2014

3x Guardians of the Galaxy

3x Guardians of the Galaxy

Serdecznie witam w ostatniej (zapewne) w tym roku recenzji, która ponownie będzie stanowiła małą zabawę z kanonem. Recenzji podlegać będą jednocześnie aż trzy zestawy, i zamierzam prowadzić opisy równolegle, bez większych podziałów na poszczególne produkty. Zapewne wyjdzie z tego małe zamieszanie, ale może uda się nie utonąć, tym bardziej, że tekst postaram się w miarę możliwości ograniczyć, i będzie on tylko uzupełnieniem zdjęć. Tych zresztą także tak wiele nie będzie, a wynika to z faktu, że zestawów tu opisywanych pierwotnie nie planowałem nabyć, ale nadarzyła się okazja (ogromne podziękowania dla Myszy i Innosa!) no i jakoś tak wyszło…
Technicznie z ostatniej chwili: uzbierało się tego jednak trochę, samych fotek ludzików jest sporo, tak więc recenzję postanowiłem podzielić na trzy cześć: w pierwszej znajdziecie wstęp i ogólny opis, oraz wspomnienie o otoczce czyli pudełkach oraz instrukcjach, część drugą poświęcę tylko ludzikom, natomiast ostatnia, trzecia część będzie zawierać przedstawienie konstrukcji i podsumowanie. Standardowo, po opublikowaniu na blogu wszystkich części, recenzja w jednym kawałku trafi na forum Zbudujmy.To. Acha, lojalnie ostrzegam przed możliwymi spojlerami!

Serdecznie zapraszam do czytania i oczywiście komentowania!

00 title 2

Guardians of the Galaxy:
76019 Starblaster Showdown
76020 Knowhere Escape Mission
76021 The Milano Spaceship Rescue

Film Guardians of the Galaxy czyli Strażnicy Galaktyki (filmweb, IMDB) od początku kreowany był na wielki hit, ale swoją popularnością zaskoczył chyba wszystkich. Mimo ogromnego budżetu 170 milionów dolarów obraz już zgromadził na swoim koncie ponad 700 milionów, a kwota ta zapewne jeszcze urośnie, gdyż dopiero niespełna miesiąc temu wszedł na rynek DVD/BR. Film opiera się na popularnym ostatnimi latami i eksplorowanymi do granic możliwości świecie Superbohaterów, w tym przypadku czerpie garściami z tak zwanego kosmosu Marvela. Jeżeli macie ochotę zapoznać się z historią komiksowego pierwowzoru, polecam artykuły:
- Historia Guardians of the Galaxy na Avalon
- Kim są Strażnicy Galaktyki? (na ekranie)
a dla preferujących materiały wideo:
- Kim są Guardians of the Galaxy? (Ichabod – fajny kanał!)

poster 00

Ogromna popularność charyzmatycznych bohaterów spowodowała oczywiście powstanie wielu analiz, opisów, o pierdyliardzie recenzji nie wspominając. Ba! doszło nawet do tego, że Strażników zaczęto porównywać do Gwiezdnych Wojen, i mimo, że oczywiście nowymi Gwiezdnymi Wojnami nie są, to jednak posiadają wiele wspólnych cech. Mimo że krytycy raczej chwalili obraz, to oczywiście znalazło się wiele domorosłych mądrali, którzy starali się zmieszać obraz z błotem, najwidoczniej zapominając, że jest to po prostu doskonałe kino przygodowe. Tylko tyle i aż tyle, gdyż w tej roli film sprawdza się doskonale: bohaterowie dają się lubić, scenariusz oczywiście posiada bzdury, ale w żadnym momencie nawet nie próbuje robić z widza idioty (jak choćby inny tegoroczny hit: Transformers: Wiek zagłady). Co więcej, idealnie zachowuje charakterystykę kina Nowej Przygody wg Płażewskiego, idealnie choćby rozładowując momenty wzmożonej akcji odpowiednio dobranymi słownymi czy sytuacyjnymi dowcipami, momentami głupkowatymi, ale jednocześnie trzymającymi cały czas relatywnie wysoki poziom. Jednym słowem, Kino Super Przygody pełną gębą.

O filmie można by jeszcze nawijać długo, ale tutaj chciałem skupić się na czymś innym. Tak popularny obraz oczywiście zaowocował mnóstwem produktów licencyjnych. Skorzystało także TLG, i zapewne do dziś pluje sobie w brodę, że wypuścili zaledwie trzy pełnoprawne zestawy oparte na tym filmie (plus trzy “specjalne”).

Wszystkie trzy zestawy nawiązujące do filmu wchodzą w ramy serii Marvel Super Heroes i miały oczywiście premierę w tym roku.

Seria:Marvel Super Heroes /Guardians of the Galaxy
Rok premiery:
2014

Poniżej po kolei oficjalne zdjęcie danego zestawu, oraz podstawowe informacje, w tym ludziki oraz konstrukcje jakie znajdziemy w danym zestawie:

Guardians of the Galaxy 00 76019 Starblaster Showdown

Zestaw: 76019 Starblaster Showdown
Liczba elementów: 196
Figurki: 3: Star-Lord, Sakaaran, Nova Officer
Konstrukcje: 2: Starblaster, Necrocraft
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 26 x 19 x 4.5 cm
Cena: $19.99, ?19.99, 24,99 €, 99,99 zł

BrickSet, BrickLink

Guardians of the Galaxy 00 76020 Knowhere Escape Mission

Zestaw: 76020 Knowhere Escape Mission
Liczba elementów: 433
Figurki: 3+1: Rocket Raccoon, Sakaaran, Nebula, + Groot
Konstrukcje: 2: Stacja górnicza, Maszyna górnicza (wydobywcza)
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 38 x 26 x 5.5 cm
Cena: $39.99, ?44.99, 49,99 €, 199,99 zł

BrickSet, BrickLink

Guardians of the Galaxy 00 76021 The Milano Spaceship Rescue

Zestaw: 76021 The Milano Spaceship Rescue
Liczba elementów: 665
Figurki: 5: Star-Lord, Gamora, Drax, Ronan, Sakaaran
Konstrukcje: 2+1: Milano Spaceship, Necrocraft, Hadron Enforcer
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 54 x 28 x 8 cm
Cena: $74.99, ?69.99, 79,99 €, 349,99 zł

BrickSet, BrickLink

Oprócz regularnej serii LEGO zaserwowało nam tak “lubiane” przez fanów zestawy specjalne, dostępne tylko z okazji targów:
- COMCON034 Rocket Raccoon’s Warbird
- COMCON035 The Collector

Pierwszy zestaw dostarcza nam wątpliwego uroku konstrukcję oraz ludzika w oryginalnym wdzianku, na szczęście dostępnego także w popularniejszym (i o ludzkiej cenie) polybagu:
- 5002145 Rocket Raccoon

Gorzej z drugim specjałem, postać Kolekcjonera niestety nie pojawia się w żadnym regularnym zestawie, a tak specyficzny i ucharakteryzowany ludzik Benicio del Toro jest łakomym kąskiem pewnie nie tylko dla fanów Strażników. Pozostaje mieć nadzieję, że LEGO wznowi tę postać przy okazji zestawów opartych na kontynuacji (o ile oczywiście będą, w co chyba nie należy wątpić).

Jak już wcześniej wspomniałem, serię podpięto pod linię Marvel Super Heroes, stąd też charakterystyczne czerwone wstawki. Nie zabrakło oczywiście obowiązkowych, nieco za dużych, logotypów, postaci z filmu w swojej klockowej wersji czy też ramki wyszczególniającej, jakie dokładnie figurki znajdziemy w danym zestawie. Jakby informacji było za mało, pojawia się jeszcze dymek krzyczący, że w pudełku zawarto komiks! Prawda, komiks jest, szkoda tylko, że w każdym zestawie dokładnie taki sam.

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box01

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box02

Każde pudełko na tylnej ściance posiada standardowe wyszczególnienie funkcjonalności danych modeli, zaprezentowane nieco nieudolnie w komiksowym stylu i okraszone napisami dźwiękonaśladowczymi. Wybaczcie za widoczne na zdjęciach zniszczenia, ale nie zamierzałem klecić wcześniej recenzji, a same pudełka miały trafić od razu do kosza, stąd też nie otwierałem ich z jakimś większym pietyzmem. ;)
Żeby nie tylko marudzić: zwróćcie uwagę na kolorowe tła na których zaprezentowano zestawy: naprawdę ładne i estetyczne, a do tego nie przyćmiewające samych konstrukcji!

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box03

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box04

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box05

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box06

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box07

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box08

Instrukcji uzbierało się trochę, na całość składa się aż pięć książeczek! Oprócz planów budowy zaprezentowanych na żółtym tle znajdziemy tu tak standardowe elementy jak reklamy czy indeks elementów. Wspomniany komiks to wrzucona do każdego zestawu małoformatowa książeczka licząca w sumie 12 stron i zawierająca dwie historie: jedną z bohaterami Strażników, drugą z drużyną X-men.

