zbudujmy to

31030 Red Go-Kart

31030 Red Go-Kart

Creator
31030 Red Go-Kart

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 00

Seria: Creator
Rok premiery: 2015
Liczba elementów: 106
Figurki: 0
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 19 x 14 x 4.5 cm
Cena: $9.99, £9.99, 9,99 €, 39,99 zł

BrickSet, BrickLink

Seria Creator często dostarcza bardzo ciekawe zestawy o najróżniejszej tematyce. Po bardzo miłej przygodzie z Papugą i resztą zwierzęcej ferajny mam przyjemność podzielić się z Wami wrażeniami z obcowania z nieco bardziej technicznym modelem.

Mały pojazd silnikowy, potocznie zwany gokartem, dość często gości w ofercie LEGO. Pojazdów tego typu mieliśmy już przynajmniej paręnaście, a pojawiły się w takich seriach ja City, Technic czy nawet Duplo i Creator.

Najnowszą, tegoroczną edycję, otrzymujemy w małym kartonowym pudełeczku, a nasz model możemy podziwiać w pełnej krasie na odpowiednio dobranym nastrojowym tle. Na żółtym pasku znajdziemy malutkie zdjęcia dodatkowym modeli, do których oczywiście załączono plany konstrukcyjne.

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart box01

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart box02

Tył pudełka zdobi bardzo ładna grafika prezentująca wszystkie trzy modele na jednej kompozycji.

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart box03

Zawartość pudełka to dwa woreczki z klockami,

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart box04

oraz aż trzy instrukcje (zajmują więcej miejsca niż klocki…) – po jednej na każdy model.

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart ins01

Książeczka z gokartem liczy 32 strony, z quadem 20, a z wózkiem widłowym 28 stron. Do samych planów nie można mieć żadnych zastrzeżeń (oprócz ich rozwlekania, ale na to się nic nie poradzi…), natomiast niewątpliwą wpadką grafika jest umieszczenie wózka widłowego na takim samym tle jak gokarta, czyli przedstawiającym tor kartingowy (choć może wózek jest używany do przewożenia uszkodzonych gokartów?).

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart ins02

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart ins03

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart ins04

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart ins05

Przed budową warto rzucić okiem na garść charakterystycznych elementów, mimo że to Creator, to miłośnicy dziurawych belek także znajdą tutaj coś dla siebie (w tym nowość: Black Technic, Axle Pin 3L with Friction Ridges Lengthwise and 2L Axle)!

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart elements

Gokart

Budowa przebiega bardzo szybko, i już na wczesnym etapie widać, jaką funkcjonalnością będzie dysponował nasz pojazd.

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 01

Budowa skończona! Wygląd bez zarzutu, kolory przyjemne dla oka, a dodatkowo otrzymujemy skrętne koła! Mechanizm jest strasznie prymitywny, i duże koło zębate może nie prezentuje się zbyt estetycznie zaraz pod kierownicą, ale całość sprawdza się bez zarzutu i potrafi dać sporo frajdy. Gokartem naprawdę bardzo przyjemnie się pomyka!

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 02

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 03

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 04

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 05

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 06

Wózek widłowy

Jak dla mnie wózek widłowy wygląda nieco zbyt futurystycznie, nie zachwyca w nim ani zbyt zabudowane podwozie, ani otwarta “jajkowata” kabina. Dużym minusem są zaokrąglone widły, współczuję operatorowi, który będzie na nich zmuszony coś przewieźć. Podobnie jak gokart, wózek otrzymał skrętne koła, jednak niestety nie dysponuje już żadną kierownicą czy choćby jej namiastką, tak więc skręcać musimy “ręcznie”. Dodatkowym minusem jest promień skrętu – jak na wózek widłowy jest o wiele za mały!

