MOC

Grumman F6F Hellcat

Grumman F6F Hellcat

Od dawna chciałem zbudować samolot. Po co?
Żeby sobie nim polatać po pokoju :)

Przedstawiam amerykański samolot pokładowy z czasów 2. wojny światowej:
Grumman F6F Hellcat

           

Dlaczego akurat Hellcat? A no dlatego:

Kiedyś, młodziutkim bardzo będąc, grałem w taką gierkę: “Wings of Fury” i jakoś sentyment mi pozostał. :)
Jeszcze dwa zdjęcia:

  

Cała galeria na BS.

Mitsubishi A6M5 Zero

Mitsubishi A6M5 Zero

Mitsubishi A6M5 Zero

Postrach amerykańskich pilotów, a jak mawiała moja babcia – strach ma wielkie oczy, a najlepiej czerwone, albo żółte. Samolot legenda, bo wiadomo – najlepiej zwalić winę na maszynę niż na braki w wyszkoleniu czy brak ducha walki własnych żołnierzy. Jak się później okazało, nie takie zero straszne jak je malują (amerykańscy piloci).

MOC zainspirowany grami Battlestation Midway i Pacific, mocno ograniczony brakiem i ceną na BL elementów w kolorze ciemnozielonym. Zdjęcia kiepskie, chociaż jak na zimowe oświetlenie i tak dobre – więcej się nie dało wycisnąć, dlatego w rzeczywistości wygląda nieco lepiej niż na zdjęciach.l
Nie, to nie kurz, to efekty wyostrzenia lekko porysowanych klocków.
Jest jeden element nielegowy, antenka nie jest konieczna – można go wyrzucić lub zastąpić w innym kolorze. Mnie się nie chciało, nie przeszkadza mi to.
Nic się nie rusza – model statyczny, typowo na wystawę. Nie rozpada się (specjalnie).

Ważny komunikat wagi państwowej

Ważny komunikat wagi państwowej

Obywatelki i obywatele Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej!

Zwracam się do Was w sprawach wagi najwyższej. Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią….


General Jaruzelski declares martial law in Poland – 13 Dec 1981 by hippotam, on Flickr

Wiem że można poprawiać, wiem że flaga jest za mała, wiem że Jaruzelski pewnie nie ma zielonych oczu, ale nie miałem czasu – pomysł urodził się wczoraj przy kolacji a 13-go rano przecież musiało być.

EDIT: Wersja sprzed 31 lat:

Are You Experienced?

Are You Experienced?

Prawdę mówiąc Are You Experienced nie jest moją ulubioną płytą The Jimi Hendrix Experience. Nie ma na niej moich ulubionych utworów Hendrixa. Nawet jeśli chodzi o okładkę to wolę Electric Ladyland.

Model jest inspirowany amerykańskim wydaniem debiutanckiego albumu Te Jimi Hendrix Experienced. Mam nadzieję, że chociaż trochę udało mi się oddać klimat 1967 roku. ;)

A żeby dalej nie zanudzać – Purple Haze i pozostałe zdjęcia:


Na koniec chciałbym podziękować Maciejerowi za główkę, Miśkowi za łapy, Mrutkowi za naklejki i Grzesiowi za tors, dzięki którym Hendrix był na wystawie w Krakowie, oraz samemu Jimiemu Hendrixowi za 1983…

VVindhyachal

VVindhyachal

Raz do roku odbywa się tak zwany NoVVember, czyli najprościej rzecz ujmując, miesiąc budowania Vic Viperów. Jest to swego rodzaju pomnik na cześć Nnenna – amerykańskiego AFOLa który rozpoczął modę na budowanie myśliwców bazowanych na oryginalnym Vic Viperze. Pomnik dlatego, że Nnenn zginął w 2010 roku na skutek obrażeń odniesionych w poważnym wypadku samochodowym.

Pomimo smutnej genezy, NoVVember jest szalenie zabawnym eventem gdzie każdy bierze klasyczny, znany design i robi z niego coś odjechanego. Zadziwiające jest jak wiele kompletnie różnych modeli można stworzyć z czegoś opisanego w ten sposób:

Albo jak ja w ciągu ostatniego tygodnia, coś zupełnie normalnego, dzięki czemu te które już są fajne będą jeszcze fajniejsze ;]

Oto VVindhiachal, zbudowany z tego co miałem pod ręką nudny, klasyczny aż do bólu starfajter. Trudno o nim napisać coś więcej niż to że jest. Nic się nie rusza, poza tym co aktualnie odpada, i niestety jest za duży żeby sobie nim wygodnie polatać po pokoju. Za to zapowiada się na świetny zbieracz kurzu, ze względu na sporą powierzchnię, no i jak już porządnie zżółknie, zasili moją marną kolekcję beżowych klocków.

Jedyne czego mi szkoda to tego że zabrakło czasu żeby poprosić kogoś zajmującego się chromowaniem o zrobienie na specjalne zamówienie złotej szybki, no ale na zbudowanie VV zebrało mi się zdecydowanie za późno.

U fryzjera

U fryzjera

Taki drobiazg weekendowy.

New Hair Dryer by hippotam, on Flickr

Pomysł powstał kiedy moja żona przypadkiem ubrała minifiżce krzywo friendsowe włosy. Wyglądały jak rozwiane wiatrem i domagały się scenki. No to proszę.

Wszystko się tutaj trzyma, scenkę można podnieść i odwrócićdo góry nogami, nic nie odpadnie.

I alternatywne ujęcie, bo nie mogłem się zdecydować:


New Hair Dryer – Alternative Shot by hippotam, on Flickr