MOC

[MOC] Snajper w kościele

[MOC] Snajper w kościele

Jeszcze będąc w szkole podstawowej sklejałem modele czołgów, samolotów i pojazdów pancernych z II Wojny Światowej. Tworzyłem też do nich makiety z gipsu, styropianu, drewna itp. Pewnie dlatego od dawna chodziło za mną zbudowanie… Czytaj więcej »

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:

[MOC] Snajper w kościele – Bricks Treasure – LEGO® Blog (http://bricks.kalais.net/pl/post71)

Zdjęcia z budowy i inne ciekawostki zawsze na:
Instagram | Facebook | Flickr

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity

Wstęp

Dawno, dawno temu (bo w 2015 roku) taki jeden Mateusz postanowił, że zbuduje Pendolino. I dzisiaj NARESZCIE prezentuję je oficjalnie. Dlaczego to trwało tak długo. Ano dlatego, że chora ambicja podpowiadała mi musi być lepszy, musi być lepszy. Przyniosło to co prawda dobre skutki, ale w połowie 2017 byłem już MOCem po prostu zmęczony.

Historia

Oczywiście na początku model powstał w LDD lecz był to tylko szkic, ponieważ zostało przebudowane jakieś 70-80% prototypu. Pociąg można było zobaczyć też na kilku wystawach cały czas w fazie WIP (niby WIP, ale jeździł bez rusztowania) co mnie wkurzało bo cały czas nie był skończony. Z racji pewnego opatrzenia postanowiłem dodać mu kilka rzeczy żeby chociaż w minimalnym stopniu prezentacja wywołała zainteresowanie, a nie była tylko obowiązkiem kronikarskim.

Model

Szczegóły techniczne (no prawie jak w Technics :) ):
- ok 3500 klocków
- 130cm długości
- 10m przewodu
- 2 silniki
- sterowanie pilotem pf, a prąd z szyn
- oświetlenie czołowe zmienne od kierunku jazdy
- oświetlenie przedziałów zasilane z dodatkowej baterii 9V
- waga. Zapomniałem zważyć, ale fit to ten pociąg nie jest.
Jak widać na załączonym wykazie nie jest to tylko skorupka, która jeździła po wystawach i doszło trochę bajerów. A więc tak sterowanie: odłączyłem w silniku 9V bezpośrednie połączenie metalowych kół z silnikiem i w to miejsce wyprowadziłem kabel pf. Do kabla podłączona jest wieża IR i z niej prąd idzie z powrotem do silników (do tego 9V i pf). Oczywiście nie obyło się bez potyczek. Wieża IR plus 2 silniki potrzebują dość dużego natężenia prądu i zasilacz 300mA okazał się za słaby (wymieniłem na 1A). Niestety nadal jest to mało ponieważ w pierwotnym założeniu z torów miały być zasilane też taśmy LED w przedziałach. Teoretycznie można dać zasilacz z większym prądem, ale wieża IR ma ograniczenie prądowe (może zdecyduję się wstawić sbricka, który takiego nie ma). Poza tym okazało się, że wieża działa tylko przy jednej polaryzacji :O Wbudowanie wieży IR w pociąg było problematyczne przez konstrukcję dachu. Dało się to zrobić, ale wieża osadzona jest dość nisko przez co nie zawsze łapie sygnał z pilota. Niestety próba oszczędności w postaci jednego silnika 9V i drugiego pf okazała się niepowodzeniem bo przy małej prędkości na zwrotnicy pociąg „gubi” prąd. W tym momencie wieża jest wymontowana i koła są spięte z silnikami. Teoretycznie system idealny okazał się dość problematyczny. Dlaczego idealny? Ponieważ pociąg może pobierać prąd z szyn, a w razie czego jeździć po plastiku jeśli dołożymy mu bateryboxa.
Jeśli zaś chodzi o szczegóły klocowe i co zmieniło się od pierwszej wersji to: uszczelniłem dziury przy łączeniu szyby czołowej, przebudowałem osłony pod pociągiem, drzwi, okna dach, nos, to szare pod nosem i jeszcze jakieś pierdółki. Pociąg dostał też przedziały. I tak pierwsza klasa ma fotele w dark blue jak w oryginale, a druga w dark green (powinny być w olive green, ale nie ma tile 2×2, ani 1×2 w tym kolorze).
Co dalej? Chciałbym dodać jeszcze jeden człon z WARSem w środku. Na pewno dołożyć trzeba będzie wtedy jeszcze jeden silnik.

