LEGO

Targ rybny w chińskiej dzielnicy (Lunar New Year)

Targ rybny w chińskiej dzielnicy (Lunar New Year)

Na początku miał być budynek cyberpunkowy. Koncepcja podobna do tego co pokazał Insomnia: na dole slumsy, trochę w stylu Gotham, a im wyżej tym lepiej i bardziej futurystycznie. Ale jak pokazał swój WIP i jeszcze napatoczyło się Lego ze swoim Lunar New Year Opportunity to musiałem troszkę swoją koncepcję zmienić. To troszkę okazało się nie być tak mało, jak początkowo myślałem. Chiny to nie Japonia i “współczesny” świat to nie cyberpunk. Nie wszystkie litery Japońskie mają swoje sensowne odzwierciedlenie w chińskim, Chińczycy raczej nie jedzą sushi, nie mają ścian z papieru itp. Ostatecznie pojazdy opadły na ziemię, ludziki zmieniły odzienie, a flagę japoni zastąpił żuraw portowy. I powstał Targ Rybny

MOC przedstawia budynek, w którym na dolnych piętrach znajduje się ww targ rybny, wyżej znajdują się 2 knajpki oferujące owoce morza, następnie kondygnacja biurowo-mieszkalna. Ostatnie piętro to świątynia, którą można złożyć na 2 sposoby: tradycyjnie, lub z Rybką skaczącą przez Smoczą Bramę. Rybka ta nawiązuje do mitologi chińskiej i jest symbolem cierpliwości i ciężkiej pracy, która prowadzi do sukcesu. Takie bramy stoją w wielu miejscach w Chinach, występują na obrazkach, medalionach, płaskorzeźbach.

Ponieważ praca miała nawiązywać do Chińskiego Nowego Roku (Lunar New Year) to cały budynek udekorowałem lampionami. Święto Latarni w chińskim kalendarzu obchodzone jest 15 dni po Nowym Roku i kończy okres świąteczny.

Budując Targ myślałem nad tym, zeby można było pociągnąć budynek wyżej, dorobić mu z czasem więcej pięter. Wymyśliłem więc sobie system, tak że każde piętro można zdjąć i postawić na ziemi jako osobne budynki lub zamienić miejscami lub wstwić pomiędzy nie inne piętra.

[/list]

Parę innych zdjęć:

Link do GALERII

Dziękuję Stelario za zrobienie ładnych zdjęć; te brzydsze robiłem sam.

X-Wing jest, jaki każdy widzi

X-Wing jest, jaki każdy widzi

Po tym jak zbudowałem dla BrickVault całą klasyczną czwórkę TIE – Fighter, Interceptor, Advanced i Bomber, X-Wing był tylko kwestią czasu. Odkładałem go na później głównie dlatego że to dość nudny statek i prosty, w końcu zrobiło go tyle osób, w tym wiele świetnie – dmac z polskiej sceny afolskiej na ten przykład, i Inthert z tej nieco mniej polskiej. Zabierałem się za niego z niechęcią, bo o ile co do “taja” miałem jakiś tam pomysł i lubię ten statek, to X-Winga zacząłem robić nieco bardziej z przymusu niż dlatego że chciałem.

Dobrze że ten przymus się pojawił, bo mogę wszem i wobec ogłosić że X-Wing pod względem złożoności konstrukcji i wyzwań dla budowniczego LEGO zajmuje dumne pierwsze miejsce. Poważnie. Jak ktoś uważa że zbudował już wszystko i nic go nie zaskoczy, proponuję zbudować dobrego X-Winga.

Pozwólcie że pominę fabularny opis tego myśliwca. X-Wing jest jak definicja konia w jednej z pierwszych encyklopedii: Taki, jak każdy widzi.

