MOC

SF-82 Archangel

SF-82 Archangel

SF-82 Archangel to eksperymentalny myśliwiec stratosferyczny niedalekiej przyszłości. Niedalekiej, bo w dalekiej pewnie już tylko bezzałogowce będą :) Ogólnie z wyglądu nie różni się zbytnio od współczesnych myśliwców. Tylko osiągi ma dużo lepsze :)
Funkcji posiada niewiele – ruchome lotki wspomagające na skrzydłach i pod skrzydłami, otwierana owiewka kabiny i ruchome hamulce aerodynamiczne. Jeden główny na górze wzorowany na tych występujących m. in. w samolotach SU-27 czy SU-35 i 2 mniejsze znajdujące się od wewnętrznej strony dopalaczy wzorowane na tych z F-16.

Niestety nie udało mi się zrobić fotek przed muzealnym happeningiem :) dlatego wrzucam go tu dopiero teraz.
Myśliwiec stał na wystawie w Gdańsku gdzie dzielnie robił uniki i nie dał się trafić żadnym ptasim pociskiem. Niestety wilgoć uszkodziła jego bojowe malowidła :/ Na szczęście gruba warstwa kurzu go zakonserwowała ;)

GALERIA BS

Sungem

Sungem

Jako że większość moich klocków została w jakimś tam Gdyńsku czy innej Gdyni, żeby cokolwiek złożyć muszę częściej niż bym chciał zaglądać do szufladek z Klockami-Które-Są-Fajne-Tylko-Nie-Wiem-Kiedy, ewentualnie Klockami-Które-Kupiłem-Kiedyś-Do-Jednej-Rzeczy-Która-Nie-Wypaliła.

Fajne jest nawet takie budowanie, wychodzą czasem naprawdę dziwne rzeczy. Jedną z takich był czerwony samolocik który pokazałem jakiś czas temu, a teraz udało mi się poskładać w końcu jakieś kosmiczne latadło. “W końcu”, dlatego że zawsze zaczynam właśnie od tego, ale też z reguły prototyp wyłazi ze space w jakąś inną dziedzinę i staje się na przykład ważką…

Sungem powstał głównie dzięki torebce z trapezowatymi skrzydełkami z Jedi Starfightera i żółtym drzwiom które zakupiłem do cholera-wie-czego, w każdym razie nie znalazłem dla nich zastosowania. Jedno i drugie ma cienkie krawędzie co starałem się wykorzystać do stworzenia cienkiego poszycia kadłuba. Drugim celem było napakowanie do środka jak największej ilości uzbrojenia, co mam nadzieję jest widoczne ;>

BrickShelf , Flickr

Robactwo

Robactwo

Miałem nawet tych drobiazgów nie wrzucać na forum, ale w sumie co mi szkodzi…

Pająk wisi na ścianie nad kompem już chyba ze trzy lata, ważka dołączyła do niego niedawno po paru godzinach mojego ostresowywania się po pracy. W końcu znalazłem zastosowanie dla tego fioletu który tyle zbierałem w nadziei że uda mi się z niego zrobić jakieś fajne latadło ;)

MAV M28

MAV M28

Mała węgierska lokomotywka manewrowa.

W skrócie:
- długość: 7390 mm,
- szerokość: 3463 mm,
- wysokość: 3150 mm.
Pierwszy egzemplarz powstał w 1955 roku w firmie MVG (RABA), w latach 1955 – 1959 wyprodukowano 96 sztuk tych maleństw. W zależności od wersji posiadały silnik o mocy 135 KM (maks. prędkość 30 km/h) lub 200 KM (maks. prędkość 50 km/h). Demonami szybkości to one nie były, ale nie musiały ;)

Galeria BS
Galeria flickr

Dead Space

Dead Space

Dead Space to jeden z najlepszych horrorów w jakie kiedykolwiek grałem (a grałem w wiele).
O ile druga część jest już nastawiona na akcję, o tyle pierwsza miażdży klimatem. Jesteśmy inżynierem zdanym tylko na siebie, oddzielonym zaraz na początku od niewielkiej grupki sprzymierzeńców. Przemierzamy pokłady wielkiego statku kosmicznego opanowanego przez necromorphy (zainfekowana ludność). Opis całej fabuły zająłby zbyt wiele czasu więc krótko – jest mrocznie, przytłaczająco, przerażająco. Polecam wszystkim :) Od czasu tej gry kołysanka Twinkle twinkle little star powoduje u mnie ciarki.
Dodatkowo pod koniec gry słychać jak ktoś śpiewa tę kołysankę i echo idzie po korytarzach. Brrr. Pomimo zaprawienia w boju musiałem często robić pauzę, żeby nie zwariować :)

W sumie nie jest to jako taki MOC tylko scenka zainspirowana tapetą z gry:
(klik nieco powiększa fotkę)

A tu inspiracja:

Ponieważ zrobienie tej fotki zajęło masę czasu i wymagało tysiąca ujęć dorzucam jeszcze 2 zdjęcia. Może nie różnią się zbytnio od głównego ale wyszły dobrze, a to w tym wypadku sukces :)

Oprócz 2 części gry (i 3 w drodze) są jeszcze 2 filmy animowane, inne części gry na platformy przenośne oraz film (podobno w przygotowaniu).

A tu jeszcze filmik promujący pierwszą część gry: (również nieźle ryjący psychikę ;) )

http://www.youtube.com/watch?v=pf39bQ2nMz8

Działo Stug III Ausf. G

Działo Stug III Ausf. G

Tytułowe działo najpierw pokazałem w makiecie “Krajobraz po wojnie” w wersji popsutej.
Dopiero potem powstało działo w wersji fabrycznej.

Jest to późniejsza wersja StuGa, którego zrobiłem jakiś czas wcześniej. Widać go zresztą na zdjęciu rodzinnym:

Nowa wersja ma ze starą wspólną jedynie wannę.

Zrobiłem również działo w wersji z kamuflażem:

Aero Hummer

Wyciąg z “Historii motoryzacji wydanej w roku 2257″

model: aero Hummer v1

producent: GLS Inc.
Ładowność: pilot + 4 osoby
Wymiary:
Długość: 48std
Szerokość: 58std (w locie)
32std (ze złożonymi skrzydłami)
Wysokość: 16std (w locie)
22std (z wysuniętą podstawką i złożonymi skrzydłami)

Ciężar: 1.7kg
Silniki: podwójne, hybrydowe o mocy 1468KM

Pierwszy model aero Hummera v1 dopuszczono doużytku cywilnego w roku 2076,
Była to jak wszystkie tego typu modele, przerobiona wersja w wojskowego aHUMVEE,
wykorzystywanego skutecznie podczas wielu operacji
(“pierwszy raz” miał miejsce podczas operacji międzynarodowej “Poznajmy się” w roku 2053).
Wersja cywilna różniła się od wojskowej:
- dołożonymi stabilizatorami pionowymi wysuwanymi z przodu z kadłuba – stabilizowało to lot pojazdu,
kosztem mniejszej zwrotności
- zmniejszono ilość foteli i ustawiono je przodem do kierunku lotu
- “lobby gaśnicze” wymusiło obowiązkowe wyposażenie w dwie gaśnice :-)
- podwójna klimatyzacja, podnosząca komfort pasażerów (sterowana jednak tylko przez pilota)

Model bardzo szybko zyskał rzeszę wielbicieli, tak wśród zastosowania “domowego”,
jak i (najczęściej) pracującego w formie powietrznej taksówki.
Mimo wypuszczenia już po 3 latach poprawionej wersji v2, która posiadałą całkiem nowe, trójstopniowe silniki,
oraz zaprojektowaną od nowa awionikę i jej sterowanie, można go było spotkać w użyciu jeszcze w latach 20tych następnego stulecia.

Wersja wojskowa, jak i przedstawiona poniżej wersja cywilna charakteryzowały się poza powyższymi:
- składanymi skrzydłami poziomymi
- rozkładanymi statecznikami pionowymi na końcu skrzydeł poziomych
- rozkładanymi schodkami, ułatwiającymi wchodzenie przy rozłożonej podstawie
- regulowanymi wszystkimi fotelami
- rozkładaną pojedynczą podstawą

Sterowanie wygląda tak
Co może zrobić pilot

Sterowane odpowiednie mechanizmy

Rozpiska:
1 – rozkładanie/składanie stateczników pionowych na końcach skrzydeł
2 – wysuwanie/chowanie stopki/podwozia
3 – rozkładanie/składanie skrzydeł poziomych
4 – kółko do wysuwania/chowania stabilizatorów pionowych z przodu
5 – wolant1 (kierownica) – ruszanie sterami pionowymi na statecznikach pionowych na końcach skrzydeł
6 – wolant2 (od siebie/do siebie) – ruszanie sterami poziomymi w skrzydłach

Inne zdjęcia
Widok z góry
Widok z góry 2

Widok z tyłu – złożona stopka, rozłożone skrzydła poziome
Widok z tyłu – złożone skrzydła poziome i stopka
Widok z boku – złożona stopka
Widok na kabinę z pasażerami z boku
Widok “od maski”
Wnętrze bez dachu
Widok z tyłu z techFigiem – rozłożone schodki
Widok z tyłu – złożone schodki

Widok z siedzenia pilota

Widok “od dołu” :-)
Trochę mechaniki


Ode mnie :-)
Po 1st – mam od rana jazdę z łączem, więc zdjęcia będę dokładał sukcesywnie – wybaczcie, na razie się cieszę, że w ogóle udało mi się wątek założyć :-)
Pomijam “niedziałanie” brickshelfa :-) – jakby tak zaczął działać to przerzucę tam wszystko.

Generalnie: jest to mój pierwszy opublikowany MOC :-). Wymyślony specjalnie przy okazji konkursu “Pierwsza krew” :-) Zacząłem go budować 28.05, skończyłem (tą wersję) dzisiaj rano. Następna wersja już mi siedzi w głowie :-) Myślę, że spędziłem nad nim, może nawet z 80h :-) “bryła” i ogólny wygląd był gotowy pierwszego dnia, resztę czasu zajęła mi “mechanika” :-(

Jeśli mogę sam zacząć od podsumowania:
Na “+” ogólny wygląd nawet mi się w miarę podoba :-)
Na “-” mechanika to porażka, zwłaszcza rozkładania skrzydeł. W pierwotnym założeniu jedną “wajchą” miały się rozkładać skrzydła poziome, razem z nimi rozkładać stateczniki pionowe i wysuwać stabilizatory z przodu. Niestety cały pomysł “zabiło” założenie, że mechanika będzie schowana pomiędzy podłogą a stopką, i nie zajmie więcej niż 2 liftarmy wysokości – co skutkowało niemożnością zastosowania żadnej większej zębatki. Dodatkowo skrzydła są strasznie obciążone tymi rozkładanymi statecznikami i siła jaką trzebaby przyłożyć do “wajchy” z przodu, żeby nimi ruszyć – obawiam się, że połamałaby klocki. Druga wada, to przeniesienie ruchu przez małe zębatki np. do sterów pionowych na skrzydłach – sam “wolant” już ma mały zakres ruchu (od siebie – do siebie), dodatkowo luzy na wszystkich zębatkach powodują, że do samych sterów na skrzydłach ruch prawie w ogóle już nie dochodzi :-( Reszta mechanizmów w miarę poprawnie działa, chociaż pod podłogą jest strasznie ciasno i czasami zębatki lekko o coś haczą.

Syrenka

Syrenka

Ot, autko które dłubałem od czasu do czasu po pracy. Do perfekcji wiele brakuje, ale mam dość na ten moment, tym bardziej że jako że i tak prawie nic nie buduje pozwoliłem sobie zaszaleć i hm, portfel zieje pustką. Ale na chromy Auriego ani grosza nie żałuję!

Tak prawdziwie zadowolony jestem chyba tylko z wnętrza. Mam więc drzwi które się otwierają razem ze słupkami, przesuwane i podnoszone fotele, otwieraną maskę i bagażnik, a nawet atrapę atrapy silnika. A w ogóle, taka ciekawostka – komuś coś się pomyliło przy projektowaniu, i zamienił chłodnicę z silnikiem, spójrzcie zresztą tutaj…

A, i kierownica nawet działa!

Reszta:

Krajobraz po wojnie

Krajobraz po wojnie

Krajobraz po wojnie, Polska, późne lato 1944r.

Jednym z głównych składników makiety jest zniszczone działo szturmowe StuG III Ausf. G.

Dodge Challenger R/T

Dodge Challenger R/T

Kolejny i zapewne ostatni muscle car na jakiego się porwałem. Dodge Challenger R/T z 1970 roku. Podobnie jak poprzedni powstawał w męczarniach, a efekt końcowy jest raczej taki sobie. Karoseria bardzo ciężka do odwzorowania o czym wiedziałem od początku ale nie sądziłem, że będzie aż tak ciężko. Do tego jeszcze ten wypukły pasek wzdłuż linii bocznej. No cóż, jest jak jest. Budowałem go ok 10 tygodni, z długimi przerwami spowodowanymi brakiem weny i ogólnym rozdrażnieniem :)

Model waży ok 2 kg, ma otwieraną maskę, bagażnik, drzwi i koła skręcane kierownicą, bez żadnych magicznych pokręteł.

Ponieważ sam nie wiem co jeszcze mógłbym o nim napisać chętnie odpowiem na pytania :)

I jeszcze GALERIA BS