Milus i reszta pokrak :-)

Wszystko zaczęło się od kombinowania jak zbudować duże postacie pod całkiem inny MOC. Dokładniej budowałem Ulryka von Jungingena na Historię Polski – bitwę pod Grunwaldem. I kompletnie mi nie wychodził.

Na dzień przed wystawą w Artetece, miałem już spakowane to co przywiozę i dalej kombinowałem na Ulrykiem. Nie pamiętam w którym momencie zmieniłem kolor z czarnego na niebieski. Na pewno było to podczas próby zbudowania rycerskiego hełmu. No i jak już mi wyszedł jakoś ten niebieski hełm, to skojarzył mi się ze zbójcerzami, z komiksów Janusza Christy. A że dokładnie dzień później mieliśmy wystawę powiązaną z komiksami … Kapral powstał w ciągu godziny. :-)

Następnego dnia rano, jeszcze przed wyjazdem stwierdziłem, że sam Kapral, jakoś tak smutno i dobudowałem z tego co miałem w domu – Kajka. Na wystawie prezentowali się tak:

i zostali przez Jetboya ochrzczeni “pokrakami”. :-)

Na tej samej wystawie zaczepił nas człowiek z Muzeum Narodowego w Krakowie, że on by chciał i w ogóle … modele nawiązujące do komiksów … i tak powstał temat wystawy, która miała zacząć się w najbliższą sobotę, ale 3 dni temu została przez muzeum odwołana. Przy czym moje pokraki i dwa modele z Tytusami, Romkami i Atomkami stoją w muzeum od marca (więc powyższe zdjęcie, jest jedynym jakie posiadam na tą chwilę).

Ale, że Kapral z Kajtkiem dalej byli jacyś smutni, to trzeba było dobudować … Milusia. Projekt głowy w LDD powstał w ciągu 1 dnia, a potem już poszło. Dołożyłem też Hegemona i Kokosza.

Postacie, jak widać, są w miarę pozowalne, jakbym miał wenę to pewnie można by dorobić jakieś tło i poustawiać scenki wprost z komiksów. Przy czym ta pozowalność jest trochę kosztem wyglądu. Najbardziej nie podobają mi się ręce, wprawdzie w komiksach też są przesadzone, ale u mnie są nie tylko przesadzone ale i kwadratowe. Na razie nie mam pomysłu jak je ulepszyć, mimo różnych prób.

Najbardziej podoba mi się Miluś, mimo, że nie zdobyłem zielonego disha na głowę.

Ale Hegemon też chyba wyszedł w miarę, bo zbroja zakrywa nogi. Przy czym w związku z tym, Hegemon nóg nie zegnie.

Przy Kokoszu kombinowałem chyba najbardziej. Głowę w innej wersji (z brickami ze studem z boku, zamiast okrągłymi tilami z oczami) mam gdzieś dalej, ale uznałem, że “z oczami” jednak bardziej pasuje “do konwencji”. Miałem też ogólny problem z różowymi klockami na brzuch, bo generalnie klocków w takim kolorze za bardzo nie mam, ale mam nadzieję, że jakoś to wygląda.

Zasada budowania takich postaci jest w miarę prosta i dałoby się zbudować całą serie, podobnie jak TLG robi z brickheadsami. Jeśli ktoś ma ochotę, to niech tak buduje, w razie czego mogę podpowiadać, jeśli gdzieś nie widać jak coś jest zbudowane.

P.S. Acha, Zgrredek się ucieszy, bo w Artetece dyskutowaliśmy nad tym niebieskim kolorem u Kaprala. A Hegemon zamiast niebieskiego ma już LBG, ale to również dlatego, że nie ma podkówek w blue, a nie tylko dlatego, że dałem się przekonać … ;-p