MOC

Frank Zappa and The Star-Spangled Banner Motorcycle

Frank Zappa and The Star-Spangled Banner Motorcycle


Frank Zappa był geniuszem, świetnym muzykiem, wspaniałym kompozytorem i człowiekiem mocno pokręconym. Może pochwalić się ogromnym dorobkiem muzycznym – w swoim życiu wydał 62 płyty, plus 29 wydanych po jego śmierci.

Oprócz tego był człowiekiem, którego bardzo cenię za poglądy i postrzeganie świata. Szczególnie godna polecania jest jego autobiografia Takiego mnie nie znacie, w której poza wspomnieniami z dzieciństwa znajdziecie wiele ciekawostek na temat jego twórczości, przemysłu muzycznego i amerykańskiego społeczeństwa.

I właśnie do tej satyry amerykańskiego społeczeństwa, która bardzo często pojawia się w piosenkach Zappy nawiązuje malowanie motocyklu.

A ponieważ “Pisanie na temat muzyki jest jak tańczenie na temat architektury.“, niech sam Zappa dopowie resztę.

Galeria sztuki

Galeria sztuki

Przed wojną budynek był zwyczajną czynszówką. Niestety ganiające się tam i nazad wojska zrobiły swoje i dom nie nadawał się już do zamieszkania. Postanowiono jednak nie wyburzać go, tylko zaadaptować do nowych warunków. Zapadła decyzja, żeby zrobić w nim galerię sztuki i choć wiele głosów było przeciw, bo przecież “nie sztuka nam teraz w głowach” architekci i główny planista postawili na swoim. Front budynku został prawie całkowicie przebudowany. Wyburzono także pozostałości wnętrz (zostały tylko elementy nośne)*. Powstała w środku ogromna przestrzeń pozwalająca na przedstawianie dzieł współczesnych artystów. O dawnych charakterze domu świadczy jedynie tył budynku, którego postanowiono nie zmieniać. Trochę z sentymentu, a trochę by zachować ciągłość stylu na całej ulicy.

*elementy nośne nie zostały przedstawione w wersji klockowej


Art Gallery by crises_crs, on Flickr


Art Gallery by crises_crs, on Flickr

Art Gallery by crises_crs, on Flickr

Budynek powstał na wystawę w Kopenhadze. Początkowo był w typowym amerykańskim stylu – ze schodami pożarowymi na tyłach. Po małych zmianach założeń ze strony organizatorów przebudowałem go na bardziej typową kamienicę. Chciałem jednak zrobić coś w nieco innym stylu niż typowe modulary. Z mniejszą liczbą zdobień, ornamentów, bez łuków i wykuszy. Starałem się to nadrobić różnymi wypukłościami, wielkimi oknami i innym dachem. Budynek jest może przez to bardziej surowy, ale jest nawiązaniem (przynajmniej duchowym) do modernizmu, który za mną od dawna chodzi. Tył budynku musi wyglądać już bardziej typowo – zwykłe podwórko z wejściem na klatkę schodową i piaskownicą. Gdyby dostawić na jeszcze dwa kolejne wyszłaby znana na pewno wielu z Was “studnia”.
Z ciekawostek mogę napisać jedynie to, że ściany nie są ze sobą połączone – każda jest osobną taflą, żeby łatwiej to można było spakować i przewieźć.

VW Kool Kombi

VW Kool Kombi

Dzień dobry

Volkswageny T2 w wersji LEGO można znaleźć w sieci mnóstwo. TLG dało Sambę – prawie to samo. Przedstawiam swoją wersję, na podstawie jednego z tegorocznych modeli Hot Wheels.

Niestety do szczęścia trochę mi brakuje. Najbardziej plejtów 3 x 3 z zaokrąglonym rogiem. Tych TLG na razie wcale nie wypuściło, a dzięki nim mógłbym także dół zrobić limonkowy, a biały zostawić tylko pasek pod szybą. Brakuje mi też oryginalnego znaczka VW na przód. Cena bricklinkowa nie zachęca. Próbowałem wycinać z naklejek, ale po kilku porażkach darowałem sobie. Nie jestem też zadowolony z tylnych bocznych słupków. Może w wersji 2.0 uda mi się coś wykombinować.

Model jeżdżący, prawie że pancerny, łatwo odczepiają się tylko te szare kółka z tyłu.

Pozostałe fotki:


Galeria

Grumman F6F Hellcat

Grumman F6F Hellcat

Od dawna chciałem zbudować samolot. Po co?
Żeby sobie nim polatać po pokoju :)

Przedstawiam amerykański samolot pokładowy z czasów 2. wojny światowej:
Grumman F6F Hellcat

           

Dlaczego akurat Hellcat? A no dlatego:

Kiedyś, młodziutkim bardzo będąc, grałem w taką gierkę: “Wings of Fury” i jakoś sentyment mi pozostał. :)
Jeszcze dwa zdjęcia:

  

Cała galeria na BS.

Mitsubishi A6M5 Zero

Mitsubishi A6M5 Zero

Mitsubishi A6M5 Zero

Postrach amerykańskich pilotów, a jak mawiała moja babcia – strach ma wielkie oczy, a najlepiej czerwone, albo żółte. Samolot legenda, bo wiadomo – najlepiej zwalić winę na maszynę niż na braki w wyszkoleniu czy brak ducha walki własnych żołnierzy. Jak się później okazało, nie takie zero straszne jak je malują (amerykańscy piloci).

MOC zainspirowany grami Battlestation Midway i Pacific, mocno ograniczony brakiem i ceną na BL elementów w kolorze ciemnozielonym. Zdjęcia kiepskie, chociaż jak na zimowe oświetlenie i tak dobre – więcej się nie dało wycisnąć, dlatego w rzeczywistości wygląda nieco lepiej niż na zdjęciach.l
Nie, to nie kurz, to efekty wyostrzenia lekko porysowanych klocków.
Jest jeden element nielegowy, antenka nie jest konieczna – można go wyrzucić lub zastąpić w innym kolorze. Mnie się nie chciało, nie przeszkadza mi to.
Nic się nie rusza – model statyczny, typowo na wystawę. Nie rozpada się (specjalnie).

Ważny komunikat wagi państwowej

Ważny komunikat wagi państwowej

Obywatelki i obywatele Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej!

Zwracam się do Was w sprawach wagi najwyższej. Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią….


General Jaruzelski declares martial law in Poland – 13 Dec 1981 by hippotam, on Flickr

Wiem że można poprawiać, wiem że flaga jest za mała, wiem że Jaruzelski pewnie nie ma zielonych oczu, ale nie miałem czasu – pomysł urodził się wczoraj przy kolacji a 13-go rano przecież musiało być.

EDIT: Wersja sprzed 31 lat:

Are You Experienced?

Are You Experienced?

Prawdę mówiąc Are You Experienced nie jest moją ulubioną płytą The Jimi Hendrix Experience. Nie ma na niej moich ulubionych utworów Hendrixa. Nawet jeśli chodzi o okładkę to wolę Electric Ladyland.

Model jest inspirowany amerykańskim wydaniem debiutanckiego albumu Te Jimi Hendrix Experienced. Mam nadzieję, że chociaż trochę udało mi się oddać klimat 1967 roku. ;)

A żeby dalej nie zanudzać – Purple Haze i pozostałe zdjęcia:


Na koniec chciałbym podziękować Maciejerowi za główkę, Miśkowi za łapy, Mrutkowi za naklejki i Grzesiowi za tors, dzięki którym Hendrix był na wystawie w Krakowie, oraz samemu Jimiemu Hendrixowi za 1983…