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 10

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 11

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 12

Quad

Trzeci i ostatni model to quad – wygląda całkiem nieźle, także buduje się go całkiem przyjemnie. To co nieco przeszkadza to zbyt duża “masywność” konstrukcji, co objawia się także strasznie niskim zawieszaniem. O takiej konstrukcji quad zupełnie nie nadaje się do pokonywania wertepów i nierówności bezdroży. Niestety quad nie posiada żadnej funkcjonalności, o skrętnych kołach trzeba tutaj zapomnieć…

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 20

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 21

LEGO Creator 31030 Red Go-Kart 22

Główny model, czyli gokart, prezentuje się nienagannie, do tego jest bardzo bawialny. Gorzej z pozostałymi konstrukcjami, o ile quad jeszcze sprawia dobre wrażenie, to wózek widłowy moim zdaniem zawodzi na całej linii. Oczywiście zestaw wchodzi w ramy serii Creator, więc niewątpliwym jego atutem jest także całkiem ciekawy i przydatny dobór elementów, w niniejszym przypadku także Technicowych. Ogólnie, raczej na plus, ale nie na tyle, bym z czystym sercem mógł zestaw w pełni polecić. Zwierzaki zrobiły na mnie większe wrażenie. ;)

Dziękuję Stowarzyszeniu Zbudujmy to! za udostępnienie zestawu do recenzji!

Gryfne klocki w Parku Śląskim

Już możemy napisać oficjalnie :-)
W tym roku zapraszamy na stowarzyszeniową wystawę naszych prac do Parku Śląskiego w Chorzowie. Wystawa organizowana jest wraz z Fundacją Parku Śląskiego.
znak D1 kolor
Wystawa będzie możliwa do zwiedzenia w dniach od 1 maja do 28 czerwca w Parku Śląskim, w namiocie rozłożonym w pobliżu hali “Kapelusz”. Niedaleko skrzyżowania Alei Głównej z Promenadą Generała Ziętka, obok kanału regatowego. Na pewno nas znajdziecie :-)

Całą wystawę rozpoczynamy specjalną “Majówką z AFOLami”. W dniach 1-3 maja będzie można się z nami spotkać, oraz uczestniczyć w organizowanych przez nas konkursach i zabawach.
Lista atrakcji dostępnych podczas Majówki a także modeli i makiet na wystawie cały czas się wydłuża – na pewno każdy znajdzie coś dla siebie ciekawego.
Zapraszamy do wspólnej zabawy każdego w wieku od lat 0 do 999 :-)

Leg godt!
(czyli z duńskiego “baw się dobrze”).

Zbudujmy.to w radiu Tok FM

Dwóch naszych kolegów ze Stowarzyszenia zostało zaproszonych do radia Tok FM w celu podyskutowania o tym “Dlaczego dorośli ludzie budują z klocków Lego”. O tym co z dyskusji wynikło, a także o technikach budowania, ciekawych modelach, wystawie na Stadionie Narodowym i innych tematach możecie posłuchać w archiwum audycji na stronie radia.

Zapraszamy do słuchania i komentowania!

 

Samba, Samba, Samba!

Samba, Samba, Samba!

Last but not least.

Volkswagenów Typ 2 T1 z Lego w sieci jest mnóstwo. Choćby z naszego podwórka Misterzumbi, czy V1. Sama firma stworzyła co najmniej 3 wersje tego pojazdu (umiecie je podać?).

W końcu mnie udało się stworzyć NIECUSTOM tego pojazdu. I w porównaniu do poprzednich wersji, które wychodziły mi ot tak w minutę 8, tu trochę się nad nim namęczyłem. Na jego potrzeby złożyłem aż 3 zamówienia w 3 różnych sklepach. Chociaż jakbym od początku wiedział, czego będę potrzebował, to wystarczyłoby pewnie w jednym. Założeniem była szerokość na 6 kropek i przód taki sam jak w moich customach (bo taki podoba mi się najbardziejJ).

Oto efekt:

 

Muszę powiedzieć, że raczej jestem z niego zadowolony, chociaż jest parę rzeczy, które nie za bardzo mi się podobają, ale nie mam pomysłu jak zrobić je lepiej. Np. nie mam pomysłu na mniejsze klamki. Przednie błotniki to straszny kompromis; niestety LEGO nie produkuje łuków szerokich na 5 studów. Jeżeli ktoś ma pomysł, żeby te mankamenty wyeliminować, to proszę się nie krępować.

O dziwo Samba raczej trzyma skalę, zwłaszcza patrząc z boku. Od przodu góra pasuje, ale dół mógłby być trochę szerszy. Może kiedyś spróbuję go zrobić szerokiego na 7 kropek?

