The Brick

Moderator: nori

Avatar użytkownika
Posty: 1365
Dołączył(a): 15 maja 2013 08:53
Rok urodzenia: 1979

The Brick

Postprzez nori » 12 lis 2013 19:12

Obrazek

The Brick

Klocek lego, popularna cegiełka 2x4 study. Wydawałoby się że tak pospolity, a jednak skrywający w sobie ogrom ciekawostek.

Z okazji małego jubileuszu, o którym pozwolę sobie nakreślić parę słów na końcu tego opisu, zapraszam na małą wycieczkę w odmęty historii. Jednak, tym razem, nie będziemy poznawać historii samochodów czy Adventurers, zapuścimy się na tereny samego The LEGO Group.

Poniższy tekst przypasowałem do niejako nowej kategorii działu recenzje: History, jednak od razu zaznaczam, że główną postacią jest tu zwykły klocek oraz najróżniejsze zawiłości czy to historyczne czy też rodzajowe, wokół niego skupione.

Opis został podzielony na parę części:
1) Historia
Dzieje firmy, jednak wydarzenia przedstawione w tej części skupiają się na samych elementach, jak doszło do ich produkcji, a także do różnych modyfikacji i usprawnień.
2) Rodzaje klocków
Bezpośrednie porównanie najróżniejszych elementów wchodzących w ofertę TLG, także pod względem kompatybilności pomiędzy nimi.
3) Brick – technicznie
Niejako zdjęcie rentgenowskie zwykłego klocka 2x4 study.
4) Brick – kolorystyka
Jako uzupełnienie i ciekawostka, trochę o kolorach, ponownie tylko w aspekcie samych najpopularniejszych cegiełek.
5) Brick – ciekawostki
Parę ciekawostek z życia klocków.
6) Słowem podsumowania
Krótko na zakończenie
oraz
+ , czyli mały bonus o jubileuszu.

z przyczyn technicznych, ograniczenia liczby znaków w jednym poście, tekst został podzielony na dwa posty.


__________________________________________________________________________________

1) Historia



Wooden Toys

Historia zaczyna się w roku 1932, kiedy to Ole Kirk Christiansen zaczął produkować zabawki. Należy tu jednak wyraźnie podkreślić że tworzywem do wytwarzania tychże zabawek było drewno. Czas plastiku miał dopiero nadejść.
Zaczęto skromnie, jeżeli można tak powiedzieć, od parudziesięciu rodzajów, by z biegiem lat, oferta urosła do kilkuset różnych drewnianych produktów. W ofercie znaleźć można było najróżniejsze modele pojazdów, zwierzaków (kaczki, kury czy psy na kołach), wózki a nawet maszyny do szycia. Były też klocki, jednak jak różne od dzisiejszych produktów...

Obrazek
500 Lego Klodser, Legetøjfabriken LEGO Billund AS. Denmark, 1946



Interlocking Building Cube

Tymczasem w Anglii inny wizjoner, Hilary (Harry) Page Fisher obiera podobną drogę, w 1932 roku otwierając mały sklep z zabawkami „Kiddicraft” (6 Godstone Road, Purley, Surrey). Po początkowym okresie, kiedy sklep sprowadza drewniane zabawki z Rosji, Page skupia się na tworzeniu własnych produktów. Zresztą, od wczesnego dzieciństwa przejawiał zdolności w wymyślaniu gier i zabawek. Co było niespotykane w tamtych czasach, wykorzystał psychologię dziecka by wytwarzać produkty odpowiednie do poszczególnych etapów rozwoju. Swoje doświadczenia na tym polu opublikował w książce „Playtime in the First Five Years”.
Jednak ciężka sytuacja na rynku oraz niezadowolenie Pagea z drewnianych zabawek, powodują, że szuka on innych dróg rozwoju. Jego zainteresowanie wzbudzają tworzywa sztuczne, materiał bezpieczny oraz higieniczny. Jako że eksperymenty z tworzywami sztucznymi wydawały się dość ryzykowne, wraz ze wspólnikami zakłada osobną spółkę „British Plastic Toys Ltd” (Bri-Plax). Pod nazwą „Bri-Plax” w 1937 roku pojawia się linia zabawek „Sensible Toys”, wśród wielu wzorowanych na wcześniejszych drewnianych produktach, pojawia się też „Interlocking Building Cube”.

Obrazek
Bri-Plax Interlocking Building Cubes, British Plastic Toys, Ltd, ca.1937



The Kiddicraft Self-Locking Building Brick

W 1947 roku do sprzedaży trafiły nieco mniejsze wersje pierwszych kostek pod nazwą „The Kiddicraft Self-Locking Building Brick”.

Obrazek
K299 Kiddicraft Self-Locking Building Bricks, Kiddicraft, Ltd, ca.1955

Hilary Page w 1949 roku spotkał się z Ole Kirk Christiansenem i Godtfredem Kirk Christiansenem, wówczas jeszcze nie wiedząc, że jego pomysł zostanie skopiowany. Był skupiony nad swoim projektem życia: „Kiddicraft Miniatures”, czyli odwzorowaniem przedmiotów codziennego użytku jako plastikowych miniaturek. Co warto podkreślić, Page zadbał o umowy licencyjne, dzięki czemu jego miniaturki różniły się jedynie funkcjonalnością i skalą od swoich prawdziwych odpowiedników. Problemy z licencjami oraz pogłębiający się stres były bezpośrednią przyczyną samobójstwa jakie Page popełnił 24 czerwca 1957 roku.

Po śmierci Pagea firma kontynuowała działalność, w 1977 roku została sprzedana, natomiast sama marka „Kiddicraft” była używana przez kolejnych właścicieli aż do połowy lat 90’, kiedy to znikła definitywnie z rynku.



Automatic Binding Brick

W 1947 roku Ole Kirk Christiansenem, po spotkaniu ze sprzedawcą z Anglii szukającym nowych rynków zbytu dla wtryskarek, decyduje się na dość ryzykowny zakup. Jego chęci zakupu trzech maszyn skutecznie wyperswadowała mu rodzina, nic zresztą dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, że koszt jednaj maszyny wynosił 30 000 DKK, czyli ponad dwukrotnie więcej niż całoroczne przychody firmy. Maszyna, sprowadzona z Anglii, była pierwszą wtryskarką w Danii, co oczywiście rodziło problemy w stylu dostępności części zamiennych, form oraz samych surowców. Po dość długim czasie, wreszcie udaje się znaleźć w Anglii dostawcę octanu celulozy.
Znamienne w tym jest, że wraz z maszyną dostarczono kilka próbek, produktów ukazujących możliwości wtryskarki.

