LEGO

Lamborghini Countach 5000 Quattrovalvolve

Lamborghini Countach 5000 Quattrovalvolve

Pamiętacie?

To auto marzeń naszego dzieciństwa, no, przynajmniej tych którzy teraz mają co najmniej 30 lat. Młodsi jarali się już pewnie murcielago ;)

Jak dorosłem czar nieco prysł; auto jest ponoć głośne, śmierdzące benzyną w środku, niewygodne, wcale nie takie szybkie i tak bardzo niepraktyczne jak to tylko możliwe. Wciąż jednak wygląda nieziemsko, w zupełnie dosłownym tego słowa znaczeniu!
Długo nosiłem się z zamiarem zbudowania swojego. Zacznijmy najpierw od końca – oto – jest!


Auto jest obłędnie trudne do zbudowania. Z przodu chce naraz być płaskie, zwężać się w każdą stronę, mieć kąty i zaokrąglenia i te nieszczęsne nadkola. Ni to pełne kątów, ni to zaokrąglone. Do tego drzwi otwierają się w zły sposób, boczne okna mają jakiś cudaczny przedziałek a całość jest absurdalnie niska.


Pierwszy prototyp zacząłem od drzwi. Chciałem żeby się otwierały i żeby były całe; więc słupek musiał być częścią drzwi. Póki co spoko – jakoś idzie, a szybka z ferrari f40 nawet nieźle pasuje. Zaraz jednak zaczną się cuda!


To się wydaje być połową modelu, ale to jest prototyp poskładany z luźno stojących na biurku sekcji. Kopnięcie w to biurko spowodowałoby że wróciłby do stanu jak kupka klocków obok.
Zacząłem nadkola i to jest pierwszy z wariantów który mi się podobał, stąd zdjęcie. Miał niestety dwie wady: koło nie mieściło się dobrze – a przecież koła muszą się skręcać, no bo jakże by nie – i przed nadkolem była brzydka dziura.



Ten wariant był nawet niezły bo nie zostawiał szpar, ale źle wyglądał z tyłu, no i wciąż maska była zbyt “załamana” – to musi być prawie że jedna linia od zderzaka aż po dach. Nie miałem jednak sensownego pomysłu co z tym zrobić dalej.



Zrobiłem tył – i widać że się pogubiłem, bo nic tu proporcji nie trzyma, a przednie nadkole całkiem do przedniego nie pasuje. Ale może skoro tylne dało się serkami, to da się i przednie?


Oooo? I skos maski lepszy? Tylko teraz to nadkole ma zły kształt, alee….


Tada! To jest to. Lepiej nie umiem. Wydłużyłem też nieco tył, bo udało mi się w końcu znaleźć gdzie mi płytka długości uciekła.


Dalej w sumie jest już w miarę prosto. Znalazłem u rodziców mój stary metalowy model tego autka, i posłużył do dogrania szczegółów i porównywania czy to co robię ma sens. To jest w ogóle całkiem praktyczny sposób budowania, tylko model źródłowy trzeba mieć dobrej jakości. I polecam dobrą suwmiarkę i wygodny kalkulator!
Na tym etapie moje lambo, choć wygląda na całkiem kompletne, to wciąż ledwo trzymająca się wydmuszka bez nie tylko wnętrza, ale też jakiejkolwiek podtrzymującej struktury. W tym momencie byłem na tyle zadowolony z niego że mogłem zacząć budować go “na serio”, czyli już z podłogą, ramą i detalami wnętrza.


Tu w trakcie budowania na gotowo. Z “całego” modelu płynnie przeszedłem do stanu prawie zerowego. Na środku budowane auto, po prawej gotowe moduły i tył czekający na przekopiowanie. A tle po prawej dawca części. Sztuka wymaga poświęceń!



Wnętrze! Jestem z niego szczególnie zadowolony. Tu jeszcze częściowo na szaro, beżowych za dużo nie mam i brakło.