 

Cała eVWolucja:

Flickr
BS

PS. Lusterka zerżnąłem od Zumbiego.

10245 Santa’s Workshop

10245 Santa’s Workshop

Creator, Expert / Seasonal, Winter Village
10245 Santa’s Workshop

LEGO 10245 Santa's Workshop 00

Seria: Creator, Expert / Seasonal, Winter Village
Rok premiery:
2014
Liczba elementów:
883
Figurki:
6: Santa Claus, Mrs. Claus, 4 Elves
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu)
48 x 28 x 6 cm
Cena:
$69.99, £59.99, 69,99 €, 299,99 zł

BrickSet, BrickLink

Zestawy Świąteczne

TLG skwapliwie korzysta ze wszystkich okazji, do sprzedaży swoich produktów, tak więc nie ma się co dziwić, że zestawy w jakikolwiek sposób nawiązujące do najróżniejszych świąt stanowią spory odsetek oferty największego producenta klocków. Oczywiście pozostaje kwestia jakości tych zestawów, a z tym już bywa różnie. Jednak sporo na plus wychodzi wydawana od paru lat seria Winter Village, w ramach której ukazuje się co roku jeden, całkiem spory, zestaw – zazwyczaj niezwykle dopracowany, nastrojowy i bezsprzecznie wart zainteresowania. Dla zainteresowanych tematem, pozwolę sobie umieścić parę linków, nadmienię też, że sporo recenzji tych zestawów znajdziecie na polskich forach LUGPol i Zbudujmy.To.

Zestawy Świąteczne: Małe (wybór)
Zestawy Świąteczne: Średnie
Zestawy Świąteczne: Duże (Winter Village)
Zestawy Świąteczne: Kalendarze Adwentowe część 1
Zestawy Świąteczne: Kalendarze Adwentowe część 2
Kalendarze Adwentowe 2014

W tym roku LEGO trochę zmieniło podejście do serii Winter Village i zamiast rozbudowywać “cywilną” wioskę, uderzyło z wielkiej, komercyjnej rury: sięgnęło po największy symbol świąt, czyli samego Świętego Mikołaja. Najpierw można było zdobyć promocyjny zestaw z małym warsztatem i dwoma elfami, więcej o nim mogliście poczytać w niedawno opublikowanej recenzji: 40106 Toy Workshop, a następnie do sprzedaży trafił pełnoprawny zestaw, o którym więcej przeczytacie właśnie w niniejszej recenzji. Warto dodać, że sama postać Mikołaja pojawiała się już wielokrotnie, ale zawsze zestawy z nim były dość małe i raczej symboliczne, po raz pierwszy otrzymujemy naprawdę spory zestaw o tej tematyce. Warto także nadmienić jeszcze istnienie takiego wybryku natury jak 4000013 A LEGO Christmas Tale, ale biorąc pod uwagę, że to coś było dostępne w ograniczonym nakładzie, a jego ceny na rynku wtórnym są absolutnie przesadzone, można traktować go tylko w ramach ciekawostki.

Święty Mikołaj

Na obecnie najbardziej rozpowszechniony wizerunek Świętego Mikołaja, który doskonale zakorzenił się w popkulturze, miał wielki wpływ koncern Coca-Cola, zainteresowanych tym tematem, a naprawdę warto sobie doczytać jak to na przestrzeni lat z tym Mikołajem bywało, pozwolę sobie podrzucić parę linków:
- Historia Świętego Mikołaja
- Święty Mikołaj (kultura masowa) (Wikipedia)
- Współczesny wizerunek Świętego Mikołaja i Coca-Cola
- Mikołaja w czerwonym stroju stworzyła Coca-Cola.