Wśród nich był też klocek „Kiddicraft”.

Powoli rusza produkcja plastikowych zabawek, w 1949 roku w ofercie „LEGO” znajduje się około dwustu drewnianych i plastikowych produktów. W roku tym pojawiają się też pierwsze klocki. Na początku w ogóle bez oznaczeń, niedługo później posiadają wyraźny napis LEGO umieszczony... w środku elementów.

Tak zaczyna się era plastikowych klocków LEGO, pierwsze zestawy noszą nazwę „Automatic Binding Brick”.

Obrazek
700/3 Automatic Binding Bricks, Lego AS, Denamrk. ca.1950

Jednak zestawy nie zyskały popularności, dostępne tylko na terenie Danii, często wracały niesprzedane do producenta.
Było to tym bardziej dziwne, że inne plastikowe produkty sprzedawały się nader przyzwoicie.



Lego Mursten

Godtfred Kirk Christiansen, postanawia nazwać klocki bardziej opisową i prostą nazwą, „Automatic Binding Brick” zostaje przemianowany na „Lego Mursten” czyli po prostu klocki LEGO (wpierw nazwa „Lego Mursten” zostaje dodana do „Automatic Binding Brick” by z czasem w zupełności ją zastąpić).

Obrazek
700/6 Lego Mursten Gaveæske, Lego AS, Denmark. ca.1952

Niestety klocki nadal nie zdobyły rynku, natomiast sporym powodzeniem cieszą się inne produkty Lego, w tym linia modeli samochodów w skali 1:43 bardzo zaawansowanych jak na swoje czasy, niektóre z nich posiadają nawet silniki i układy skrętne.



Lego Mursten System i Leg

W styczniu 1954 roku, Godtfred Kirk Christiansen wracając z Toy Fair w Londynie, na pokładzie promu wdaje się w dyskusję z Troels Petersenem, reprezentującym największy dom towarowy w Kopenhadze. Troels narzeka na „jednorazowość” zabawek, brak jakiegoś spójnego systemu charakteryzującego poszczególne produkty.

Mimo niezadowalającej sprzedaży, to właśnie klocki wydały się Godtfredowi takim produktem, który mógłby spełnić wymagania, jakimi zaraził go Troels. Postanowił rozbudować sam system i skupić go na odwzorowaniu jednego tematu – w tym przypadku padło na życie miejskie, czyli budynki, sklepy, stacje benzynowe oraz oczywiście samochody. To wtedy właśnie zostało uformowane 10 najważniejszych zasad dotyczących zabawki, obowiązujących do dnia dzisiejszego.
Filozofią systemu była zgodność, wszystkie elementy musiały niejako do siebie pasować, zasadę tę kultywowano w praktycznie wszystkich wtedy, jak i dziś, produkowanych seriach. Pod system podlegały zwykłe klocki, ale też plastikowe, jednobryłowe samochodziki, a także dopiero mające nadejść takie serie jak „Duplo”, „Quatro” czy nawet „Technic”.

Narodził się „Lego Mursten System i Leg” (System of Play).

Obrazek
System i Leg catalog, 1955

System został zaprezentowany podczas Toy Fair w Norymberdze w lutym 1955 roku, i niestety nie zdobył poklasku. Mimo początkowego nieprzychylnego przyjęcia, system powoli zdobywał rynek, a w 1956 roku sprzedaż produktów w jego ramach się podwoiła. System pozwalał na budowę budowli architektonicznych, tak powstałe miasteczko uzupełniały modele samochodów (w większości jednobryłowe) w skali HO (1:87)

W ciągu kolejnych lat system był skutecznie rozwijany i zdobywał coraz większa popularność. Pojawiały się zarówno większe, jak i mniejsze zestawy, każdy mógł dokupić co chciał albo na co pozwalały mu możliwości finansowe i rozbudowywać swoje własne miasteczko.



Lego System

Miło rosnącej sprzedaży, pojawiały się głosy niezadowolenia związane z samą formą podstawowego klocka. Godtfred pod koniec 1957 roku stworzył kilka prototypów całkowicie nowych elementów które łączyły się ze sobą o wiele lepiej niż dotychczasowe klocki.

Testerami nowych rozwiązań zostały dzieci, największą przychylnością cieszyły się klocki ze znanymi obecnie „tubami”.
Właściwość jaką charakteryzowały się nowe elementy, czyli stabilność a jednocześnie łatwość w łączeniu i rozłączaniu nazwana została „clutch power”. Jakieś skojarzenia z pewnym filmem?

Sam Godtfred był pełen podziwu dla nowego systemu, ale także zdawał sobie sprawę z epokowości tego usprawnienia. W związku z czym, dokładnie o 13:58 28 stycznia 1958 roku w Kopenhadze został złożony wniosek patentowy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Reprodukcje patentu.

Co należy dobitnie podkreślić, mimo kosmetycznych zmian wprowadzanych przez lata, elementy produkowane zarówno w roku 1958 jak i dzisiaj łączą się ze sobą bez najmniejszego problemu.

Tak narodził się „Lego System” synonim uniwersalności, dopasowania i zgodności.

Obrazek
Lego System Dealer Catalog

W roku 1963 octan celulozy został zastąpiony nowym tworzywem: ABSem (akrylonitryl-butadien-styren). ABS cechuje się o wiele lepszymi właściwościami plastycznymi, pozwala na większą precyzję i dokładność wymiarową produktu końcowego oraz lepiej i dokładniej odwzorowuje kolory. Ma też o wiele większą trwałość.

Obrazek



BILOfix

Warto też wspomnieć, że wciąż zwiększająca się popularność „Lego system”, a przede wszystkim coraz większe utożsamianie go z samą nazwą firmy, spowodowały, że cały czas produkowane drewniane zabawki przeniesiono pod nową markę „BILOfix” (od „Billions of toys”). Marka ta została zarejestrowana 18 lipca 1959 roku.
Niestety, 4 lutego 1960 roku spłonął całkowicie magazyn w Billund, przez co został prawie całkowicie zniszczony zapas drewnianych zabawek. Po tym wydarzeniu Godtfred decyduje się porzucić całkowicie produkcję drewnianych zabawek i skupić się tylko na „Lego System”. Argumentem przemawiającym za skupieniem się nad jednym produktem, był też znaczny wzrost konkurencji na rynkach międzynarodowych coraz bardziej odczuwalny odkąd zniesiono po wojnie bariery w handlu. W późniejszych latach „BILOfix” jeszcze powrócił, ale to już inna historia...



