jerac lego starfighter

Mentu-Kal

Mentu-Kal

Dalej nie umiem zbudować tego:

Obojętnie jak bym nie kombinował wychodzi jakaś kicha jak to albo i gorzej. Toteż w końcu, zdegustowany kolejnym niepowodzeniem, wywaliłem w cholerę blueprinty i zbudowałem coś tak jak serce każe, a nie jakieś tam wymiary (inna sprawa że z projektanta oryginalnego statku jest straszna menda, tam jest absolutnie wszystko co sprawia że z klocków jest ciężko…).

Jako że to już nie pierwszy taki stateczek, nowy stworek dołaczył do istniejącej już rodziny Mentu reprezentowanej m.in. przez Mentu-Sai czy Mentu-Mi.

Jako myśliwiec wsparcia naziemnego – coś jak współczesny A-10 Warthog – miał być solidny, opancerzony i ogólnie “ciężki”. Wyszło?

Sungem

Sungem

Jako że większość moich klocków została w jakimś tam Gdyńsku czy innej Gdyni, żeby cokolwiek złożyć muszę częściej niż bym chciał zaglądać do szufladek z Klockami-Które-Są-Fajne-Tylko-Nie-Wiem-Kiedy, ewentualnie Klockami-Które-Kupiłem-Kiedyś-Do-Jednej-Rzeczy-Która-Nie-Wypaliła.

Fajne jest nawet takie budowanie, wychodzą czasem naprawdę dziwne rzeczy. Jedną z takich był czerwony samolocik który pokazałem jakiś czas temu, a teraz udało mi się poskładać w końcu jakieś kosmiczne latadło. “W końcu”, dlatego że zawsze zaczynam właśnie od tego, ale też z reguły prototyp wyłazi ze space w jakąś inną dziedzinę i staje się na przykład ważką…

Sungem powstał głównie dzięki torebce z trapezowatymi skrzydełkami z Jedi Starfightera i żółtym drzwiom które zakupiłem do cholera-wie-czego, w każdym razie nie znalazłem dla nich zastosowania. Jedno i drugie ma cienkie krawędzie co starałem się wykorzystać do stworzenia cienkiego poszycia kadłuba. Drugim celem było napakowanie do środka jak największej ilości uzbrojenia, co mam nadzieję jest widoczne ;>

BrickShelf , Flickr

Seykel

Seykel

Od tych wszystkich okołokosmicznych rozmów zachciało mi się powrócić do tematu czerwonej floty. Ostatecznie ile można budować orków…? :D

Oczywiście jest to mocyk z serii “odstresowaczy”, łącznie zajął mi ja wiem, ze 4 godziny? Po jednej wieczorem po pracy od wtorku… chociaż, pomysł a raczej inspirację, miałem już od bardzo dawna. Chodził mi po głowie myśliwiec na kształt AF Kato (jak zwykle, freespace 2), tyle że rzecz jasna, czerwony. Jako że generalnie jak buduję te latadełka to zależy mi przede wszystkim na tym aby były zwyczajnie ładne, proporcje z czasem wyewoluowały, choć tak na dobrą sprawę nie jestem przekonany czy to o to chodziło. Żebym to ja wiedział co mi się podoba…

Miniaturka linkiem jest.