Niestety, premiera specjalnego zestawu z Mikołajem zbiegła się z tragiczną wiadomością: w tym roku, 31 października, w wieku 86 lat, zmarł John Moore, który pojawił się w wielu reklamach Coca Coli. Został zatrudniony ze względu na “swą pokaźną tuszę, charakterystyczną brodę i dobrotliwy uśmiech”.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=S6f2uF_ddKQ]

Opakowanie i instrukcja

Pudełko nie zawodzi, jego szata graficzna cieszy oko, wszystkie składowe zestawu zostały odpowiednio wyeksponowane, a nastrojowe tło jest bardzo ładne i niezbyt inwazyjne. Jeśli już szukać minusów, to powinno się komuś w TLG oberwać za ohydny napis “Expert”, wyeksponowany zupełnie bez pomyślunku. Na poniższej fotce, dla porównania skali, dołożyłem pudełko od recenzowanego już zestawu 40106 Toy Workshop.

LEGO 10245 Santa's Workshop box01

Tylna ścianka bez najmniejszych zastrzeżeń: duże zdjęcie pokazuje zestaw “od środka”, dodatkowo fajnym akcentem są sunące po niebie sanie zaprzęgnięte w renifery. W estetycznych ramkach umieszczono zdjęcia składowych zestawu. Jako ciekawostka: zauważcie, że pola w które należy “wsadzić palucha” by otworzyć pudełko, nakładają się na fotki reniferów, tak jakby narysowany palec głaskał te zwierzaki: jednego po karku, drugiego po zadku. Ciekawe, czy tak zostało zrobione z premedytacją, czy to najczystszy, dość śmieszny, przypadek?

LEGO 10245 Santa's Workshop box02

Także całkiem nieźle prezentują się “boczki” pudełka. Na jednym wyszczególniono wszystkie elementy, oraz umieszczono standardową fotkę obrazującą wielkość klocków, na innym znowu znajdziemy kolaż z figurkami, jak widać, z elfy lubują się w psikusach!

LEGO 10245 Santa's Workshop box03

LEGO 10245 Santa's Workshop box04

Na zawartość pudełka składa się w sumie dziewięć woreczków ponumerowanych cyframi od 1 do 3 – podział jest bardzo sprawiedliwy, każdemu numerkowi przypada po trzy woreczki. Dodatkowo luzem latają rureczki – także trzy (w tym jedna zapasowa).

LEGO 10245 Santa's Workshop box05

Instrukcje oraz naklejki, jak w większości większych zestawów, zabezpieczono dodatkowo foliowym woreczkiem oraz… Zaraz, zaraz, moment, coś tu nie gra! Nie ma kartonika! Czyżby TLG pokusiło się o dodatkową oszczędność? Na szczęście, samo zapakowanie w foliowy woreczek raczej dobrze spełnia swoją rolę, tym bardziej, że jest on dość dobrze dopasowany rozmiarowo do instrukcji (więc nic nie lata w środku), a z kronikarskiego obowiązku można dodać, że jest zgrzewany (wcześniej instrukcje pakowano w woreczki zaklejane taśmą).

LEGO 10245 Santa's Workshop box06

LEGO 10245 Santa's Workshop box07

Instrukcje to dwie książeczki, w formacie mniejszym nieco niż A4. Liczą odpowiednio 36 i 68 stron.

LEGO 10245 Santa's Workshop box08

Od dawna mnie ciekawi, czemu gdy w danym zestawie otrzymujemy dzielone instrukcje, tylko jedna z nich ma okładkę wykonaną z lepszej jakości papieru? Czyżby mimo podziałów, lepsza okładka przypadała tylko jedna na zestaw? Nie jest to coś co bardzo przeszkadza, ale jednak trochę zalatuje fuszerką, tym bardziej, że wyraźnie widać różnicę choćby w jakości odwzorowania kolorów w nadrukach…

Co do samego podziału, nie jestem zwolennikiem dzielenia, zawsze wolałem jedną, ale grubszą instrukcję, jednak w tym przypadku podział ma nawet swoje uzasadnienie: dzięki planom z pierwszej instrukcji składamy renifery i sanie Mikołaja, natomiast za pomocą drugiej instrukcji powstanie zabudowanie. Gdy składamy zestaw w większym, np.: rodzinnym gronie, można dzięki patentowi z podziałem spokojnie podzielić robotę między poszczególnych budowniczych.

LEGO 10245 Santa's Workshop box09

LEGO 10245 Santa's Workshop box10

W książeczkach, oprócz planów budowy, znajdziemy obowiązkowy indeks elementów, reklamy oraz przewodnik wyjaśniający, jak naliczane są punkty VIP (dla płacących w dolarach, funtach lub euro, reszta została odesłana na stronę www).

