MOC

[FILM] The LEGO Ninjago Movie – Dzień z życia Ninja

[FILM] The LEGO Ninjago Movie – Dzień z życia Ninja

Ninja For a Day Promo FL

Widzę, że od kwietnia wisiał tu ten film jako szkic w wordpressie. Musiałem zapomnieć go opublikować :P

Zrobiłem sobie twórczy maraton. Był to również test, czy jestem w stanie na zawołanie wyprodukować film i pogodzić to z codziennym życiem i pracą. Ale zacznijmy od początku. Czytaj więcej » (Uwaga, wchodzisz na własną odpowiedzialność ;) Mega długi post.

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:
[FILM] The LEGO Ninjago Movie – Dzień z życia Ninja – Bricks Treasure – LEGO® Blog
Link: http://bricks.kalais.net/pl/post42

Astfgl – Najwyższy Dożywotni Prezydent Piekła

Astfgl – Najwyższy Dożywotni Prezydent Piekła

Astfgl to postać ze Świata Dysku, a konkretnie z książki “Faust Eryk”. A skąd ten “Najwyższy Dożywotni Prezydent Piekła”? No cóż… Na początku był po prostu królem demonów. Jak doszedł do tego “Prezydenta”, to… za dużo by opowiadać. Najlepiej po prostu przeczytać książkę. Zwłaszcza, że jest cieniutka (dosłownie, nie w przenośni ;) )
Chciałem zbudować tę postać już w zeszłym roku, ale po kilku próbach zarzuciłem projekt. Wróciłem do niego, kiedy kupiłem zestaw z tym diabełkiem.

Astfgl 1 by zgrredek, on Flickr
Astfgl 2 by zgrredek, on Flickr
Astfgl 3 by zgrredek, on Flickr

Drezyna WŻA10

Drezyna WŻA10

Jako, że nie bez powodu przylgnęła do mnie łatka kolejarza pora wrócić na właściwe tory :) Dzisiaj zatem prezentuję drezynę WŻA10.

Oryginał:
Wikipedia:
Kolzam WM-10 – seria wózków motorowych produkowanych m.in. w zakładach Kolzam w Raciborzu. Drezyna może współpracować z przyczepą PWM-10 o masie własnej 4,1 t i ładowności 10 t.

MOC
Drezyny tego typu są używane do dzisiaj i tak naprawdę ciężko znaleźć dwie identyczne. Jeśli już mam wskazać model na którym się wzorowałem to:
PKP PLK WZA10-708 (zdjęcie nie jest moje więc wklejam jako link), ale jako, że mam tylko jedno zdjęcie tego egzemplarzu to moja drezyna to trochę taki mix. Co do MOCa to nie ma co ukrywać, że kabina jest bliźniacza do tego co prezentował Maciej Drwięga (chyba on ją pierwszy zbudował, ale na innych makietach widziałem jeszcze jakieś 2). Idea montowanie “paki” to mniej też to samo. A więc czym się różni od oryginału. Wbrew pozorom jest tego trochę: zbiorniki paliwa, dźwig, zastosowanie gotowych buforów, jakieś pierdółki kosmetyczne typu światła. Bardzo zadowolony jestem z użycia haka pirackiego jako haka na wysięgniku. I w zasadzie nie ma co za wiele dodawać. Zapraszam do oglądania zdjęć i do komentowania.

WŻA10 (03) by Mateusz Waldowski, on Flickr

WŻA10 (01) by Mateusz Waldowski, on Flickr

WŻA10 (02) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Pościg w Gotham City

Pościg w Gotham City

Mała scenka zainspirowana zestawem 76053. Na początku powstał motor dla Harley Quinn który było można zobaczyć na wystawie w Bytomiu, a teraz doczekał się podstawki. Sama scenka jest dość prosta, ale dodałem pewne detale jak uciekający przechodzień czy przewrócony kubeł z którego wysypały się śmieci, aby nie wiało pustką. Jeśli chodzi o budynek to z założenia, że to Gotham City nie mógł być ozdobiony jak modulary więc też jest dość prostej konstrukcji, poza tym wzorowałem się trochę na kamienicach jakie można spotkać w USA (a one z założenia są w dość oszczędnej formie). Budynek ma dodane małe smaczki: pokruszony parapet, odpadający tynk czy kraty w oknach i pijaczek pod sklepem. Chciałem, aby scena była dość dynamiczna stąd zdjęcia w przybliżeniu częściowo rozmazane (jakby te całości były lepsze :P ). Także tyle słowem wstępu. Zapraszam do oglądania zdjęć i komentowania.