Zamiast tego przejdźmy przez czteromiesięczny proces budowania go. Zaczęło się niewinnie:

Panowie z BrickVault koniecznie chcieli przeszklony kokpit a nie z flexów, bo wszystkie inne rzeczy też mają z przeszklonym i wygląda to dobrze. Ja upierałem się na kokpit z flexów, bo nie ma właściwej szybki. Nie wiem jak to jest, ale w LEGO chyba uparli się żeby nie wypuścić właściwego elementu. Najpierw zrobili, w 1998, szybkę która ma właściwą szerokość z przodu, ale niewłaściwą na górze. Teraz w 2015 czy tam 16tym wypuścili taką która na górze jest jak trzeba, ale za to z przodu za wąska. No i jest to pierwszy punkt gdzie się oryginalny X-Wing z klockowym rozjedzie: nochal musi się rozszerzać, a w oryginalnym się nie rozszerza. Co zrobić? Zrobiłem więc jak umiałem, przy okazji starając się aby było gładko. Wszyscy wcześniej albo mają na nosach swoich X-Wingów study albo zębate krawędzie z kafli, fuj.

Z klocków też wyszło spoko. W ogóle, wiecie jaki w przekroju powinien być nos X-Winga? O taki:

Nie prostokątny, nie sześciokątny, nie owalny ani nie normalny w żaden sposób, tylko o taki. Na górze zaokrąglony, po bokach ciut powinno wystawać, a dół gładki być też nie może, no bo przecież. Komuś w ILM (studio produkujące modele) się zdrowo popłynęło. Nic to, udało się to zrobić, przynajmniej jako tako, idę więc dalej.

Tylko ten nieszczęsny czubek… z przodu powinien być szeroki na 1, z tyłu na 2, na środku mieć wgłębienie, do tego pochylony. No nie ma takiego klocka żeby to zrobić jak trzeba.

Teraz ten cały bałagan ze szkicu wyżej musi przejść w miarę regularny heksagon, i ze zwężającego ma się stać równoległy, a na tym wszystkim trzeba osadzić nijak niepasującą szybkę. Spoko.

 

Zacząłem prototypować mechanizm otwierania skrzydeł. To jest w ogóle ciekawe, bo lewe dolne skrzydło jest połączone na sztywno z prawym górnym i druga para tak samo. Mamy więc ten heksagon który i tak się ledwo trzyma przez cały SNOT w środku, a teraz trzeba do tego włożyć skrzynkę przekładniową żeby dało się skrzydła otwierać i zamykać. Ten konkretny mechanizm nie działał jak należy – zacinał się, i w skrajnej pozycji wysadzał dolne fragmenty obudowy kadłuba.

Tu widać alpejskie kombinacje z pokryciem kadłuba od spodu, z zachowaniem tylu kątów ile się dało, wyrzutniami torped, kółkiem do sterowania skrzydłami i Bóg jeden wie czym jeszcze. Kółko jest od spodu, bo pomysł był taki aby z podstawki wychodziła ośka która wchodziłaby do skrzynki przekładniowej i można by sterować skrzydłami z podstawki. Później napiszę jak to wyszło, na tym etapie mogę tylko powiedzieć że to było oczywiste, że to zadziała, no bo dlaczego nie? Skoro da się kręcić kółkiem i działa, no to zadziała i przez ośkę, prawda?

Nawet jakoś to wygląda. niby się za często od spodu modelu nie ogląda, ale nie lubię jak od spodu jest brzydko. Tym bardziej ze jest w planach wysuwane podwozie.

 

Tu walczyłem z profilem nosa. Jak nie za mały kąt między szybą kokpitu a nosem, to za duży, albo znowu ten czubek wygląda jak u sępa… tak źle tak nie dobrze.  Na tym dolnym zdjęciu jest najlepiej jak potrafiłem, i myślę że na tej “budzie” lepiej nie będzie. Tak też zostało do wersji końcowej, nie licząc jakiś tam minimalnych poprawek.

 

Tylne nóżki! Pokrywy nie są zbyt piękne, ale dają radę, a całość nie psuje zanadto mechanizmu skrzydeł. Tu się udało od razu i nie wracałem do tego później.