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box21

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box22

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box23

Każdy z zestawów zawiera to co tak uwielbiają dzieciaki: naklejki! Niestety LEGO olało odpowiednie zabezpieczanie instrukcji i naklejek, nawet w większych zestawach, i choćby w moim przypadku, jeden arkusik uległ zmięciu. Ciekawostką jednak jest, że w zestawie znalazłem dwa identyczne arkusiki, żeby nie było za różowo: jeden bardziej, drugi mniej pomięty. Nieco nieudana zapobiegliwość TLG?

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box11

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 box12

Otoczka i wstęp za nami, czas więc poznać naszych bohaterów – serdecznie zapraszam do drugiej części, jak nic nie wypadnie, już jutro!

—– Część druga —–

Poznajcie naszą wesołą gromadkę bohaterów:

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs01

Część zdjęć z tej części recenzji może Wam się wydawać znajoma, do galerii wrzuciłem je już dość dawno, a niektóre trafiły na bloga w ramach cyklu Fotki Super Trykociarzy. Powyżej było zbliżenie na minifigurki, by objąć jednak całą ekipę, trzeba nieco rozszerzyć plan:

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs02

Znacie ich? Z tyłu C-3PO, na pierwszym planie od lewej: R2-D2, Han Solo, Chewbacca, Leia Organa.
Nie zgadza się?
Oczywiście pomyliłem bajki, ale kto widział Strażników i zna dobrze Star Warsy, temu zapewne choć przez chwilę takie porównanie przyszło na myśl. To tak w nawiązaniu do pojawiających się opinii, że Strażnicy to takie współczesne Gwiezdne Wojny. Zresztą zaraz będzie także o “tych złych” i tu także nawiązania są wyjątkowo jednoznaczne…

Wracając do naszych bohaterów, pozwólcie, że ich pokrótce przedstawię (naprawdę pokrótce, dokładniejsze opisy znajdziecie w przytoczonych w pierwszej cześć linkach). W nawiasach dodatkowo podaję datę, kiedy to dana postać po raz pierwszy pojawiła się na kartach komiksów. Może to wydać się zaskoczeniem, ale większość z tych postaci ma już naprawdę sporo lat na karku! Od razu warto zaznaczyć, że grupa Strażników powstała dużo później, a scenarzyści postanowili, zamiast tworzyć nowe byty, wykorzystać co ciekawsze z mniej znanych postaci z przepastnego uniwersum Marvela.

Peter Jason Quill aka Star-Lord (1976)

poster star-lord

01 Star-Lord 1

01 Star-Lord 2

01 Star-Lord 3

Syn kosmity (Imperatora!) i ziemianki, charyzmatyczny awanturnik, zadziorny, nieobca mu brawura, dba głównie o swoje interesy, jednak nie jest pozbawiony kodeksu moralnego.

Gamora (1975)

poster gamora

01 Gamora 1

01 Gamora 2

Adoptowana córka Thanosa, surowo wychowana, wyszkolona na zabójczynię o zwiększonych atrybutach fizycznych, z zaszczepionym swoistą percepcją rzeczywistości by nie pojmowała, iż czyni zło. Słusznie określona Najniebezpieczniejszą Kobietą Wszechświata.

Drax the Destroyer (Arthur Sampson Douglas) (1973)

poster drax

01 Drax the Destroyer 1

01 Drax the Destroyer 2

Arthur Douglas wraz z rodziną został zgładzony przez Thanosa, jednak jego świadomość ocalała i przez Mentora, ojca Thanosa, została umieszczona w specjalnie stworzonym sztucznym ciele.

Rocket Raccoon (1976) & Groot (Monarch of Planet X) (1960)

poster rocket and groot

01 Rocket Raccoon 1

01 Rocket Raccoon 2

Zadziorny, nieokrzesany ale jednocześnie niezwykle inteligentny wynik eksperymentów nad ssakami.

01 Groot 1

01 Groot 2

Inteligentne drzewo będą jednocześnie Królem Planety X. Posiada ogromną siłę, możliwość przekształcania swojego ciała (może rosnąć), zdolności regeneracyjne. Z powodu budowy, jedyne słowa które jest w stanie wypowiedzieć, to “I am Groot“, jednak za każdym razem Groot ma na myśli co innego.

Niezła zbieranina, prawda? Do tego, patrząc trzeźwym okiem, wymienione postacie i ich historia budzą uśmiech, powiedzmy politowania. Tak zresztą było przed premierą filmu, gdy pojawiły się informacje o duecie futrzak – drzewo, wiele osób wtedy już położyło krzyżyk na filmie. Tymczasem okazuje się, że postacie te posiadają ogromny potencjał, a szczególnie komiksy, mimo że nie stronią od humoru, to trzymają bardzo wysoki poziom. Scenarzyści po prostu pokazali pełną klasę.

Wracając jednak do figurek: w tym aspekcie LEGO już zdążyło nas przyzwyczaić do małych cudeniek, i nie inaczej jest tym razem. Gamora, mimo zielonej cery, wygląda prześlicznie, Drax wzbudza zachwyt czerwonymi “tatuażami” na ciele, świetnie zaadaptowanymi do klockowej wersji. W przypadku Rocketa szkoda że jego mordka jest nieco bez wyrazu, spokojnie można byłby zarysować na niej wykrzywiony uśmiech ukazujący zęby. Groot to ogromna figurka łącząca gotowy element (głowa i tors) z klockową konstrukcją. Sprawdza się to bardzo dobrze, choć szkoda, że np.: część zawiasów jest w szarym kolorze, niezbyt pasującym do całości.
Groota i Rocketa znajdziecie w średnim zestawie, natomiast Drax i Gamora występują tylko w największym.

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs02

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs03

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs04

Peter Quill zawitał do dwóch zestawów: najmniejszego i największego, i to w dwóch wersjach! O ile dwustronne główki są identyczne, to minifigurki różnią się nóżkami oraz torsami. Ciemno-czerwone nóżki nie są na wyłączność Petera, takie same posiada także Gamora i Drax. Oryginalny hełm i włoski są wymienne, tutaj już sami decydujemy, co naszej minifigurce założyć.

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs05

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs06

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs07

Na powyższych fotkach Peter w jednej ręce trzyma srebrną kulę – jest to Invaluable Orb, czyli kula, wokół której w sumie toczy się cała akcja filmu.

02 Invaluable Orb

Oprócz swoich dwóch pistoletów (w komiksach pełnią ważną rolę, w filmie zostały zepchnięte na dalszy plan) Peter gustuje w takich cackach jak choćby Hadron Enforcer oddany nieco ubogo w wersji klockowej:

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs08

02 Hadron Enforcer

Rocket Raccoon natomiast nie może obyć się bez odpowiedniej, ogrooomnej, spluwy!

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs09

Cała nasza ekipa gotowa do akcji!

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs10

Po stronie “tych złych” pierwsze skrzypce gra

Ronan the Accuser (1967)

poster ronan

01 Ronan the Accuser

wraz z drugą przybraną córka Thanosa. I tak, “siostry” oczywiście musiały się spotkać w filmie w pełnej akcji scenie.

Nebula (1985)

poster nebula

W Nebulę wcieliła się kultowa aktorka Karen Gillan, znana głównie ze wspaniałej kreacji towarzysza doktora w jeszcze bardziej kultowym serialu “Dr Who” (bardzo mocno polecam, właśnie zakończył się kolejny sezon!).

W wersji LEGOwej para “złych” wypada wprost rewelacyjnie: świetne buźki, nadruki na torsach, wrażenie robi zbroja Ronana.

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs11

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs12

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs13

Ronana można znaleźć tylko w największym zestawie, Nebula pojawiła się w średnim.

Oczywiście “Ci Źli” muszą posiadać mięso armatnie, ktoś w końcu musi na ekranie latać po ścianach. W tym celu idealnie sprawdza się ta oto “bezwyrazowa” i słynąca ze swej urody rasa:

Sakaaran

01 Sakaaran 1

Po jednym przedstawicielu znajdziemy w każdym z zestawów, tak więc klockowy Ronan także będzie posiadał swoją własną mini armię. Figurki żołnierzy z poszczególnych zestawów niczym się od siebie nie różnią.