A tak się ten cały burdel z przodu trzyma. W docelowym modelu, ze względu na to że chciałem do niego instrukcję zrobić, jest nieco prościej – ale tylko nieco.

https://www.instagram.com/p/B8hO7VaJM8T/ <- film do obejrzenia.
Warto tutaj się zatrzymać i pogadać o mechanizmie skrętnych kół. Pomysł ukradłem z nowego batmobilu. Nazywa się to ponoć “wirtualna oś skrętna”, dla mnie znaczenie ma tyle że koło podczas skrętu nie przesuwa się do przodu czy do tyłu, przez co nadkole nie musi mieć tego charakterystycznego dla lego wydłużonego kształtu, aby koło się mieściło przy skręcie. Jako ciekawostkę dodam że mechanizm działa bez ani jednej zębatki!


Jest i silnik!


W tym momencie praktycznie wszystko było już na swoim miejscu, zostały tylko drobne prace wykończeniowe i dogranie szczegółów aby dało się je pokazać w instrukcji.
Otwiera się prawie wszystko to co w oryginale. Jedyne czego brakło to podnoszonych przednich świateł, ale na to po prostu nie było już miejsca. Zresztą, to było tak paskudne w oryginale że pominięcie tego detalu temu samochodowi z pewnością nie zaszkodziło.
Gotowe auto prezentuje się tak:





I na koniec ciekawostka…

One są – jak się okazuje – w praktycznie tej samej skali!

 

 

 

 

 

 

Kamienica przy Gołębiej

Kamienica przy Gołębiej

Dawno temu, przynajmniej w 2013 roku, zapragnąłem zbudować swoją pierwszą kamienicę. Wymyśliłem sobie czarny dach mansardowy (choć jeszcze parę minut temu nie wiedziałem, że tak to się nazywa) i schemat kolorów Medium Blue/White. Koniecznie musiała mieć udawane kolumny z bricków z grillem, zaokrąglone podpory parapetów i balkonu oraz gzymsy (?) z plate’ów z railem, jednych z moich ulubionych klocków.

Okazało się to dla mnie ogromnym wyzwaniem; dość szybko zostałem uświadomiony, jak mało mam elementów w założonych kolorach i że 300 sztuk bricków 1×2 to wcale nie jest dużo. W planach były kompletne, wykaflowane na wysoki połysk, wnętrza – niestety koniec końców powstała tylko prowizoryczna księgarnia na parterze. Po tych planach pozostał też podział na moduły – całkiem nieźle działający – każde piętro względnie łatwo można zdemontować i zamontować z powrotem, tak jak i górną część dachu. Poza wspomnianym parterem, wewnątrz stan deweloperski z podłogami w kolorach tęczy, więc zdjęć brak. W porównaniu do moich późniejszych budowli, ta była bardzo prosta w montażu i demontażu, i znosiła bez problemu transport.

Kamieniczkę pokazałem na przynajmniej dwóch wystawach Zbudujmy to!,  w Swarzewie w 2014 i w Chorzowie w 2015. Byłem z niej bardzo dumny, i w sumie sentyment pozostał nadal, choć w otoczeniu budynków Maćka i crisesa, wyglądała na trochę… toporną? Ciężką? Potem leżała w kartonie, czasem jeżdżąc na wystawy w charakterze backupu, ale nie pamiętam, czy była wystawiana gdzieś jeszcze. Teraz, wreszcie, idzie do rozbiórki w ramach długo odkładanych porządków (mogą być wiosenne, mogą kwarantannowe, ale tak naprawdę po prostu wreszcie mi się udało zmusić do zrobienia zdjęć).

Zdjęcie z galerii Mrosika na brickshelfie.

Aha, dlaczego “przy Gołębiej”, choć nie jest to model żadnej istniejącej kamienicy? Dwa powody, powiązane ze sobą. Po pierwsze – bo mieszkam w Krakowie, a tu, jak wiadomo, gołębi pod dostatkiem. Po drugie, bo przy ulicy Gołębiej w tymże mieście, mieści się Instytut Archeologii UJ, w którym zdarzało mi się często bywać w czasie studiów w odwiedzinach ;) Ja tam bynajmniej nie studiowałem :)

