6951 Robot Command Center

Moderator: nori

Stowarzyszenie Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 2847
Dołączył(a): 18 maja 2013 02:37
Lokalizacja: Łódź
Rok urodzenia: 1968

6951 Robot Command Center

Postprzez Amal » 11 lut 2018 19:31

6951 Robot Command Center

Obrazek

Rok:1984
Seria: Space Classic
Ilość elementów: 278 peeron, 295 brickset
Ilość figurek: 3

Złota era Space Classic która rozpoczęła się gdzieś około 1983 roku, zaowocowała wieloma podseriami. Można je różnie charakteryzować ale najprostszym kryterium pozostaje chyba kolorystyka. Zestaw 6951 jest jednym z większych przedstawicieli odłamu niebieskiego z szarymi liniami oraz dodatkami w kolorze czarnym i szarym.

Pudełko i zawartość
Jak wspomniałem, jest to jeden z większych zestawów podserii. Eleganckie pudełko z uchylnym wieczkiem skrywa plastikową wyściółkę zabezpieczającą woreczki z elementami zestawu. Książeczkowa instrukcja przeprowadza nas przez kolejne etapy montażu, kończąc wizerunkiem kilku innych zestawów tego okresu. Miało to oczywiście zachęcić fanów do ich zakupu, ale w Polsce lat 80-tych wywoływała co najwyżej nostalgię za normalnym życiem. Zawarte dodatkowo katalogi potęgowały jeszcze to uczucie.
Z tyłu oraz po bokach pudełka wzrok fana atakowały udane zestawy alternatywne.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jeśli już ktoś już stał się szczęśliwym posiadaczem zestawu stał się tym samym świadkiem wielu oferowanych, nowych możliwości, bo oto ukazał się model, który na mojej liście najlepszych dawców (jak to brzydko brzmi) zajmuje drugie, a czasem pierwsze miejsce – zależy od humoru i aktualnych potrzeb. Podkreślam, że jest to tylko moje zdanie, ale popatrzmy na ilość rzadkich elementów zawartych w tym zestawie, biorąc pod uwagę kształt i kolor części. Wiele z nich to prawdziwe unikaty – nie dość że trudne do dostania to jeszcze drogie. Otrzymujemy wydobywcze łychy mogące mieć przecież zupełnie inne przeznaczenie, niebieskie silniki, niebieskie skrzyneczki, sporo materiału z nadrukiem, ruchome daszki w kolorze trans yellow, ramy okienne skośne i proste, a przede wszystkim tak rzadkie niebieskie przegubowe ramiona. Z przedstawionego zestawienia wynika, że jest naprawdę sporo, bo wymienić można by z powodzeniem jeszcze kilka części.