Miałem dość zacinającego się mechanizmu skrzydeł i zrobiłem nowy. W czasach kiedy istnieje przynajmniej sto udanych, fanowskich X-Wingów z LEGO, z czego połowa wykorzystuje mechanizm Intherta, trudno było wymyślić coś nowego. Inthertowy mechanizm średnio mi leżał bo skrzydła się słabo na nim trzymają, choć sam mechanizm działa dobrze. Zrobiłem więc, po paru tygodniach kombinowania, taki wynalazek jak powyżej, i jak mało z czego, jestem z niego dumny. Działa, jest zmontowany bokiem, a więc solidnie, mieści się cały w 6 studach długości – o 2 mniej niż u Intherta, i nie wykorzystuję jakiś szczególnie rzadkich elementów.

  

No i tu zaczęły się schody. X-Wing jest, gdzieniegdzie łaciaty bo czekałem na klocki, ale nie wyglądał właściwie. To jest paskudny objaw, bo nie znałem przyczyny, ale wiedziałem że coś jest nie tak…

Aha!

Tył kokpitu się zupełnie inaczej zwęża ku górze:

…no to działamy.

Od teraz nos trzyma się od góry tylko na kaflach wetkniętych w tzw. “clipy”. Szaleństwo… ale wiecie, że to działa całkiem nieźle?

Przy okazji zrobiłem podstawkę, i okazało się że tak jak kółkiem kręcić można i skrzydła otwierają się, to przez podstawkę ukręcić można co najwyżej ośkę. Klockowe osie są zbyt giętkie, dlatego że mechanizm skrzydeł musi mieć duży opór, aby skrzydła nie obracały się same z siebie. I o ile palcem kręcąc kółkiem nie ma problemu, tak przez długą ośkę już dobrze nie jest. Odpuściłem więc kręceniu przez podstawkę, obróciłem skrzynkę przekładniową, wyprowadziłem sterowanie do góry i… musiałem wszystko od spodu przerobić, bo niby mała zmiana, a pociągnęła za sobą masę zmian.

 

I cacy! Teraz dopiero dla mnie wygląda to jak X-Wing. Coś co miało być prostym nudnym x-wingiem okazało się chyba najfajniejszym wyzwaniem budowniczym jakie miałem od lat. Przerośnięty star destroyer? Wielki, ale w gruncie rzeczy prosty; główne wyzwanie było inżynieryjne, aby trzymał się kupy. Dwugłowy aniołek z Castlevanii? Jak zwykle problem z cyckami, ale poza tym proste. Cywilne latadełka? Okej, jedno z nich sprawiło mi co najmniej tyle samo problemów z ogólną bryłą co X-Wing, ale nie ma rozkładanych skrzydeł czy wzajemnie wykluczających się – w klockach – założeń.

Pozostała robota to wykończeniówka: tył, wnętrze kokpitu, przygotowania pod instrukcje no i warianty kolorystyczne. Takie tam. Od tego momentu zaczęła się nudniejsza część roboty czyli mapowanie pod instrukcje.

 

Ostatecznie stanęło na trzech wariantach kolorystycznych:

…i moim własnym, będącym czymś pomiędzy czystym białym wariantem, a zużytym wariantem z bitwy o Yavin.

Szanujcie poczciwego X-Winga. To jedno z najciekawszych wyzwań do zbudowania z LEGO jakie istnieją.

 

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity

Wstęp

Choć brakuje mi najbardziej dla mnie charakterystycznej cechy tego pociągu, która naprawdę odróżnia go na peronie od “zwykłych” pociągów: zwężające się ku górze boki