Podziękowania

- dla Rascha, Bennego, Rh za podpowiedzi i wysłuchiwanie mnie jak opowiadałem jakie to Pendolino będzie wspaniałe
- dla Melera za porady w temacie oświetlenia przedziałów
- dla Longera za porady w dziedzinie elektryki
- i wielkie podziękowania dla Krisa Kelvina za szare flexy dzięki czemu dach nie jest dziurawy
Zdjęcia zrobione przez Boogiego za co mu dziękuję. Także oglądajcie, komentujcie i dajcie znać, że warto było ten pociąg tak długo dzióbać.


Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (02) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (03) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (04) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (05) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (06) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (07) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (08) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (09) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (10) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (11) by Mateusz Waldowski, on Flickr
Przedziały:
Pierwsza klasa

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (12) First Class by Mateusz Waldowski, on Flickr

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (13) First Class by Mateusz Waldowski, on Flickr
Druga klasa

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (14) Second Class by Mateusz Waldowski, on Flickr

Alstom Pendolino ED250 PKP Intercity (15) Second Class by Mateusz Waldowski, on Flickr

Historia Polski – Stan wojenny

Historia Polski – Stan wojenny

Jednym z tematów z historii Polski, który wziąłem do zbudowania jest okres stanu wojennego. Od początku wiedziałem, że będę chciał nawiązać do najsłynniejszego zdjęcia z tych czasów, wykonanego przez Chrisa Niedenthala, przedstawiającego zaśnieżony plac, ze stojącym transporterem opancerzonym, przed kinem “Moskwa” i puentującym całe ujęcie plakatem z tytułem filmu – “Czas apokalipsy”.

A w trakcie budowy dodałem kilka dodatkowych akcentów nawiązujących do tych czasów.

Sama nazwa kina – MOSKWA, wyszła mi z klocków “tak sobie”. W związku z czym, celowo ją popsułem, bo uznałem, że fajniej będzie, jeśli napis “MOSKWA” będą demontować symboliczny górnik z symbolicznym stoczniowcem. Nie zrobiłem zdjęcia pokazującego ładniej górnika (zapraszam do zobaczenia modelu na żywo ;-p), ale bardzo szybko stoczniowiec dorobił się charakterystycznych wąsów, przez co upodobnił się do Lecha Wałęsy. :-)

Wcześniej w ręce wpadła mi główka z charakterystycznymi ciemnymi okularami. I znowu nie mam zdjęcia pokazującego, że dowodzący oddziałkiem żołnierzy właśnie w ciemnych okularach idzie. A, żeby było ciekawiej – żołnierze idą wprost na grupkę dzieciaków, rzucających w nich śnieżkami, ukryci za śniegowym bunkrem (młodzież aktualnie takich “bunkrów” pewnie w ogóle nie zna. :-) ).

Natomiast co do nawiązania do samego zdjęcia – oryginał.

Makieta

- kino MOSKWA musiałem zmniejszyć, żeby zmieściło się na podstawie 2x2BP

- SKOTa zbudowałem podpatrując trochę model zbudowany kilka lat temu przez Karwika. Celowo chciałem go zbudować po swojemu. W wieżyczce użyty jest pomalowany klocek (jakby ktoś nie zauważył wcześniej). I ma za wysokie zawieszenie. :-) Ale chyba wyszedł poza tym, w miarę podobny?

- plakat “Czas apokalipsy” jest wydrukowany, nie da się go raczej zbudować w takiej skali niestety.

- przed kinem stały dwa posągi lwów, które były dla mnie pewną zagwozdką – jak je zbudować. mam nadzieję, że “jakoś” wyszły. :-) Dłuższe włosy mi żadne nie pasowały …

To chyba tyle – jakiejś większej filozofii w tej makiecie poza powyższymi – nie ma.

