MOC

[MOC] Blood Orc

[MOC] Blood Orc

Jednodniowy eksperyment z dużą postacią. Blood Orc, czyli Krwawy Ork. Pomysł własny, nie jest wzorowany na żadnym orku. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci jest przypadkowe ;) Budowany z zasobów klockowych, które akurat były pod ręką. Czytaj więcej »

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:
[MOC] Blood Orc – Bricks Treasure – LEGO® Blog
Link: http://bricks.kalais.net/pl/post46

Polowanie na Czujkę

Polowanie na Czujkę

Ostatnio zbudowałem MOCa związanego ze starymi grami, to teraz pora na coś pachnącego terabajtami, megahercami i miliardami poligonów. Dorwałem w swoje ręce grę Horizon Zero Dawn i przyznaję, że zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Twórcy mieli bardzo ciekawy pomysł na połączenie pierwotnego świata łowców z nowoczesnymi technologiami w postaci, przede wszystkim, groźnych stworów.

W moim MOCu główna bohaterka gry – Aloy przebija włócznią Czujkę – stwora patrolującego okolicę.

Klocki “bioniclowe” świetnie nadają się do budowania tego typu maszyn, ale ten system jest tak całkiem innym od zwykłych klocków, że niebywale trudno było mi to wszystko sensownie połączyć. Budowanie SNOTem niestety tutaj nie wchodzi w rachubę. Z tego powodu stwór jest odrobinę za chudy w porównaniu do oryginału. Był też mały problem z wyważeniem potwora, ale dzięki włóczni udało mi się go w końcu całkiem stabilnie ustawić i koniec końców, całkiem fajnie wyszedł.

Link do ujęć z gry

P.S. Wiem już nawet komu spodoba się rudowłosa protagonistka gry.

 

Chodu!!!

Chodu!!!

null

To historia nie z tego świata. Ani z żadnego znanego nam uniwersum. Bo nie odkryli go jak dotąd ani pisarze, ani filmowcy, ani tym bardziej podróżnicy, misjonarze czy poborcy podatkowi. Jedyne świadectwo istnienia tego świata to kartka wyrwana z książki, do której dotarłem poprzez L-przestrzeń, która jak niektórzy wiedzą łączy wszystkie biblioteki wszystkich światów we wszystkich czasach. (Tak dokładnie to kartka pochodzi z bibliotecznej wygódki, co tłumaczyłoby dlaczego jest tylko jedna.)
Niestety trudno na podstawie jednej kartki wnioskować czy to literacka fikcja, czy literatura faktu. Jedna strona to opis przyrody, nudny prawie jak wNad Niemnem. Za to druga jest pełna akcji i mrożących krew w żyłach sytuacji. Niestety nie wiadomo jak skończyła się ta historia. Jednak zaintrygowała mnie tak bardzo, że pokusiłem się o jej zilustrowanie.
Ilustracja przedstawia zuchwałą kradzież jaja tartacznika (erinaceus carnifexus). Tartacznik to zwierzę żywiące się trocinami. W tym celu ścina drzewa i zjada je pracowicie piłując. Jednak, gdy mały tartacznik wychowa się wśród ludzi, to można nauczyć go cięcia drewna na deski, a nawet klepkę podłogową. Ktoś tam podobno widział tartacznika toczącego tralki, ale to niesprawdzone plotki. Dlatego jaja tartacznika są tak pożądane. A ponieważ tartacznik jest niezwykle groźny to jego jaja są niezwykle cenne. Tak cenne, że znajduje się wielu śmiałków ryzykujących życie w nadziei szybkiego wzbogacenia się.

Ta praca powstała nietypowo. Przynajmniej jak na mnie. Bo wszystko zaczęło się od tego, że kiedy robiłem porządki w klockach, to nie miałem pomysłu, co zrobić z dwoma „Aircraft Fuselage Curved Aft Section with Orange Base”. Patrzyłem tak na nie, wahając się, czy może po prostu je wyrzucić, bo były wielkie, brzydkie i nie rokowały nadziei na jakąkolwiek przydatność. Nawet jako wypełniacz. I kiedy tak obracałem te brzydactwa w dłoniach, to doznałem olśnienia – te części złączone ze sobą mogłyby udawać (z dużą dozą uproszczenia) jakiś kiszkowaty balon. Tak, to było to! Zamiast wyrzucać – coś z tego zbudować. Utylizacja doskonała!
Złączyłem części pinami i… się zaczęło. Budowanie tego latadła dało mi dużo frajdy, bo ograniczała mnie tylko wyobraźnia. Ale kiedy latadło powstało to powstał też problem – brak akcji. No bo pojazd czy latadło, nawet żeby nie wiem jak udane, to dla mnie za mało. Musi być jakiś kontekst!
A może by przy okazji coś jeszcze „zutylizować”? Bo mam przecież mnóstwo klocków, które nie rokują na jakąkolwiek przydatność. A niektóre nawet w dużych ilościach. I tak powstał tartacznik, gdzie udało mi się wcisnąć 22 sztuki „Hinge Plate 1 x 8 with Angled Side Extensions, Rounded Plate Underside” i jeszcze jakieś bioniclowe części.
Potem przyszła kolej na podłoże, co na dłużej wstrzymało prace, bo nie miałem pomysłu jak to zrobić, żeby to latadło było w górze, a jeszcze najlepiej żeby nie było widać zamocowania. Pożyczyłem od Jetboya przezroczyste liftarmy (bo sam miałem tylko jeden) i zacząłem kombinować jakieś karkołomne konstrukcje. Wszystkie były do bani, bo nie pozwalały odpowiednio upozować latadła i żadne nie zapewniało jego względnej stabilności. W końcu zrezygnowałem z „niewidoczności” zamocowania i prace znów ruszyły pełną parą.
Ponieważ dystans między latadłem a tartacznikiem jest dość znaczy, więc wypadałoby to czymś wypełnić. Może by więc znów coś zutylizować? „Cockpit 8 x 6 x 2 Curved” (mam ich kilkanaście) kiedy go odwrócić to mógłby przypominać pancerz jakiegoś chrząszcza. A na główkę „Bionicle Shoulder Armor”! A nogi? Mam przecież kilkaset „Minifig, Weapon Crescent Blade, Serrated with Bar”!
Przydałaby się też jakaś roślinność. Ale marnować klocki na budowanie drzew? Może by więc znów coś zutylizować? No to idziemy w kwiatki. „Orange Slope, Curved 3 x 1 No Studs” mam całe wiadro, więc pozbycie się chociaż tych 20 sztuk to też coś. Liści palmowych też chętnie się pozbyłem. A może dałoby się zbudować jakieś kwiatki z „Dark Blue Tail Shuttle, Small”, których mam kilkaset? O, dało się! Może nie są bardzo „kwiatkowe”, ale ważne, że pozbyłem się 20 sztuk. No to jeszcze na koniec zutylizujmy 22 „Medium Blue Plant Flower 2 x 2 Rounded – Open Stud”.
Nie wiem czy ta utylizacja miała sens, bo poza tymi mało przydatnymi częściami zużyłem też dużo całkiem przydatnych. Ale jednak mam satysfakcję, że te nieprzydatne nie trafiły do śmieci.

Album na Flickr jeśli ktoś woli tam oglądać: https://www.flickr.com/photos/38463026@N04/albums/72157683059930866

Toporki i inne SW

Toporki i inne SW

Przedstawiam kolejne prace z serii SW. Toporki to robocza nazwa części modeli (są trochę toporne ale to celowe). Wydawało mi się, że 2 na 1 metr powierzchni pod modele to dużo…

https://c1.staticflickr.com/3/2851/33277563524_b69f1f352e_c.jpg

Wookiee Express – statek do przewożenia sera wookiee. Mało kto wie, że wookiee robią najlepszy i najdroższy ser w kosmosie z mleka samic wookiee. Ser ten szybko pleśnieje więc trzeba go jak najszybciej dostarczyć odbiorcom:

https://c1.staticflickr.com/3/2920/33308489773_5f1da637db_c.jpg

Biało-pomarańczowy myśliwiec, bo akurat taką farbę mieli:

https://c1.staticflickr.com/3/2854/33735155140_6484794f46_c.jpg

Jedna z licencyjnych wersji X-winga w kolorze szarym i piaskowym, bo tak jest ładnie:

https://c1.staticflickr.com/3/2929/34079363726_0cff613f7a_c.jpg

Kolejna z wersji X-winga, dużo większa i z czterema silnikami, a co:

https://c1.staticflickr.com/3/2911/34079365946_415b51b464_c.jpg

Terror ship Imperium. Świetnie nadaje się do siania terroru w kosmosie. Szturmowcy narzekają, że strasznie w nim śmierdzi:

https://c1.staticflickr.com/3/2823/33962842932_5d788186c8_c.jpg

Mały prom kosmiczny. Zbyt mały aby brać go na poważnie:

https://c1.staticflickr.com/3/2899/33735151250_b00fcb8ed9_c.jpg

Od czasu do czasu Imperium po podbiciu jakiej małej planety łupi co popadnie. Gdzie tam w odleglej galaktyce złupili co takiego:

https://c1.staticflickr.com/3/2872/33735166280_5cd091d835_c.jpg

Fajnie czasami wybrać się na przejażdżkę fajną bryką i kogoś zamordować albo zgwałcić albo i jedno i drugie. W tym nie wielkim okręcie desantowym co prawda nie śmierdzi ale za to pada na głowę:

https://c1.staticflickr.com/3/2850/33308512733_d7439c2775_c.jpg

TIE Torpedo. Wolny i mało zwrotny, do tego ciężko wdrapać się do kabiny, a zleźć jeszcze trudniej:

https://c1.staticflickr.com/3/2929/33962838832_9c3ff57e32_c.jpg

Pozostałe zdjęcia:

Arrow
Prototype 02 – WOBO

Prototype 02 – WOBO

Znów nadrabiam zaległości – „premiera na żywo” była w Bytomiu.

Przedstawiam : Prototype 02 – Wobo

Tym razem jest to MOC inspirowany pracą „Nyanbot (Quadpedal Feline Tank Type)”, której autorem jest Emerson Tung

„Koci czołg” jest nieco dziwny i niecodzienny i właśnie dla tego postanowiłem spróbować go zbudować.

Nie wszystko chciałem odwzorować lub udało mi się odwzorować. Parę drobiazgów postanowiłam zrobić po swojemu. Oto efekt.

Zdjęcia są autorstwa boogiiego – serdecznie dziękuję.

Galeria na Brickshelf.com lub Flickr.com

Mały żołnierski fort oraz… ukryty pirat

Mały żołnierski fort oraz… ukryty pirat

Któregoś dnia naszło mnie na spontaniczne, freestylowe budowanie. Klocków mało, bo 2 makiety + kilka modeli WIP akurat stało czekając na sesję foto i/lub ukończenie. Po przejrzeniu wolnych elementów padło na pirackie klimaty. Czytaj więcej »

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:
[MOC] Mały żołnierski fort oraz… ukryty pirat – Bricks Treasure – LEGO® Blog
Link: http://bricks.kalais.net/pl/post41

Gdańsk – Skyline

Gdańsk – Skyline

Niedoszła druga praca na konkurs Marchitecture (bo można zgłosić tylko jedną). Z okazji 1 kwietnia napiszę… Na półkach od 2018!

Dobór skali był bardzo… powiedzmy, swobodny – dla każdego obiektu inna. W MOCu z Krakowem było w sumie tak samo, ale tam skala jako sama się dograła.
Możliwe, że to nie ostatnie z polskich miast z tej serii!

[FILM] LEGO 31025 Chatka w górach zamienia się w zamek

[FILM] LEGO 31025 Chatka w górach zamienia się w zamek

I znowu film na konkurs LEGO. Tym razem trzeba było pokazać przebudowę dowolnego zestawu LEGO Creator 3in1. W 45 sekund. Można było się pokusić o oficjalny alternatywny model LEGO lub własnego MOCa. Oczywiście wybrałem to drugie :) Czytaj więcej »

Duże zdjęcia i więcej opisu do obejrzenia i poczytania na blogu Kalaisa:
[FILM] LEGO 31025 Chatka w górach zamienia się w zamek – Bricks Treasure – LEGO® Blog
Link: http://bricks.kalais.net/pl/post40