Olga Tokarczuk

Olga Tokarczuk

Nazwisko Olgi Tokarczuk zaczęło być nagle odmieniane przez absolutnie wszystkie przypadki tej jesieni, gdy Akademia Szwedzka ogłosiła laureatów Nagrody Nobla za lata 2018 i 2019. W oczywisty sposób stało się to powodem do dumy wielu Polek i Polaków, ale też urosło (ekhem, “urosło” to w tym kontekście nie najlepsze słowo; bardziej “zmalało”) do rangi wydarzenia politycznego. Z księgarń, jak to bywa z laureatami Nagrody Nobla, momentalnie znikło większość pozycji autorki. Nie mam wątpliwości, że w tym roku w wielu domach pod choinką znajdzie się przynajmniej jedna, dodrukowana w trybie pilnym, książka pani Tokarczuk.

W minioną sobotę, 7 grudnia 2019, Olga Tokarczuk wygłosiła w Sztokholmie, w siedzibie Akademii Szwedzkiej, wykład noblowski, a 10 grudnia odbierze samą Nagrodę. Poniższa praca zaczęła powstawać w trakcie gdy słuchałem wykładu a następnie ukradła mi wiele kolejnych godzin weekendu :)

Wykład dostępny na YouTube: https://youtu.be/VvZAXL28K2E

Do gwiazd!

Do gwiazd!

Dziecięce marzenie o locie w kosmos. Rakieta inspirowana klasycznymi drewnianymi zabawkami. Projekt stworzony w LDD na konkurs LEGO Ideas Moments in space przeleżał niemal dwa lata w pamięci komputera aby wreszcie przybrać realną klockową formę. Winietka w rozmiarze 16/16.

Vintage space rocket toy vignette by barneius, on Flickr

Vintage space rocket toy vignette by barneius, on Flickr

Vintage space rocket toy vignette by barneius, on Flickr

Vintage space rocket toy vignette by barneius, on Flickr

Kwiatek na Dzień Nauczyciela

Kwiatek na Dzień Nauczyciela

Czternastego października jest w Polsce obchodzony Dzień Edukacji Narodowej, powszechnie zwany Dniem Nauczyciela. Jako że moja mama wykonuje ten właśnie zawód, jest to święto, o którym wyjątkowo pamiętam, i które ma dla mnie znaczenie.

Niniejszą pracę zacząłem (od kwiatka, a następnie pomysłu, co z nim zrobić) jakieś 2-3 lata temu. I nijak nie potrafiłem dorobić całej scenki oraz tła, co wpędzało mnie w podły nastrój po każdym kolejnym “przegapionym” pod tym względem 14 października. Tym razem się jednak udało… z poślizgiem :P

Winietkę, naturalnie, dedykuję mamie :)

Idea jest taka, by skłonić was do przypomnienia sobie waszych nauczycieli – bez względu czy musicie się cofnąć 40 lat w przeszłość, czy po prostu spojrzeć na aktualny plan lekcji. Spróbujcie sięgnąć pamięcią do tych dobrych chwil: Może raz jeden przyłożyliście się do pracy domowej i zostało to zauważone? A może całą klasą pojechaliście na wycieczkę nad jezioro, gdzie nudny pan od geografii okazał się doskonale opowiadać historie przy ognisku? Może wspomnicie panią od w-f, która cieszyła się jak dziecko razem ze szkolną drużyną siatkówki po wygranych zawodach powiatowych. Albo kiedy niemal siłą wyciągano z was datę Insurekcji Kościuszkowskiej, chociaż sami straciliście już nadzieję, że w tej ciemnej pustce waszej pamięci mogła pozostać jeszcze choć odrobina wiedzy.

Jeśli udało się wam cokolwiek takiego znaleźć, to może warto ten raz w roku posłać swoim nauczycielom serdeczną myśl… albo napisać “Wszystkiego najlepszego, Pani Profesor!” na Facebooku… albo przypomnieć/przekonać swoje pociechy żeby w ten jeden dzień odpuściły swoim wychowawcom. Jestem przekonany, że gdyby nie ciężka praca i oddanie tych ludzi, bylibyśmy dzisiaj wszyscy w dużo mroczniejszym i bardziej przerażającym miejscu.