Budowa i bawialność
Jeśli przyjąć że jest to model robota, to wypada mi zgodzić się z tym stwierdzeniem ale tylko co do nazwy. Po prostu wydawało mi się że jak na robota, to jest on zbyt mocno sterowany, a za mało elastyczny. Robot poza tym powinien mieć w miarę klasyczną głowę, której tutaj trudno się niestety dopatrzeć. Za mianem robota przemawia jego struktura – pionowa dwusegmentowa budowa no i dwie „kończyny” chwytne, nie umieszczone wcale góry robota i rachityczne „kończyny” kroczne. Żeby to zobrazować idziemy od góry: Szczyt, to klasyczny siatkowy talerz satelitarny z opcją przedniego przechyłu. Wybijają się też dwie proste anteny w kolorze trans red. Niżej główna część modelu – masywna kabina sterownicza zwieńczona przezroczystymi daszkami, z dwoma pochylnymi oknami (oczy robota?) ruchomymi talerzami antenowymi i przezroczysto czerwonymi talerzykami detekcyjnymi (wąsy?) oraz odstającymi łychami po bokach (uszy?). To właśnie te „uszy” optycznie zaburzają stabilność robota. Nie wiemy dokładnie jakie jest ich przeznaczenie, ale jeśli mam rację i jest to podseria wydobywająca Bardzo Ważne Cokolwiek, to wyobraźmy sobie że jedno ucho jest pełne a drugie nie… Zaburzenie równowagi murowane, chyba, że obsługa robota zniweluje tę różnicę za pomocą pokładowych urządzeń. Na urządzenia kokpitowe składają się komputery i kierownice. Drażni niestety trochę brak szybek w prostych okienkach 3x4. Pod kabiną sterowniczą zaczynają się podpory (nogi?) z których wyrastają ramiona chwytne. O ile ramiona, skrzyneczki, komputery i niebieskie silniki stanowią świetne uzupełnienie, to wątlutkie turbosilniczki, stanowiące podstawę (stopy?) zupełnie nie przekonują. Trzeba sobie wyobrazić, iż niebieskie silniki zamontowane pionowo wyposażają stopy w potężną moc, powodującą bezproblemowe poruszanie się w poziomie bezpośrednio nad gruntem. No i teraz dodatki: z tyłu mniej więcej na wysokości miejsca w którym plecy kończą swą nazwę wystaje rakieta sondująca teren i wskazująca czy maszyna może w konkretne miejsce udać się bezpiecznie. Między nogami na wysokości (…) pałęta się stateczek bliskiego zasięgu ze składanymi skrzydełkami. Przydatny, jeśli trzeba naocznie sprawdzić dane przekazane przez sondę. Między stopami umieszczony jest mały pojazd terenowy – zawsze przydatny, a przede wszystkim zwiększający bawialność.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Model „robota” ze względu na swoją pionową budowę i poruszanie się po terenie stanowi oryginalne uzupełnienie statycznych baz, czterokołowych pojazdów i latających obiektów różnej maści. Mimo wrażenia niestabilności, maszyna sprawia bardzo dużo radości przy zabawie, ze względu na szeroką gamę swoich możliwości. Dopełnieniem całości jest trzyosobowa załoga kosmonautów: czarnego, czerwonego i żółtego. Każdy z nich ma co robić, a czasem nie mogę się pozbyć wrażenia, że gdyby był jeszcze np. „biały”, to też by się nie nudził.

Modele alternatywne
Jest ich całkiem sporo i trzeba podkreślić, że wszystkie trzymają równy, wysoki poziom pod względem pomysłu, wykonania, funkcjonalności, zastosowania, poszczególnych elementów oraz bawialności.

Model I
Na pierwszy ogień wziąłem na tapetę model ukazany na trzech (!) zdjęciach z dwóch boków pudełka oraz prawego dolnego rogu jego tylnej strony.
Obrazek
Obrazek

Model ten składa się z pojazdu oraz mikro stacji informacyjno-nadawczej. Model pojazdu jest dość ciekawy i oryginalny. Po pierwsze dlatego, że ma dwa kokpity umieszczone jeden za drugim o wyraźnie zróżnicowanym charakterze. Miejsce czołowe zarezerwowane jest dla kierującego, czy też pilota. Za nim szerszy kokpit ma zadanie wyraźnie nawigacyjne i zadaniowe. Wydaje się, że to właśnie nawigator zawiaduje ruchomymi ramionami, które w tym modelu sprawiają wrażenie dużo bardziej użytecznych, niż w modelu głównym. Poza tym kokpit ten zawiera także komputery. Zaraz za siedziskiem nawigatora znajduje się pomieszczenie, które normalnie mogłoby być sterownią. Takim jednak nie jest, albowiem stanowi garaż dla pojazdu kołowego wraz z jego kierowcą. Podobnie jak w modelu głównym mamy otwierany przezroczysto-żółty daszek oraz składany talerz satelitarny wyposażony w czarny konwerter i pionowo umieszczone rejestratory najsłabszych nawet dźwięków. Na uwagę jednak zasługuje zmyślny lecz bardzo prosty wjazd do owego garażu. Pojazd po wjechaniu zostaje także skutecznie unieruchomiony przez uniesiony podjazd. Jest to nietypowe zastosowanie niebieskich, nieprzezroczystych kabin lub jak kto woli – łyżek kopalnianych urządzeń. Podobnie jak model główny również i ten pojazd wydaje się przeznaczony do poruszania się nisko nad gruntem, ale w tym wypadku łatwiej nam sobie ten ruch wyobrazić, ze względu na umieszczenie silników „poduszkowych” oraz dwóch niebieskich silników rakietowych skierowanych poziomo.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Mini – stacja informacyjna, a raczej komórka, jest niezwykle proporcjonalna i zawiera wszystko to, co potrzebne do przesłania bieżących informacji z gorącego terenu. W razie zagrożenia wybuchem, badacz może ją opuścić, bez narażenia koncernu wydobywczego na większe straty w sprzęcie. Zaś jeśli nie zdąży się na czas ewakuować to, yyy… odleci kawałek na jetpacku.