I wziąłem sobie te słowa do serca :D Na początku plan był prosty wywalić tą płytkę ze środka dachu i wtedy pochylić ściany. Okazało się jednak, że skos jest niezauważalny i musi być większy. Ostatecznie przebudowałem jakieś 70% modelu. Choć na pierwszy rzut ok może się wydawać, iż to ten sam model to tak naprawdę pociąg został rozebrany prawie do zera. A więc co takiego zostało poprawione – ściany są na zawiasach i pochylone do wewnątrz co pociągnęło konieczność przebudowy drzwi, dachu, ścian, tyłu (tam gdzie są przejścia między wagonami), środka, przodu (udało się też zmniejszyć dziurę która tak bardzo uwierała Jellyeatera ;) ). Każdy człon jest też wydłużony o 4 study. Postanowiłem też poprawić wózki. I tu jest mój mały sukces ponieważ obudowa wózka jest dość wierna oryginałowi, a jednocześnie nie jest „ociężała” przez co pociąg nie wygląda jakby miał betonowe buty :D Dodany jest też wagon restauracyjny w którym jest jadalnia, bar, kuchnia i toaleta.

Kilka szczegółów:
- 3 silniki pociągowe
- światła LED w przedziałach
- Światła czołowe zmieniające się od kierunku jazdy
- ok 5000 klocków
- waga 3,6kg
- długość 1,85m

Zdjęcia
Na razie tylko cztery, reszta się edytuję (będą załączone później). MOC chciałem opublikować jeszcze w grudniu, aby w 2019 zając się już nowymi rzeczami (poza tym już za długo męczę ten pociąg). Zdjęcia zrobione przez Macieja Gacka (to po ciemku moje). Zapraszam do oglądania zdjęć i komentowania (teraz lub później :) ).


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (02) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (03) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (04) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (05) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (06) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (07) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (08) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Wózki (każda obudowa jest zbudowana w ten sam sposób)

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (09) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Przedziały:
Pierwsza Klasa

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (10) First Class by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (11) First Class by Mateusz Waldowski, on Flickr

Druga Klasa

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (12) Second Class by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (13) Second Class by Mateusz Waldowski, on Flickr

Wars + toaleta

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (14) Restaurant Car by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (15) Restaurant Car by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (16) Restaurant Car by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (17) Second Class by Mateusz Waldowski, on Flickr

Druga Klasa znowu

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (17) Second Class by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (18) Second Class by Mateusz Waldowski, on Flickr
Model doczekał się też podstawki. Łuk złożony jest z torów prostych.

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (19) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (20) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Wąs pfff model dla skali :D

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (21) by Mateusz Waldowski, on Flickr

[MOC] Imperialna baza z Escape II

[MOC] Imperialna baza z Escape II

Jak pewnie już wiecie prowadzę zbiórkę na rzecz animacji LEGO Star Wars – Escape 2. Link znajdziecie gdzieś niżej. Baza imperialna została zbudowana na potrzeby tegoż to filmu i jest jedną z wielu scenerii, które się w nim pojawią.

Zazwyczaj plany filmowe buduje się trochę inaczej od zwykłych MOCy, często są dostosowane tylko do konkretnego ujęcia i zieją pustką z większości stron. Tutaj jednak, ze względu na fabułę i specyfikę scen, które planuję nakręcić zbudowałem to bardziej klasycznie. Dodatkowym bodźcem była chęć pokazania makiety na wystawie Pixel Heaven 2018, gdzie organizator chciał dużo Star Warsów. Dzięki wystawie dobudowałem parę rzeczy (głównie “wygładzenie” krawędzi, wykończenie wzniesienia z tyłu itp.), które nie będą widoczne w filmie, ale bez nich praca by się gorzej prezentowała na żywo.

Jeśli chcecie zobaczyć jak minifigi biegają po tej makiecie w niesamowitych scenach akcji to zapraszam do wspierania projektu filmowego na Indiegogo.
Link: https://www.indiegogo.com/projects/escape-lego-star-wars-stop-motion-animation/x/19488479#/

Można w zamian dostać sporo ciekawych rzeczy, jak choćby instrukcje do statków z tej makiety (i paru innych). Najtańsze wsparcie to zaledwie 1 USD, można je wpłacić z polskiej karty, nie ma za to dodatkowych opłat. 1 dolar w chwili gdy piszę tego posta to tylko 3,76zł. Nie jest to duża kwota, a każda pomoc się przyda.