Samsonite

Mimo dynamicznego rozwoju firmy i zdobywania coraz nowszych rynków zbytu, Ameryka była nieco poza możliwościami LEGO, a był to rynek nadzwyczaj obiecujący na którym odbywał się prawdziwy boom (tzw. baby boom) na zabawki. To właśnie w tamtych latach pozycję zdobywali tacy potentaci jak Mattel czy Hasbro.

Mając już wcześniej doświadczenie z licencjami, Godtfred poszukiwał partnera na tamtym rynku. Znalazł go w postaci firmy Shwayder Brothers, Inc.

Shwayder Brothers, Inc, założony w 1910 roku, specjalizował się w produkcji głównie walizek, swoje produkty wprowadzając na rynek pod nazwą „Samsonite”. Firma posiadająca sieć sprzedaży oraz szereg zakładów produkcyjnych, a przede wszystkim mająca doświadczenie z tworzywami sztucznymi wydawała się idealnym partnerem dla LEGO.
Umowa została podpisana, Shwayder Brothers, Inc. otrzymała 99-letnią licencję na rozprowadzanie produktów LEGO. W 1961 roku w Stanach Zjednoczonych i rok później w Kanadzie, pojawiły się pierwsze zestawy sygnowane nazwą „Lego by Samsonite”.

Obrazek
246 Town Plan Board

Część elementów (np.: samochody HO) była importowana z Danii, natomiast klocki były produkowane bezpośrednio w zakładach firmy, wykorzystywano do tego m.in. stare oryginalne formy, nierzadko wprowadzając w nich zmiany, dlatego też klocki „Samsonite” mogą różnić się od oryginalnych duńskich.

W 1964 roku pod marką „Samsonite” pojawiają się całkowicie nowe elementy zwane „Jumbo Bricks”, przeznaczone dla mniejszych dzieci, skutecznie łamiące zasadę uniwersalności o którą tak pieczołowicie dba LEGO. „Jumbo Bricks” w ogóle nie pasują do żadnych z już istniejących elementów.

Decyzje marketingowe, skupienie się Shwayder Brothers, Inc. też na innych produktach, budziły coraz większy niepokój u Godtfreda. Zaczęły się starania o cofnięcie licencji, co powodowało tylko większe niesnaski pomiędzy obydwoma firmami.
W roku 1972 prawa do produkcji i dystrybucji klocków na terenie USA powracają do LEGO (jednak jeszcze przez parę lat wysprzedawane są zapasy magazynowe).



Modulex

Gdy Godtfred zaczął budowę nowego domu, oczywiście chciał odwzorować budynek jako klockowy model. Na przeszkodzie stanął stosunek wysokości do szerokości elementu wynoszący 6:5 niezgodny z materiałami budowlanymi w których stosunek wynosił 1:1. Tak powstały nowe klocki, których podstawą był idealny sześcian o boku wynoszącym 5mm. W 1963 roku powstała nowa spółka Modulex A/S, której celem była sprzedaż takich klocków architektom i planistom.

Pierwszy system w ramach „Modulex” nosił nazwę „M20”, gdzie M oznaczało „Modulex” a 20 to skala w jakiej można było odwzorować rzeczywisty budynek. Wśród cegiełek znalazły się takie elementy jak okna, drzwi, skosy do budowy dachów, a także elementy dodatkowe ułatwiające składanie, a nawet klej. Na początku klocki były sygnowane napisem „LEGO” na studach, później przemianowano to na pojedynczą literę „M”.
Jednak system nie znalazł poklasku wśród architektów, natomiast uzupełniony o płytki z różnorakimi oznaczeniami, w tym literami, odniósł sukces jako system przeznaczony do planowania.

Obrazek
Modulex M20 box, Modulex AS, Denmark. 1963



Minitalia

Na początku lat 70’ z powodu problemów z rynkiem włoskim oraz importem do Włoch, powstaje licencyjna linia „Minitalia”, przeznaczona tylko i wyłącznie na tenże rynek. Co znamienne, w przypadku tych zestawów, to zastosowanie znacznie gorszego materiału, wyblakłe kolory i skłonność elementów do odkształceń. Do tego, w elementach często można spotkać inne rozwiązania niż klasyczne tuby, klocki mają np.: połączenia krzyżakowe. Także study różnią się formą – są one wydrążone i nie występuje na nich logo „LEGO”. W niektórych zestawach „Minitalia” można znaleźć dodatkowa mieszankę, niektóre specjalistyczne elementy (jak np.: kadłub statku) były oryginalnym produktem LEGO, reszta natomiast nieudaną licencyjną szmirą. W serii pojawiło się parędziesiąt zestawów, ostatnie trafiły na rynek w 1977 roku (warto zwrócić uwagę, że w ostatnich zestawach były w większości już normalne elementy, a jakość charakterystyczną dla elementów minitalia miały tylko elementy takie jak okna i drzwi).

Obrazek
Minitalia



Duplo, Primo (Baby), Quatro

Należy pamiętać też o najmłodszych, którzy otrzymali swoje własne wersje klocków, nieco większe od standardowych, ale co ważne, nadal z nimi kompatybilne. W 1969 roku pojawiła się linia „Duplo”, w 1983 roku oferta została rozszerzona o grzechotki dla niemowląt. W kolejnych latach pojawiły się dodatkowe linie produktów niejako w ramach świata „Duplo”. W 1995 roku do sprzedaży trafiły klocki „Primo”, większe niż „Duplo”, o zaokrąglonych krawędziach, przemianowane od 2000 roku na „Baby”. W 2004 roku premierę miała seria „Quatro”, elementy o klasycznym wyglądzie, ale, podobnie jak „Primo”, rozmiarowo większe od „Duplo”.

Obecnie linie „Primo”/„Baby” oraz „Quatro” są już zamknięte, natomiast „Duplo”, ochrzczone „dużymi klockami dla malutkich raczek”, do dnia dzisiejszego jest jednym z najważniejszych produktów w ofercie TLG, cały czas rozwijanym, tak by klocki mogły towarzyszyć naszym pociechom od najmłodszych lat.

Obrazek
Wesołe loga poszczególnych serii i przykładowe produkty.