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs14

Ale sami bohaterowi stworzeni są do wyższych celów, a ktoś ze “złym mięsem armatnim” musi toczyć boje. Na rozkaz więc melduje się:

Nova Officer

01 Nova Officer1

Szkoda, że występuje tylko w jednej sztuce w najmniejszym zestawie, ale w porównaniu do wcześniejszych niezwykle oryginalnych minifigurek, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Owszem, hełm jest bardzo ładny, a nadruki estetyczne, ale po takich smakołykach, jest to po prostu zwykła figurka…

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 figs15

Całość niezwykle piękna, nieprawdaż? Ponownie w kwestii figurek LEGO pokazało wysoką klasę! Praktycznie wszystkie postacie są naprawdę świetnie odwzorowane w swojej klockowej wersji, i można je bez cienia przesady określić małymi arcydziełami. I cieszą się zasłużoną popularnością, o czym świadczą choćby ceny samych ludzików na rynku wtórnym – momentami bardziej opłaca się zakupić cały zestaw… Acha, jakbyście chcieli nabyć same ludziki, koniecznie zwracajcie uwagę, czy kupujecie produkt oryginalny: Chińczycy już wypuścili swoją własną wersję ludzików, idealnie odwzorowanych w stosunku do oryginału – naprawdę łatwo się naciąć!

Nie byłbym sobą, gdybym jednak trochę nie pomarudził. I tutaj znów postawię mój ulubiony zarzut, który można przypasować do praktycznie każdej licencjonowanej serii: niewykorzystany potencjał. Owszem, LEGO w trzech zestawach dało nam piękną zgraję głównych postaci, ale jednocześnie niestety zapomniało o także ciekawych i bardzo barwnych bohaterach drugoplanowych. Oczywiście na pierwsze miejsce wychodzi Kolekcjoner, czyli minifigurka która jednak została wydana, ale w ograniczonym nakładzie i dostępna tylko na ComicConie – przez co trafiła w większości w ręce osób ją niezainteresowanych, a Ci oczywiście puścili ją na rynek wtórny. A że popyt jest, nakład mikry, to ceny szybują w nieboskłon. Tak więc The Collector jest w zasięgu, ale tylko dla osób z bardzo zasobnym portfelem.

03 Collector

Mi najbardziej żal trzech postaci, których obecnie nie ujrzymy w klockowej wersji, a które idealnie uzupełniłyby ten świat: Korath, Yondu Udonta i Broker zapewne fajnie wypadliby jako minifigurki.

03 Korath

03 Yondu Udonta

03 Broker

Dodatkowo fajnie byłoby zobaczyć także postacie kobiece: Bereet i Nova Prime.

03 Bereet

03 Nova Prime

A pełnią szczęścia byłyby klockowe wersje tych panów:

03 Thanos

03 Stan Lee

Potężny Thanos i jeszcze potężniejszy Stan Lee, szczególnie figurki tego drugiego chyba chciałby każdy fan komiksowego świata (oczywiście mówię o oryginale, wersja nieoficjalna pojawiła się już dawno i można ją nabyć na portalach aukcyjnych)?

Po świetnych ludzikach, czas sprawdzić, czy konstrukcje są równie świetne, zapraszam więc do części trzeciej, jak się uda, już jutro!

—– Część trzecia —–

Po rozpływaniu się w zachwytach nad ludzikami, czas przejść do konstrukcji, czyli póki co, jeszcze kwintesencji klocków LEGO. Niestety, ostatnimi laty coraz bardziej widać, że TLG ludziki wciąż dopracowuje, natomiast modele już nie zawsze, i relatywnie często pojawiają się zestawy po prostu słabe, których siłą napędową, oprócz popularnych ludzików, jest licencja. I tu od razu pozwolę sobie na ogólną uwagę: w przypadku Guardians of the Galaxy na szczęście konstrukcje wypadły całkiem nieźle!

Starblaster

02 Starblaster 1

02 Starblaster 2

Starblaster to statek powietrzny sił Novy, tak więc za jego sterami zasiada oczywiście Nova Officer. Występuje w wyrazistej kolorystyce żółto-granatowej, co doskonale zostało oddane w wersji LEGOwej. Niestety, smukła i surowa linia oryginału w klockowym odpowiedniku została zastąpiona owalami, przez co model sporo traci na charakterze.

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 01

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 02

Necrocraft
02 Necrocraft

Zaledwie trzy zestawy, a o dziwo otrzymujemy aż dwa Necrocrafty (występują w najmniejszym i największym zestawie), do tego nieco od siebie się różniące. Kształt oryginału jest obły, kolorystyka szaro-bura, ogólnie pojazd ten nie należy do najciekawszych, dlatego tym bardziej dziwi fakt, że LEGO zaserwowało nam aż dwa tego typu modele. By nie było za bardzo smutno, dodali trochę kolorków, zapewnili odpowiednią bawialność dzięki wystrzeliwującym pociskom, i ogólnie wyszły całkiem fajne, ale dalekie od rewelacji, pojazdy.

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 03

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 04

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 05

Średni zestaw poświecono wydarzeniom mającym miejsce w dość specyficznym i ciekawym miejscu:

04 Knowhere

Stacja górnicza

Wieża z zapadnią i ukrytym pojemnikiem z żółta cieczą oraz dodatkowym pojemnikiem do którego prowadzi kładka. Ciecz zastąpiono round brickami, tak więc wykapać się w niej nie można, ale postrzelać już jak najbardziej.

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 09

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 10

Radar ma dodatkową funkcjonalność, jeżeli zadziałamy na niego z odpowiednią siłą, wieża “wystrzeli”:

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 11

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 12

Konstrukcja całkiem zgrabna, przyjemna dla oka, w miarę bawialna.

Maszyna górnicza

02 Mining pod

Maszynę górnicza w klockowej wersji oddano bardzo dobrze, do tego wygląda naprawdę świetnie! W kabinie zmieści się jedna figurka, chwytaki, mimo ograniczonego zakresu ruchów, spełniają swoją rolę, dodatkowym akcentem bawialności jest otwierana tylna klapa dzięki czemu wysypują się żółte klocki. Proste a sprawdza się.

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 06

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 07

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 08

Milano Spaceship

Oczywiście nie mogło zabraknąć pojazdu naszych głównych bohaterów:

02 Milano Spaceship 1

02 Milano Spaceship 2

02 Milano Spaceship 3

Klockowy Milano Spaceship wypada wprost rewelacyjnie: wygląda wspaniale, budzi podziw swoimi sporymi rozmiarami, jest ciężki, mimo to świetnie się “nim lata”, do tego jego budowa jest naprawdę przyjemna! Otwierany kokpit pozwala na usadowienie w środku całej ekipy. No powiedzmy, że prawie całej, Groot tu nie wejdzie, przynajmniej nie w postaci znanej ze średniego zestawu. W środku znalazło się nawet miejsca na radiomagnetofon, choć niestety tu akurat klockowemu daleko do uroku filmowego:

02 Old-style Tape Recorder

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 15

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 16

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 17

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 18

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 19

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 20

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 21

Wszystkie konstrukcje z trzech zestawów prezentują się bardzo fajnie:

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 22

Guardians of the Galaxy 76019 76020 76021 23

Ogólnie, modele wypadają nadspodziewanie dobrze, co niestety nie jest regułą w przypadku zestawów Super Bohaterskich. Można postawić tu parę zarzutów, jak choćby niezbyt dobre odwzorowanie Starblastera czy aż dwa średnio udane Necrocrafty, ale choćby ten pierwszy jednak w klockowej wersji wypada całkiem dobrze. Zestaw górniczy jest bardzo udany: wygląda ładnie, ciekawie się go składa, jest dość bawialny. Oczywiście największą rewelacją jest Milano Spaceship i aż zaczynam żałować, że niestety już się go pozbyłem (pocieszeniem jest, że poszedł w dobre ręce do prawdziwego Geeka ;) )

Sam nie miałem zamiaru kupować zestawów z tej serii, ale skusiłem się i absolutnie nie żałuję. Przyjemnie było je składać, pobawić się nimi, opisać je. Sam jednak postanowiłem pudełka zutylizować, klocki puścić dalej, a pozostawić sobie tylko figurki, niestety nie na wszystko starcza funduszy czy miejsca. Mimo to szczerze polecam, choć z powodu dość wysokich cen zestawów, radzę wyłapać jakąś niezlą promocję (niestety, niełatwo o takową). I jeszcze raz przestrzegam: jeżeli planujecie zakupić same figurki: zwracajcie baczną uwagę, czy kupujecie produkt oryginalny, czy Chińską podróbkę – jest ich pełno na rynku!