Targi HOBBY Poznań 16/17 listopada 2019

Już po raz drugi Członkowie oraz Sympatycy Stowarzyszenia “Zbudujmy To!” wezmą udział w imprezie Targi HOBBY organizowanej przez Międzynarodowe Targi Poznańskie.

hobby2019_fb_3

Impreza będzie odbywać się w dnia 16-17 listopada 2019 r. w halach wystawowych Targów Poznańskich.

Wśród wielu przewidzianych przez organizatorów atrakcji Stowarzyszenie zaprezentuje ekspozycję makiet oraz modeli, będących owocem twórczości Członków i Sympatyków Stowarzyszenia na powierzchni 1000 m2.

Wśród pozostałych przewidzianych przez Stowarzyszenie atrakcji będą m.in:

- Pokaz oraz otwarta dla publiczności przestrzeń z ruchomymi modelami LEGO.

- Stoliki do zabawy klockami oraz wspólne budowanie konstrukcji z klocków LEGO.

Więcej informacji nt. wydarzenia można znaleźć na:

- stronie wydarzenia na Facebook’u https://www.facebook.com/events/2396345330646888/

- stronie Targów: https://hobby.mtp.pl/pl/news/strefa_lego_na_hobby_2019/

Zapraszamy!

Build to give 2019!

Build to give 2019!

Ubiegłoroczna akcja “Build to give”, podczas której fani prezentowali ozdoby świąteczne własnego autorstwa, a każda praca warta była jeden zestaw Lego, zakończyła się ogromnym sukcesem. Ponad 520 000 zestawów trafiło do dzieci na całym świecie. W tym roku akcja powróci i już w listopadzie i grudniu będzie można prezentować swoje stroiki bożonarodzeniowe, a każdy z nich będzie oznaczał jeden zestaw, który trafi do potrzebującego dziecka.

Więcej informacji dotyczących akcji pojawi się w październiku, ale już teraz zachęcamy Was, abyście również w tym roku pamiętali o Build to give!

[MOC] Wspólny quest – praca zbiorowa

[MOC] Wspólny quest – praca zbiorowa

Tym razem nietypowa produkcja. Umówiliśmy się w cztery osoby na zbudowanie wspólnej historii. Każdy zbudował jedną scenę i ubrał ją w filmowy kadr.

Skład drużyny budującej to: BHs, Jetboy, Kalais i Liwnik (kolejność alfabetyczna, nie “scenowa”) :)

Colab powstał na konkurs do grupowej kategorii Summer Joust 2019.

Scenki:

1. Czerwone Orki napadły na kościół. Bohater podejmuje zadanie wybicia bestii w podziemiach.
Autor: Liwnik

2. Bohater przebija się do lochów.
Autor: Jetboy

3. Bohater wybija Orki w podziemiach.
Autor: Kalais, czyli ja ;)

4. Zadanie wykonane, przeciwnicy pokonani, bohater obsypany złotem.
Autor: BHs

Czytaj więcej »

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:
[MOC] Wspólny quest – Kalais Bricks – LEGO® Blog (http://bricks.kalais.net/pl/post90)

Zdjęcia z budowy i inne ciekawostki zawsze na:
Instagram | Facebook | Flickr

[MOC] Ostatni strażnik

[MOC] Ostatni strażnik

Na ziemiach Kaleem Zam’qnar coraz częściej Strażnicy spotykali 2-3 osobowe grupy zwiadowcze Krwawych Orków (Blood Orcs). Zazwyczaj bardzo szybko je eliminowali. Jednak ich pojawienie się wprowadziło niepokój. Nie widziano tutaj orków od ponad 100 lat. Przy najbardziej oddalonej na wschód Wieży Strażniczej rozgrywa się dramat. Grupa czerwonoskórych jest duża większa niż poprzednie, a Strażnik jest tylko jeden… Czytaj więcej »

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:
[MOC] Ostatni strażnik – Kalais Bricks – LEGO® Blog (http://bricks.kalais.net/pl/post89)

Zdjęcia z budowy i inne ciekawostki zawsze na:
Instagram | Facebook | Flickr