Member

Awantury i wybryki małej małpki Fiki Miki

Awantury i wybryki małej małpki Fiki Miki

MOC “Awantury i wybryki małej małpki Fiki Miki” to hołd dla twórców polskich “komiksów” Kornela Makuszyńskiego i Mariana Walentynowicza, którzy są szerzej znani z albumów “Przygody Koziołka Matołka”. Tą pracę będzie można ogladac w Krakowskim Muzeum Narodowym od 7 do 22 lipca razem z innymi pracami kolegów ze Zbudujmy To! które zagoszczą na wystawie “Polski Komiks”. 7 lipca będzie też można spotkać się z twórcami podczas uroczystej inauguracji naszej gabloty.

To nie jedny model jaki przygotowałem na tą wystawę. Mam jeszcze Gapiszona w wersji Brickheads:

Edit: W ostatniej chwili muzeum odwołało wydarzenie. Więc modele będzie można zobaczyć dopiero nanajbliższej wystawie Zbudujmy To!

Długie Kabaty

Długie Kabaty

Makieta wymyślana i budowana wspólnie z Sikorką.

W zeszłym stuleciu, czeski prozaik – Jan Drda napisał kilka sztuk teatralnych i opowiadań w których główne role grały m.innymi diabły, zajmujące się wymyślaniem sposobów na zdobycie dla piekła dusz ludzkich. Żeby była jasność – są to komedie.

Makieta przedstawia skompilowane w jedną całość scenki z dwóch, chyba najbardziej znanych w Polsce sztuk: “Zapomniany diabeł” i “Igraszki z diabłem”. Sztuki wystawiane w teatrach chyba do dzisiaj, a najbardziej znane z realizacji w “Teatrze Telewizji” z doborową obsadą – można je znaleźć na DVD.

Trochę zabawy zajęło wymyślenie jak te scenki poukładać na makiecie, żeby pasowały a jednocześnie makieta nie rozrosła się do jakichś niebotycznych rozmiarów.

Scenki na makiecie:

- stary młyn, w którym diabły się urządziły

- stary wojak – Marcin Kabat, gra w karty z diabłami

- diabeł Ichturiel podający się za nowego proboszcza, próbuje kusić niewinnych wieśniaków

- pustelnik Scholastyk, do którego po pomoc udały się księżniczka Disperanda ze służką Kasią, a który podburzany jest przez przebranego diabła – Lucjusza

- straszny zbój – Sarka Farka

- w starej gajówce, zapomniany diabeł Trepifajksel rezygnuje z “diabłowania”, zaprzyjaźnia się z wygonioną z plebanii Marianną, urywa sobie rogi, obcina ogon bo chce być traktowany jak “porządny chłop”

- piekiełko (które najbardziej przyciągało widzów na KFK :-) )

pobawiłem się trochę światełkami, które robią trochę wrażenie ognia, mam nadzieję, że widać.

Początkowo “piekiełko” miało mieć zamkniętą górę i widok byłby tylko od strony bramy wejściowej, z podświetlanym środkiem. Ale ogólnie ustaliliśmy, że jednak zostawimy górę otwartą, żeby było lepiej to piekiełko widać, bo od strony bramy widok byłby mocno ograniczony, co widać na jednym ze zdjęć.

 

Dodatkowo, żeby dodać “tło”

- wieś ogólnie

- karczma

- kowal, z którym zaprzyjaźnił się Trepifajksel

 

 

Tak makieta wyglądała na KFK w Krakowie, gdzie miała premierę.

A tu słynna trochę sytuacja wsadzania krzyża na wieżę kościelną, który to krzyż moje starsze dziecko mi “skasowało” (razem z wieżą) tuż przed zamknięciem gablot, na wystawie w Rzeszowie.

Mamy nadzieję, że makieta się podoba. A jeśli ktoś widział, lub zobaczy wspomniane sztuki teatralne, to mamy nadzieję, że makieta będzie oddawać “ducha” tych sztuk. :-)

 

 

Zagroda Wesołego Stolarza

Zagroda Wesołego Stolarza

Zagroda Wesołego Stolarza powstała z nadmiaru czerwonych tilesów/tilów/tili 1×8, które dostały się nie tylko mi w którymś z wystawowych supportów. Najpierw powstały budynki, potem podłoże, a potem Johan z BHsem wyskoczyli z Laputą, więc dorobiłem spód.

Premiera pracy miała się odbyć w zeszły weekend na Pixel Heaven, razem z Żelka klasztorem i chyba pracami Liwnika i BHs’a. Niestety złamałem nogę i nie dotarłem. Potem miałem z tym jechać do Jordanowa, ale znowu tajfek pisze że impreza odwołana. Może kiedyś się uda połączyć z innymi wyspami.

Skałę można jednym ruchem oddzielić od podłoża i postawić do góry nogami – wychodzi z tego niezłe dno morskie:)

Smoke 3.0

Smoke 3.0


“Dym” to film Wayna Wanga z 1995r opowiadający o sprzedawcy w sklepie z tytoniem Auggim, który codziennie rano o tej samej godzinie robił zdjęcie swojego sklepu na nowojorskim Brooklinie. Film klimatyczny snujący się jak dym z papierosa powoli opowiadający o historie ludzi, którzy przewinęli się przez sklep z fajkami. Na tyle zdobył sobie uznanie, że nakręcono do niego drugą część, w której w epizodycznych rolach wystąpiło parę gwiazd zamieszkujących BigApple, m.in. Lou Reed, Madonna, Jim Jarmush.

Moc przedstawia budynek, w którym znajdował się sklep Augiego i który w rzeczywistości znajduje się Procpect Park West i Cpt. Vincent E.Burton Way. Składa się z 2 modułów położonych na baseplate’ach i względem oryginału został skróciony go o długość jednego modułu, który wyglądałby prawie tak samo jak ta część z Skate Shopem. Tył dostosowałem do modularów, w rzeczywistości nie ma tam podwórka, tylko kolejny budynek przylagający ściana do ściany. Dach zmyśliłem. Wszyskie piętra i dach są zdejmowalne. Wnętrza są, ale bez klatki schodowej. W większości z nich, poza sklepem, dałem się wyżyć “artystycznie” mojemu dziecku.

Za kasą Auggie, pod oknem Lou Reed, zamiata Jimmy

Wampir na Brooklynie?

Najbardziej jestem zadowolony z gzymsu dachowego, najmniej z pojazdów wypełniających ulicę.

link do GALERII

Parowóz Pm36-1

Parowóz Pm36-1

Pm36-1 to parowóz bardzo charakterystyczny i niewątpliwie wielu nie tylko pasjonatów kolei kojarzy jego obłe kształty. Może legendarny to za duże słowo, ale niewątpliwie dzięki aerodynamicznej otulinie był konstrukcją wyróżniającą się spośród wielu przedwojennych parowozów.

Zdjęcia pierwowzoru:

   

Na temat tego parowozu napisano bardzo wiele, podam tylko w skrócie parę podstawowych faktów:

Parowóz został zaprojektowany w roku 1936 w biurze konstrukcyjnym Pierwszej Fabryki Lokomotyw w Polsce (późniejszy Fablok) w Chrzanowie. Na początku 1937 zakończono prace produkcyjne nad pierwszym egzemplarzem, a łącznie zbudowano całe dwa egzemplarze, z czego tylko pierwszy był wyposażony w aerodynamiczną otulinę.

Ciekawostką jest, że kształt otuliny powstał po testach drewnianego modelu w skali 1:20 w tunelu aerodynamicznym.

Drugi egzemplarz oznaczony Pm36-2 ukończony w październiku 1937 nie posiadał otuliny. Lokomotywy nieco różniły się charakterystykami: Pm36-1 był cięższy o 2,7t, lecz dzięki otulinie rozwijał prędkość o 20 km/h większą –maksymalnie 140 km/h.

Obydwa egzemplarze aż do września 1939 były wykorzystywane przez PKP do prowadzenia planowych pociągów w ramach tzw. eksploatacji badawczej.

W czasie wojny Pm36-1 został bezpowrotnie utracony, natomiast Pm36-2 zwany również „Piękną Heleną” przetrwał wojnę i obecnie znajduje się w skansenie w Wolsztynie.

Dodać należy jeszcze, że lokomotywa Pm36-1 otrzymała złoty medal na Wystawie Techniki i Sztuki w Paryżu w roku 1937, co w późniejszym czasie zostało uwiecznione na znaczku pocztowym:

 

 

Model:

  

  

   

Model jest w skali około 1:47. Starałem się w miarę dokładnie oddać aerodynamiczne kształty – na tyle na ile pozwalała dostępność klocków w odpowiednim kolorze. Niestety budowa wymusiła pewne kompromisy. Przede wszystkim koła napędowe powinny być większe. Niestety paleta kół kolejowych jest bardzo ograniczona, a nie chciałem sięgać po zamienniki.

   

Dużym wyzwaniem było połączenie estetyki pierwowzoru i funkcji modelu, a więc wbudowania napędu i możliwości pokonywania standardowych łuków lego. Zastosowałem następujący patent: przednie dwie osie toczne oraz tylna oś parowozu przekręcają się razem z fragmentem osłon. Nie wygląda to zbyt ładnie podczas pokonywania zakrętów oraz konieczne było zostawienie szpar w osłonach. Natomiast jest skuteczne i parowóz bez problemów wpisuje się w łuki.

Jedynie w tendrze udało się zmieścić małe wózki, które obracając się mieszczą się wewnątrz osłon.

Również odstęp między lokomotywą a tendrem powinien być mniejszy, ale znów jest to wymuszone ciasnymi łukami torów lego.

 

Lokomotywa jest napędzana standardowym wózkiem power functions. Dzięki temu jest szybka, jak na parowóz pośpieszny przystało. Aby być zgodnym z pierwowzorem jedynym miejscem gdzie pasował rozstaw osi wózka napędowego było wstawienie go w miejscu pierwszych dwóch osi tocznych. Baterie znajdują się bezpośrednio nad wózkiem, aby dociążyć go i zwiększyć przyczepność.

 

Z dodatkowych funkcji lokomotywa posiada elektryczne przednie światła – udało się wmontować standardowe legowe LEDy.

 

Film:

 

Galeria Flickr: https://flic.kr/s/aHskBtsbzf

Galeria Brickshelf: http://www.brickshelf.com/cgi-bin/gallery.cgi?f=574459

 

 

Koleje Galicyjskie

Koleje Galicyjskie

Koleje Galicyjskie

Na początku powstał parowóz. Stał dość długo, w końcu stwierdziłem, że wypada zbudować jakieś wagony z epoki. Jak powstały wagony warto było postawić to wszystko na czymś więcej niż kawałku szyn. Dobudowałem więc kawałek terenu z nasypem kolejowym, linią telefoniczną i roślinnością. Do pociągu powsiadały ludziki i tak powstała ta mini-makieta.

Praca ma przedstawiać fragment dawnej Galicyjskiej Kolei Transwersalnej na odcinku Chabówka – Nowy Sącz. Trasą tą jeżdżą pociągi retro stanowiące atrakcję turystyczną. Pierwowzory taboru postawionego na makiecie znajdują się w skansenie kolejowym w Chabówce.

Więcej na temat tej linii:

http://kolejegalicyjskie.pl/kolej-transwersalna/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Galicyjska_Kolej_Transwersalna

 

Parę zdjęć:

Parowóz Okl27

Tym razem na warsztat wziąłem przedwojenny tendrzak Okl27. Część rozwiązań konstrukcyjnych jest podobnych jak moim modelu Tkt48, co w sumie jest oczywiste, bo  w rzeczywistości te parowozy również miały wiele wspólnego (Tkt był następcą Okl).

Główną trudnością było zbudowanie go w kolorze zgodnym z egzemplarzem z Chabówki czyli oliwkowym.

Model miał być typowym pułkownikiem, dlatego nie posiada napędu. W pierwszej wersji nawet nie skręcał po legowych łukach, jednak później poprawiłem te niedogodność.

Wewnątrz jest niewiele miejsca do zabudowania napędu bo sam parowóz nie jest zbyt duży, dodatkowo ciasno jest w związku z mocno ograniczonym wyborem klocków w kolorze oliwkowym i koniecznością stosowania klocków „wystających do środka”.

Pierwowzór był produkowany w latach 1928-1933 w zakładach H. Cegielskiego. Parowozy te przeznaczone były do pociągów osobowych i lekkich towarowych Dla zainteresowanych info o parowozie na wikipedii.

 

Wagony serii Ci produkowane przez Waggonfabrik von Gotha (Niemcy) z roku 1929. Były to dwuosiowe wagony trzeciej klasy z otwartymi pomostami.

Parę informacji na temat tego wagonu można znaleźć na stronie skansenu w Chabówce.

Modele w skali 1:47, konstrukcja bardzo prosta, za to klockożerna.

 

Galeria całej makiety:  Brickshelf  oraz Flickr

Galeria parowozu Brickshelf  oraz Flickr

SU42-1001 PKP Intercity

SU42-1001 PKP Intercity

Ano i kolejna lokomotywa w moim wykonaniu tym razem jednak tylko wirtualnie. Kolejna stonka na klockowych kolejowych szlakach, ale jednak inna :) Model powstał z myślą o wystawie w Redzie (z Gdyni na Hel takie jeżdżą :) ) dlatego też jest zbudowana w dość mocny i bezproblemowy sposób (tak, aby inne osoby mogły wykonać serwis w razie potrzeby). Trochę leży na dysku ten projekt, a szkoda żeby przepadł ponieważ wyszła całkiem dobrze. To tyle. Jedno zdjęcie/render myślę, że jest wystarczające.

Alternatywna pszczółka

Alternatywna pszczółka

Wiedziałem że podczas wizyty u rodziny podczas Wielkanocy będzie mi się nudzić, dlatego zabrałem ze sobą zestaw 40270 Valentine Bee żeby zamiast się nudzić podjąć wyzwanie i zbudować 60 modeli alternatywnych z jednego zestawu i tak uczcić 60cio lecie klocka Lego. Podzieliłem się tym wyzwaniem na Fejsie i Instagramie żeby ludzie mogli podpowiadać co zbudować następnego. Oto rezultaty:

Jeśli chcecie lepiej przyjrzeć się modelom zapraszam na mojego flickra.  Właściwie to powstały 63 modele, jako że były jeszcze dodatkowe requesty po zbudowaniu 60 modeli. Przepraszam za słabą jakość zdjęć, były robione przy swiątecznym stole.

[Zbiorczo] Biegające ludziki SW

[Zbiorczo] Biegające ludziki SW

Większość osób pewnie kojarzy moje budowle z uniwersum Star Wars ( i słusznie). Postanowiłem więc, że założę ten oto wątek. Będę w nim publikował wszystkie prace o tematyce… Jak w tytule. Kiedyś nawet Glaz podsumował tak moje MOCe, bo poza takimi treściami nic więcej w nich nie ma. Robię je z czystej pasji do klocków. No to zaczynajmy od największej pracy…

 

1. Battlefront – Cmentarzysko Olbrzymów.

 

Praca, którą zbudowałem na wystawę w Rzeszowie, od dawna chodziła mi po głowie. Obejrzałem bardzo wiele gameplay’ów z “odświeżonego” Battlefronta i mapa Cmentarzysko Olbrzymów zwróciła moją największą uwagę. Jest to planeta Jakku. Tak, to Jakku z “Przebudzenia Mocy”. W nowym kanonie na powierzchni oraz tej orbicie planety stoczyła się ostatnia wielka bitwa między Imperium a Rebeliantami. Imperium miało oczywiście szansę wygrać, ale przesadne ambicje prowadzą do zguby całej floty. :P Co do samej pracy, dużo piachu, kratery i głowa AT-AT. Na całą machinę kroczącą mnie nie stać, to chociaż łeb se zrobie, a co. :D Można oglądać do 2 czerwca Anno Domini 2018 w Muzeum Okręgowym w Rzeszowie.

 

2. Jaskinie Ilum.

 

Mały MOC sprzed paru miesięcy dla grupy Dark Times na Flickrze, której jestem adminem. Krótko i na temat: Imperium poszukuje kryształów kyber na różnych planetach do budowy broni w Sami Wiecie Czym, więc wpadli i na Ilum. To śnieżna, skuta lodem planeta, niegdyś miejsce rytuału przejścia Jedi, gdzie młodzi adepci zakonu musieli odnaleźć kryształy do swoich mieczy świetlnych. Obecnie teren robót Imperium, wstęp wzbroniony!

 

3. Muunilist.

 

A to najnowsza praca spośród wymienionych. Dokładnie z dzisiaj. Zainspirowana pierwszym serialem Clone Wars z 2003 roku. Muunilist to w starym kanonie (czyt. Legendach) siedziba Galaktycznego Klanu Bankowego. Jej stolica, miasto Harnaidan, wygląda jak greckie polis, które wzięło ślub z nowoczesną architekturą. Taki mariaż może się podobać lub nie. Mi się nie podoba to, że 90% budynków jest w kolorze sand green, którego prawie nie mam. :P  Muunilist było pierwszą planetą dla akcji serialu. Po więcej informacji odsyłam na YT, gdzie można obejrzeć całą serię (przeszło 2h materiału), nawet po polsku.

 

Na sam koniec dodam, wątek będzie aktualizowany wraz z budową nowych prac. Zjawisko necropostingu może więc wystąpić. :P

Pozdrawiam wszystkich.

Janek