LEGO 10245 Santa's Workshop box11

LEGO 10245 Santa's Workshop box12

LEGO 10245 Santa's Workshop box13

W samych planach budowy znalazłem jeden malutki błąd: w dwóch kolejnych krokach instrukcja każe przyczepić dwa razy ten sam element (dokładnie błąd występuje na stronie 61 drugiej książeczki).

Naklejki! Czyli to, co wszyscy lubią i kochają! A na poważnie: Afole nie przepadają za naklejkami, ale dzieciaki lubią sobie coś od czasu do czasu przykleić, tak więc nie ma co przesadzać z psioczeniem! Poniżej skan w 300 dpi, nie wszystko widać, gdyż część elementów to biały nadruk na przezroczystej folii samoprzylepnej, i efekt widać dopiero po naklejeniu poszczególnych naklejek na klocki. I może kogoś zaskoczę, tym razem wyjątkowo pokusiłem się o wykorzystanie naklejek zgodnie z ich głównym celem.

LEGO 10245 Santa's Workshop box14

Ludziki

Skoro głównym tematem zestawu jest Święty Mikołaj i jego przybytek, oczywiście nie mogło zabraknąć głównego bohatera. Święty Mikołaj już od dawna gości w zestawach LEGO, dawniej prezentował się w czerwonym ubranku, długiej białej brodzie oraz czerwonej bandance. W 2012 roku, za sprawą 8 serii Collectable Minifigures jego wizerunek nieco się zmienił: otrzymał nadruk pasa na torsie (odpowiednio wykrzywiony, podkreślający sporą tuszę), skrócił brodę, zamienił bandankę na czerwoną zimową czapkę z białym pomponem. I takiego właśnie, bardzo udanego wizualnie, Mikołaja znajdziemy w niniejszym zestawie! Ale, mimo że to nasz Mikołaj jest głównym bohaterem, to prawdziwą gwiazdą jest tutaj Pani Mikołajowa! Całkowicie nowym elementem jest spódnica – element z takim nadrukiem póki co jest dostępny tylko i wyłącznie w tym zestawie. Popularniejsza jest główka, a także tors który miała m.in księżniczka z serii Kingdoms. Wzór włosków także nie jest nowym elementem, tak upiętą fryzurę nosiła choćby inna księżniczka, jednak w kolorze białym, pojawia się pierwszy raz. Do tego czerwona peleryna, w ręku półmisek z łakociami i otrzymujemy naprawdę przeuroczą figurkę – z Mikołajem tworzą przepiękną parę. Dla porządku jeszcze dodam, że worek Mikołaja, mimo że także nie jest nowym elementem, to po raz pierwszy pojawia się w kolorze czerwonym!

LEGO 10245 Santa's Workshop figs01

LEGO 10245 Santa's Workshop figs02

Państwo Mikołajowie swoje lata już mają na karku, więc by ogarnąć ogrom prac jaki przed nimi stoi, nie obejdzie się bez pomocników. Cztery elfy, mimo że psotne, na swojej robocie się znają i potrafią wyczarować prawdziwe zabawkowe cudeńka. Niestety z modą u nich gorzej, i ubierają się bardzo przeciętnie. Praktycznie wszystkie wzory torsów czy buźki są zwyczajne i dość popularne (jedynie tors z muszką występuje rzadziej) oraz mimo że bardzo ładne, to szkoda że w tym zestawie Elfy nie otrzymały bardziej adekwatnego ubioru.

LEGO 10245 Santa's Workshop figs03

LEGO 10245 Santa's Workshop figs04

A takowy już zresztą w ofercie TLG się pojawił, przy okazji figurki Holiday Elf z 11 serii Collectable Minifigures. Poniżej fotka zbiorcza wszystkich Elfów, czyli już wspominanych i dodatkowo z zestawu “uzupełniającego” 40106 Toy Workshop.

LEGO 10245 Santa's Workshop figs05

A Wam który Elf najbardziej się podoba?

Sanie Świętego Mikołaja

Mimo obecności w zestawie naklejek, znajdują się tu także elementy z nadrukiem: m.in. są to składowe reniferów, czyli futerko oraz oczka.

LEGO 10245 Santa's Workshop 02

Budowę rozpoczynamy od małych ale urokliwych i nadających klimatu konstrukcji: znaku informującego że trafiliśmy na Biegun Północny,

LEGO 10245 Santa's Workshop 03

oraz maleńkiej choinki.

LEGO 10245 Santa's Workshop 04

Czas przejść do rzeczy o wiele poważniejszej, czyli głównego środka lokomocji Świętego. Oto sanie utrzymane w czerwono – ciemno zielonej kolorystyce ze złotymi płozami. Warto zauważyć, że boki sań to odwrócone łuki – ciekawy i dość odważny sposób wykorzystania tych elementów – pasują praktycznie idealnie, choć widoczna szpara nie jest zbyt estetyczna.

LEGO 10245 Santa's Workshop 05

LEGO 10245 Santa's Workshop 06

Ale same sanie to nie wszystko, potrzebny jest jeszcze silnik w postaci reniferów. W sumie znajdziemy tu pięć osobników tego gatunku: cztery dorosłe oraz jednego młodego.

LEGO 10245 Santa's Workshop 07

Renifery są całkowicie składane z klocków i prezentują się naprawdę udanie! Dzięki prostemu zabiegowi, czyli podmianie dwóch klocków w ich konstrukcji, mogą sobie albo biegać samopas, albo zostać zaprzężone do sań.

LEGO 10245 Santa's Workshop 08

LEGO 10245 Santa's Workshop 09

LEGO 10245 Santa's Workshop 10

Nie mogło także zabraknąć prezentów! Niestety, tutaj TLG najwyraźniej poskąpiło już swoich środków: taki zestaw, a jako prezenty otrzymujemy parę pakunków i dodatkowo mdłą gitarę bez nadruków i różdżkę? Zresztą taka sama bolączka dotyczyła recenzowanego przeze mnie rok temu zestawu 40059 Santa’s Sleigh, gdzie także marudziłem na dobór prezentów i dałem przykład małych “poprawek”.

LEGO 10245 Santa's Workshop 11

Warsztat Świętego Mikołaja

Warsztat Mikołaja składa się z dwóch cześć, budowę rozpoczynamy od “wieży”. Konstrukcję składa się bardzo przyjemnie, jest tu naprawdę sporo ciekawych pomysłów, jak choćby kolumny przy drzwiach, a całość cieszy oko. Zabudowa wygląda klasycznie, cieszy dbałość o szczegóły, a takie smaczki jak zalegający śnieg, stylowa lampa, zegar czy szyld (naklejka) tylko poodnoszą atrakcyjność budyneczku. Ciekawym pomysłem są czerwono białe laski, które jak rozumiem, pełnią funkcję ozdoby świątecznej?

LEGO 10245 Santa's Workshop 12

LEGO 10245 Santa's Workshop 13

LEGO 10245 Santa's Workshop 14

Nieco z tyłu jest schowany nieregularny komin, szkoda jednak, że dach już go nie obejmuje. Zresztą do dachu można się przyczepić, a dokładniej do sposobu jego mocowania: jedna para elementów Hinge Brick 1 x 2 Base i Hinge Brick 2 x 2 Top Plate Thin to trochę za mało, szczególnie jeżeli chcemy podnieść konstrukcję właśnie za dach (co mi prywatnie zdarzyło się parokrotnie i często kończyło się odczepieniem elementów od siebie).

LEGO 10245 Santa's Workshop 15

LEGO 10245 Santa's Workshop 16

W środku budynku znajdziemy dwa piętra: na poddaszu, na które można dostać się po drabinie, może zasiąść w wygodnym fotelu Mikołaj i w spokoju poczytać listy. Na parterze znalazło się miejsce na kominek, pocztówkę z wakacji oraz wycieraczkę witającą gości. Wszystko fajnie i ładnie, jednak nasuwa się jedno pytanie: cze nie lepiej Mikołajowi byłoby czytać listy na parterze? Raz, że ma już swoje lata i wchodzenie po drabinie pewnie jest trochę męczące (tym bardziej, że drabina zbyt łatwo się odczepia, przydałyby się tutaj dwa “clipy”)? Dwa, że jednak przy kominku pewnie i cieplej i lepiej czyta się życzenia dzieciaków z całego świata?

LEGO 10245 Santa's Workshop 18

LEGO 10245 Santa's Workshop 17

Drugą częścią budynku, budowaną całkowicie niezależnie, jest “pomieszczenie gospodarcze”. Od zewnątrz prezentuje się bardzo ładnie, posiada swoje własne drzwi, oraz przestronne, ciekawie zaprojektowane okno. Dach przybrany został, miejmy nadzieję że zgodnie z zasadami BHP, kolorowymi świątecznymi lampkami. Na bocznej ścianie, pod okienkiem, znalazło się miejsce na zielone kwiatki, najwidoczniej odporne na mróz. Powyżej znajdziemy lampę wykorzystująca “słuchawkę”, która niestety prezentuje się niezbyt specjalnie i non stop potrafi się odczepiać. W porównaniu do prostej, ale stylowej lampy przy wieży, ta tutaj to porażka.

LEGO 10245 Santa's Workshop 19

LEGO 10245 Santa's Workshop 20

LEGO 10245 Santa's Workshop 21

W środku miejsca niewiele, stąd też wiele nie znajdziemy. Na ścianie wisi tablica z lista obowiązków oraz hasłami propagandowymi, a w samym pomieszczeniu znajdziemy stół na którym można pakować prezenty (jak będzie potrzeba, to nawet młotek się znajdzie!).

LEGO 10245 Santa's Workshop 22

Powstałe dwa moduły można ze sobą połączyć, co niestety nie jest najwygodniejsze i istnieje ryzyko, że podczas takiej operacji coś z konstrukcji odpadnie (obstawiam drabinę lub lampę ze słuchawki). Całość po złożeniu wygląda bardzo ładnie, co doskonale obrazują oficjalne zdjęcia:

LEGO 10245 Santa's Workshop 23

LEGO 10245 Santa's Workshop 24

To jeszcze nie koniec budowy, pozostało jeszcze złożenie maszyny do produkcji zabawek! Trzeba przyznać, najeżona kontrolkami, modułami sterującymi i rurami wydechowymi część centralna i pas transmisyjny prezentują się dość nowocześnie, i wyraźnie odcinają się na tle klasycznego domku, jednocześnie pokazuje, że Mikołaj oraz Elfy są za pan brat z najnowszymi nowinkami techniki i lubią sobie ułatwić ciężką prace.

LEGO 10245 Santa's Workshop 25

LEGO 10245 Santa's Workshop 26

Z linii produkcyjnej schodzą najróżniejsze zabawki, jak choćby pokraczny żółty samochodzik czy też kosmiczny pojazd, czyli całkiem udane nawiązanie do serii Classic Space oraz zestawu 70816 Benny’s Spaceship, Spaceship, SPACESHIP!.

LEGO 10245 Santa's Workshop 27

I to koniec, czas rzucić okiem na całość:

LEGO 10245 Santa's Workshop 28

Całkiem fajny zestaw, prawda? Jak w przypadku każdego zestawu, można tu wyszczególnić zarówno plusy jak i minusy, jako podsumowanie można pokusić się o małe zestawienie:

Plusy:
- rewelacyjne figurki Mikołaja i Pani Mikołajowej
- półmisek z ciastkami
- urocze renifery
- całkiem ładne sanie
- fajna choinka – konstrukcja eksploatowana wielokrotnie, a nadal można wymyślić coś nowego!
- Ładny wygląd zewnętrzny budynków, szczególnie wieży
- nawiązanie do Classic Space
- bardzo przyjemna budowa

Minusy:
- szpara w bokach sań Mikołaja
- marny dobór prezentów, TLG wyraźnie na tym polu poskąpiło
- torsy i buźki Elfów
- żaden renifer nie ma czerwonego nosa
- mało łakoci, a przecież Elfy je uwielbiają!
- fotel na poddaszu – zimno i niewygodnie!
- lampa ze “słuchawki” – brzydka i non-stop potrafi się odczepiać.
- tylko dwie zabawki na taśmie produkcyjnej
- maszyna do produkcji zabawek stoi na wolnym powietrzu?!?

Minusów może nazbierało się sporo, tym bardziej, że cześć jest naprawdę głupich i łatwych do usunięcia. Najłatwiej byłoby pozbyć się tej nieszczęsnej lampy ze słuchawki, szkoda też, że TLG musi wszystko wyliczać co do grosza i poskąpiło nieco na dodatkach w stylu zabawek czy łakoci – w takim zestawie aż prosi się, by była tego naprawdę spora garstka. Ale w ogólnym rozrachunku nie jest źle, i mimo że nawaliły szczegóły, to ogólnie zestaw można udać na udany. Tym bardziej, że buduje się go naprawdę przyjemnie, a i wizerunkowo cieszy oko. A jak jeszcze uzupełnimy zestaw o moduł promocyjny oraz dodatkowego elfa, to już w ogóle otrzymujemy całkiem rozbudowaną świąteczną scenkę.

LEGO 10245 Santa's Workshop 29

I na koniec mała uwaga: LEGO żałowało na prezentach, ale już nie na elementach zapasowych, tych uzbierało się naprawdę sporo!

LEGO 10245 Santa's Workshop 99

Mucha – Wstręciucha

Mucha – Wstręciucha

Nadrabiam zaległości.
Kolejny kosmiczny custom VolksWagena T1 z mojej stajni. Zrobiony szybciutko w ciągu sobotniego popołudnia, miał swoją premierę dzień później na MFKiG w Łodzi. Kosmiczna mucha chodziła mi po głowie już wcześniej, ale za pierwszym razem mi zamiast tego wyszedł … Króliczek. Tym razem zamiast na różowo od razu zaczałem od szarych i czarnych klocków i jest:

Za dużo nie ma co opowiadać, mucha jaka jest każdy widzi. Zbudowana, zresztą tak jak poprzednie Volkswageny, najprościej na świecie. Jedyny problem to montaż “oczu” zamiast przedniej szyby.
Tak jak prawdziwa mucha może lądować zarówno na płaskich jak i na pionowych płaszczyznach.

Docelowo robiona była jako kolejny pojazdy na Moonbase Project. A tak się prezentowała na wystawie w Łodzi:

Galeria na Flikerku i Brickshelfie.

Zdjęcia z MFKiG w Łodzi by rh i Śledzik

Wystawa w Warszawie

Polski Klub Dorosłych Fanów LEGO “LUGPol” przy współudziale członków Stowarzyszenia Miłośników Klocków LEGO “Zbudujmy.to” oraz Muzeum Techniki i Przemysłu w Warszawie zaprasza na Legowisko 2014.
Tematem wiodącym będzie setna rocznica zamachu w Sarajewie oraz wynikający z niego wybuch I Wojny Światowej. Oprócz tego zaprezentowane zostaną inne prace. Będą makiety kosmiczne, modele pojazdów wszelakich, dopełnione pracami o tematyce każdej jaką autorowi przyszła do głowy. W weekend otwarcia będzie można zobaczyć niektóre modele w ruchu oraz porozmawiać z Twórcami.
Zapraszamy od 02.08 do 27.09 do Muzeum Techniki i Przemysłu w Warszawie (w Pałacu Kultury i Nauki).
Muzeum otwarte w godzinach
- wtorek – piątek: 9:00-17:00
- sobota – niedziela: 10:00 – 17:00
- poniedziałek: nieczynne
Więcej tutaj.
Ceny biletów tutaj

Król pustyni

Król pustyni

Witam
Dakar w pełni to ja też w tym temacie. Trochę ponad tydzień temu popełniłem to maleństwo w jeden wieczór (dwie godzinki) celem odreagowania na silne emocje, bez zamiaru publikowania tego na forum. Ot taki MOC “relaksacyjny”. Nawet nie wiem jak ten samochód w oryginale wygląda od tyłu. Ale wczoraj było trochę słońca więc się przełamałem i robiąc zdjęcia MBP przy okazji walnąłem parę fotek tego. I jak sobie zgrałem na komputer i lekkuchno obrobiłem, to się okazało, że to wcale tak najgorzej nie wygląda. Zresztą….