MOC

Wybuch w spichlerzu

Wybuch w spichlerzu

Projekt wiedźmiński tak mnie rozruszał, że z rozpędu zbudowałem “coś” na tegoroczną edycję Colossal Castle Contest. Jedną z kategorii jest “Harvest Building” – spichlerz, młyn, szopa itp. Uznałem jednak, że coś w takim miejscu powinno się wydarzyć, żeby MOC nie był zwykłym klockiem. Pamiętam ze szkoły, a jeszcze doczytałem, że jak się zapylonego miejsca nie wietrzy, to ten pył może się samozapalić. No to w moim spichlerzu nie wietrzyli. Katalizatorem całej budowli była chęć wykorzystania lodów, których cały kubek kupiłem kiedyś na ściance. W końcu znalazłem dla nich sens istnienia.

I kilka fotek z detalami, które CCC tak lubi.

Z ciekawostek – budynek ma wybrakowany tył co można zauważyć na prześwitach w ścianie frontowej.

Olga Tokarczuk

Olga Tokarczuk

Nazwisko Olgi Tokarczuk zaczęło być nagle odmieniane przez absolutnie wszystkie przypadki tej jesieni, gdy Akademia Szwedzka ogłosiła laureatów Nagrody Nobla za lata 2018 i 2019. W oczywisty sposób stało się to powodem do dumy wielu Polek i Polaków, ale też urosło (ekhem, “urosło” to w tym kontekście nie najlepsze słowo; bardziej “zmalało”) do rangi wydarzenia politycznego. Z księgarń, jak to bywa z laureatami Nagrody Nobla, momentalnie znikło większość pozycji autorki. Nie mam wątpliwości, że w tym roku w wielu domach pod choinką znajdzie się przynajmniej jedna, dodrukowana w trybie pilnym, książka pani Tokarczuk.

W minioną sobotę, 7 grudnia 2019, Olga Tokarczuk wygłosiła w Sztokholmie, w siedzibie Akademii Szwedzkiej, wykład noblowski, a 10 grudnia odbierze samą Nagrodę. Poniższa praca zaczęła powstawać w trakcie gdy słuchałem wykładu a następnie ukradła mi wiele kolejnych godzin weekendu :)

Wykład dostępny na YouTube: https://youtu.be/VvZAXL28K2E

Tramwaje Warszawskie 2019

Tramwaje Warszawskie 2019

Od publikacji mojego pierwszego tramwaju na forum minęły już ponad 33 miesiące. Przez ten czas sporo się wydarzyło. Moja flota zwiększyła liczbę do 5 warszawskich wagonów. Same modele w różnych konfiguracjach zjeździły aż 9 wystaw, w tym 2 poza Warszawą.
Postanowiłem teraz zebrać wszystkie warszawskie tramwaje w wpisie zbiorczym m in. ze względu na to, że 3 z nich pojawiły się już na forum.

PESA 120N “Tramicus”
Najstarszy całkowicie niskopodłogowy tramwaj w taborze Tramwajów Warszawskich i zarazem najmłodszy model w mojej małej kolekcji. Zbudowanie tego modelu chodziło za mną od połowy 2018 roku. Wtedy to zrobiłem wstępny projekt w LDD. W tym samym czasie pojawiły się nowe brackety 1 x 1 inverted, które to wprowadziły rewolucję w konstrukcji całego pudła wagonu. Ostatecznie model powstał w pierwszym półroczu 2019 roku.
Jako ciekawostkę dodam, że cyferka z numerem linii na wyświetlaczu jest koszerna. Pochodzi ona z pakietu naklejek 853921 z serii Xtra.


PESA 120Na “Swing”
Najliczniejszy typ wagonu na warszawskich ulicach. Był to pierwszy zbudowany przeze mnie model. Od pierwszej wersji powstałej w 2016 roku przeszedł on sporo modyfikacji. Najpierw w drugiej połowie 2017 przebudowałem cały dach. Wymieniłem części 6081 na 6191 i dodałem więcej maszynerii. Poza tym wprowadziłem zasadniczą modyfikację konstrukcji pudła wagonu, przy użyciu wspomnianych już bracketów 1 x 1 inverted, dzięki której udało mi się obniżyć podłogę w tym modelu z czterech plate’ów wysokości do dwóch. Dodatkowo zmodyfikowałem również pantograf tak by wyglądał lepiej.

PESA 128N “Jazz DUO”
Model dwukierunkowego “Bufetu” przeszedł dużo mniej modyfikacji niż Swing. Najważniejsza zmiana dotyczy samego osprzętowienia dachu. Dodałem tu tego sporo więcej względem pierwotnej wersji. Oprócz tego zmiany doczekały się również drzwi. Po skończeniu Tramicusa wymieniłem wszystkie łapki trzymające drzwi z białych na czarne i same drzwi przebudowałem we wszystkich modelach tak by łapki te nie były widoczne od zewnątrz. W ramach małego smaczku, w tym modelu zdecydowałem się zamontować inny typ pantografu niż w pozostałych wagonach. Wiele “Bufetów” w Warszawie ma je wymienione, ze względu na łamliwość tych zamontowanych fabrycznie.

PESA 134N “Jazz”
Popularnie zwany “Pisklakiem” to najkrótszy typ niskopodłogowych tramwajów w Stolicy, mierzy niespełna 20 m. Był to mój pierwszy model tramwaju zaprojektowany od zera w LDD. Projekt był już gotowy w drugiej połowie 2017 roku, ale finalnie zbudowałem go dopiero na przełomie sierpnia i września 2018, na niedługo przed wystawą w bMALu. Projektując Jazza opracowałem również przeguby, które stały się standardem we wszystkich moich modelach tramwajów. Da się je łatwo odczepić, po czym tramwaj może bez problemu skręcać na legowych łukach, dzięki konstrukcji łączenia członów opartej na towballach.

Wagon typu K “Berlinka”
Jako ostatni zabytkowy wagon z kolekcji Tramwajów Warszawskich, którym można się przejechać na liniach turystycznych. Pierwotnie zbudowałem ten model w ramach dioramy przedstawiającej Powstanie Warszawskie zbudowanej wspólnie z Jankiem. Wagon robił tam za część barykady. Po rozebraniu Powstania uznałem, że nie będę rozkładać modelu Berlinki i przystosuję go do “ruchu liniowego”. I tak po kilku drobnych modyfikacjach został włączony do makiety warszawskich tramwajów.

Przystanek
A tak wygląda teraz makieta, na której prezentowałem modele podczas wystaw. Przeszła ona długą ewolucję od pierwszego Pixela, na którym to debiutowała w postaci przystanku na 2,5 BP. Od tamtej pory rozbudowałem makietę do 6 BP i dodałem wieszaki, czyli łączenia pomiędzy linią nośną, a przewodem jezdnym sieci trakcyjnej. Dodatkowo ulepszyłem słupy trakcyjne, by były wytrzymalsze i ładniejsze.

Kolekcja
Na koniec rodzinne foto, czyli wszystkie 5 modeli na jednym zdjęciu.

Co dalej?
Mam już trochę planów na przyszłość związanych z modelami tramwajów.

- Instrukcje. Aktualnie jestem na zaawansowanym etapie projektowania pierwszej instrukcji do Swinga. Po jej skończeniu zamierzam przygotować również do pozostałych modeli. Wszystkie chciałbym wprowadzić do sprzedaży w pierwszej połowie 2020.

- Naklejki. Dzięki poradom BHsa wiem już w co należy się zaopatrzyć, żeby przygotować dobrej jakości własne naklejki. Same grafiki już zaprojektowałem i myślę, że po wprowadzeniu kilku drobnych poprawek na początku przyszłego roku będą już w końcu gotowe.

- Napęd, który wciąż pozostaje otwartą sprawą. Porzuciłem ten temat po pierwszej próbie w 2017 roku. Zastosowałem wtedy zamiast kół zębatki 6589, które to pełniły ich funkcję. Ale napęd ten miał wiele wad. Po pierwsze był bardzo mało wydajny. A po drugie tramwaj nie mógł przejeżdżać przez zwrotnice z powodu zębatki doprowadzającej napęd, która zahaczała o tor do skrętu.
Mam już nowy pomysł by wydrukować na drukarce 3D customowe małe kółka pociągowe z wejściem na axla. Nawet już je zaprojektowałem przy użyciu bricklinkowego Part Designera. Teraz zostało już tylko ogarnięcie jakiejś dobrej drukarni 3D.

Ale jest jeszcze druga opcja. Zamontowanie dużych kółek pociągowych. Tylko to z kolei wiązałoby się z przebudową całego modelu. Nie wiem jeszcze w którą stronę ostatecznie pójdę – w customy, czy w przebudowę.