Mały teaser animacji, nakręcony w tej bazie:

I zdjęcia:

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:
[MOC] Imperialna baza – Bricks Treasure – LEGO® Blog (http://bricks.kalais.net/pl/post80)

Zdjęcia z budowy i inne ciekawostki zawsze na:
Instagram | Facebook | Flickr

[MOC] Mini-pojazdy gąsienicowe Blacktron

[MOC] Mini-pojazdy gąsienicowe Blacktron

Chodziły za mną już od jakiegoś czasu małe pojazdy gąsienicowe. Ale nie miałem odpowiednich gąsienic ;) Nie miałem też pojęcia jakie właściwie koła mogą do nich pasować… Czytaj więcej »

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:
[MOC] Mini-pojazdy gąsienicowe Blacktron – Bricks Treasure – LEGO® Blog (http://bricks.kalais.net/pl/post77)

Zdjęcia z budowy i inne ciekawostki zawsze na:
Instagram | Facebook | Flickr

M62 / ST44 PKP Cargo Gagarin

M62 / ST44 PKP Cargo Gagarin

Kolejna lokomotywa do mojej floty PKP Cargo.

Wstęp

Tak naprawdę trochę dziwne, że z klocków SM42 powstało w chu dużo, a ST44 nie (dziwię się bo jest to chyba ulubiona lokomotywa mikoli w Polsce). Co prawda były próby: Gras zbudował dawno temu zieloną, ale nie ma co się oszukiwać konstrukcja strasznie się zestarzała; na flickrze widziałem czarnego Gagarina, ale ma proporcje źle dobrane przez co wygląda karykaturalnie. Na szczęście nie tylko ja buduję Gagarina (czekam na takiego w dark red – kto wie o co chodzi ten wie o co chodzi :D ) także ilostan rośnie.

Model

MOC zaczął powstawać w okolicy kwietnia i w wakacje miałem już go praktycznie skończonego. Przez okres ok 2 miesięcy lokomotywa stała w szafce co dobrze jej zrobiło – dzięki temu poprawiłem parę pierdółek. Co prawda Gagarin jest jeszcze w fazie WIP ponieważ musi dostać silniki (na razie jak ma jeździć pożycza je od Tamary) i nie ma ledów lecz z zewnątrz tak naprawdę się nie zmieni więc wjechał na forum. Ważnym elementem który zmieniłem w podejściu w budowaniu lokomotyw jest to, że bufory są przyczepione do pudła lokomotywy, a nie do wózków (ST48 też jest przebudowana w ten sposób). Co prawda jest z tym więcej zabawy, ale efekt jest bliższy oryginałowi. Jak przystało na Gagarina to i ten klockowy to straszny zadymiacz co chciałem pokazać przez ubrudzenie dachu i ścian. Nie jest idealnie (niestety slopy nie pozwalają na płynne przejścia), ale w moim odczuciu wiadomo o co chodzi.

Zapraszam do oglądania zdjęć i komentowania.


ST44-1216 (01) by Mateusz Waldowski, on Flickr


ST44-1216 (01) by Mateusz Waldowski, on Flickr


ST44-1216 (03) by Mateusz Waldowski, on Flickr


ST44-1216 (04) by Mateusz Waldowski, on Flickr


ST44-1216 (05) by Mateusz Waldowski, on Flickr


ST44-1216 (06) by Mateusz Waldowski, on Flickr


ST44-1216 (07) by Mateusz Waldowski, on Flickr


ST44-1216 (08) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Nie jest to pierwszy model który ma pulpit dla maszynisty, ale pierwszy który ma kabinę uchwyconą na zdjęciu (te dziury pod pulpitem to na kable).

ST44-1216 (09) by Mateusz Waldowski, on Flickr

ST44 ma tyle miejsca w środku, że zal było go nie wykorzystać.