W pigułce:


1932 – początek produkcji drewnianych zabawek
1947 – „The Kiddicraft Self-Locking Building Brick”
1947 – Ole Kirk Christiansenem kupuje wtryskarkę
1949 – „Automatic Binding Brick”
1952 – „Lego Mursten”
1954 – spotkanie Godtfreda Kirk Christiansena z Troels Petersenem
1955 – „Lego Mursten System i Leg”
1958 – 13:58 28 stycznia 1958 - złożony wniosek patentowy na obecny kształt klocka, „Lego System”
1961 – „Samsonite”
1963 – „Modulex”
1963 – ABS
1964 – „Jumbo Bricks”
1969 – „Duplo”
1971 – „Minitalia”
1995 – „Primo”
2000 – „Baby”
2004 – „Quatro”
8studs | Adventurers | "He's a total freak, but in a good sense."
Obrazek

Avatar użytkownika
Posty: 1365
Dołączył(a): 15 maja 2013 08:53
Rok urodzenia: 1979

Re: The Brick

Postprzez nori » 12 lis 2013 19:13

2) Rodzaje klocków



System

Czyli wszem i wobec znana cegiełka z ośmioma studami (wypustkami) i trzema tubami pozwalającymi na łatwe tworzenie stabilnych konstrukcji.

Obrazek

Obrazek

Warto rzucić okiem na zmiany kosmetyczne które zachodziły na przestrzeni lat, widoczne w poniższym przypadku doskonale od spodu klocka. Ścianki delikatnie zostały odchudzone, natomiast dodano wsporniki.

Obrazek

Obrazek



Classic

Elementy sprzed roku 1958, bez tubek. Pierwsze wersje były pozbawione w ogóle oznaczenia, później logo umieszczano wewnątrz elementów. W końcu oznaczenia pojawiły się też na studach, w sumie były ich trzy rodzaje, jednak różniły się między sobą właściwie tylko kosmetycznymi zmianami w samej czcionce.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niestety, z jakością tych elementów bywało różnie, klocki z różnych etapów produkcyjnych nie zawsze idealnie ze sobą pasowały.

Obrazek

Obrazek

Warto też wspomnieć o tajemniczych nacięciach w bocznych ściankach, służących do przytrzymywania specyficznych elementów imitujących okna oraz drzwi.



Minitalia Brick

To co od razu można zauważyć, to znacznie gorsza jakość plastiku z jakiego te elementy były wykonane, co przekłada się zarówno na kolorystykę jak i trwałość samych elementów. Zresztą na poniższych zdjęciach wyraźnie widać przetarcia na krawędziach.

Obrazek

Obrazek

Znamienną różnicą jest też inna forma studów – są one wydrążone i pozbawione w zupełności oznaczenia logiem. W klockach wchodzących w skład zestawów „Minitalia" tubki są albo trójkątne, albo okrągłe z dodatkowymi nacięciami.

Obrazek

Obrazek

Jakość, kolorystyka oraz trwałość tych elementów powoduje że obecnie nie mają one raczej racji bytu.



Modulex

Mały rozmiar, idealne proporcje oraz przepiękne pastelowe kolory, powodują że warto tymi elementami zainteresować się nawet dzisiaj. Elementy ze wcześniejszych lat produkcji oznaczane były normalnym logo „LEGO” na studach, późniejsze mają tylko pojedynczą literę „M”

Obrazek

Obrazek

W ramach linii „Modulex” pojawiło się też sporo płytek z najróżniejszymi oznaczeniami. Od razu należy zaznaczyć, że płytki są takiej samej grubości jak same cegiełki.

Obrazek

Poniższe zdjęcie obrazuje porównanie cegiełki „Modulex” do zwykłego klocka. Widać wyraźną różnicę w skali, w końcu w przypadku zwykłego klocka mamy 8 mm na jeden stud, gdy w cegiełkach „Modulex” jest to tylko 5 mm.

Obrazek



Duplo

Klocki Duplo przeznaczone dla młodszych dzieci są objętościowo dokładnie osiem razy większe od zwykłych cegiełek: dwa razy szersze, dwa razy dłuższe i dwukrotnie wyższe. Seria „Duplo” jest jedną z najmocniejszych marek w ofercie TLG, cały czas w jej ramach pojawiają coraz to nowsze zestawy cieszące się niesłabnącą popularnością.

Obrazek



Quatro

Podobnie jak cegiełki „Duplo” były osiem razy większe od zwykłych klocków, elementy „Quatro” są osiem razy większe od samych „Duplo”. To już prawdziwe giganty! Niestety, nie przyjęły się na rynku, a parę zestawów je zawierające było wydawane tylko w latach 2004-2006.

Obrazek

Obrazek



Primo / Baby

Specjalne elementy dla zupełnych maluchów, pozbawione w zupełności ostrych krawędzi, z charakterystycznymi zaokrąglonymi wypustkami. Rozmiarowi są większe nawet od „Quatro”!

Obrazek

Na „studach” można było odnaleźć zarówno logo samego TLG jak i króliczka „Duplo”.

Obrazek

Warto też zwrócić uwagę, że występowały także elementy które zamiast jednego pojedynczego zaokrąglonego studa miały cztery dokładnie takie same jak w przypadku klocków „Duplo”, oczywiście jest to związane z nadal zachowaną pewna kompatybilnością pomiędzy różnymi systemami.

Obrazek



Soft Bricks

Prawdziwa ciekawostka i największe klocki w ofercie TLG, wymiarowo zgodne z „Primo”, jednak jako że kształtem zbliżone są do zwykłej cegiełki, robią naprawdę duże wrażenie. Dostępne zaledwie w pięciu zestawach Educational & Dacta (jeden w roku 1998, dwa w 1999 i po jednym w roku 2000 i 2006).

Obrazek

Oczywiście nazwa „Soft” nie została im nadana przez przypadek, klocki te wykonane są niejako z miękkiej pianki, którą bez problemu można uginać, jednak na tyle sztywnej, że od razu wraca do pierwotnego kształtu.

Obrazek

Obrazek



Jumbo Bricks

Produkowane tylko na rynek Amerykański dla zestawów „Samsonite”, łamią ogólne zasady „Systemu”, nie pasując w żaden sposób do innych elementów. Już patrząc na same study, wyraźnie widać inne proporcje.

Obrazek

Obrazek

Klocki te są, pod względem rozmiaru, niejako w połowie drogi pomiędzy elementami „Duplo” a „Quatro”.

Obrazek

Obrazek



Bayer

Od wczesnych lat 60’ dostawcą granulatu do wykonywania elementów Lego był Bayer Polymer Division z Niemiec. W celu testowania tworzywa (zarówno CA jak i ABS) TLG użyczył swoje oryginalne formy, które po delikatnych modyfikacjach były wykorzystywane przez przedsiębiorstwo Bayer do wykonywania „klocków testowych”. Takim testom podlegały tylko cegiełki 2x4 study i tylko takie elementy były produkowane przez Bayer, oczywiście tylko na własne potrzeby.
Jednak z powodu dość dużej różnorodności kolorystycznej, stosowania odcieni niespotykanych w normalnej palecie Lego, elementy te znalazły swoich miłośników. Oczywiście, można je zdobyć tylko na rynku wtórnym, niestety ich ceny oraz dostępność nierzadko bywają skuteczną przeszkodą, by można było uzbierać ich większą kolekcję.

Klocki „Bayer” były tworzone nie tylko w celu testowania samego tworzywa, ale też do prób wytrzymałościowych połączeń pomiędzy poszczególnymi elementami. Stąd też wzięły się dodatkowe literowe oznaczenia na studach, gdzie literze „A” przypisano najsłabsze łączenie.

Obecnie największy atut kloców „Bayer” czyli ogromna różnorodność kolorystyczna nieco blednie w natłoku ogromu kolorów dostępnych oficjalnie, choć niektórymi odcieniami warto się nadal zainteresować, szczególnie bogatą różnorodnością półprzezroczystych elementów. Niestety ceny i ograniczenie tych elementów tylko do cegiełek 2x4 study może skutecznie zniechęcić do polowania na nie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Porównanie

Warto porównać rozmiary poszczególnych elementów. Na poniższych zdjęciach czerwony klocek to zwykła cegiełka 2x4 study. Mniejszy element w kolorze jasno-niebieskim to oczywiście cegiełka „Modulex”.
W drugą stronę, element brązowy należy do serii „Duplo”, żółty to „Quatro” a w kolorze niebieskim dumnie prezentuje się „Soft Brick”. Dodatkiem do porównania jest „mały” element „Primo” w kolorze zielonym. Jakie zupełnie niewymiarowe, na zdjęciach zabrakło „Jumbo Bricks” ich porównanie z elementami „Duplo” i „Quatro” zaprezentowałem wcześniej.

Obrazek

Obrazek

Ciekawie też prezentują się różne cegiełki LEGO.
Od lewej mamy: dwa elementy „Minitalia”, stary element jeszcze bez loga na studach, oraz dwa klocki „System”

Obrazek

Analogiczna kolejność tylko tym razem zdjęcie od dołu. Widać dwa rodzaje „tulejek” w elementach „Minitalia”, ich brak w starym klocku, oraz wspominane już różnice pomiędzy elementami „System”.

Obrazek

I jeszcze mały rzut oka na loga widoczne na studach, niestety poniższe zdjęcie nie ukazuje wszystkich ich wariantów, jednak zmiany były raczej tylko kosmetyczne.

Obrazek



Lego System - uniwersalność

Wiele razy wspomniane już było o Systemie, czyli założeniu jak największej uniwersalności poszczególnych elementów. Co ciekawe, tą zasadę potrafiono zachować także pomiędzy tak różnymi liniami jak zwykłe klocki a popularne „Duplo”, a nawet „Quatro”!

Jak widać, elementy bez problemu się ze sobą łączą. Oczywiście trudno byłoby połączyć zwykłego platea Systemowego z „Duplo”, czy elementy specjalistyczne, ale klasyczna cegiełka, a właściwie jej tubki, bez problemu wchodzą w wydrążone study elementów „Duplo”. Analogicznie sytuacja wygląda z połączeniem elementów „Duplo” z „Quatro”, choć...

Obrazek

Obrazek

Nie ma najmniejszego problemu w połączeniu zwykłych cegiełek z „Duplo”, o ile maja one parzystą ilość studów na każdej ze ścianek. Niestety, cegiełka „Duplo” 2x4 już nie da się połączyć bezpośrednio z „Quatro”, winne temu są usztywnienia pomiędzy tubkami w kostce „Duplo”. Nie dotyczy to kostek 2x2 „Duplo” oraz platów „Duplo” – elementy te łączą się z „Quatro” bez problemu.

Obrazek

Wcześniej wspomniane było o specjalnych wersjach elementów „Primo” ze studami, dokładnie takimi jak w elementach „Duplo”. I wszystko się zgadza, elementy „Duplo” można połączyć z „Primo”, choć łączenie to jest dość specyficzne.

Obrazek

Obrazek

A skoro jesteśmy już przy „Primo”, warto zauważyć, że ten rodzaj klocka łączy się z „Soft Brickami”, jednak połączenie takie nie jest trwałe, nachodzą one na siebie bardzo luźno.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


__________________________________________________________________________________

3) Brick - technicznie

Najpopularniejszy klocek, czyli cegiełka 4x2 study ma wymiary 32 x 16 mm. Jej wysokość, licząc bez studa, wynosi 9.6 mm. Biorąc pod uwagę, że pojedyncza kostka, czyli 1x1 ma szerokość 8 milimetrów, jak łatwo zauważyć, stosunek wysokości do szerokości wynosi wspomniane już 6:5.

Obrazek

Obrazek

By zapewnić bezproblemowe i komfortowe łączenie, kostki muszą być wykonane z wielką precyzją, oczywiście należy zachować tolerancję wymiarową na minusie, tak by między klockami zostało trochę luzu (poniżej wymiarowanie podglądowe).

Obrazek

Wysokość płytki (plate) wynosi 3.2 mm, czyli sumaryczna wysokość trzech połączonych płytek równa się idealnie wysokości cegiełki. Wysokość pięciu połączonych płytek daje w sumie 16 mm - czyli dokładnie szerokość dwustudowej cegiełki.

Obrazek

Na podobnej zasadzie można w wyraźny sposób zobrazować stosunek wysokości do szerokości.

Obrazek

Słynne tuby we wnętrzu klocka. Pozwalają na bezproblemowe i łatwe tworzenie stabilnych konstrukcji.

Obrazek

Obrazek


__________________________________________________________________________________

4) Brick - kolorystyka

Przez lata produkcji klocków cały czas zwiększała się paleta kolorystyczna. Niektóre kolory były dodawane do już istniejących, niektóre otrzymywały swoje zamienniki w nieco innych odcieniach.

Obrazek

Na powyższym zdjęciu każda z cegiełek jest w innym kolorze, i zestawienie to absolutnie nie wyczerpuje całej palety kolorystycznej dostępnej w ofercie TLG, po prostu nie wszystkie kolory mają odwzorowanie w cegiełkach 4x2.

Obrazek

Od lewej: Milky White, White, Bright Light Yellow, Light Yellow, Yellow, Bright Light Orange, Medium Orange, Orange, Dark Orange.


Obrazek

Od lewej: Sand Red, Dark Red, Red, Dark Pink, Medium Dark Pink, Pink, Bright Pink, Light Purple, Purple, Dark Purple, Medium Violet.


Obrazek

Od lewej: Lime, Green, Dark Green, Sand Green, Dark Turquoise


Obrazek

Od lewej: Bright Light Blue, Maersk Blue, Medium Blue, Blue, Dark Blue, Sand Blue


Obrazek

Od lewej: Tan, Dark Tan, Reddish Brown, Brown.

Obrazek

Od lewej: Pearl Light Gray, Light Bluish Gray, Light Gray, Dark Bluish Gray, Dark Gray, Black


Obrazek

Od lewej: Chrome Gold, Metallic Gold, Chrome Silver


Obrazek

Trans-Clear (na tych elementach najwyraźniej widać upływ czasu).


Jak widać, przez lata uzbierało się mnóstwo najróżniejszych kolorów, a także, co warto podkreślić, odcieni jednego koloru.

Ciekawsze kolory o których warto wspomnieć:
- Maersk Blue - specjalny kolor wyprodukowany dla zestawów z serii Maersk, ale dostępny też w zestawach Duplo.
- Reddish Brown - produkowany od 2003 roku i powoli zastępujący zwykły Brown który występował w zestawach w latach 1974 – 2007.
- Light Bluish Gray - produkowany od 2003 roku, zastępuje Light Gray (1954 - 2008).
- Dark Bluish Gray - produkowany od 2003 roku, zastępuje Dark Gray (1961 - 2007).
- Lime – dość popularny kolor, posiadający tyluż zwolenników co przeciwników.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nagromadzenie kolorów momentami wydaje mi się ogromna przesadą, można jeszcze zrozumieć przepiękne odcienie z przedrostkiem Dark, pojazdy czy budynki w Dark Red, Dark Green czy Dark Blue potrafią zapierać dech w piersiach, ale np.: aż tyle odcieni samego żółtego to już raczej spora przesada.



__________________________________________________________________________________

5) Brick - ciekawostki

W 1974 roku kuzyn Kjelda, Jorgen Kirk Christiansen obliczył, że sześć klocków 4x2 study w takim samym kolorze można połączyć ze sobą na 102 981 500 różnych sposobów, jednak w swoich obliczeniach nie wziął pod uwagę wszystkich kombinacji. W 2005 roku, duński matematyk Søren Eilers określił liczbę kombinacji na 915 103 765.

Obrazek

Dwie cegiełki 4x2 study w tym samym kolorze natomiast można połączyć ze sobą na 24 sposoby.

Obrazek

Przy trzech takich cegiełkach liczba ta wzrasta do 1060.

Obrazek

Podczas produkcji klocki podawane są kontroli pod względem wykonania i koloru. Jedynie 18 elementów na milion nie przechodzi tej kontroli.

Gdy zbudujemy wieżę z 40 000 000 000 klocków, dosięgnie ona księżyca.

Podczas produkcji elementów, ABS rozgrzewa się do temperatury 235 stopni Celsjusza, w formie płynnej wciskany jest pod ciśnieniem 1500 kN (kiloniutonów) do form.

Dokładność form wynosi 0.002 milimetra, natomiast przyjmuje się że dokładność samych elementów to 5 tysięcznych milimetra.



__________________________________________________________________________________

6) Słowem podsumowania

Sama historia powstawania klocków LEGO, jego modyfikacje przez lata oraz nagromadzenie różnych rodzajów elementów, a jednocześnie zachowanie kompatybilności między nimi potrafi naprawdę budzić szacunek. Owszem, TLG miało wpadki w tym aspekcie, ale dwie największe, czyli nietrzymające standardów elementy „Minitalia” oraz linia „Samsonite” gdzie elementy były gorszej jakości oraz pojawiły się niepasujące do niczego „Jumbo Bricks”, były paradoksalnie wykonywane przez licencjobiorców. Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia braku kompatybilności elementów „Modulex”, jednak filozofia ich utworzenia oraz przeznaczenie na zupełnie inny rynek zbytu pozwala wybaczyć tę niekonsekwencję.

A reszta?

System działa. Klasyczne elementy z „normalnych zestawów” łączą się bezproblemowo ze wszystkimi liniami dla mniejszych dzieci. Do tego warto zauważyć, że pod frazę „System” należy dopisać wszystkie serie, w których podstawą jest 8 milimetrowa cegiełka. Tak więc każda seria Castle, Pirates, Adventurers, Space, ale także Fabuland czy Technic należy do jednej wielkiej rodziny System.



__________________________________________________________________________________

źródła:

50 Years Of Play, 1982 LEGO System A/S
50 Years of the Lego Brick, 2008 Hell verlag GmbH
The LEGO Book, 2009 Dorling Kindersley Limited
The Ultimate LEGO Book, 1999 Dorling Kindersley Limited
The World Of LEGO Toys, Henry Wiencek, 1987 Harry N. Abrams, Incorporated
Unofficial The LEGO Builder's Guide, Alan Bedford, 2005 No Starch Press, Inc.
Facts & Figures, 1989 LEGO System A/S
Developing a Product, 1989 LEGO System A/S
Brick Fetish
Miniland Online

zdjęcia zapożyczone:
Tytułowe – materiały prasowe TLG
500 Lego Klodser – materiały firmowe, za Brick Fetish
Bri-Plax Interlocking Building Cubes – zdjęcie Chas Saunter, za Brick Fetish
K299 Kiddicraft Self-Locking Building Bricks- zdjęcie Chas Saunter, za Brick Fetish
700/3 Automatic Binding Bricks – zdjęcie Eric Strand, za Brick Fetish
700/6 Lego Mursten Gaveæske - za Brick Fetish
System i Leg catalog, 1955 - za Brick Fetish
Lego System Dealer Catalog - za Brick Fetish
246 Town Plan Board - za Brick Fetish
Modulex M20 box - za Brick Fetish
Minitalia – materiały własne
Primo ze studami – materiały własne



__________________________________________________________________________________

+) Jubileusz

25 czerwca 2005 roku. Wtedy to shaggie opublikował pierwszą na forum recenzje dotyczącą modelu 4504 Millennium Falcon.

Pomysł strasznie mi się spodobał.

Jeżeli pozwolicie, tak sobie powspominam... Pojawiły się opisy serii (oczywiście na pierwszy ogień poszli nieustraszeni Poszukiwacze Przygód) oraz recenzje mniej lub bardziej dziwnych zestawów. Ba, na swoim koncie mam nawet recenzję Technica! Z każdym tekstem jakoś mi się lepiej pisało, choć do dzisiaj uważam, że to grafomania straszliwa, a do tego często zdarzały mi się jakieś wpadki, na szczęście szybko wyłapywane przez forumowiczów.

Ale o dziwo, opisy się podobały, co, nieskromnie należy przyznać, mile łechtało ego. Na szczęście nie zabrakło słów konstruktywnej krytyki, a ta, jak wiadomo, jest bezcenna.

Dzisiaj mam mały jubileusz, niniejszy tekst jest moją setną recenzją na naszym forum.

Hm, w sumie słowo wyjaśnienia należy się skąd ta liczba się wzięła, skoro tematów mam założonych nieco mniej. Oczywiście wszystkie opisy serii czy recenzje „podwójne” (np.: 5372 Skeleton Chariot & 5373 Knight and Catapult czy 805 3 Little Indians, 806 Cowboy & Pony, Design By Me) są liczone pojedynczo, tak samo nie biorę pod uwagę takiej pierdoły jak np.: naklejki Clutch Powers. Natomiast samą liczbę recenzji podbijają opisy minifigurek oraz pakiecików z BrickArms (których to było w sumie 20).

Tak wspominkowo, skupiając się głównie na najróżniejszych wpadkach: ;)
W moim dorobku pierwszym tekstem był opis serii Adventurers, w moim prywatnym rankingu najlepszej ze wszystkich serii w dorobku TLG. Gdybym dziś go opublikował, musiałbym strasznie się skrytykować, przede wszystkim za formę: brak zdjęć, linków itp. Na swoją obronę mogę dodać, że po około dwóch latach powstała wersja 2.0 – o wiele bardziej rozbudowana, a w tym roku pojawi się wersja 3.0. ;)

Kolejną recenzją była prawdziwa klasyka spod szyldu Technic: 853 PKW, model, jak na dzisiejsze czasy, aż za toporny. Gdy PFy zdobywały rynek pojawił się: 4958 Monster Dino, w jego opisie nieco namieszałem na temat samych silników i ich sterowania, co wywołało sporo pytań.
W recenzji 852001 Castle Chess Set pojawiło się zdanie: „Mam cichą nadzieję że Lego zdecyduje się na wypuszczenie szachów w wersji z orkami i krasnoludami..". Jak się później okazało, nadzieje nie były płonne.
Recenzja 10181 Eiffel Tower 1:300 została uzupełniona o notkę dotyczącą samej rzeczywistej budowli. Takie ciekawostki strasznie mi przypadły do gustu i starałem się dodawać je do kolejnych opisów, choć nierzadko ich stworzenie zajmowało więcej czasu niż napisanie samej recenzji modelu.
7037 Tower Raid to kolejne proroctwo: "A może jakieś ponure zamczysko Orków pilnowane przez Ogry" oraz spora wpadka: nie zauważyłem, że jeden z rycerzy ma podwójnie zadrukowaną główkę. Kolejny zestaw z Fantasy Era: 7040 Dwarves' Mine Defender to swoisty eksperyment ze stylem, oraz kolejna wpadka: krasnolud otrzymał brodę założoną tyłem na przód.
Wielką przyjemnością było (i oczywiście nadal jest) obcowanie z zestawem 852293 Castle Giant Chess Set, czymś nieprzeciętnym, dopracowanym w każdym aspekcie, monumentalnym, po prostu w moim prywatnym rankingu – najlepszy zestaw w ofercie TLG!
Kolejny wielki zestaw, jednak, z perspektywy czasu, który stracił wiele ze swojego uroku, czyli 10189 Taj Mahal. I aż dwie wpadki, jedna w notce historycznej, druga to pomylone felgi. W międzyczasie powstały recenzje pierwszych zestawów Architecture (21000 Sears Tower & 21001 John Hancock Center) oraz książki – katalogu będącego prawdziwą skarbnicą dla fanów regularnych zestawów (810003 Collector's Guide).
W recenzji LEGO Indiana Jones: The Original Adventures trochę się rozpędziłem i powstało nie wiadomo co - taki miks recenzji z opisem, co zresztą zostało mi oczywiście wypomniane.

Od zawsze też bawiło mnie szukanie różnych ciekawostek, w taki sposób powstała np.: recenzja 5372 Skeleton Chariot & 5373 Knight and Catapult, zestawów które nigdy nie ukazały się oficjalnie, mimo że na stronie TLG można było znaleźć do nich instrukcje. Podobnie sprawa miała się z Giant Troll Wagon marniutkim modelem powstałym w sumie nie wiadomo po co i do tego z błędami konstrukcyjnymi. Ale dla maniaka to warta zainteresowania ciekawostka...
Mile wspominam opis 10188 Death Star Star Wars, mojego jedynego zestawu z uniwersum Star Wars. Zestawu nader ciekawego i o dość sporych rozmiarach. Opis ten powstawał naprawdę długo a samych zdjęć pstryknąłem koło 600, z czego około 150 znalazło się w recenzji. Nie obyło się bez wpadek (pomyliłem planetę widoczną na jednej z naklejek oraz pokićkała mi się Republika z Rebelią). Miło natomiast było przeczytać, że Sariel oderwał się od Technica i ją przeczytał. ;)
Czas leciał, pojawiały się zarówno zachwyty jak i wielkie zniesmaczenia jak choćby w 7078 King's Battle Chariot czy LEGO Brickmaster Castle. Nie obywało się bez wpadek (jak można nie zauważyć biustu? – 7097 Trolls' Mountain Fortress).

A samo pisanie też momentami potrafiło bardzo zaabsorbować, zbierając materiały do opisu serii Forestmen & Dark Forest dotarłem do naprawdę fascynujących informacji na temat legendy Robin Hooda, co zaowocowało ich pokrótkim przedstawieniem w samym opisie. Pokrótkim w takim sensie, że legenda zajęła więcej miejsca niż opis samych zestawów wchodzących w ramy serii. ;)


Co do samego działu recenzje, przeżywał on różne okresy, zdarzało się że było tu jak makiem zasiał, by nagle sporo osób chwyciło wenę i recenzje pojawiały się jedna po drugiej. Nierzadko też pojawiały się najróżniejsze spory, o ile w przypadku dyskusji na temat zestawów i emocji jakie one wywoływały było jak najbardziej zrozumiałe, ba! nawet pożądane, to ubolewać należy że dyskusje stawały się momentami aż za burzliwe, jednocześnie zbaczając w ogóle z tematu.