Wystawa w Warszawie

Polski Klub Dorosłych Fanów LEGO “LUGPol” przy współudziale członków Stowarzyszenia Miłośników Klocków LEGO “Zbudujmy.to” oraz Muzeum Techniki i Przemysłu w Warszawie zaprasza na Legowisko 2014.
Tematem wiodącym będzie setna rocznica zamachu w Sarajewie oraz wynikający z niego wybuch I Wojny Światowej. Oprócz tego zaprezentowane zostaną inne prace. Będą makiety kosmiczne, modele pojazdów wszelakich, dopełnione pracami o tematyce każdej jaką autorowi przyszła do głowy. W weekend otwarcia będzie można zobaczyć niektóre modele w ruchu oraz porozmawiać z Twórcami.
Zapraszamy od 02.08 do 27.09 do Muzeum Techniki i Przemysłu w Warszawie (w Pałacu Kultury i Nauki).
Muzeum otwarte w godzinach
- wtorek – piątek: 9:00-17:00
- sobota – niedziela: 10:00 – 17:00
- poniedziałek: nieczynne
Więcej tutaj.
Ceny biletów tutaj

70810 MetalBeard’s Sea Cow

70810 MetalBeard’s Sea Cow

Jako że lubuję się w Pirackich klimatach, na zestaw 70810 MetalBeard’s Sea Cow już od pierwszych zapowiedzi ciekła mi ślinka. A gdy jeszcze motywy Pirackie zostaną podlane Steampunkowym sosem i naprawdę momentami dziwacznymi pomysłami, okazuje się, że otrzymujemy naprawdę nieprzeciętny zestaw.
Recenzja zestawu pierwotnie ukazywała się w odcinkach – nazwanych wyprawami – na blogu 8studs, a także spiętym z nim facebookiem (serdecznie zachęcam i zapraszam do “polubienia”! ;) ), na niniejsze forum trafia już jako jedna całość, choć podział na wyprawy został zachowany.

The LEGO Movie 70810 MetalBeard’s Sea Cow set 2

Seria: The LEGO Movie
Rok premiery: 2014 (luty)
Liczba elementów: 2741
Figurki: 6: Benny, Emmet, Vitruvius, Wyldstyle, Queasy Kitty, Mini MetalBeard
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 58 x 47.5 x 12 cm
Cena: $249.99, ?169.99, 249,99 €, 999,99 zł

BrickSet, BrickLink

Opowieści ze wzburzonych mórz 01

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa pierwsza

TLG wpadło na pomysł o tyle prosty co genialny. Licencja na własne produkty? Film w którym główną rolę grają minifigurki oraz zestawy LEGO, które to, po wyjściu z kina, możemy nabyć w sklepie z zabawkami? Może nieco błędne koło, ale sprawdza się, zestawy podobno sprzedają się jak świeże bułeczki, a sam film okazał się wielkim hitem.

Jak to u TLG często bywa, w ich ofercie czasem można znaleźć też coś całkiem specjalnego. Zestawy takie potocznie noszą miano ekskluzywnych i zazwyczaj charakteryzują się sporymi rozmiarami nader ciekawymi konstrukcjami. W przypadku The LEGO Movie pierwszym takim wypuszczonym na rynek zestawem okazał się oryginalny statek Stalowobrodego, uzupełniony o takie dodatki jak choćby… piętrowa kanapa. Zarówno kanapa jak i statek odegrały swoje pięć minut na kinowym ekranie i o ile kanapa nie porywa, to statek od pierwszych zapowiedzi zdobył moje serce.

Zestaw, jak na ekskluzywa przystało, niestety swoje kosztuje. Jednak do dyskusji o cenie nadejdzie czas w podsumowaniu, teraz warto się przyjrzeć, co też dostajemy za tę niemałą kwotę.

The LEGO Movie 70810 MetalBeard’s Sea Cow box 1

Szata graficzna zachwyca – świetne zdjęcie statku w całej okazałości idealnie wypełnia przednią ściankę pudełka, klockowe morze, ciemne nastrojowe tło, zarys księżyca tylko potęgują dobre wrażenia. Samo logo serii mogłoby być nieco mniejsze, ale jakoś strasznie nie przeszkadza. Dwa narożniku upiększono motywami taśmy filmowej, w dolnym prawym znalazło się dodatkowo miejsce na wyszczególnienie figurek które znajdziemy w pudełku – jak na tak duży zestaw, nie ma ich niestety tutaj zbyt dużo…

70810 MetalBeard’s Sea Cow box01

Z tyłu pudełka główne zdjęcie prezentuje statek z nieco innej perspektywy. Dodatkowe zdjęcia prezentujące funkcjonalność modelu zostały ułożone w formie przypominającej kolejne kadry kliszy filmowej, trzeba przyznać, efekt jest naprawdę znakomity!
Dodatkowo zamieszczono także małe zdjęcie ukazujące budowę modułową statku, a przy okazji zaznaczono tu wymiary głównego modelu: 61 na 58 cm to nie w kij dmuchał!

70810 MetalBeard’s Sea Cow box02

Boczne ścianki to standardowe informacje (jakby ktoś pytał: są Chiny…) oraz dodatkowe zdjęcia, w tym ponownie wyszczególnienie figurek w skali 1 : 1 – zmieściły się bez problemu, wszak pudełko ma aż 12 cm grubości!

70810 MetalBeard’s Sea Cow box03b

Mimo sporych rozmiarów, pudełko zostało całkiem dobrze wypełnione, wolnej przestrzeni w środku wcale zbyt dużo nie występuje.

70810 MetalBeard’s Sea Cow box04

Czas wysypać zawartość!

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa druga

W wielkim pudle znajdziemy… woreczki. Całą chmarę woreczków! Większość została ponumerowana. Dla kronikarskiego porządku pozwolę sobie wypunktować:
nr.: 1 – 1 sztuka
nr.: 2 – 2 sztuki
nr.: 3 – 2 sztuki
nr.: 4 – 1 sztuka

70810 MetalBeard’s Sea Cow  pack01

nr.: 5 – 2 sztuki
nr.: 6 – 2 sztuki
nr.: 7 – 3 sztuki

70810 MetalBeard’s Sea Cow  pack02

nr.: 8 – 2 sztuki
nr.: 9 – 2 sztuki

70810 MetalBeard’s Sea Cow  pack03

I dodatkowo jeden woreczek pozbawiony jakiegokolwiek numerku. W sumie więc znajdziemy tutaj aż 18 woreczków z elementami!

O czym to świadczy? Biorąc pod uwagę, że niektóre woreczki zawierają ledwie dwie garści klocków, a po wysypaniu elementów otrzymujemy sporych rozmiarów stertę zupełnie niepotrzebnej szeleszczącej folii – szkoda, że akurat pod tym aspektem TLG nie myśli o ochronie środowiska… Zresztą wcześniej rozwodziłem się, że pudełko jest wypełnione całkiem dokładnie, a wolnego miejsca nie ma wcale dużo. A tu okazuje się, że to bzdura! Przesypałem elementy do mniejszych woreczków strunowych, zachowując podział wg numeracji, i takie moje pakunki włożyłem do pudełka. Wypełniło się zaledwie do połowy! Ech, mrzonki o ekologii… (abstrahując od tematu, że oczywiście trochę luzu musi zawsze zostać – takie wymagania są podczas pakowania oraz transportu…)

70810 MetalBeard’s Sea Cow  pack05

Wróćmy jednak do statku. Oprócz tych 18 woreczków znajdziemy tutaj jeszcze parę klocków luzem (składowe kadłuba), mały arkusz naklejek oraz instrukcję. Instrukcję i naklejki zostały spakowane do osobnego woreczka i dodatkowo usztywnione tekturką – to akurat bardzo dobry pomysł, taka metoda pakowania idealnie zabezpiecza papier przed uszkodzeniem. Instrukcja zresztą w tym zestawie robi ogromne wrażenie, ale więcej na ten temat już podczas kolejnej wyprawy…

70810 MetalBeard’s Sea Cow  pack04

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa trzecia

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins01

Instrukcja. Zauważcie, że zastosowałem tu liczbę pojedynczą! Ogromny zestaw składający się z prawie trzech tysięcy elementów posiada plany składania zebrane tylko w jednej instrukcji! Rzecz doprawdy rzadko spotykana, a moim zdaniem powinna być taka praktyka stosowana o wiele częściej. Ale ja po prostu nie lubię dzielenia, wolę stokroć bardziej jedną porządną księgę, niż wiele cienkich broszurek, do tego jeszcze np.: różniących się papierem (a przez to jakością druku) na okładce.
Ale to taki mój fetyszyzm, co jednak w przypadku niniejszego zestawu przekłada się na kolejny plusik.

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins02

Instrukcja ma format zbliżony do A4 (dokładnie to 276×209 mm) i w sumie liczy aż 292 strony (razem z okładką)! Taka liczba storn przekłada się na grubość księgi, która to wynosi prawie centymetr! Aż przyjemnie wziąć ją do rąk!
Nie obyło się niestety bez technicznej wpadki: ktoś najwidoczniej zapomniał, że to spory grubas i zupełnie zignorował odpowiednią oprawę graficzną grzbietu – obecnie tutaj widać po prostu połączenie przedniej i tylnej okładki – rzecz mało estetyczna i niedopuszczalna w profesjonalnych publikacjach…

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins03

Co do zawartości: to jest ona standardowa i niestety bez żadnych wodotrysków: szkoda, że w serii The LEGO Movie nie zastosowano jakiegoś bardziej klimatycznego tła niż standardowe niebieskie z żółtymi obwódkami. Instrukcja rozpoczyna się od ukazania co też z elementów pochodzących z danych woreczków możemy zbudować:

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins04

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins05

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins06

Kolejna strona wyjaśnia jak używać pomarańczowego ustrojstwa pomocnego w rozkładaniu budowli oraz zachęca do kolejnego otwierania poszczególnych woreczków z elementami.

Plany budowy! Jest tego trochę! Na tę chwilę nie powiem Wam, jak sama instrukcja się sprawdza, dopiero zabieram się za składanie, jak coś mi się rzuci w oczy, nie omieszkam o tym w kolejnych wyprawach wspomnieć.

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins07

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins08

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins09

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins10

Klocków sporo, do tego różnorodnych, więc absolutnie nie powinien dziwić indeks elementów zajmujący aż cztery strony!

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins11

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins12

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins13

70810 MetalBeard’s Sea Cow ins14

Księga kończy się trzema reklamami, w tym dwoma nawiązującymi do linii The LEGO Movie oraz jedną z moim “ulubionym” wrzeszczącym bachorem.

Na małym arkuszu naklejek znajdziemy sporo okiennych kratek, dwie mapy, dwa rysunki techniczne potocznie zwane blueprinty (!) oraz obraz i trochę ozdobników, w tym nazwę okrętu. Chyba skusze się i je przykleję.

70810 MetalBeard’s Sea Cow stickers

Pudło, jego zawartość i instrukcja za nami, czas więc przejść do najważniejszej atrakcji, czyli budowania!

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa czwarta

W zestawie znajdziemy sporo najróżniejszych klocków, warto więc przyjrzeć się, co ciekawszym elementom.
Jako że to statek, oczywiście nie mogło zabraknąć składowych kadłuba,

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements01

masztów i takielunku,

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements02

oraz kotwic, koła sterowego i innych dziwolągów, bez których prawdziwy statek nie może się obejść.

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements03

Żaden porządny okręt nie może obejść się bez armat!. Najlepiej strzelających i w przyzwoitej liczbie: tutaj otrzymujemy ich aż sześć!

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements04

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements05

Dotychczasowi rekordziści w postaci 6285 Black Seas Barracuda, 6286 Skull’s Eye Schooner i 10210 Imperial Flagship posiadali po cztery armaty, oj, mogliby mieć spore problemy w spotkaniu z Morska Krową!

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements00

Jednak, już chyba wiecie, Morska Krowa nie jest zwykłym statkiem, stąd też znajdziemy tutaj takie elementy jak ogromne śmigła, rury wydechowe oraz wielkie… felgi!

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements06

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements07

Technicowców zapewne zainteresują takie oto patyczki, czyli Axle Pin 3L with Friction Ridges Lengthwise. Jest to tegoroczna nowość, na chwilę obecną, dostępne są w zaledwie paru zestawach. W statku znajdziemy ich cztery sztuki.

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements12

Wśród drobnicy znajdziemy sporo broni, bicze Indiany Jonesa, złoty łom oraz złote krany (!), czarne skrzydła, sekstant, hak, flaszki, globus i inne…

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements08

Globus i rafandynka debiutowały w 2011 roku przy okazji licencyjnej serii Pirates of the Caribbean, dotychczas globus pojawił się w dwóch zestawach (4191 The Captain’s Cabin i 10224 Town Hall) a rafandynka w czterech (Haunted House, Thanksgiving Feast, The Captain’s Cabin i Classic Pirate Set).

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements09

Bardzo przyjemnym uzupełnieniem jest mała gromada zwierzaków: papuga idealnie pasuje do pirackich klimatów, szczur dobrze się tu zadomowił, tak więc okrętowi najwidoczniej nie grozi zatonięcia, a krowa… Krowa?
Krowa pełni tutaj rolę galionu, ot, pomysł wielce oryginalny i idealnie odzwierciedlając nazwę jednostki.

Sama krowa to całkiem spory unikat, dotychczas w kolorze brązowym pojawiła się tylko w jednym zestawie (10193 Medieval Market Village), dodatkowo łaciatą można było spotkać na farmie (zestaw 7637 Farm).

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements10

Furorę ostatnio robią nowe małe przeguby kulowe, całkiem ciekawie także wygląda okrągły plate 2×2 z dziurką pośrodku. Natomiast prywatnie nie lubię zupełnie zbędnych elementów w postaci choćby bricka 1×1 i wysokości 3: spokojnie przecież można złożyć cztery bricki 1x1x1!

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements11

Czas przystąpić do składania, ale jeszcze wcześniej: rzut oka na figurki!

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa piąta

W zestawie znajdziemy w sumie 6 figurek, w tym 4 minifigurki i dwie figurki składane z klocków. Biorąc pod uwagę wielkość zestawu, nie jest to wiele i szczerze mówiąc, miałem nadzieję na liczniejszą załogę… (Batman? Gdzie jest Batman?*)

Dwie pierwsze minifigurki to główni bohaterowie całej opowieści, otrzymujemy więc postać Neo zwaną tym razem:

Emmet
(czyli w filmie: Chris Pratt/Piotr Bajtlik)

Strój budowlańca, ulizana fryzurka z małym kogutem, główka z jednej strony radosna, z drugiej przerażona. Na spodenkach widać plakietkę z imieniem, tak więc te nóżki już na zawsze zostały przypisane tej postaci. Emmet do pleców ma przyczepiony klocek oporu, czyli dziwną czerwoną cegiełkę z dodatkowym otworem z boku. (mały spojler (zaznacz by przeczytać): jak zakrętka z dziurką ma skutecznie zamknąć tubę z klejem?).

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 01-1

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 01-4

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 01-2

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 01-3

Wyldstyle – Żyleta – Lucy
(czyli w filmie: Elizabeth Banks/Ewa Andruszkiewicz-Guzińska)

Śliczna fryzurka, bardzo ładna podwójna buźka, rewelacyjny strój z przepięknymi ozdobnikami. Całość uzupełnia odpowiednio dobrany kaptur. Śliczna i naprawdę urokliwa figurka (wersję z Dzikiego Zachodu znajdziecie w najnowszej serii Kolekcjonerskich Minifigurek)!

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 02-1

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 02-3

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 02-2

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 02-4

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 02-5

Benny – Benek
(czyli w filmie: Charlie Day/Maciej Kowalik)

W niniejszym zestawie Benny pojawia się po raz pierwszy, choć nie będzie to jego jedyny występ, wszak trudno, by był nieobecny w zestawie 70816 o wszystko mówiącej nazwie “Benny’s Spaceship, Spaceship, SPACESHIP!”

Benny jest klasyczną figurką kosmonauty pochodzącą z… no właśnie, z tym jest trochę zamieszania. W filmie zostało podane, że pochodzi z lat 80′, co jak najbardziej jest prawdą, niestety takie książeczki jak Życie jest czadowe Przewodnik po filmie z wydawnictwa Ameet podają, że pochodzi z 1979 roku, co jest po prostu totalną bzdurą.

Opierając się na Collector’s Guide (2 Edition) oraz LEGO Minifigure Year by Year warto nieco to usystematyzować.
Minifigurki w takiej formie jaką obecnie dobrze znamy, czyli z ruchomymi nóżkami i rączkami, pojawiły się w 1978 roku. Wtedy to na rynku zadebiutowały z nimi zestawy Town, Castle oraz Space. W tamtym roku pojawiło się dwóch kosmonautów, wyglądali prawie identycznie, różnili się jedynie kolorem: i tak otrzymaliśmy wtedy kosmonautę białego oraz czerwonego. Wkrótce dołączył do nich gostek w żółtym uniformie (1979), natomiast dopiero w roku 1984 grono to rozszerzyło się o czarnego oraz niebieskiego kosmonautę.

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03 6805 Astro Dasher

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03 6820 Starfire I

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03 6940 Alien Moon Stalker

Tak więc nasz Benny narodził się najwcześniej w 1984 roku, choć oczywiście może pochodzić z jakiegoś zestawu wydanego w latach późniejszych. Zresztą wiek dobrze na nim widać: logo serii Space swoje już przeżyło, tak samo hełm na którym widać pęknięcie. Hełm w przypadku Bennyego to prawdziwy majstersztyk, i miłe mrugnięcie okiem do starszych miłośników LEGO, którzy dobrze pamiętają, właśnie jak te hełmy lubiły pękać. Zdradzę Wam tajemnicę: pęknięty hełm który nosi Benny tak naprawdę nie jest pęknięty, a jest to jedynie odpowiednio wymodelowany element.

Warto też zwrócić uwagę na buźkę, dwustronna główka po jednej stronie została ozdobiona szerokim uśmiechem, druga strona to także nawiązanie do klasyki i to dość dokładne: oczka są w pełni czarne, nie pojawiają się tu małe białe kropeczki jak w nowszych główkach – ot mały szczegół, ale potrafi cieszyć!