Model II
Prawy górny róg tylnej strony pudełka – z logo Lego – przynależy do kolejnego oryginalnego modelu z mikro stacją i pojazdem kołowym. Przede wszystkim po złożeniu otrzymujemy masywny wehikuł o wyraźnie gryzącym przeznaczeniu.
Obrazek
Obrazek

Porusza się on tuz nad ziemią – tak jak model główny, nie mniej jednak brak jest w jego przypadku wrażenia niestabilności. Dwa przednie dzioby oraz przegubowe łapki, umiejscowione z przodu wskazują na moc i siłę tego sprzętu podczas wykonywania jego pracy, zaś tył… no i tutaj możemy sobie pozwolić na całą gamę domysłów, pomysłów, idei i wszystkiego co podsunie nam wyobraźnia, bo tak naprawdę trudno wprost określić o co w tym tyle chodzi. Na pierwszy rzut oka, po rozłożeniu boków wyskakują nam dodatkowe silniki dające maximegaturbo doładowanie.
Obrazek
Obrazek
Może dobrze, że kokpit jest taki mocny, bo załogę niechybnie zdmuchnęłoby na skalistą glębę. W każdym razie w tym trybie pracy – choć to nie statek kosmiczny, to może zrobić „wziuuuu”. Mała stacja stanowić może rozbudowane urządzenie sejsmiczne, a mały pojazd doskonale ją uzupełnia. Tak jak w przypadku poprzedniego modelu również tutaj w razie ewakuacji, utrata sprzętu nie będzie stanowić zbytniej straty koncernu wydobywczego.

Model III
Lewy górny róg pudełka. Pojazd stanowiący świetne połączenie większych modeli latających na turbo dmuchawach tuż nad ziemią, z pojazdem kołowym. Otrzymaliśmy bowiem średniej wielkości pojazd wydobywczy poruszający się na kołach. Jak zwykle występują pracowite przegubowe chwytaki, łyżki umieszczone tym razem nieco z tyłu. To wszystko zwieńczone jest wyniesionymi tubami audio z towarzyszącymi im antenami.
Obrazek
No i mamy szary pojazd latający!
Obrazek
Zwracam na niego uwagę ze względu na jego świetne dostosowanie do zadań pozostałych modeli z tego zestawu. Dwa okrągłe talerze umieszczone z przodu wcale nie muszą posiadać typowych funkcji radaru. W tym wypadku statek może posiadać bardziej uniwersalną funkcję detekcyjną – wyszukującą konkretnych minerałów, lub metali. Spory – jak na taki statek - silnik zapewnia szybkie przemieszczanie się w przestrzeni nad gruntem, a na uwagę zasługuje też dość rzadkie wykorzystanie w roli skrzydeł części zwanych „space wing”.

Model IV
Lewy dolny róg pudełka. Obiło mi się o uszy, że ów model jest lepszy od modelu głównego. Trudno zawyrokować z góry ze względu na różne gusta fanów, ale bez wątpienia coś jest „na rzeczy”.
Obrazek
Przede wszystkim warto zwrócić uwagę, jak wiele model ten ma wspólnego z „Robotem”. Zwarta masywna bryła, przy czym w odniesieniu do modelu głównego, ten nie sprawia wrażenia niestabilnego. Dzieje się tak za sprawą odpowiedniego zaprojektowania. Pojazd jest niższy i u podstawy szerszy od głównego, a występujące w roli „uszu” ruchome radary ze względu na stosunkowo niewielkie rozmiary, nie zaburzają równowagi modelu. Podobnie jak w modelu głównym, również występują dwa kokpity i podobnie też, maszyna ta wyposażona jest w mały statek powietrzny i pojazd kołowy, które po doczepieniu, podróżują wraz z tym modelem alternatywnym.
Obrazek
Obrazek
Podobny też jest napęd i sposób poruszania się tuż nad terenem – poduszkowo- odrzutowe tuby. Całość prezentuje się niezwykle harmonijnie i proporcjonalnie, co bez wątpienia ma wpływ na ogólny odbiór modelu. Ciekawostką jest fakt, iż budowa modelu nie jest trudna, gdyż w tym wypadku na plus działa ograniczona ilość konkretnego materiału do budowy, warunkująca możliwości dowolnego żonglowania klockami.