Wiedząc ile pracy wymaga stworzenie nawet najprostszego opisu, cieszę się niezmiernie, że w tym dziale wciąż przybywa osób które próbują swoich sił. I to bardzo skutecznie, większość tekstów czyta się naprawdę z wielką przyjemnością, momentami powstają dość rozległe opracowania, majstersztykiem można nazwać teksty w których autor wprost przelewa swoje uczucia.

Sam wypracowałem sobie parę zasad, które z uporem maniaka stosuję, jest to w sumie subiektywne odczucie – stawiam się w roli odbiorcy tekstu. Dlatego np.: staram się unikać w recenzji ukazywania etapów z budowy, czy też nie skupiać się za bardzo na „ciekawych” elementach. Pierwsze ma uzasadnienie w fakcie by potencjalny nabywca miał jednak jakąś przyjemność ze składania zestawu, a nie by odkrywać przed nim wszystkie tajemnice, drugie, to bezpośrednie nawiązanie do nadmiaru rodzajów kolorów o którym wspomniane było w tekście. Obecnie jest tyle różnych rodzajów poszczególnych klocków, że naprawdę ciekawe elementy tracą nieco rację bytu...

No cóż, kolejne recenzje są już w przygotowaniu, mam nadzieję, że znajdą się chętni by zapoznać się z tymi wypocinami. Póki mnie to bawi, zapewne będę Wam, Drodzy Czytelnicy, przynudzał...

I będę miał szczerą nadzieję, że komuś sprawia frajdę czytanie tego.

Powyższy tekst powstawał dość długo, jednak polowanie na specyficzne elementy oraz zdobywanie nierzadko niejednoznacznych informacji było naprawdę fascynującą przygodą.

Chciałbym też złożyć ogromne podziękowania:
rh, który dysponuje anielską cierpliwością do moich polowań, w których bardzo mi pomaga kupując najróżniejsze „śmieci” na e-bayu czy Bricklinku, jest też pierwszym czytelnikiem i ostrym krytykiem moich tekstów,
Nexusowi dzięki któremu ogromnej pomocy często zdobyłem zestawy niedostępne na naszym rynku, najróżniejsze ciekawostki, gazetki i inne pierdoły które posiadają ogromną wartość tylko chyba dla mnie, a przy okazji chyba jedyna osoba która w pełni rozumie jak można cieszyć się z długopisu z Piratami czy metalowego breloczka z Thunderem,
Misterzumbiemu który po dogłębnym męczeniu czasami potrafił się podzielić nieprawdopodobnie ciekawymi faktami oraz ciekawostkami na temat serii i zestawów. Dziękuje mu też za, momentami burzliwe, wymiany argumentów, niekoniecznie dotyczących plastikowego świata.

A przede wszystkim każdemu czytelnikowi działu Recenzje.

Dziękuję.

nori
8studs | Adventurers | "He's a total freak, but in a good sense."
Obrazek

Avatar użytkownika
Posty: 100
Dołączył(a): 11 gru 2014 18:05
Rok urodzenia: 1999

Re: The Brick

Postprzez Ździsław Źdźbło » 29 mar 2015 16:08

Wow! Aleś nam się rozpisał. Przez ciebie straciłem sporą część niedzieli! Tak czy siak, było warto tu zajrzeć. Gratulacje!
"Battlecruiser operational!"

Stowarzyszenie Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 1174
Dołączył(a): 20 lip 2013 05:10
Lokalizacja: Bełchatów/ Łódź
Rok urodzenia: 1990

Re: The Brick

Postprzez Lordofdragonss » 29 mar 2015 18:19

Kolejne świetne podsumowanie na twoim koncie Nori!
Gratulacje i oby tak dalej!

Avatar użytkownika
Posty: 1365
Dołączył(a): 15 maja 2013 08:53
Rok urodzenia: 1979

Re: The Brick

Postprzez nori » 29 mar 2015 21:08

Dzięki Panowie, ale ten opis ma już swoje lata, premierę miał dokładnie 2011-01-25. ;) Miała być druga część, poświęcona tylko ludzikom, ale nie wypaliło, a teraz za bardzo nie mam kiedy pociągnąć tematu. Może kiedyś...
8studs | Adventurers | "He's a total freak, but in a good sense."
Obrazek

Stowarzyszenie Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 2513
Dołączył(a): 17 sty 2014 13:42
Lokalizacja: Wrocław
Rok urodzenia: 1970

Re: The Brick

Postprzez marki » 31 mar 2015 19:23

Dzięki takim recenzją wiem że mam klocek Lego starszy ode mnie ;)

Stowarzyszenie Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 2814
Dołączył(a): 18 maja 2013 02:37
Lokalizacja: Łódź
Rok urodzenia: 1968

Re: The Brick

Postprzez Amal » 10 kwi 2015 14:46

Ogrom wiedzy!!! Głęboki ukłon w stronę autora!!! Myślę, że wielu z czytających nie orientuje się, że jest to tekst jedyny w swoim rodzaju! Historia Lego podana w pigułce! Gdy czytałem akapit pt: "classic" i spojrzałem na zdjęcia, aż mnie zamurowało. Toż to nasze rodzime klocki "Mały Budowniczy" z których usiłowałem cokolwiek ustawić, ale nie dało się! (no chyba, że układałem fortecę dla plastikowych żołnierzy). Nasza rodzima produkcja była oczywiście tylko podróbką, ale za to jaką dokładną! Pamiętam także te elementy drzwio- i oknopodobne, które wciskałem w cienkie rowki. Eeeech dawniej to były klocki...
Lex est quod notamus (łac."prawem jest, co zapisane")

Stowarzyszenie Zbudujmy.to
Avatar użytkownika
Posty: 4443
Dołączył(a): 14 maja 2013 19:43
Lokalizacja: Krakow
Rok urodzenia: 1974

Re: The Brick

Postprzez hippotam » 10 kwi 2015 14:48

W weekend trzymałem w ręku Soft Bricks (w Legoland Discovery Center). Kusiło mnie żeby jednego podwędzić, ale się bałem :)

Powrót do Recenzje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość