MOC

Seykel

Seykel

Od tych wszystkich okołokosmicznych rozmów zachciało mi się powrócić do tematu czerwonej floty. Ostatecznie ile można budować orków…? :D

Oczywiście jest to mocyk z serii “odstresowaczy”, łącznie zajął mi ja wiem, ze 4 godziny? Po jednej wieczorem po pracy od wtorku… chociaż, pomysł a raczej inspirację, miałem już od bardzo dawna. Chodził mi po głowie myśliwiec na kształt AF Kato (jak zwykle, freespace 2), tyle że rzecz jasna, czerwony. Jako że generalnie jak buduję te latadełka to zależy mi przede wszystkim na tym aby były zwyczajnie ładne, proporcje z czasem wyewoluowały, choć tak na dobrą sprawę nie jestem przekonany czy to o to chodziło. Żebym to ja wiedział co mi się podoba…

Miniaturka linkiem jest.

Szanuj starszych

Szanuj starszych

Scenka zainspirowana odśnieżaniem okolic własnego domu. Pierwotnie miało być samo odśnieżanie (czyli to co było koło domu), później w wyniku burzy mózgów z Scratem doszedł pomysł rzucenia śnieżką, doszła wersja by dać starszego człowieka, aż w końcu skończyło się na koncepcji moralizatorskiej w tytule scenki “szanuj starszych”.
Wielkie podziękowania dla Scrata za wykonanie ludzików (on wie co w domu mamy, ze mną gorzej, ale ja zawsze mogę mu zlecić wykonanie) :)

Oprócz tego zdjęcia, drugie, bardziej od góry można znaleźć na flickrze i brickshelfie.

Sisu Kontio

Sisu Kontio

Witać :) Ostatnio niewiele się w tym dziale dzieje więc pora coś wrzucić.
Przedstawiam fińską ciężarówkę Sisu Kontio zrobioną specjalnie na życzenie rh i Scrata. Mam nadzieję, że nie zawiodłem ich oczekiwań (za bardzo) :)

Ogólnie cały projekt zajął mi ponad pół roku. Ciężarówka jest pokraczna i asymetryczna w wielu miejscach co nie ułatwiło budowy. Starałem się również utrzymać Sisu w jego narodowych barwach. Przód ma w kilku miejscach nieparzystą szerokość co było konieczne do uzyskania efektu stopniowego rozszerzania się maski i jeszcze pogorszyło sprawę. Model może wygląda niepozornie ale kosztował mnie chyba więcej nerwów niż wszystkie poprzednie razem wzięte.
Poza standardowymi ‘funkcjami’ czyli podnoszoną maską, otwieranymi drzwiami, ‘wiatraczkiem’ w atrapie silnika napędzanym tylą osią, paką otwieraną z każdej strony i skrętnymi przednimi kołami Sisu jest moim nieśmiałym debiutem z pneumatyką.

A poniżej sam model:

I jeszcze parę fotek:

A tu GALERIA BS.

VR Tka7

VR Tka7

Miał być sobie modelik na jedną noc …. jasne, w sumie … 4 albo 5 weekendów plus parę drobnych zamówień, bo elementy, których by się wydawało jest pełno, nagle w jakiś magiczny sposób znikały (a powody były dwa, pierwszym był Scrat, a drugim mój brat*) …

“Małe” fińskie coś służące do wszelkich prac torowych. Rozgryzając nazwę:
VR – Valtionrautatiet
T – työ (czyli wszystko co jest dieslem, a służy do prac przy torach),
k – kevyt, lekki ( <= 11 ton),
a7 – określenie typu i serii.

Swego czasu szukałem sobie czegoś małego i przyjemnego do zbudowania. Wówczas to trafiłem na ten specyficzny pojazd (potocznie zwany: Teka, Tekari, a przez mojego brata "traktor na szynach") i mi się wyjątkowo spodobał. Ze względu na swój dość pokraczny kształt, kompletnie odmienny od spotykanych w Polsce drezyn. Sama budowa zajęła dużo więcej czasu niż się spodziewałem, okazało się też, że to coś jest o wiele większe niż pierwotnie mi się wydawało. Co do samego pojazdu to jest on najczęściej spotykanym tego typu pojazdem na fińskich torach (a troszkę tych różnych Tka to tam mają). Oryginał wygląda o tak:


Źródło: http://vaunut.org/kuva/53387?m=0&t=Tka7

Tyć danych technicznych:
Długość: 10,5 m.
Szerość toru: 1.524 mm, 1.435 mm (Finowie mają szeroki tor, ale też część z nich wędruje do Szwecji, a tam już normalny).
Moc silnika: 130 kW.
Prędkość maksymalna: 80 km/h.

Szukanie jakichkolwiek informacji jest o tyle utrudnione, że albo po fińsku, albo (w porywach) po szwedzku … Ale jakoś się udało coś takiego stworzyć ;)

Galeria: Brickshelf, Flickr.