Model V
A w zasadzie trzy modele w jednym. Dwie identyczne maszyny zbierająco-dostawcze i mała stacja detekcyjna z obrotową anteną przeznaczoną do wykrywania drgań w obszarach, gdzie powinno być Bardzo Ważne „coś” .
Obrazek
Obrazek
Jeśli chodzi o maszyny to już na pierwszy rzut oka wybija się podobieństwo maszyn do słoników (słonie bywają większe) – centralnie w górnej części czoła umiejscowiona trąba, którą maszyna wrzuca materiał raz do lewego a raz do prawego „ucha”, niczym słoń obsypujący ziemią swe cielsko. Przed omyłkowym wrzuceniem zebranego materiału do kokpitu (słoń czasem posypuje też głowę), kosmonautę chroni ruchomy, przezroczysty daszek. Gdy w „uszach” materiału jeszcze nie ma, zwisają spokojnie wzdłuż kabiny sterowniczej. Z kabiny kosmonauta wychodzi otworem wydalniczym (hmmm… jakkolwiek to brzmi). Słonie zwykle poruszają się na nogach, zaś nasze modele – podobnie jak model główny – tuż nad ziemią za pomocą odrzutowych tub, co jednak przypomina nam, że to kosmos a nie zoo.

Podsumowanie
Nie ma co narzekać – Model główny należy do super bawialnych (odczepiane elementy pojazdu kołowego, statku powietrznego i rakiety oraz duża ilość elementów ruchomych), lecz przeznaczony dla wytrawnych „kosmitów” wyposażonych w nieograniczona wyobraźnię (bo inaczej się robot przewróci), Na notę zestawu zapracowały wydatnie świetne modele alternatywne. Zwróćmy uwagę, że całość (cała rodzina) utrzymana jest w jednej konwencji projektowej – maszyn wydobywczo -dostawczych. To sprawia, że stawiam im 5+ w skali 1-6.

Obrazek
Ostatnio edytowano 25 lut 2018 22:13 przez Amal, łącznie edytowano 2 razy
Lex est quod notamus (łac."prawem jest, co zapisane")

Stowarzyszenie Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 15082
Dołączył(a): 09 lip 2013 17:03
Lokalizacja: Warszawa koło Otwocka
Rok urodzenia: 1973

Re: 6951 Robot Command Center

Postprzez jetboy » 11 lut 2018 19:41

Jeden z moich ulubionych zestawów z dzieciństwa. I ten czarny ludzik to był mój Vader, zanim lego zaczeło robić serie filmowe.
Super recka! Dzięki.
Ostatnio edytowano 11 lut 2018 21:31 przez jetboy, łącznie edytowano 1 raz
_____________________________________________
To KLOCKI LEGO, można z nich zbudować WSZYSTKO!
_____________________________________________
http://crazy.builders

Moderator forum Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 1229
Dołączył(a): 14 maja 2013 20:00
Lokalizacja: Gdańsk
Rok urodzenia: 1982

Re: 6951 Robot Command Center

Postprzez Havoc » 11 lut 2018 20:46

Te zestawy miały klimat i nikt mi nie powie, że to tylko dlatego, że pamiętam je z czasów młodości. Te godziny spędzone przy katalogach. Jak zwykle super recenzja.
Model II chyba najlepszy.
HELL ON WHEELS, I WANNA RIDE

MOC BRICKSHELF FLICKR

Stowarzyszenie Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 761
Dołączył(a): 03 kwi 2015 10:28
Lokalizacja: Łódź
Rok urodzenia: 1982

Re: 6951 Robot Command Center

Postprzez Szczepan » 12 lut 2018 09:38

Zawsze mi się podobał. 6951-1: Robot Command Center, 6952-1: Solar Power Transporter i 6940-1: Alien Moon Stalker to były trzy zestawy, na które patrzyłem z zazdrością i podziwem. Choć oczywiście żadnego nigdy nie miałem. Nieustannie mnie fascynuje, że potrafisz kupić egzemplarz w nieotwartym pudełku.

Stowarzyszenie Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 1194
Dołączył(a): 20 lip 2013 05:10
Lokalizacja: Bełchatów/ Łódź
Rok urodzenia: 1990

Re: 6951 Robot Command Center

Postprzez Lordofdragonss » 12 lut 2018 20:06

Nie rozumiem w internecie hejtu na ten zestaw - według mnie jeden z najgenialniejszych zestawów Lego. Jego nietuzinkowość i bawialność zaskakują!
Dziekujemy Amalu za kolejną cudowną recenzję! U-WIEL-BIAM cię czytać. BWC zostaje oficjalnie zaliczone jako nowy pierwiastek w moim uniwersum. :)

Stowarzyszenie Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 15082
Dołączył(a): 09 lip 2013 17:03
Lokalizacja: Warszawa koło Otwocka
Rok urodzenia: 1973

Re: 6951 Robot Command Center

Postprzez jetboy » 12 lut 2018 22:03

Lordofdragonss napisał(a):Nie rozumiem w internecie hejtu na ten zestaw

Ja tego hejtu nigdy nie widziałem.
_____________________________________________
To KLOCKI LEGO, można z nich zbudować WSZYSTKO!
_____________________________________________
http://crazy.builders

Stowarzyszenie Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 2847
Dołączył(a): 18 maja 2013 02:37
Lokalizacja: Łódź
Rok urodzenia: 1968

Re: 6951 Robot Command Center

Postprzez Amal » 22 lut 2018 14:21

Bardzo wszystkim dziękuję za zainteresowanie i miłe słowa.
Szczepan napisał(a):... Nieustannie mnie fascynuje, że potrafisz kupić egzemplarz w nieotwartym pudełku.

Powiem więcej: zestaw ze zdjęcia dalej pozostaje nieotwarty!
Lex est quod notamus (łac."prawem jest, co zapisane")

Stowarzyszenie Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 761
Dołączył(a): 03 kwi 2015 10:28
Lokalizacja: Łódź
Rok urodzenia: 1982

Re: 6951 Robot Command Center

Postprzez Szczepan » 22 lut 2018 18:06

Amal napisał(a):Bardzo wszystkim dziękuję za zainteresowanie i miłe słowa.
Szczepan napisał(a):... Nieustannie mnie fascynuje, że potrafisz kupić egzemplarz w nieotwartym pudełku.

Powiem więcej: zestaw ze zdjęcia dalej pozostaje nieotwarty!

Wchodzisz na nowy poziom? Model główny + modele alternatywne + pudełko + instrukcja + nieotwarty zestaw?

Stowarzyszenie Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 2847
Dołączył(a): 18 maja 2013 02:37
Lokalizacja: Łódź
Rok urodzenia: 1968

Re: 6951 Robot Command Center

Postprzez Amal » 22 lut 2018 19:45

Szczepan napisał(a):Wchodzisz na nowy poziom? Model główny + modele alternatywne + pudełko + instrukcja + nieotwarty zestaw?

No... kilka takich mam. Największym, który mam, wg podanego przez Ciebie wzorca, jest m-tronowski Magnetyzer.
Lex est quod notamus (łac."prawem jest, co zapisane")

Zarząd Stowarzyszenia
Avatar użytkownika
Posty: 4369
Dołączył(a): 31 lip 2013 13:18
Rok urodzenia: 1995

Re: 6951 Robot Command Center

Postprzez Jaskier » 22 lut 2018 21:51

Amal, chorujesz na kolekcjonerstwo maniakalne, to by wyjaśniało ten kaszel.
Nie martw się, pierwsza diagnoza gratis. xD

Następna strona

Powrót do Recenzje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości