MOC

Imperius Unitada Ober Totallex

Imperius Unitada Ober Totallex

… Czyli zbiór figurek i drobiazgów z mojej półki, które wreszcie przyszedł czas opublikować.

Koronawirus szaleje, uczniowie (w tym ja) obchodzą więc koronaferie. Parę małych budowli jak ciężki blaster E-WEB, zwiadowczy, Probe droid kojarzony pewnie z “Imperium Kontratakuje”, droidy, figurki (Thrawn!) i tak zwany MTV-7, czyli Multi Terrain Vehicle, który pochodzi z mobilnej gry Star Wars: Commander. Probe droid inspirowany był modelem od Fuku. Jego wersja to chyba najlepsza jaką widziałem w ogóle. Wkrótce opublikuję coś większego, również SW. :)

Mam nadzieję, że jesteście i będziecie zdrowi. :D
~Janek

Jeżdząca szklarnia kosmiczna

Jeżdząca szklarnia kosmiczna

Od razu zaznaczam, że puryści pożądający logiki w twórczości sci-fi, w przypadku mojej pracy mogą się srogo zawieść. Nie zastanawiałem się, czy konstrukcja jeżdżącej szklarni ma jakikolwiek sens.

Wszystko zaczęło się, oprócz chęci zbudowania czegoś kosmicznego, jeżdżącego i z przegubem, od wyciągnięcia balonowych opon i różnych kanciastych szybek. Szybki (te od traktora) najpierw miały być kabiną, ale nijak nie mogłem tam wsadzić ludzika. Ostatecznie powstał “zbiornik”. Reszta to pilnowanie się, żeby nie przesadzić z “greeblem” i żeby pojazd nie był zbyt bałaganiarski. Na koniec zabytkowy ludzik, mała podstawka i klasyczny robot podpatrzony z zestawów. I już.

Widzę, że mi trochę balans bieli siadł, bo czerwony powinien być czerwieńszy.

Barcode – Oslo

Barcode – Oslo

Przedstawiam model w mikroskali dzielnicy Barcode w Oslo. Jest to rząd wąskich i wysokich budynków, przez co może budzić skojarzenie z kodem kreskowym.

Barcode jest dla mnie teraz codziennym widokiem, bo od niedawna pracuję po drugiej stronie ulicy. Architektura tej dzielnicy bardzo mi się podoba – każdy budynek wygląda inaczej i ma jakieś charakterystyczne cechy: jeden jest bardzo wąski, inny wygląda jak krajobraz z Minecrafta, a jeszcze inny ma wielką zewnętrzną klatkę schodową.

Tutaj można zobaczyć jak to wygląda w rzeczywistości: https://www.flickr.com/photos/148353486@N08/33527266270
Niestety zdjęcie jest już trochę nieaktualne, bo po drugiej stronie ulicy powstały kolejne budynki i widok nie jest już taki ładny.

Więcej zdjęć: https://www.flickr.com/photos/toltomeja/albums/72157712511859746

Miłego oglądania!

Casa del insomnio

Casa del insomnio

Po rozebraniu swojej Faweli stwierdziłem, że czas zbudować coś w innych klimatach niż cyberpunk czy postapo. Tak oto powstała ta mała chałupka.

Drobiazgi z makiety Castle

Drobiazgi z makiety Castle

W listopadzie na Targach Hobby w Poznaniu Zbudujmy.to prezentowało m.in. nową makietę w tematyce Castle pt. “Turniej Rycerski”. Założeniem było potraktowanie tematu mało poważnie. Stąd na makiecie zobaczyć można było wiele niespodziewanych postaci i sytuacji oraz nawiązania do literatury, komiksu i filmu. Dołączyłem do tego projektu w ostatniej chwili. Poniżej moje 3 kawałki makiety, które mogą też uchodzić za pojedyńcze małe MOCe.

1. Wiedźma Ple-Ple.

Gadająca (i udzielająca mądrych rad) kupa kompostu wystąpiła w serialu “Fraglesy”.

2. Food Truck “Azteca”

Na makiecie pojawiło się parę średniowiecznych food trucków oferujących rozmaite formy fastfoodowego żarła, m.in

Tancerze to krąg ośmiu kamieni wokół portalu prowadzącego do świata Elfów chroniący ludzi przed niepowołanym wejściem tych groźnych istot. Raz do roku mężczyźni z pobliskiej wsi odbywają wokół nich rytualny taniec. Portal świeci za pomocą połączenia systemu Light & Sound i koszernego wężyka tr-clear.

Reszta zdjęć tutaj

Duochromatyczny Y-Wing

Duochromatyczny Y-Wing

W sumie, czemu by nie wrzucić.

Zrobiłem jakiś czas temu Y-Winga – zamknąłem nim projekt Star Wars dla BrickVault, a przynajmniej klasyczne statki.

Samego statku przestawiać nie trzeba. Hotrod świata SW, stary zużyty statek wciąż używany przez rebelię bo jest tani, łatwy do przeróbek i w sumie całkiem nieźle się trzyma jak na swoje lata. Stąd też taki niepoukładany wygląd, mechanicy mają dość zakładania bezużytecznych paneli po kolejnych przeróbkach i w efekcie statek z czasem zostaje “goły”. Zostawia się tylko opancerzenie kabiny, gdzie przy okazji ktoś genialnie wymyślił też upakować całe uzbrojenie. W końcu gdzie chcemy umieścić megatonowy laser jak nie prosto pod siedzeniem pilota? Do kompletu dajmy mu jeszcze drugi nad głową, a po bokach jest zbyt bezpiecznie, to tam będą torpedy – o!

Dlaczego “duochromatyczny”? No, bo jak ludzie budują y-winga, to się niezmiennie upierają żeby całe to okablowanie robić z jajecznicy od białego koloru przez szary, beżowy aż do głębokich brązów.
A Y-Wing w filmach jest taki:

Szary i już!

Są jakieś tam wariacje kolorów, ale one są minimalne.  Zrobiłem więc tak jak mi się zdawało lepiej – dałem bebechom dwa główne kolory, beżowy i szary. Ten beżowy w sumie może być brązowy; idealny byłby miedziany ale nie chciało mi się zamawiać flexów do rżnięcia. No i jako że miała być też instrukcja to użycie gotowych elementów było w sumie dość ważne. Czy to dobra decyzja – zadecydujcie sami. Mi się podoba, ale fakt faktem, jest to znacząco inne podejście i świetnie rozumiem że nie każdemu leży.

 

No a drugą rzecz którą zwauważyłem że ludzie pomijają, to zwężający się ku tyłowi kokpit. Uparłem się żeby to u mnie było po bożemu, a z kolei BrickVaulci uparli się żeby nie używać klocków bez szyby, więc nie mogłem użyć idealnego klocka na przód kokpitu:

No, “nie mogłem” to za dużo powiedziane. Jakby się nic nie udało to na tym by się skończyło.

Kombinowałem na różne sposoby, ostatecznie stanęło na niebieskawej szybce z nowego UCSa bo miała w sumie właściwą wielkość, i podobał mi się kolor.
Ogółem z całego statku najwięcej czasu zajęła ta biała sekcja z przodu, reszta była banalna. Tak jak łebek robiłem miesiąc albo i lepiej, tak reszta – nie licząc czekania na klocki – to było parę wieczorów. Miło się takie greeble układa ;)

Jako że nie byłem przekonany co do tych beżowych rurek, wymodelowałem wersję drugą:

Ten model w oryginale nazywał się “Red Jammer” i nigdy nie wziął udziału w żadnym filmie. Szkoda; podoba mi się ta kolorystyka.

Jestem całkiem zadowolony z wnętrza. Mieści się cały minifig, i nawet z hełmem!
I ma ten rozkładany komputerek.

Podwozie jest. Z przodu chowa się zaraz przed robotem, robota zresztą też można wyciągnąć – wychodzi dołem – a tylne golenie chowają się w silnikach.

Jedyne czego nie udało mi się zrobić to wyrzutnie torped, powinny być pod spodem mniej więcej na środku tych dużych skosów 3×10. One tak ładnie tam jednak pasowały że wolałem nie paskudzić sobie ogólnej bryły. W sumie mogłem znależć jakieś owalne naklejki, jak o tym myślę.

Kilka więcej zdjęć na flikrze: https://www.flickr.com/photos/jerac/

 

Solaris Tramino S105p

Solaris Tramino S105p

Po publikacji warszawskich tramwajów dla odmiany pora na prezentację czegoś w innych kolorach :)

Pomysł na zbudowanie poznańskiego tramwaju zrodził się nomen omen w Poznaniu. W supporcie na Targi HOBBY 2018 trafiliśmy w boxie tile 2 x 2 br. green , które to zainspirowały mnie do zbudowania tego modelu. Właśnie idealnie taki odcień zielonego mają tramwaje w tym mieście. Postanowiłem więc, że na przyszłoroczną edycję Targów zbuduję model Poznańskiego Solarisa Tramino.
Zacząłem od przejrzenia listy wszystkich dostępnych elementów w br. greenie.
Po tym, żeby skompletować wszystkie niezbędne elementy w tym kolorze musiałem zrobić w sumie 5 zamówień w różnych sklepach na BL ze Słowenii, Danii i Czech oraz dwóch z Polski.