- Swing DUO. Poza tym do zbudowania pozostał mi jeszcze jeden warszawski  w pełni niskopodłogowy tramwaj – PESA Swing DUO, który również chciałbym dołączyć do mojej kolekcji. Planuję jego budowę na 2020.

- Czarne Lornetki. Za sprawą zestawu 31104 z pierwszej przyszłorocznej fali Creatora powrócą czarne lornetki! Jak na razie mam ich tylko 2 sztuki, które wykorzystałem przy zdjęciach większości modeli. Pasują one idealnie do pantografów. Mam nadzieję, że już niedługo będzie możliwość zakupu ich w hurtowej ilość :)

- Zajezdnia. Cały czas chodzi też za mną zbudowanie zajezdni dla wszystkich modeli. Mam już nawet całą szufladkę OKT plate’ów 1 x 2 dk red kupionych z myślą o tym projekcie. Możliwe, że uda się go zrealizować w 2021. Póki co szykujemy z Liwnikiem małą tematyczną makietkę na kwiecień 2020.

- Hyundaie. A już w 2021 roku prosto z Korei przyjedzie do Warszawy pierwszy nowiutki Tramwaj Hyundaia. Tramwaje Warszawskie zakupiły 3 różne typy wagonów, a w sumie 123 sztuki w zamówieniu podstawowym.
Mieszkańcy wybrali niedawno wygląd czoła tych tramwajów. Zacząłem więc już wstępnie myśleć jak zbudować tę mordkę z klocków :)

Mam nadzieję, że nie przynudzałem za bardzo rozbudowanym opisem i dziękuję za uwagę! Pozdrawiam,
Pablo

Więcej zdjęć na moim FlickrzeInstagramie.

 

“Ostatnie Życzenie – Kraniec Świata”

“Ostatnie Życzenie – Kraniec Świata”

- Diaboł. powtórzył z naciskiem kmieć. – Ano, pomaga tak: grunt użyźnia, glebę wzrusza, krety tępi, ptaki płoszy, rzepy i buraków dogląda. A i liszkę co się w kapuście lęgnie, zjada. Ale kapustę takoż po prawdzie zjada. Nic ino by żarł. Jak to diaboł.”


Piąta część projektu Wiedźmin nawiązującego do książki “Ostatnie Życzenie”.
Moja interpretacja może różnić się trochę od wydarzeń z opowiadania “Kraniec Świata”. Otóż, Geralt i Jaskier udali się na polanę, usytuowaną w głębi lasu, a nie tuż przy polu. Powodem tego była moja nieodparta chęć ukazania właśnie tytułowego krańca świata, czyli sielskich pól, kawałku boru, upraw chmielu itd, które pan Sapkowski tak pięknie i przaśnie w swym opowiadaniu opisał. Ponadto, pokazałem scenę porwania Jaskra przez elfów, czego w opowiadaniu w zasadzie nie było. Diaboł i biały wilk z Rivii również nie walczyli na drodze, lecz na polanie. Pomimo tych małych nieścisłości, o których wiedzieć będą zapewne tylko fani serii, mam nadzieję, że podoba wam się moja praca. :)

Więcej fotek:

Uk! Uk!

Ford F-250 Big Foot

Ford F-250 Big Foot

 

Trzeci remake, tym razem gruntowny.

Zestaw 5561 Big Foot 4×4. Chyba każdy pamięta furgonetkę na wielkich kołach. I w tym widziałem problem. Były już furgonetki – 5550 Custom Rally Van i 5581 Magic Flash. Były praktycznie identyczne, z tym, że do jednej dodali przyczepę z motorówką. No i pojawił się big foot i znowu furgonetka.

Mi osobiście ‘Big Foot’ od zawsze kojarzył się z nadwoziem typu pickup na wielkich kołach więc uznałem ten zestaw za zmarnowaną okazję.

Nie wiem czy moja wersja jest ‘lepsza’ i czy rzeczywiście bardziej pasuje ale przynajmniej zmieniłem to co od zawsze nie dawało mi spokoju.

 

   

   

   

“Ostatnie życzenie – Mniejsze zło”

“Ostatnie życzenie – Mniejsze zło”

Trzecia odsłona projektu „Wiedźmin” to opowiadanie „Mniejsze zło”. Jego akcja przenosi nas w mury Blaviken. Miasta, w którym Geralt spotyka Renfri (zwaną też Dzierzbą), jej krewkich kompanów oraz maga Stregebora. Dzierzba i Stregebor mają ze sobą na pieńku i oboje zwracają się do Wiedźmina o pomoc.