Historia Polski – Wojna Polsko-Bolszewicka 1920

Historia Polski – Wojna Polsko-Bolszewicka 1920

Dawno, dawno temu (w 2011 roku) zbudowałem model czołgu Renault FT-17. I wkrótce potem wpadł mi do głowy pomysł na zbudowanie dioramy z kilkoma takimi czołgami. Najlepiej coś z 1920 roku. Jakaś scena rozjeżdżania sowieckich okopów czy coś takiego. Jednak wciąż odkładałem to na potem, bo zaprzątały mnie inne projekty. Ale, kiedy powstał pomysł zbudowania Historii Polski, uznałem, że mój wcześniejszy projekt będzie tu pasował. No więc zgłosiłem się ochoczo i zacząłem dłubać przy kolejnej wersji FT-17, ale jakoś kiepsko to szło. Jednym z pomysłów było użycie koloru oliwkowego zamiast ciemno-zielonego. Niestety jest w tym kolorze za mało części. Drugim pomysłem było zbudowanie nowej wieży, która ma trudny do oddania z klocków kształt. W końcu przez te siedem lat powstało mnóstwo nowych klocków. Dłubałem przy tej nowej wieży wiele dni i nie byłem zadowolony. W końcu odłożyłem temat i zająłem się innymi projektami.
A czas uciekał.
W końcu było tego czasu już tak mało, że powstanie dioramy było pod dużym znakiem zapytania. I wtedy przyszedł czas na Wyjcie Awaryjne. Czyli wieżyczka do czołgu jakakolwiek i coś prostszego zamiast rozjeżdżania sowieckich okopów. A co może być prostszego od kamienicy? I wtedy powstał pomysł na scenkę “miejską”.
Ponieważ zaraz jadę na wystawę w Rzeszowie i nie będę miał czasu na udzielanie odpowiedzi, to od razu napiszę “co autor miał na myli”.
Mamy tu scenkę wkraczania wojsk polskich do jakiegoś małego miasteczka. Tłum wiwatuje, czyli, że się cieszy z powrotu polskiej władzy. Jakiś pan na drabinie wiesza nad wejściem do jakiegoś urzędu polskie godło, a wisząca tam wcześniej czerwona gwiazda leży roztrzaskana na chodniku (musiała być roztrzaskana, bo raz, że widać, że była zdejmowana z dużą dozą negatywnych uczuć, a dwa, że całą jest trudno zbudować). Nieopodal gwiazdy leży zabity enkawudzista. No bo jakoś trzeba było wypełnić tę pustą uliczkę, a martwe ciało na pustej ulicy wydaje mi się, że ma w sobie dużo dramatyzmu.
No i na koniec zegar, który pokazuje godzinę za pięć dwunasta. To czas, kiedy ta makieta była budowana. ;)

1920

A tak makieta wygląda z tyłu. No i widać jak zrobić zdjęcie, kiedy nie ma czasu na sprzątnięcie stołu.

Historia Polski – Najazdy tatarskie w XIII wieku

Historia Polski – Najazdy tatarskie w XIII wieku

To moja cegiełka do wspólnego przedsięwzięcia “Historia Polski”. Zdjęcia nie powalają, ale czasu mam mało, bo jeszcze kolejna “cegiełka” czeka na zbudowanie. No i do jako takiej sesji fotograficznej musiałbym sprzątnąć stół. A tak makieta pozuje stojąc na piramidzie pudełek ustawionej na zabałaganionym stole. ;P

złota orda

Hans Kloss Spiderbike aka Spidershark

Hans Kloss Spiderbike aka Spidershark

Drugi spiderbike do kolekcji latadełek z przyciętymi skrzydłami. Konkurs był w lutym i trzeba było zbudować 3 różne spiderbiki. Ja niestety mam inne tempo i jak tak dalej pójdzie to może się wyrobię z resztą do grudnia.

Tym razem chyba podświadomie zapamiętałem Ninjago Lego Movie i ich ichtiologiczny motyw przewodni maszyn siejących chaos i zniszczenie.

W każdym razie:

 

Sienar Fleet Systems TIE/sa bomber

Sienar Fleet Systems TIE/sa bomber

Niefanów Gwiezdnych Wojen przepraszam, możecie już odpuścić ten wątek ;)

Fanów za to zapraszam do ciągu dalszego modeli produktów firmy Sienar Fleet Systems czyli producenta naszego ulubionego kosmicznego złomu – statków typu TIE… “TIE” Bomber co prawda ma podwójne kadłuby ale silniki akurat nie, więc “TIE” nie pasuje. Powinno być “QIE”. Mniejsza z tym.

Choć w planach mam zbudowanie wszystkich istotnych “tajów” – i dajcie proszę znać jak będziecie mieli dość, to przestanę je wrzucać – od początku wyczekiwałem najbardziej właśnie bombowca. Uwielbiam asymetryczne statki kosmiczne, a w uporządkowanym, estetycznym świecie Gwiezdnych Wojen nie ma dla takich dziwolągów miejsca, poza pojedynczymi rodzynkami – i takim rodzynkiem jest właśnie ten statek. Druga zaleta to cudowna wprost utylitarność. Od początku widać że statek zaprojektowany jest do ciężkiej roboty a nie do konkursu piękności. Dwa cylindryczne kadłuby, dwa panele z radiatorami, wszystko połączone jednym grubym wspornikiem. Z tyłu klasyczne silniki, z przodu z jednej strony kokpit – również standardowy, z drugiej wyrzutnia rakiet i luk bombowy. Nowa republika narobiła się jak głupia żeby zaprojektować B-Winga z tym jego cudacznym żyroskopowym kokpitem, aerodynamicznym kształtem i ceną przyprawiającą Mon Mothmę o czkawkę, podczas gdy Imperium najpierw dołożyło bagażnik do zwykłego T/Fa a jak tego było mało, zrobili odmianę z dwoma kadłubami – i wsio.

