Crises

Czerwony czołg bojowy

Czerwony czołg bojowy

Już od jakiegoś czasu składam armię czerwonych pojazdów sci-fi. Pierwsze powstały 6 lat temu i dostały nawet swoją scenkę.

Teraz znowu naszła mnie ochota na pojazd “czołgopodobny”, a że najlepszym źródłem inspiracji dla takich maszyn jest świat Warhammera, to po krótkim poszukiwaniu w google wybór padł na Leman Russ Battle Tank z WH40K. Wziąłem charakterystyczne elementy z różnych wersji tego czołgu, między innymi kształt gąsienic, lemiesz, karabiny. Nie starałem się jednak odwzorować dokładnych proporcji.

W trakcie budowy czujne oko Jaskra wyłapało kilka mankamentów. Po uwagach zmniejszyłem trochę wielkość gniazda bocznego karabinu. Natomiast większa okrągłość włazu musi poczekać na to aż znajdę odpowiedni dish.

Czołg w mojej wersji prezentuje się tak:

Więcej zdjęć jest na flickrze: https://flic.kr/s/aHsmaPQWMt

oraz na moim blogu Plastikowy Kryzys.

Mamy robaki!

Mamy robaki!

Jak wiecie, flickr zmienił zasady wrzucania zdjęć. Zbliżam się do limitu 1000 sztuk i zacząłem szukać wyjścia awaryjnego. Na razie padło na darmowy kawałek miejsca na wordpressie, co poskutkowało założeniem bloga Plastikowy Kryzys. Poniżej wklejam całą treść wpisu i jedno zdjęcie, ale do obejrzenia pozostałych fotek zapraszam na moją stronę (oraz ciągle na flickr, FB i Insta, co kto lubi).

 

W spokojne życie miasta zakradła się bestia. Zaszalała w metrze, zamieszkała w budynku. Ciasno jej, więc trochę infrastruktury poszło w pył.

Zainspirowany pracami moich kolegów: Layers City i Targiem rybnym w chińskiej dzielnicy postanowiłem również zbudować coś piętrowego.

Wyzwaniem w budowlach, które przedstawiają kilka pięter jest to, że najniższe poziomy stają się mało widoczne. Czasem buduje się przekrój scenki albo akcję z „parteru” umiejscawia się na brzegu. Chciałem, żeby mojego MOCa można było oglądać z każdej strony i żeby pokazać w niej trochę więcej szczegółów. Żeby to osiągnąć zastosowałem różne „przekroje” – nie budowałem każdej ściany, nie pokazałem też całej ulicy. Może to wprowadzać pewien zamęt, ale udało mi się uzyskać całkiem niezły widok wszystkich zakamarków.

Budowę zacząłem od tunelu metra, następnie peron, schody i kasy biletowe. Potem przyszła kolej na wagonik, który jak się okazało, jest za duży na tunel i się w nim nie mieści. Musiałem podnieść strop o dwa bricki. Może nie jest to idealna wysokość, ale patrząc od strony peronu, drzwi pociągu wypadają (mniej więcej) na dobrej wysokości.

Po zbudowaniu podziemnej części przyszła kolej na ulicę. Musiałem ją podeprzeć z dwóch stron filarami i trochę się bałem, czy konstrukcja będzie wystarczająco stabilna. Ostatecznie utrzymuje ciężki, czterościanowy budynek z płytek, więc podpory się sprawdziły.

MOC jest dość wysoki, więc ze względu na łatwość przechowywania i ewentualnego transportu, budynek jest odczepialny. Stoi na czterech jumperach 2×2, ale połączenie jest na tyle mocne, że nie grozi katastrofa budowlana. Przy zdejmowaniu budynku trzeba tylko uważać na największą mackę, która jest wciśnięta w ścianę, bez żadnego mocowania wewnątrz.

To tyle mojej historii, resztę opowiadają ludziki.

Plastikowy Kryzys

Robot z wielkim działem

Robot z wielkim działem

Zaczęło się od tego, że Sekua na Instagramie pokazał plastikowe modele Gundamów. Wkręciłem się ostatnio w modelarstwo i roboty zrobiły na mnie spore wrażenie. Zanim jednak kupię sobie model do składania i malowania, to naszło mnie na zrobienie własnego robota z klocków. Oczywiście nie wyszedł Gundam, bo w moim budowaniu początkowy zamysł jest tylko bodźcem, a potem model zmierza w własnym kierunku.