*To powiedział on sam …

Rakieta czyli w sumie jednak pociąg

Rakieta czyli w sumie jednak pociąg

W życiu każdego “castlowca” pojawia się taka chwila, że ma ochotę zbudować pociąg.
I na mnie to padło, a że jestem fanem bardzo starych samochodów i równie starych pociągów postanowiłem zbudować najstarszy – RAKIETĘ
Oczywiście nie jestem jak wiecie fanatykiem wiernego odwzorowywania i wyszło jak wyszło. Pewnie da się zrobić lepiej, ale jestem zadowolony z efektu.
Ani nie mierzyłem, ani nie liczyłem więc proporcje trzyma na oko.
Inspiracją był ten model – LINK

Jak widać nie jest to jakaś wierna kopia, ale dość podobny.

Czas budowania – kilka wieczorów.

Nie miałem torów, ale przypomniałem sobie, że klocki z BoP-a Nexusa leżą u mnie a tam masa torów. Dokonałem więc zuchwałego zaboru mienia korzystając z okazji, że właściciel jest dość daleko i nic mi nie zrobi :D

FLICKR

Brickshelf (jak zmoderują)

ST40s / NEWAG 311Da

ST40s / NEWAG 311Da

Znana jako: Batman, Robogagarin, Predator, Robocop…

Spalinowa lokomotywa towarowa typu 311D powstała w wyniku gruntownej modernizacji lokomotywy produkcji rosyjskiej typu M62, znanej na polskim rynku kolejowym pod oznaczeniem ST44 (źródło). Mój model to natomiast 311Da przeznaczona do jazdy po szerokich torach. Używa ich PKP LHS.

Podziękowania dla rh (za jęczenie i za to, że zwinąłem model, który On miał sam budować i za zakupy do tego potwora)

brickshelf
flickr

Kettenkrad

Kettenkrad

Podczas rekonstrukcji moich czołgów i innych wozów na potrzeby wystaw, doszedłem do wniosku, że stara wersja kettenkrada jest zbyt duża w stosunku do pozostałych pojazdów.
W związku z tym postanowiłem go zmniejszyć i oto efekt:

Trochę mi chyba nieproporcjonalnie za długi wyszedł, ale chciałem zachować odpowiednią liczbę kół. No i z tylu nie jestem zadowolony.
Galeria.
Dla porównania wersja pierwsza.

EU40/E401

EU40/E401

Moja pierwsza lokomotywa w skali ludzików.

Lokomotywa serii EU40 została zbudowana na zamówienie prywatnej wówczas kolei Wüstewaltersdorfer Kleinbahn AG (Kolejka Walimska SA) w roku 1913. Do końca drugiej wojny światowej lokomotywka ta z pierwotnym oznaczeniem E401 woziła turystów i mieszkańców okolicznych miejscowości na 5 kilometrowym odcinku tej kolejki. Mimo zawieruchy wojennej lokomotywka po 1945 roku nie podzieliła losów innych lokomotyw elektrycznych i pozostała na terenie polski, zapewne ze względu na nietypowy system zasilania (1 kV prądu stałego). Po 1945 kolejka została włączona w struktury PKP i do 1958 roku nadal woziła pasażerów. W 1958 roku oficjalnie przewozy pasażerskie na linii Jugowice-Walim zostały zawieszone, ale nieoficjalnie pociągi nadal jeździły. Na przełomie lat 1958/59 przewozy zostały wznowione, lecz od tej pory już wyłącznie parowozami. W 1959 roku trakcje elektryczną zlikwidowano, a istniejący tabor elektryczny przetransportowano do Wrocławia i ustawiono przy Technikum Kolejowym w celach dydaktycznych. Jednym z ‘eksponatów’ była również omawiana lokomotywa EU40. Taki stan trwał do początku lat osiemdziesiątych kiedy to prawie cały tabor dawnej kolejki walimskiej został bezpowrotnie pocięty na złom. Szczęście miała tylko wspomniana lokomotywa EU40, która po remoncie w ZNTK Lubań Śląski została przetransportowana do Warszawy gdzie na terenie Grochowskiej lokomotywowni stoi do dziś jako pomnik techniki. Jest to jednocześnie jedyny zachowany pojazd tego systemu zasilania (1 kV prądu stałego) w Polsce. (tekst z tej strony)

Ciekawy artykuł o Kolei Walimskiej.

Grzebałem w niej prawie 9 miesięcy, chore, a to takie maleństwo. Ciekawy wydaję mi się pantograf, ta lokomotywka miała dwa, ten jest prawdopodobnie wcześniejszy, bo na zdjęciach z Grochowskiej lokomotywowni jest inny. Z tym pantografem znalazłem aż dwa zdjęcia.

flickr