Modelik sam z siebie okazuje się być strasznie… cegłowaty. Choć jest niemal tak samo szeroki i długi jak interceptor, waży drugie tyle, i naprawdę czuć to w ręce. Drugie tyle ma też klocków – półtora tysiaka. Z czego ponad dwieście to same płytki 1×1 i 1×2. Tak wyszło, choć ludzie na YT marudzą że drogo… :D
Przejdźmy do rzeczy.





I na koniec taki schemacik… miało być w instrukcji ale do niczego nie pasowało.

Jeszcze tylko dwa i obiecuję że z “tajami” dam spokój na chwilę!

Mini 6339 Shuttle Launch Pad

Mini 6339 Shuttle Launch Pad

6339 Shuttle Launch Pad w mikroskali. Jeden z tych zestawów, o których za dzieciaka marzyłem bardziej niż o innych.

Model powstał oczywiście z myślą o konkursie zorganizowanym przez Brickset z okazji 60-lecia patentu na “klocek LEGO” .

Starałem się oddać możliwie dużo funkcji oryginalnego zestawu.

Prom oraz zbiornik paliwa można łączyć i rozłączać. Za pomocą chwytaka da się podnieść zbiornik paliwa i rakiety pomocnicze. Ramię chwytaka się przesuwa a sam chwytak opuszcza (na lince). Platforma (transporter gąsienicowy?) może stabilnie “przewozić” zarówno prom jak i zbiornik z rakietami. Podobnie jak w oryginalnym zestawie, istnieje możliwość wsunięcia zbiornika z rakietami do wewnątrz wierzy – służy do tego kolejna wysuwana platforma.

I oczywiście najważniejsze – żółte blokadki blokują transporter :)

Galeria flickr

zestaw technic 8480 w mikroskali

zestaw technic 8480 w mikroskali

Jak tylko Jetboy zaproponował konkurs z okazji 60 lecia klocka LEGO, z zadanym tematem “co Ty byś zbudował”, wiedziałem, że zbudowałbym coś nawiązującego do NASA. To się nie wzięło z niczego, że w tym roku Lego tak często do tematyki kosmosu nawiązuje, bo NASA jest … równolatkiem klocka LEGO! NASA jako instytucja została założona (dokładniej przekształcona z National Advisory Committee for Aeronautics).

A jak tylko zobaczyłem drugi konkurs “zbuduj swoją wersję w mikroskali, wybranego zestawu” – odezwała się moja wrodzona przekora i postanowiłem zbudować w mikroskali zestaw … Technica. :-)

W związku z czym, jedynym słusznym wyborem był zestaw 8480 – Space Shuttle.

Początkowo chciałem zbudować go “po technicowemu”, tylko mniejszy. Ale po zbudowaniu jakiejś połowy (środek z satelitą) ze wszystkimi mechanizmami, stwierdziłem, że jednak model jest stanowczo za duży. Zrobiłem więc sobie chwile przerwy (w tym czasie zbudowałem w mikroskali inny zestaw na konkurs na Bricksecie) i zacząłem w głowie kombinować jak ten model zbudować inaczej.

Pierwsze co wymyśliłem, to “jak zbudować skrzydła”, które w zestawie są dość charakterystyczne, bo są tylko szkieletem. Wydaje mi się, że w mojej wersji udało mi się w miarę upodobnić do pierwowzoru.

Później powstało kilka wersji satelity i otwieranej kabiny – bo stwierdziłem, że wprawdzie to już nie z technica, ale dalej funkcje powinienem zachować.

Czyli ostatecznie z funkcjo mam:

- otwieranie kabiny

- wysuwanie, obracanie satelity z rozsuwanymi “panelami”

- ruchome stateczniki poziome w skrzydłach

- chowanie tylnych kół

 

Mam nadzieję, że wyszło w miarę fajnie.

P.S. I mam nadzieję, że nie zdyskwalifikują mnie od razu na Bricksecie, bo jednak model dalej wyszedł trochę większy niż powinien …

Brum brum

Brum brum

 

 

Takie tam autko w skali minifig zainspirowane pojazdami lat 50. Mimo że jest bardzo prosty, to sporo czasu nad nim spędziłem, bo ciągle mi coś w nim nie pasowało.

W stosunku do samochodu z modulara Diner ma jedną wadę – na przednich siedzeniach mieści się tylko 1 ludzik.

c1

c2

c3

c4

c5