Zacząłem od nóg. To nie pierwszy robot, którego zaczynam od dołu. Potem tors, ręce i na końcu głowa. A i oczywiście tytułowe “wielkie działo”. Robot miał być masywny i być prawdziwym “bad assem”. Stąd też głowa, która w przeciwieństwie do “gundamów” nie przypomina ludzkiej.

Sam mech był jakiś taki smutny, więc postanowiłem, że będzie rozwalał samochód. Zabrałem się zatem za cztery kółka. Wyszły mi na tyle fajnie, że szkoda mi było psuć samochód i budować “zgniatanie”, więc wyszło przydeptanie. Ostatecznie chyba to był całkiem fajny kierunek. Robot stał się przez to bardziej “złośliwy”.

Wstawiam zdjęcia z flickr, póki jeszcze można tam coś dodawać.

Big Gun Mecha by crises_crs, on Flickr

Big Gun Mecha by crises_crs, on Flickr

Molekularny Dekonstruktor

Molekularny Dekonstruktor

Pod tą nazwą może kryć się właściwie każde urządzenie ze świata sci-fi (z naciskiem na “fi”). Tym razem jest to pistolet ze świata dieselpunk/steampunk. Można naciskać spust i wydawać dźwięk “wziuuum” paszczą.

Laboratorium Marii Skłodowskiej-Curie

Laboratorium Marii Skłodowskiej-Curie

W tym roku przypada setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Z tej okazji prezentuję pierwszy z serii zbudujcowych MOCy przedstawiających znane wydarzenia i osoby z naszej historii.

Przypadła mi w udziale przyjemność przedstawienia jednej z najbardziej wybitnych osób z dziedziny nauki. Maria Skłodowska-Curie, pierwsza kobieta noblistka, jedyna która zdobyła dwa Noble i jedyna osoba, która zdobyła tę nagrodę w dwóch dziedzinach (wspierałem się wiki).

Dorastała i pracowała w czasach, gdy kobietom nie było łatwo. Świat naukowy, zdominowany przez mężczyzn, niechętnie wpuścił w swoje szeregi tak wybitną, ale kobietę. Zdjęcie, na którym widać uczestników jakiejś ważnej konferencji, gdzie Maria siedzi pośród znamienitych naukowców, których nazwiska są nam bliskie z tych wszystkich trudnych prawideł i definicji z podręczników do chemii i fizyki, jest jednym z moich ulubionych.

Pracowała nad radioaktywnością, dzięki niej znamy rad i polon, które nosiła w kieszeni fartucha laboratoryjnego. Podobno jej notatki nadal muszą być przechowywane w specjalnej szafie pancernej, bo nadal są radioaktywne. BHP rulez ;-)

Budując tę scenkę nie miałem na celu oddania rzeczywistego laboratorium, w którym pracowała Maria Skłodowska-Curie. Na podstawie zdjęć archiwalnych stworzyłem sobie obraz takiego miejsca i zbudowałem po swojemu. Wyposażenie i instrumenty też są raczej zmyślone, może oprócz palnika, ale za to fajnie wyglądają ;-)

Informacja dla purystów: włosy są “customizowane” farbą. Dość pisania, zapraszam do zerknięcia na zdjęcia. Pozostałe leżą na flikrze.

 

AKTUALIZACJA. Za namową kolegów projekt wylądował na LEGO Ideas. Można wspierać i mieć udział powstaniu pierwszego polskiego fanowskiego zestawu LEGO (przy sprzyjających wiatrach): https://ideas.lego.com/projects/99146fd7-3d4a-497a-a050-ac1757e15e95

 

Zabawnych Kapeluszy wędrowna trupa cyrkowa

Zabawnych Kapeluszy wędrowna trupa cyrkowa

Przedstawiam Wam moje tegoroczne zgłoszenie na konkurs CCC (edycja XV) w kategorii Medieval Circus, czyli średniowieczny cyrk. Konkursy CCC mają tyle wspólnego ze średniowieczem, co świnia z wyścigami konnymi, więc nie musiałem za bardzo dbać o historyczny realizm. Wystarczą budynki z cegły, trochę drewna, jakiś wóz i stylistyką na konkurs się wpasuję.

Mój MOC przedstawia wizytę cyrkowej grupy w miasteczku. Cyrk przyjechał z dalekich krajów (stąd inny kolor skóry ludzików), a jego cechą charakterystyczną są wymyślne nakrycia głowy. Popisowym numerem jest spacer na linie, a dodatkowymi atrakcjami – połykacz ognia i żongler. W miasteczku trochę się dzieje i część z tego udało mi się pokazać na zdjęciach, więc oprócz poniższych zdjęć, obejrzycie sobie resztę galerii.

Pora roku nie sprzyja robieniu zdjęć, więc fotki są różne, a budowla na żywo prezentuje się o wiele fajniej. Mam nadzieję pokazać ją na naszej najbliższej wystawie w Rzeszowie. Koniec gadania – zdjęcia.

Scena główna – front

Scena główna – tył

Żongler

Połykacz ognia

Zaklinacz flakonu

A co tu się dzieje za murami?

Czerwona kamienica

Czerwona kamienica

Ten MOC ma już dobrych parę miesięcy i niedługo zostanie przebudowany na coś innego, więc napiszę o nim krótką notkę, żeby nie zginął w odmętach niepamięci.

Najpierw kilka słów wprowadzenia. W Sopocie przy ulicy Obrońców Westerplatte 24 stoi, wybudowana w drugiej połowie XIX wieku, piękna i tajemnicza Willa Bergera. Zbudowana jako budynek mieszkalny, na przełomie lat 40/50 XX wieku – siedziba Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych, obecnie wróciła do swojej pierwotnej funkcji.

Zdjęcia z Googla: https://goo.gl/V8KrdU

Z ciekawostek willa zagrała w filmie “Medium” z 1985 roku – http://www.filmweb.pl/film/Medium-1985-7644

Inspirując się bryłą budynku i ogólnym rozplanowaniem elementów, stworzyłem swoją, nieco steampunkową wersję budynku.

Moja willa nie jest wierną kopią oryginału. Zrezygnowałem z kilku elementów, między innymi z bocznej “wozowni”, czy też warsztatu czy też werandy z wyjściem na ogród na tyłach. Zmieniłem też dach i trochę frontu. Przy dachu miałem najwięcej problemów, bo nie udało mi się znaleźć żadnego zdjęcia. Poszedłem w tym miejscu na żywioł i zrobiłem przeszklony.

Do tej pory budynek funkcjonował jako “Willa Batmana”, teraz zmieni swoje przeznaczenie na coś bliżej, wspomnianego wcześniej, steapunku.

La bella Italia

La bella Italia

Wakacje w pełni, więc warto by się gdzieś wybrać w podróż. Dzisiaj zainspirowałem się jednym z włoskich miasteczek nieopodal Wenecji. Jego charakterystyczną cechą, oprócz oczywiście wody i kanałów, są kolorowo pomalowane domy. Przetworzyłem to wszystko na swój sposób i powstała taka oto budowla.

Jak to w turystycznym miasteczku bywa roi się w nim od zwiedzających, ale i tubylców zajmujących się swoimi sprawami.

Kilka dodatkowych fotek znajdziecie w albumie: https://flic.kr/s/aHsm1uF2gm

Miłego zwiedzania.

Polowanie na Czujkę

Polowanie na Czujkę

Ostatnio zbudowałem MOCa związanego ze starymi grami, to teraz pora na coś pachnącego terabajtami, megahercami i miliardami poligonów. Dorwałem w swoje ręce grę Horizon Zero Dawn i przyznaję, że zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Twórcy mieli bardzo ciekawy pomysł na połączenie pierwotnego świata łowców z nowoczesnymi technologiami w postaci, przede wszystkim, groźnych stworów.

W moim MOCu główna bohaterka gry – Aloy przebija włócznią Czujkę – stwora patrolującego okolicę.

Klocki “bioniclowe” świetnie nadają się do budowania tego typu maszyn, ale ten system jest tak całkiem innym od zwykłych klocków, że niebywale trudno było mi to wszystko sensownie połączyć. Budowanie SNOTem niestety tutaj nie wchodzi w rachubę. Z tego powodu stwór jest odrobinę za chudy w porównaniu do oryginału. Był też mały problem z wyważeniem potwora, ale dzięki włóczni udało mi się go w końcu całkiem stabilnie ustawić i koniec końców, całkiem fajnie wyszedł.

Link do ujęć z gry

P.S. Wiem już nawet komu spodoba się rudowłosa protagonistka gry.