ST44-1216 (10) by Mateusz Waldowski, on Flickr

I zdjęcie rodzinne. Od bardzo dawna chciałem miec takie na flickrze :D

PKP Cargo by Mateusz Waldowski, on Flickr

1977 Ford Granada Mk1

1977 Ford Granada Mk1

Wstęp

Model jest mały, ale historia jego powstania długa. Mianowicie kombi miało nie powstać. Chciałem zbudować Forda Granadę, ale niebieskiego sedana. Potem stwierdziłem, że skoro mam te curved slopy co są na masce w dark orange to zrobię prototyp. Z prototypu zrodziło się jednak kombi, a sam kolor na tyle mi się spodobał, że został. Co prawda sedan jest nadal w planach, ale jest w planach już pół roku (nawet klocki na niego kupiłem, a co go nie zbudowałem to go nie zbudowałem).

Model

Sam samochód nie jest jakoś skomplikowany. Zacząłem od maski stwierdzając, że jeśli grill będzie podobny do oryginału to będzie można dłubać dalej. Dalej składało się bez większych problemów. Fordzik przez długi czas stał w wersji flinstonowej tj z z dziurą w podłodze. Jak już miałem klocki w dark orange budowa ruszyła z kopyta. Potem naklejki i wlala. Jeśli chodzi o naklejki to jest ich dużo jak na tak mały model. Na początku obawiałem się, że za dużo, ale zbliżają MOC do oryginału. Niestety nie obyło się bez wad. Samochód mógłby mieć większy rozstaw osi oraz szyby są trochę niskie jak się patrzy z boku (tu akurat udało się to trochę ukryć dodając bagażnik na dachu).
Podziękowania dla Gmkkk za tile grille dark orange (jak się okazuję były tylko w 2 zestawach w 2003 i 2004 roku).
Zapraszam do oglądania zdjęć i komentowania.


1977 Ford Granada Mk1 (02) by Mateusz Waldowski, on Flickr


1977 Ford Granada Mk1 (03) by Mateusz Waldowski, on Flickr


1977 Ford Granada Mk1 (04) by Mateusz Waldowski, on Flickr


1977 Ford Granada Mk1 (05) by Mateusz Waldowski, on Flickr


1977 Ford Granada Mk1 (06) by Mateusz Waldowski, on Flickr


1977 Ford Granada Mk1 (07) by Mateusz Waldowski, on Flickr

[MOC] BT4-D0D0 na planecie Blacktron

[MOC] BT4-D0D0 na planecie Blacktron

Wszystkie mechy z kilku moich ostatnich postów zawędrowały na wystawę LEGO na warszawskim Bemowie. Pomyślałem, że to dobra okazja na dorobienie do nich… Czytaj więcej »

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:
[MOC] BT4-D0D0 na planecie Blacktron – Bricks Treasure – LEGO® Blog (http://bricks.kalais.net/pl/post76)

Zdjęcia z budowy i inne ciekawostki zawsze na:
Instagram | Facebook | Flickr

[MOC] M:Tron mecha scouts

[MOC] M:Tron mecha scouts

Złapała mnie, i nie chce puścić, nostalgiczna zajawka na budowanie w klimacie serii LEGO z lat 90tych – M:Tron. Oto moje następne konstrukcje – znowu mechy. Tym razem zwiadowcze. Oparte w głównej mierze o… Czytaj więcej »

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:
[MOC] M:Tron mecha scouts – Bricks Treasure – LEGO® Blog (http://bricks.kalais.net/pl/post75)

Zdjęcia z budowy i inne ciekawostki zawsze na:
Instagram | Facebook | Flickr

Czworonożny mecha Blacktron BT4-D0D0

Czworonożny mecha Blacktron BT4-D0D0

Następny zaprojektowany przeze mnie mech. I znowu nawiązujący do frakcji LEGO z lat 90′tych. Tym razem jest to druga generacja… Czytaj więcej »

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:
[MOC] Czworonożny mecha Blacktron BT4-D0D0 – Bricks Treasure – LEGO® Blog (http://bricks.kalais.net/pl/post74)

Zdjęcia z budowy i inne ciekawostki zawsze na:
Instagram | Facebook | Flickr