Kulminacyjny moment opowiadania rozgrywa się w dzień targowy na blavikeńskim rynku. Geralt podejrzewa, że Renfri i jej drużyna mają zamiar wykorzystać wysokie mury miasta i fakt, że za chwilę zrobi się tam bardzo tłoczno (słowa kluczowe: pułapka, zakładnicy, śmierć), by dobrać się do skóry magowi Stregeborowi, chowającemu się w magicznej wieży. Postawiony w obliczu wyboru „mniejszego zła” Wiedźmin decyduje się na obronę miejscowych.

Po lekturze finałowej sceny konfrontacji, czytelnik poznaje genezę jednego z bardziej znanych przydomków Wiedźmina – Rzeźnik z Blaviken.

W MOCu skupiłem się na przedstawieniu momentu, gdy Geralt uporał się już z towarzyszami Renfri i czeka na dalszy rozwój wypadków. Starałem się wiernie z opowiadaniem oddać wygląd i sposób śmierci opisanych rzezimieszków, za to nieco popuściłem wodze fantazji, jeśli chodzi o scenografię.

Chętnych poznać detale zapraszam do opowiadania albo do mojej galerii na Flickr, gdzie umieściłem opisy poszczególnych zgonów.

 

Ford T-Bucket

Ford T-Bucket

 

I kolejny remake. Tym razem zestawu 5541 Blue Fury Hot Rod.

Z Fordem T-bucket, na którym się wzorowałem, jest taki myk, że ile egzemplarzy tyle wersji, także nie mogłem wzorować się na jednej. Po prostu wziąłem z każdej te elementy, które najbardziej upodobniłyby auto do tego z zestawu.

Z ficzersów – otwierany kufer z tyłu, otwierane drzwi, a kierować można (szok) kierownicą.

Tak jak w przypadku Jeepa zmieniłem kolor siedzień z red na dkred.

   

   

   

Leshp

Leshp

Ten MOC powstał już ponad pół roku temu ale jakoś nie mogłem zmusić się do zrobienia zdjęć. No ale dziś to chyba była ostatnia chwila bo zaraz wyniosę pudła z MOC-ami na strych. Czyli prawie tak jakby wpadły do czarnej dziury. ;)

Praca przedstawia… no, tu nie ma żadnej niespodzianki – coś ze Świata Dysku. Konkretnie z książki “Bogowie, Honor Ankh-Morpork”. Jest tu pokazana scena jak dwóch rybaków (Twardziel Jackson z Ankh-Morpork i Lepki Arif z Klatchu) kłócą się o to kto kom ukradł ciekawe mątwy (łowisko w tajemniczy sposób opustoszało). I właśnie w czasie tej kłótni zaczęła się wynurzać spod wody Wyspa Leshp. Jest to wyspa, która wynurza się spod wody co tysiąc lat. Staje się wtedy obiektem spontanicznego osadnictwa i pretekstem do wojny, a po niedługim czasie znów zanurza się pod wodę na kolejne tysiąc lat.

Jeep Renegade CJ5

Jeep Renegade CJ5

Remake zestawu z serii Model Team nr 5510 Off Road 4×4

Tak jak w oryginale sterujemy za pomocą kierownicy, jest wciągarka linowa i to na czym mi najbardziej zależało przy projektowaniu modelu – niezależne zawiesznie.

Model był wielokrotnie przebudowywany, w tym raz rama po nieudanej próbie wytrzymałości zawieszenia.

   

   

 

Zależało mi, żeby był jak najbardziej podobny do zestawu 5510 więc nie mogło zabraknąć ikonicznych gaśnicy i łopaty :)

Zmieniłem natomiast tył – zamiast 2 bocznych siedzeń jest jedno dwuosobowe.

   

 

Do gwiazd!

Do gwiazd!

Dziecięce marzenie o locie w kosmos. Rakieta inspirowana klasycznymi drewnianymi zabawkami. Projekt stworzony w LDD na konkurs LEGO Ideas Moments in space przeleżał niemal dwa lata w pamięci komputera aby wreszcie przybrać realną klockową formę. Winietka w rozmiarze 16/16.

Vintage space rocket toy vignette by barneius, on Flickr

Vintage space rocket toy vignette by barneius, on Flickr

Vintage space rocket toy vignette by barneius, on Flickr

Vintage space rocket toy vignette by barneius, on Flickr