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03-1

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03-2

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03-3

Poniżej Benny w otoczeniu klasycznych kosmonautów, niestety, zdjęcie to jest nieco oszukane i znajdują się na nim figurki pochodzące z serii Vintage Minifigure Collection które niby miały nawiązywać do klasycznych postaci, ale niestety nie są idealnym odwzorowaniem i pomijając niezbyt dobą ich Chińską jakość różnią się choćby… hełmami (nie pogubiliście się?)!

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 03-4

Hełmy z tamtego okresu to zresztą dość ciekawy i pogmatwany temat, jak macie ochotę bardziej go zagłębić, polecam artykuł Space Helmets na Quest For Bricks.


Zdjęcie z Quest For Bricks

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 00

Vitruvius – Witruwiusz
(czyli w filmie: Morgan Freeman/Miłogost Reczek)

Marcus Vitruvius Pollio był twórcą człowieka witruwiańskiego, czyli wizerunku nagiego mężczyzny wpisanego w okrąg i kwadrat, a także traktatu “O architekturze ksiąg dziesięć” w której zawarto podstawowe składowe Architektury, czyli Piękno, Celowość oraz Trwałość. Patrząc na postać Witruwiusza z filmu The LEGO Movie, nie trudno pokusić się o stwierdzenie, że bez wątpienia Marcus Vitruvius Pollio był jego pierwowzorem. Oprócz tego, mimo że jest ślepy, może spoglądać w przyszłość, kleci rymowane przepowiednie, jest przywódca Architektów i podobno dobrze brzdąka na pianinie. A do tego mówi głosem Morgana Freemana, czego niestety w naszym kraju w kinach nie uświadczymy…

Kolorowy strój jak u Hippisa, zawiązana na węzeł broda, spięte długie włosy przyozdobione opaską. Dwustronna buźka pasuje do postaci, podobnie jak biała laska przyozdobiona kryształem prosto ze wspaniałej serii Monster Fighters. Niestety nie można tego samego powiedzieć o płaszczu, owszem, wygląda rewelacyjnie gdy się mieni, ale płaszcz który aż tak rzuca się w oczy dla ukrywającej się postaci? A co tam, najważniejsze że wygląda efektownie! Postać Witruwiusza pojawiła się także w zestawie 70809 Lord Business’ Evil Lair.

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 04-1

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 04-3

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 04-2

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 04-4

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 04-5

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 04-6

* w 70815 Super Secret Police Dropship

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa szósta

Queasy Kitty – Kicia Rożek
(czyli w filmie: Alison Brie/Marta Dobecka)

Kicia Rożek uosabia to co w internecie najlepsze, czyli słodkie kotki i wesołe jednorożce. Nasza bohaterka ma wiele twarzy, potrafi być wesoła (zazwyczaj), elokwentna (w krawacie i w okularkach), także… (ciii… to jej sekret, dowiecie się z filmu!), nie obce jej też choroby, jak choćby choroba morska…

Biedna Kicia Rożek, całkowicie zieleniała, i to w paru dziwacznych odcieniach…

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 05-1

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 05-2

Kicię Rożek znajdziecie w paru zestawach z serii The LEGO Movie, w każdym prezentuje się nieco inaczej, wersja “chora” występuje tylko w przypadku statku.

Mini MetalBeard – Stalowobrody
(czyli w filmie: Nick Offerman/Adam Bauman)

Stalowobrody to moja ulubiona postać z filmu, wszak to Pirat, do tego wielce oryginalny. Gdy zapowiedziano Latającą Krowę, byłem niezmiernie ciekaw, jak zostanie rozwiązana w tym zestawie sprawa jego figurki. Wszak postać ta pojawiła się już w 70807 MetalBeard’s Duel i tam absorbowała całkiem pokaźną liczbę elementów. Powtórka więc raczej nie wchodziła w rachubę. Projektanci wybrnęli z tego całkiem sprytnie i ukazali nam… wersję pomniejszoną. Mały rekin, mniejszy miecz, koło sterowe, armaty (czemu czarne???), kotwica, tylko skrzynia (tym razem pusta!) i głowa pozostały w “normalnej skali”. Mini Stalowobrody prezentuje się nader ciekawie i bez wątpienia się udał, choć nie ma co się oszukiwać – do większego “brata” oczywiście się nie umywa, ale za to można go bezproblemowo zapakować do kieszeni i zabrać na wyprawę do pracy czy szkoły!

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 06-1

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 06-2

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 06-3

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 06-4

70810 MetalBeard’s Sea Cow figures 06-5

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa siódma

Budujemy!

Ale jeszcze nie statek. Jak w przypadku większości zestawów, główny model powstaje na samym końcu. Wcześniej czas na przystawki!

Piętrowa kanapa, czyli dwie kanapy: jedna nad drugą. Pomysł karkołomny i niezbyt sensowny, wszak majdające nogi osób zajmujących wyższy poziom będą skutecznie przeszkadzać osobom siedzącym niżej. Hm… Wytłumaczenie niby i sensowne, ale piętrowa kanapa jest przeznaczona dla Minifigurek, a te, jak dobrze wiemy, nie posiadają kolan, tak więc siłą rzeczy, żadnych majdających nóg tutaj nie będzie…

70810 MetalBeard’s Sea Cow 101

70810 MetalBeard’s Sea Cow 102

Kanapa ani pod względem konstrukcyjnym ani wizualnym mnie nie porwała, może gdyby była nieco “cięższa”, przypominała rzeczywiście dwie porządne kanapy, prezentowała by się bardziej “dostojnie”, a tak, to wygląda trochę nijak. I te study rozmieszczone niesymetrycznie, po co tak? Na kanapie mieszczą się oczywiście bez problemu minifigurki, jednak pod warunkiem, że nie mają niczego na plecach. Benek wiec ze swoją butlą normalnie nie usiądzie, Emmet także musi kombinować z klockiem oporu, Żyleta trochę ryzykuje, że siedząc w ten sposób uszkodzi swój piękny różowy kapturek…

70810 MetalBeard’s Sea Cow 103

Stalowobrody w ogóle na kanapę nie wejdzie, ale akurat on nie ma co na niej szukać, wszak ma swój wypasiony statek!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 104

70810 MetalBeard’s Sea Cow 105

Dwie kostki, czyli przedstawiciele ciemnej strony, budzą u mnie bardzo ambiwalentne odczucia. W tym modelu spokojnie mogłoby ich nie być, choć należy przyznać, że jak na niby proste sześciany, buduje się je bardzo przyjemnie oraz są nawet dość bawialne! Mniejsza kostka dzięki prymitywnemu mechanizmowi wyrzuca zwiniętą siatkę (działa to tak sobie, trochę tu mało miejsca i na siatkę i na odpowiedni “wyrzut”), większa kostka posiada otwierane boki, dzięki czemu otrzymujemy całkiem fajne “skrzydełka” z podwieszonymi pociskami. Dodatkowo wyposażona jest w ukryty radar. Plus także za ramiona, a dokładnie za ich zakończenie – wyglądają naprawdę groźnie!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 201

70810 MetalBeard’s Sea Cow 203

No cóż, przystawki nie porywają, jednak jakby nie było, są tylko przystawkami, teraz wreszcie czas na główne danie!

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa ósma

Budowę statku rozpoczynamy oczywiście od kadłuba. O dziwo, początek zupełnie nie wskazuje, że docelowo powstanie z tego wielki okręt – zobaczcie zresztą sami, jaka to maciupka, jak twierdzi sam Stalowobrody, łupinka:

70810 MetalBeard’s Sea Cow 301

Armaty, wyciory, skrzynia z amunicją, beczka, czyli normalne wyposażenie każdego pirackiego okrętu. W niniejszym okręcie warto podkreślić, że armaty już od razu okupują obydwie burty!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 302

Ster i śruba przypominająca śmigło. Śruba na żaglowcu? Przepięknie zdobiony ster? Już widać, że ten statek nie będzie zwykłą jednostką pływającą!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 303

Konstrukcja szybko rośnie, pojawia się coraz więcej ozdobników i ciekawych kształtów. Dwie kotwice, po jednej na każdą burtę, połączono łańcuchami z pionowym pałąkiem – dzięki temu otrzymujemy prosty i funkcjonalny mechanizm ich opuszczania i podnoszenia.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 304

Kolejne elementy przypominają nieco wykończenie drakkarów, przynajmniej pierwsza, ozdobiona “tarczami”, para.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 305

70810 MetalBeard’s Sea Cow 306

Łupinka prezentuje się już całkiem zgrabnie!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 307

Zaczyna powstawać tylna nadbudówka, czyli kasztel rufowy, znajdziemy tu beczkę z bronią, sporo ozdobników, tajemnicze złote krany,

70810 MetalBeard’s Sea Cow 308

a także żyrandol!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 309

Kasztel musi prezentować się godnie, tak więc nie można żałować złotych ozdobników czy flag. Okna to wymieszanie krat z szybkami przyozdobionymi naklejkami mającymi te kraty przypominać. Prezentuje się to trochę kiczowato…

70810 MetalBeard’s Sea Cow 310

Jeszcze potrójne lampy, łańcuchy, czarne skrzydełka oraz śmigła: jedno małe, drugie całkiem sporych rozmiarów! Pierwszy moduł nadbudówki jest już gotowy!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 311

70810 MetalBeard’s Sea Cow 312

Czas przystąpić do składania niezwykle bogatej w wyposażenie kabiny.

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa dziewiąta

Budowę kabiny rozpoczynamy jako osobny moduł.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 401

Znajdą się w niej takie obowiązkowe elementy jak mapy, nie zabraknie także miejsca na obraz dziadka (?), oraz plany techniczne, czyli blueprinty! Wszystkie wymienione tutaj elementy są niestety naklejkami, szkoda, że nie załączono w tym przypadku chociaż klasycznych, drukowanych map.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 402

Jako naklejki występują też dodatkowe ozdobniki z motywami kół zębatych, a także sama nazwa statku umiejscowiona pod tylnymi oknami kabiny.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 403

W środku znalazło się miejsce dla naprawdę sporej liczby najróżniejszego wyposażenia, oprócz wspomnianych map i blueprintów, znajdziemy tutaj sekstans, globus, rafandynkę, jakieś dziwne ustrojstwa, a także skrzynię pełną skarbów! Co ciekawe, ani w skrzyni, ani w ogóle na całym statku nie uświadczymy ani jednej złotej monety! W seriach takich jak Pirates, Pirates II, a także Pirates of the Caribbean monety zawsze były obowiązkowym elementem, szkoda, że tutaj ich poskąpiono!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 404

Ściany kabiny od zewnątrz prezentują się wprost rewelacyjnie: wiele “nierówności”, szczegółów w stylu pistoletów nad drzwiami, czy biczów Indiany Jonesa, złotych wstawek, wszystko to prezentuje się bardzo ładnie. Jak dla mnie dobre wrażenie nieco umniejszają szybki z naklejkami imitującymi kratki, po prostu nie pasują mi do wymuskanej reszty.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 405

70810 MetalBeard’s Sea Cow 406

Gotowy moduł kabiny przyczepiamy do reszty statku. Tu uwaga: mimo że kabina powstawała jako osobny moduł, to po skończeniu budowy całego statku nie będzie zdejmowalna! Na szczęście kolejny moduł, czyli “kanapę przy kole sterowym” będzie już można łatwo odczepiać, dzięki czemu nie będzie problemów, by zajrzeć do środka kabiny.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 407

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa dziesiąta

Jako dzieło kończące konstrukcję kasztelu rufowego powstaje dziwny układ przypominający z jednej strony kanapę, a z drugiej coś na kształt tarasu widokowego, nawet znalazła się tutaj luneta! O ile luneta czy wykorzystanie biczy Indiany Jonesa prezentuje się całkiem przyzwoicie, to całość tej konstrukcji uważam za słabą, a na pewno niewspółgrającą ze wcześniejszymi wymuskanymi składowymi okrętu. Coś tu niestety zabrakło, jednak na szczęście, gdy element ten przyczepimy do statku, nieco zlewa się z całością i złe wrażenie momentalnie pryska. Dobrze natomiast prezentuje się tutaj maszt, który wieńczy układ dwóch złotych proporców i ciekawie złożone plastikowe białe żagle.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 502

70810 MetalBeard’s Sea Cow 501

Warto od razu podkreślić, że w przypadku Latającej Krowy nie uświadczymy ani jednego żagla materiałowego, zamiast nich otrzymujemy konstrukcje wykorzystujące trzy rodzaje (każdy rodzaj w wersji prawej i lewej) Technicowych białych owiewek, dodatkowo identyfikowanych przez wyraźnie na nich wytłoczone numery elementów. W całym zestawie otrzymujemy kolejno następujące elementy tego typu:
- #1 Small Smooth Short, Side A (3 sztuki)
- #2 Small Smooth Short, Side B (2 sztuki)
- #13 Large Short Smooth, Side A (3 sztuki)
- #14 Large Short Smooth, Side B (2 sztuki)
- #17 Large Smooth, Side A (11 sztuk)
- #18 Large Smooth, Side B (10 sztuk)

Pomysł wydawał mi się cokolwiek karkołomny, spójrzcie tylko na te klocki: owszem, do Technicowych konstrukcji pasują perfekcyjnie, ale jako żagle?

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements13

Okazuje się, że sprawdzają się wprost wyśmienicie! No i nic nie będzie się strzępić! ;)

70810 MetalBeard’s Sea Cow 503

Kolejnym modułem jest “stanowisko strzelnicze” wyglądające nieco może za bardzo futurystycznie, ale jednak pasujące do całości okrętu. Niestety po połączeniu ze statkiem działka poruszają się tylko góra/dół, nie ma możliwości obracania ich w poziomej płaszczyźnie…

70810 MetalBeard’s Sea Cow 504

Bardzo ciekawie prezentuje się bukszpryt z żaglem przypominającym płetwę rekina oraz z galionem, czyli zgodnie z nazwą okrętu: krową ze skrzydłami.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 505

70810 MetalBeard’s Sea Cow 506

Wkradł się tu jednak mały niesmak konstrukcyjny: bukszpryt jest wzmocniony w tylnej części Technicowym patyczkiem, czyli Axlem, w tym przypadku o długości 5. Długość niefortunnie tutaj wybrana, gdyż patyczek niestety trochę wystaje, przez co nie można do końca wpiąć zaślepki: pozostaje szczelina, na szczęście dość mała i nie rzuca się jakoś bardzo w oczy.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 508

70810 MetalBeard’s Sea Cow 507

Łączymy wszystko w całość i trzeba to przyznać: okręt prezentuje się już przepięknie!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 509

A to jeszcze nie koniec!

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli 70810 MetalBeard’s Sea Cow wyprawa jedenasta

Ukryte skarby, szczurek, wielkie “felgi” ze śmigłami, palenisko, skrzynia z narzędziami, monumentalny komin i wysoki, naprawę wysoki maszt przyozdobiony żaglami. A wszystko to wieńczy bocianie gniazdo i stylowy proporzec wykorzystujący złoty sai. W tym module aż czuć steampunkowy klimat!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 510

Wreszcie statek jest gotowy! Zobaczcie sami, tu naprawdę jest co podziwiać, a mnogość detali i szczegółów wprost poraża!

70810 MetalBeard’s Sea Cow 511

70810 MetalBeard’s Sea Cow 512

70810 MetalBeard’s Sea Cow 513

Przy dużym Stalowobrodym z zestawu 70807 MetalBeard’s Duel statek prezentuje się bardzo dostojnie, choć jest dla niego ciut za mały,

70810 MetalBeard’s Sea Cow 601

stąd też widać rację bytu dla wersji Mini – tak pomniejszony Stalowy bez problemu mieści się choćby w swojej, niezbyt udanej, “kanapie”.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 602

Nagromadzenie detalów i najróżniejszych upiększaczy powoduje, że na pokładzie nie znajdziemy zbyt dużo wolnej przestrzeni, mimo to nasza szczątkowa załoga bez problemu się tu pomieści.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 603

Benek oczywiście musiał zawędrować jak najwyżej i okupuje bocianie gniazdo.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 604

Okręt to prawdziwa uczta dla oczu, naprawdę, jest tu co podziwiać, a od nagromadzenia (powtarzam się?) detalów można dostać oczopląsu. Do tego wiele naprawdę ciekawych i unikalnych konstrukcyjnych patentów tylko potęguje niezwykłe wrażenia.

Wyraźnie widać, że projektantów mało co tu ograniczało. To nie jest zwykły statek piracki, który musi mieć jasno określone elementy, a na pewne wykraczające poza dopuszczalne normy rozwiązania nie wolno sobie pozwolić. Tu tego nie ma, śmigaj dusza, nich żyje wyobraźnia! Śmigła? Proszę bardzo, niech ich będzie ile wlezie! Kocioł parowy? Steampunk zawsze jest w cenie, czemu więc i tu go nie wsadzić! Oryginalne żagle? Żaden problem! Latająca krowa jako galion? Niech będzie, i to obowiązkowo ze złotymi rogami! I tak dalej, wymieniać można jeszcze długo…

70810 MetalBeard’s Sea Cow 605

Minusy? Oczywiście są. Mi prywatnie parę patentów nie przypadło do gustu, szczególnie wspominany już wygląd zwieńczenia kasztelu rufowego czyli swoista “kanapa”. Może się czepiam, ale ten element jest po prostu słaby i nie współgra z rewelacyjną resztą. Za minus można też potraktować niezbyt wygodny dostęp do kabiny Kapitana, szkoda że możemy do niej zajrzeć tylko po zdjęciu tej nieszczęsnej kanapy, naprawdę, tutaj przydałby się otwierany bok albo tył. Za minus można także potraktować brak obrotowego działka z przodu okrętu, fakt, od strony konstrukcyjnej wymagałoby to pewnych kombinacji, jednak za każdym razem gdy sięgałem ręką do działek, odruchowo chciałem je przekręcić, a tu niestety napotykałem opór.

Inne minusy to już szczegóły: mi zabrakło tutaj takich elementów jak choćby złote monety czy klasyczne pirackie mapy znane ze wcześniejszych serii. Nie przypadły mi do gustu okienka ze szybkami przyozdobionymi naklejkami udającymi kraty – nie rzuca się to może za bardzo w oczy, ale jest to jednak ewidentnie słaby element i niezbyt dobrze prezentuje się na tle dopracowanej reszty.

70810 MetalBeard’s Sea Cow 606

Tego może nie można potraktować jako minus, ale zastanawia mnie, jak okrętem steruje Stalowobrody, gdy z komina bucha dym? Zakończenie komina i ustawienie żagla powoduje, że gęste chmury skutecznie mogą zaciemnić Kapitanowi widok! Dodatkowo można by spekulować o zanurzeniu statku i wynikających z tego problemów w stylu: czy woda zaleje nisko osadzone działa, tym bardziej że pokryw ambrazur tu nie uświadczymy? Czy też będzie problem ze sterowaniem tą jednostką, z powodu niedostatecznego zanurzenia płetwy sterowej? Choć z drugiej strony, przecież statek ten pływa po klockowych morzach i oceanach… ;)

70810 MetalBeard’s Sea Cow 607

Najważniejsze plusy! W podpunktach i bez jakiegoś większego porządku:
- wiele, naprawdę wiele ciekawych elementów
- plastikowe żagle które o dziwo, świetnie się sprawdzają
- wielki komin
- sześć armat!
- fajnie zrealizowany kabestan
- klimat steampunku
- szczegóły, detale, wizualne dopieszczenie (oprócz kanapy i kratek-naklejek) całej konstrukcji
- piękna kabina kapitana (do której mógłby być łatwiejszy dostęp)
- fajne i klimatyczne działko (szkoda, że nieobrotowe)
- zwarta bryła okrętu
- niezłe bydle!
- super figurki, choć trochę ich tutaj mało…
- galion!
- przepiękna płetwa sterowa – autentycznie nawet ten detal wygląda perfekcyjnie!
- Mini Stalowobrody prezentuje się całkiem niezgorzej
- bardzo przyjemna budowa
- świetna gruba instrukcja

Bezsprzecznie plusy przewyższają minusy, ba! wręcz te wymienione przeze mnie wady naprawdę można potraktować jako marginalne.

Oczywiście pozostaje kwestia liczby elementów, co przekłada się na dwa fakty. Pierwszy to ciężar oraz mała poręczność modelu, dlatego też trudno nim “pływać” po dywanie, a najlepiej sprawdza się jako półkownik, jednak jak najbardziej pewne zasoby bawialności i tak posiada.
Drugi fakt jest najmniej przyjemny. Cena. Tysiąc złotych to kwota bardzo wysoka, i porównując statek choćby do takich modeli jak 71006 The Simpsons House (2523 części, 6 bardzo oryginalnych figurek, 899,99 zł), 10243 Parisian Restaurant (2469 części, 5 figurek, skuter, mnogość świetnych części i detali, 659,99 zł), 10237 The Tower of Orthanc (2359 części, 5 minifigurek + Great Eagle, Ent, monumentalna konstrukcja, 949,99 zł), naprawdę można mieć dylemat, co też wybrać, no chyba że portfel nie ma pretensji i pozwala na zakup wszystkiego. ;)
Ja wybrałem statek i nie żałuję. Nie jest to ósmy cud świata ale i tak okręt składa się bardzo przyjemnie, model wizualnie prezentuje się rewelacyjnie, zestaw jako całość sprawia autentycznie wiele radochy.

Polecam! Warto dla niego rozbić skarbonkę!

Opowieści ze wzburzonych mórz czyli
70810 MetalBeard’s Sea Cow
epilog

Wyprawy dobiegły końca, jednak o paru rzeczach wartałoby jeszcze, tak niezobowiązująco, wspomnieć. Ot, na ten przykład elementy zapasowe, czyli drobnica, która ma notoryczną skłonność do gubienia się. Zestaw spory, drobnicy tu dużo, tak więc i zapasowych klocuszków uzbierała się całkiem przyzwoita garstka:

70810 MetalBeard’s Sea Cow bonus01

A jak już jesteśmy przy elementach, to wcześniej zupełnie pominąłem takie oto patyczki, czyli Axle Pin 3L with Friction Ridges Lengthwise. Jest to tegoroczna nowość, na chwilę obecną, dostępne są w zaledwie paru zestawach. W statku znajdziemy ich cztery sztuki.

70810 MetalBeard’s Sea Cow elements12

Między pierwszym masztem a steampunkowym kominem ukrył się wielce oryginalny kabestan formą przypominający jakiś silnik. Jednak co który znajomy oglądał statek, to miał zupełne inne skojarzenia, nie żeby świntuszyć, ale chyba projektanci mieli momentami tutaj naprawdę niezły ubaw!
Acha, żeby zobaczyć kabestan z tej perspektywy, trzeba zdjąć moduł komina, tak więc ten widok wcale nie jest prosty do wyczajenia. Przypadek? ;)

70810 MetalBeard’s Sea Cow bonus02

Mała kwestia techniczna: małe obiekty, ludziki, elementy fotografuję w namiocie bezcieniowym, niestety, statek już od początku straszył swoimi rozmiarami, trak więc namiot okazał się w przypadku tak wielkiej konstrukcji bezużyteczny. Jako że trzeba było coś poradzić, na szybko powstało takie oto stanowisko fotograficzne – z odpowiednim ustawieniem lamp było trochę zabawy i musiałem pstryknąć sporo zdjęć testowych, co też przełożyło się na opóźnienia w publikacji na blogu kolejnych wypraw. Efekt nie jest niestety w pełni zadowalający, jak widzicie, jest to amatorka totalna, a i mój aparat to wiekowy gruchot w stylu “Głupiego Jasia”, ale mam nadzieję, że fotki aż tak bardzo nie straszyły?

70810 MetalBeard’s Sea Cow bonus foto 1

70810 MetalBeard’s Sea Cow bonus foto 2

Chyba tyle. Jak sobie coś jeszcze przypomnę, to najwyżej będzie postepilog. ;)

Designer Video

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=KNjz7Q2isQk]
71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series ORG01

Seria: LEGO Collectable Minifigures (seria specjalna)
Kolor: granatowy
Premiera: Przełom 2013/2014 roku
Cena: Oficjalna 9.99 PLN

Ofensywę The LEGO Movie czas zacząć, co prawda na film przyjdzie nam jeszcze chwilkę poczekać, ale zestawy do niego nawiązujące już pojawiły się w sprzedaży, w tym specjalna seria Collectable Minifigures oznaczona jako, zaskoczenie, “The LEGO Movie“. Od razu należy zaznaczyć, że seria ta nosi miano właśnie specjalnej, i podobnie jak “Team GB”, nie posiada swojego numeru porządkowego!

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series ORG03

Formę opakowania, czyli foliowe saszetki, chyba każdy już dobrze zna: gruba, nieprzezroczysta folia, ładny nadruk, niezła szata graficzna. Aktualnej serii towarzyszy gustowny kolor granatowy, w środku oczywiście jedna z 16 figurek do wylosowania, tudzież wymacania.

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series PACK

Instrukcja to lista wszystkich figurek wraz z polami do odznaczania tych już zdobytych. Po drugiej stronie kartki jednak nie znajdziemy planów składania (jak w przypadku większości wcześniejszych serii), a reklamę wiadomego tworu.

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series INS2

71004 LEGO Minifigures The LEGO Movie Series INS1

Poniżej spis minifigurek, numeracja według instrukcji, nazwy oficjalne, w nawiasach liczba danej figurki w jednej paczce 60 saszetek.

1 Calamity Drone (2)
2 President Business (6)
3 Hard Hat Emmet (6)
4 Wild West Wyldstyle (4)
5 Abraham Lincoln (4)
6 Mrs. Scratchen-Post (2)
7 Scribble-Face Bad Cop (6)
8 William Shakespeare (2)
9 Gail the Construction Worker (2)
10 Larry the Barista (4)
11 Velma Staplebot (2)
12 Taco Tuesday Man (4)
13 Where Are My Pants Guy (4)
14 Wiley Fusebot (4)
15 Panda Guy (6)
16 Marsha Queen of the Mermaids (2)

A Wy coś już upolowaliście? Ja na chwilę obecną dorwałem pięć figurek, moje wrażenia opiszę w kolejnych notkach.