Gotham City Chase (01) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Gotham City Chase (02) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Gotham City Chase (03) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Gotham City Chase (04) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Gotham City Chase (05) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Batman Beyond BrickHeadz

Batman Beyond BrickHeadz

Zanim zaczniesz czytac włącz intro, aby wprowadzic się w odpowiedni klimat:
Batman Beyond Intro (dzięki M_longer).
W latach dziewięćdziesiątych na Polsacie był emitowany Batman Animated Series. Jako, że wtedy mój wiek nie był największy w mojej pamięci zostało jedynie wspomnienie istnienia takiego serialu i jedna z postaci – Dwie Twarze (ale to dłuższa opowieść dlaczego akurat ta :P ). Bardziej wrył mi się w pamięć właśnie Batman Beyond w Polsce występujący pod nazwą Batman Przyszłości. Fabuła polegała na tym, iż Bruce Wayne był już za stary żeby być Batmanem więc jego miejsce zajmuje ktoś młodszy – Terry McGinnis, a Wayne występuję w roli mentora. W ramach dokształcania się na temat postacie Batmana przypomniałem sobie w zeszłym roku wszystkie odcinki Batman TAS i Batman Beyond (Batman Beyond jest bezpośrednią kontynuacją TAS, do tego jeszcze dochodzi Justice League i Superman Animated Series – DC kiedyś umiało zrobić łączone uniwersum). Sama postać Batmana jest tutaj przystosowana do nowych czasów – może latać, strój to raczej zbroja. W 2000 roku powstała też animacja: Batman: Powrót Jokera dziejąca się w tym świecie. Od siebie dodam, że ją polecam jakby ktoś chciał małe wprowadzenie do tematu. Poza tym główna oś fabularna jest bardzo dobrze napisana i bardzo długo nie wiemy jak to się stało, że Joker ponownie się pojawił. Na podstawie filmu powstała też gra (Batman Beyond: Return of the Joker). Tyle słowem wstępu :)
MOC
Zbudowanie coś na temat Batman Przyszłości miałem w planach już od dawna. Na początku miało to być co innego, ale konkurs na figurkę BrickHeadz zmotywował mnie do przesunięcia pierwotnego planu i zbudowania klockowej głowy. W regulaminie zastrzeżono brak naklejek co spowodowało szukanie ciekawszych rozwiązań odnośnie loga na torsie. Jak wyszło? Myślę, że jak na te rozmiary widać trochę w tym upośledzonego nietoperza :P Z racji tego, że Batman ten potrafi latać zdecydowałem, iż jest to jego dość istotny element który też trzeba zaprezentować i tak figurka dostała podpórkę i ogień w nogach.
Zapraszam do oglądania zdjęć i komentarzy.

Batman Beyond BrickHeadz (01) by Mateusz Waldowski, on Flickr
I belive i can fly

Batman Beyond BrickHeadz (02) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Batman Beyond BrickHeadz (03) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Supercafe

Supercafe

Jest taki kanał na youtube “How It Should Have Ended”, który na pewno wielu z Was jest znany. Wszelakie filmy nerdowskie komentują na swój zabawny sposób właśnie Gacek z Supciem i w zasadzie co tu więcej wyjaśniać. Na kanale pojawiły się ostatnio też 2 filmy zawierające wszystkie sceny jakby ktoś chciał odświeżenie/przybliżenie tematu (Super Cafe Compilation – Volume One). Co do samego MOCa to nie ma tu jakiś skomplikowanych technik, ale z pewnych detali jestem zadowolony. Pierwszy to solniczka z pieprzniczką. Niby taka mała, składająca się z dwóch elementów pierdółka, a sprawia wiele radości jak patrzę na tą scenkę. Drugim elementem z którego jestem zadowolony to siedzenia. Chciałem, aby peleryny ładnie się pod zadkami układały, a jednocześnie żeby fotele wyglądały trochę jak z hamerykańskich restauracji. Myślę, że jedno i drugie założenie zostało spełnione. Tyle ode mnie na dzisiaj. Zapraszam do oglądnięcia zdjęcia i komentowania. Tylko jedno bo tak naprawdę po co więcej.

SuperCafe by Mateusz Waldowski, on Flickr

[MOC] Blood Orc

[MOC] Blood Orc

Jednodniowy eksperyment z dużą postacią. Blood Orc, czyli Krwawy Ork. Pomysł własny, nie jest wzorowany na żadnym orku. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci jest przypadkowe ;) Budowany z zasobów klockowych, które akurat były pod ręką. Czytaj więcej »

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:
[MOC] Blood Orc – Bricks Treasure – LEGO® Blog
Link: http://bricks.kalais.net/pl/post46

Polowanie na Czujkę

Polowanie na Czujkę

Ostatnio zbudowałem MOCa związanego ze starymi grami, to teraz pora na coś pachnącego terabajtami, megahercami i miliardami poligonów. Dorwałem w swoje ręce grę Horizon Zero Dawn i przyznaję, że zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Twórcy mieli bardzo ciekawy pomysł na połączenie pierwotnego świata łowców z nowoczesnymi technologiami w postaci, przede wszystkim, groźnych stworów.

W moim MOCu główna bohaterka gry – Aloy przebija włócznią Czujkę – stwora patrolującego okolicę.

Klocki “bioniclowe” świetnie nadają się do budowania tego typu maszyn, ale ten system jest tak całkiem innym od zwykłych klocków, że niebywale trudno było mi to wszystko sensownie połączyć. Budowanie SNOTem niestety tutaj nie wchodzi w rachubę. Z tego powodu stwór jest odrobinę za chudy w porównaniu do oryginału. Był też mały problem z wyważeniem potwora, ale dzięki włóczni udało mi się go w końcu całkiem stabilnie ustawić i koniec końców, całkiem fajnie wyszedł.

Link do ujęć z gry

P.S. Wiem już nawet komu spodoba się rudowłosa protagonistka gry.

 

Chodu!!!

Chodu!!!

null

To historia nie z tego świata. Ani z żadnego znanego nam uniwersum. Bo nie odkryli go jak dotąd ani pisarze, ani filmowcy, ani tym bardziej podróżnicy, misjonarze czy poborcy podatkowi. Jedyne świadectwo istnienia tego świata to kartka wyrwana z książki, do której dotarłem poprzez L-przestrzeń, która jak niektórzy wiedzą łączy wszystkie biblioteki wszystkich światów we wszystkich czasach. (Tak dokładnie to kartka pochodzi z bibliotecznej wygódki, co tłumaczyłoby dlaczego jest tylko jedna.)
Niestety trudno na podstawie jednej kartki wnioskować czy to literacka fikcja, czy literatura faktu. Jedna strona to opis przyrody, nudny prawie jak wNad Niemnem. Za to druga jest pełna akcji i mrożących krew w żyłach sytuacji. Niestety nie wiadomo jak skończyła się ta historia. Jednak zaintrygowała mnie tak bardzo, że pokusiłem się o jej zilustrowanie.
Ilustracja przedstawia zuchwałą kradzież jaja tartacznika (erinaceus carnifexus). Tartacznik to zwierzę żywiące się trocinami. W tym celu ścina drzewa i zjada je pracowicie piłując. Jednak, gdy mały tartacznik wychowa się wśród ludzi, to można nauczyć go cięcia drewna na deski, a nawet klepkę podłogową. Ktoś tam podobno widział tartacznika toczącego tralki, ale to niesprawdzone plotki. Dlatego jaja tartacznika są tak pożądane. A ponieważ tartacznik jest niezwykle groźny to jego jaja są niezwykle cenne. Tak cenne, że znajduje się wielu śmiałków ryzykujących życie w nadziei szybkiego wzbogacenia się.

Ta praca powstała nietypowo. Przynajmniej jak na mnie. Bo wszystko zaczęło się od tego, że kiedy robiłem porządki w klockach, to nie miałem pomysłu, co zrobić z dwoma „Aircraft Fuselage Curved Aft Section with Orange Base”. Patrzyłem tak na nie, wahając się, czy może po prostu je wyrzucić, bo były wielkie, brzydkie i nie rokowały nadziei na jakąkolwiek przydatność. Nawet jako wypełniacz. I kiedy tak obracałem te brzydactwa w dłoniach, to doznałem olśnienia – te części złączone ze sobą mogłyby udawać (z dużą dozą uproszczenia) jakiś kiszkowaty balon. Tak, to było to! Zamiast wyrzucać – coś z tego zbudować. Utylizacja doskonała!
Złączyłem części pinami i… się zaczęło. Budowanie tego latadła dało mi dużo frajdy, bo ograniczała mnie tylko wyobraźnia. Ale kiedy latadło powstało to powstał też problem – brak akcji. No bo pojazd czy latadło, nawet żeby nie wiem jak udane, to dla mnie za mało. Musi być jakiś kontekst!
A może by przy okazji coś jeszcze „zutylizować”? Bo mam przecież mnóstwo klocków, które nie rokują na jakąkolwiek przydatność. A niektóre nawet w dużych ilościach. I tak powstał tartacznik, gdzie udało mi się wcisnąć 22 sztuki „Hinge Plate 1 x 8 with Angled Side Extensions, Rounded Plate Underside” i jeszcze jakieś bioniclowe części.
Potem przyszła kolej na podłoże, co na dłużej wstrzymało prace, bo nie miałem pomysłu jak to zrobić, żeby to latadło było w górze, a jeszcze najlepiej żeby nie było widać zamocowania. Pożyczyłem od Jetboya przezroczyste liftarmy (bo sam miałem tylko jeden) i zacząłem kombinować jakieś karkołomne konstrukcje. Wszystkie były do bani, bo nie pozwalały odpowiednio upozować latadła i żadne nie zapewniało jego względnej stabilności. W końcu zrezygnowałem z „niewidoczności” zamocowania i prace znów ruszyły pełną parą.
Ponieważ dystans między latadłem a tartacznikiem jest dość znaczy, więc wypadałoby to czymś wypełnić. Może by więc znów coś zutylizować? „Cockpit 8 x 6 x 2 Curved” (mam ich kilkanaście) kiedy go odwrócić to mógłby przypominać pancerz jakiegoś chrząszcza. A na główkę „Bionicle Shoulder Armor”! A nogi? Mam przecież kilkaset „Minifig, Weapon Crescent Blade, Serrated with Bar”!
Przydałaby się też jakaś roślinność. Ale marnować klocki na budowanie drzew? Może by więc znów coś zutylizować? No to idziemy w kwiatki. „Orange Slope, Curved 3 x 1 No Studs” mam całe wiadro, więc pozbycie się chociaż tych 20 sztuk to też coś. Liści palmowych też chętnie się pozbyłem. A może dałoby się zbudować jakieś kwiatki z „Dark Blue Tail Shuttle, Small”, których mam kilkaset? O, dało się! Może nie są bardzo „kwiatkowe”, ale ważne, że pozbyłem się 20 sztuk. No to jeszcze na koniec zutylizujmy 22 „Medium Blue Plant Flower 2 x 2 Rounded – Open Stud”.
Nie wiem czy ta utylizacja miała sens, bo poza tymi mało przydatnymi częściami zużyłem też dużo całkiem przydatnych. Ale jednak mam satysfakcję, że te nieprzydatne nie trafiły do śmieci.

Album na Flickr jeśli ktoś woli tam oglądać: https://www.flickr.com/photos/38463026@N04/albums/72157683059930866

Toporki i inne SW

Toporki i inne SW

Przedstawiam kolejne prace z serii SW. Toporki to robocza nazwa części modeli (są trochę toporne ale to celowe). Wydawało mi się, że 2 na 1 metr powierzchni pod modele to dużo…

https://c1.staticflickr.com/3/2851/33277563524_b69f1f352e_c.jpg

Wookiee Express – statek do przewożenia sera wookiee. Mało kto wie, że wookiee robią najlepszy i najdroższy ser w kosmosie z mleka samic wookiee. Ser ten szybko pleśnieje więc trzeba go jak najszybciej dostarczyć odbiorcom:

https://c1.staticflickr.com/3/2920/33308489773_5f1da637db_c.jpg

Biało-pomarańczowy myśliwiec, bo akurat taką farbę mieli:

https://c1.staticflickr.com/3/2854/33735155140_6484794f46_c.jpg

Jedna z licencyjnych wersji X-winga w kolorze szarym i piaskowym, bo tak jest ładnie:

https://c1.staticflickr.com/3/2929/34079363726_0cff613f7a_c.jpg

Kolejna z wersji X-winga, dużo większa i z czterema silnikami, a co:

https://c1.staticflickr.com/3/2911/34079365946_415b51b464_c.jpg

Terror ship Imperium. Świetnie nadaje się do siania terroru w kosmosie. Szturmowcy narzekają, że strasznie w nim śmierdzi:

https://c1.staticflickr.com/3/2823/33962842932_5d788186c8_c.jpg

Mały prom kosmiczny. Zbyt mały aby brać go na poważnie:

https://c1.staticflickr.com/3/2899/33735151250_b00fcb8ed9_c.jpg

Od czasu do czasu Imperium po podbiciu jakiej małej planety łupi co popadnie. Gdzie tam w odleglej galaktyce złupili co takiego:

https://c1.staticflickr.com/3/2872/33735166280_5cd091d835_c.jpg

Fajnie czasami wybrać się na przejażdżkę fajną bryką i kogoś zamordować albo zgwałcić albo i jedno i drugie. W tym nie wielkim okręcie desantowym co prawda nie śmierdzi ale za to pada na głowę:

https://c1.staticflickr.com/3/2850/33308512733_d7439c2775_c.jpg

TIE Torpedo. Wolny i mało zwrotny, do tego ciężko wdrapać się do kabiny, a zleźć jeszcze trudniej:

https://c1.staticflickr.com/3/2929/33962838832_9c3ff57e32_c.jpg

Pozostałe zdjęcia:

Arrow