Ale po kolei…
Jeszcze zanim miałem w planach ten projekt, zaopatrzyłem się w 2 flexy br. green 20L, bo pomyślałem, że a nuż kiedyś się przydadzą. I się przydały. Idealnie wpasowały się one w czoło tego pojazdu.
Kompletowanie elementów zacząłem od 68 szt. tile’i 1 x 2 br. green w B&P.
Poza tym na zbudowanie całego tramwaju w tym kolorze potrzeba mi było w sumie 78 plate’ów 1×4 , których miałem jedynie 2 szt. Na szczęście w pierwszym półroczu tego roku udało mi się kupić 39 szt tych elementów w dwóch polskich sklepach.
We wrześniu kiedy termin poznańskiej wystawy nieubłaganie się zbliżał natrafiłem na słoweński sklep na BL, w którym to było dostępne 38 szt tych płytek, czyli akurat o jedną więcej niż mi było potrzeba :D
Żeby tego było mało do wykończenia tramwaju potrzebowałem jeszcze płytek 1×1 i 1×3 br. green, które występowały dotychczas jedynie w figurce Queasy Kitty z CMF Unikitty. Traf chciał, że akurat każda fabrycznie zapakowana figurka zawiera 1 zapasowy plate 1×1 br. green. Ceny tych klocków potrafią osiągać kilka złotych na BLu i tak naprawdę żaden sklep nie miał ich w potrzebnej mi ilości w dobrych cenach. Przez co bardziej opłacało mi się kupić po prostu 7 figurek Queasy Kitty w jednym z duńskich sklepów.

Na koniec domówiłem w Czechach jeszcze kilka curved slope’ów 3 x 1 i 2 x 2 , 5 dodatkowych plate’ów 1 x 3 z Queasy Kitty luzem i kilkadziesiąt plate’ów 1×1 z clipem (na szczęście ten sklep miał ich sporo na stanie).

Także jest to chyba mój najdroższy tramwaj jak do tej pory. Ale myślę, że efekt był tego warty. Szczególnie, że Bright Green świetnie komponuje się ze standardowym legowym żółtym.

A teraz zapraszam do oglądania.

A taką podstawkę przygotowałem do tramwaju by nie stał na wystawie bez żadnej scenerii :)

Wszystkie zdjęcia w albumie na flickrze

Dzięki za uwagę,
Pablo

Helicopter Transport

Helicopter Transport

No i nadeszła pora na największy z moich remake’ów. Remake mojego ‘absolutenumberoneofalltime’ – 5590 Whirl ‘n’ Wheel Super Truck.

Na wzór poszedł oczywiście Freightliner, z kolei helikopter powstał na bazie Bell 206 Jetranger. Naczepę zmieniłem ze zwykłej płaskiej na tiefbett.

Funkcji nie będę opisywał – wszystko widać na fotach. W modelu są 3 easter eggi.

Oczywiście zachowałem oryginalną kolorystykę.

   

   

   

   

   

   

   

   

   

   

   

Wybuch w spichlerzu

Wybuch w spichlerzu

Projekt wiedźmiński tak mnie rozruszał, że z rozpędu zbudowałem “coś” na tegoroczną edycję Colossal Castle Contest. Jedną z kategorii jest “Harvest Building” – spichlerz, młyn, szopa itp. Uznałem jednak, że coś w takim miejscu powinno się wydarzyć, żeby MOC nie był zwykłym klockiem. Pamiętam ze szkoły, a jeszcze doczytałem, że jak się zapylonego miejsca nie wietrzy, to ten pył może się samozapalić. No to w moim spichlerzu nie wietrzyli. Katalizatorem całej budowli była chęć wykorzystania lodów, których cały kubek kupiłem kiedyś na ściance. W końcu znalazłem dla nich sens istnienia.

I kilka fotek z detalami, które CCC tak lubi.

Z ciekawostek – budynek ma wybrakowany tył co można zauważyć na prześwitach w ścianie frontowej.