałe po budowie, trzeba przyznać, uzbierało się ich trochę…

LEGO The Movie 70807 MetalBeard's Duel 99

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series ORG01

Seria: LEGO Collectable Minifigures (seria specjalna)
Kolor: granatowy
Premiera: Przełom 2013/2014 roku
Cena: Oficjalna 9.99 PLN

Ofensywę The LEGO Movie czas zacząć, co prawda na film przyjdzie nam jeszcze chwilkę poczekać, ale zestawy do niego nawiązujące już pojawiły się w sprzedaży, w tym specjalna seria Collectable Minifigures oznaczona jako, zaskoczenie, “The LEGO Movie“. Od razu należy zaznaczyć, że seria ta nosi miano właśnie specjalnej, i podobnie jak “Team GB”, nie posiada swojego numeru porządkowego!

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series ORG03

Formę opakowania, czyli foliowe saszetki, chyba każdy już dobrze zna: gruba, nieprzezroczysta folia, ładny nadruk, niezła szata graficzna. Aktualnej serii towarzyszy gustowny kolor granatowy, w środku oczywiście jedna z 16 figurek do wylosowania, tudzież wymacania.

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series PACK

Instrukcja to lista wszystkich figurek wraz z polami do odznaczania tych już zdobytych. Po drugiej stronie kartki jednak nie znajdziemy planów składania (jak w przypadku większości wcześniejszych serii), a reklamę wiadomego tworu.

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series INS2

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series INS1

Poniżej spis minifigurek, numeracja według instrukcji, nazwy oficjalne, w nawiasach liczba danej figurki w jednej paczce 60 saszetek.

1 Calamity Drone (2)
2 President Business (6)
3 Hard Hat Emmet (6)
4 Wild West Wyldstyle (4)
5 Abraham Lincoln (4)
6 Mrs. Scratchen-Post (2)
7 Scribble-Face Bad Cop (6)
8 William Shakespeare (2)
9 Gail the Construction Worker (2)
10 Larry the Barista (4)
11 Velma Staplebot (2)
12 Taco Tuesday Man (4)
13 Where Are My Pants Guy (4)
14 Wiley Fusebot (4)
15 Panda Guy (6)
16 Marsha Queen of the Mermaids (2)

A Wy coś już upolowaliście? Ja na chwilę obecną dorwałem pięć figurek, moje wrażenia opiszę w kolejnych notkach.