Member

Zrabowany czerwony czołg bojowy

Zrabowany czerwony czołg bojowy

W marcu prezentowałem Wam czołg wzorowany na Leman Russ Battle Tank ze świata Warhammer 40K o tutaj. W jednym z komentarzy na flickr pojawiła się sugestia, żeby zrobić wersję “looted”, czyli zrabowaną. Nie jestem specem od tego uniwersum, ale wpadła mi w oko zdjęcie modelu, na którym taki czołg dostał się w ręce orków i został adaptowany na ich potrzeby w specyficzny bałaganiarski sposób. No to i ja swój błyszczący nowością model przerobiłem na wersję zardzewiałą i uzbrojoną w kolce i łańcuchy.

Co się zmieniło? Oprócz rdzy, która powstała w sposób “naturalny”, orkowie zmienili lemiesz, boczne działko zamienili na piłę i dodali podobną z drugiej strony, antenę radiową zamienili na latarnię (radio i tak przestało działać), dołożyli jakiś element silnika na tyłach (powiedzmy, że to jest tłumik i wydech) i naszpikowali całość kolcami.

Obie wersje dla porównania.

Cały album jest na flickr, a na żywo pokażę oba modele na Targach Hobby w Poznaniu (15-17 listopada).

Akademia Górniczo-Hutnicza – ciąg dalszy

Akademia Górniczo-Hutnicza – ciąg dalszy

Ze sporym opóźnieniem prezentuję makietę AGH w całej okazałości. Pierwszą część opublikowałem w grudniu zeszłego roku – obejmowała teren od Alei Mickiewicza, gdzie mieści się główny budynek A-0, do tego najważniejszego dla mnie, czyli D-17.

Biuro Prasowe AGH opublikowało zdjęcia makiety w mediach społecznościowych. Z wielką radością obserwowałem, jak reagują na nie osoby spoza świata AFOLi. Podobno nawet mój brat, przez zbieżność nazwisk, musiał się z tego tłumaczyć kilku znajomym. Praca trafiła też m.in. do Biuletynu AGH i na Wykop. ;)

Krótko po tym okazało się, że AGH jest zainteresowane zakupem makiety. Co więcej – moja propozycja rozszerzenia jej o Miasteczko Studenckie została entuzjastycznie przyjęta.

Prace ruszyły w styczniu. Zacząłem od kupienia na Bricklinku zapasu zielonej, szarej i przezroczystej drobnicy, bo już pierwsza część makiety pochłonęła prawie wszystko. Potem, podobnie jak poprzednio, pomierzyłem budynki w Google Earth, zrobiłem trochę zdjęć w rzeczywistości, i jeden po drugim umieszczałem na makiecie. Teren Miasteczka jest dużo mniej zabudowany, niż wschodnia część kampusu. Nie znaczy to jednak, że był łatwiejszy do zbudowania. Budynki dają możliwość ukrycia drobnych szpar, które powstają podczas budowania SNOTem. Tereny zielone są jednak bezlitosne – wszystko powinno się zgadzać co do milimetra. Największym wyzwaniem były wysokie akademiki (o niestandardowej szerokości 6,5 plate’a), ale ostatecznie to z ich kształtu jestem najbardziej zadowolony.

Makieta w (prawie) całej okazałości miała nieoficjalną premierę na wystawie w Artetece. Brakowało wtedy jeszcze ostatniego rzędu akademików i basenu. Potem miałem zaszczyt zaprezentować ją na Burzy Mózgów, czyli festiwalu szalonych pomysłów studentów.

Pełna galeria: https://www.flickr.com/gp/toltomeja/6h9bN2
Polecam też przypomnienie sobie części pierwszej: http://zbudujmy.to/2018/12/10/agh/

Oraz ciekawostka: tak makieta wygląda od spodu. Widać plątaninę pralek, bracketów i inne cuda wianki.

Na koniec wyjaśnię dlaczego tak długo zwlekałem z publikacją pracy na forum. Otóż docelowo makieta ma być wystawiona dla publiczności gdzieś na AGH (prawdopodobnie w A-0 albo w Bibliotece). Chciałem poczekać z publikacją na ten moment, żeby pochwalić się zdjęciem modelu w gablocie (i być może z dumnym autorem stojącym obok). Niestety jak dotąd się nie doczekałem. Makieta jest już na AGH, ale wciąż nie udostępniona dla publiczności. Mam wielką nadzieję, że wkrótce się to zmieni. A tymczasem – miłego oglądania!

PKP ST44-1112 – Towarzysz Gagarin

PKP ST44-1112 – Towarzysz Gagarin

Wstęp
Drugie podejście do modelu lokomotywy ST44. Dlaczego w ogóle się za nią zabrałem drugi raz? Historia jest dość ciekawa. Do poprzedniej wersji miała powstać instrukcja. Model został zbudowany w LDD i jak to w LDD można całość szybko kolorować. I pokolorowałem na dark green po czym Gagarin w tej wersji kolorystycznej spodobał mi się na tyle, że postanowiłem go zrealizować w wersji nie wirtualnej.

Model
Teoretycznie zbudowanie lokomotywy w innych kolorach wydawało się proste jak budowa cepa. Niestety szybko okazało się, że kolor dark green jest przepiękny, ale braki klockowe są potężne. I tak trzeba było wprowadzić poprawki ze względu na kolor, potem jeszcze doszły poprawki detali i ostatecznie ze starej lokomotywy zostały wózki i zbiorniki. Jeśli chodzi o kolor to cześć klocków jest pokolorowane naklejkami (kupiłem w tym celu kilka oryginalnych arkuszy z kolorem dark green przez co tak ładnie się zlewa z resztą). Najważniejszą poprawką są światła. Poprzednia wersja miała je za duże co jest bolączką dużej liczby klockowych modeli pojazdów szynowych PKP. Do szukania rozwiązania byłem niejako zainspirowany Gagarinem Mirka (zastosował felgi od samochodu, sposób lepszy, ale nie do końca mi pasował). Ostatecznie za reflektor robi ten element:

https://www.bricklink.com/v2/catalog/catalogitem.page?P=41681&C=0#T=C&C=0

w kolorze Pearl Light Gray owinięty żółtą naklejką (też z oryginalnego arkusza), w środku round tile 1×1 (w teorii “szkło” jest za małe, ale Pearl Light Gray dobrze czituje wielkość reflektora). Linkował ten klocek kiedyś Solic przy jakimś swoim zielonym parowozie. Z modelu ST44 Mirka jest jeszcze kilka inspiracji większych lub mniejszych (górne światło, komin, ryfle). Dodatkowo muszę jeszcze wspomnieć o wielkiej zasłudze BHsa który dołożył ostatnią cegiełkę pff klocek do lokomotywy :)
Wersja poprawiona na tyle mi się podoba, że w planach mam jeszcze jednego Gagarina (ale już w kolorystyce PKP Cargo).
Lokomotywa dostała jeszcze 2 cysterny, ponieważ tylko 3 platformy wyglądały za mało pro, a niebieskie węglarki jakoś mi się gryzły z całością.

Zdjęcia
Zdjęcia ponownie są autorstwa Boogiego więc zapraszam do ich oglądania i komentowania.


PKP ST44-1112 – Comrade Gagarin (02) by Mateusz Waldowski, on Flickr


PKP ST44-1112 – Comrade Gagarin (03) by Mateusz Waldowski, on Flickr


PKP ST44-1112 – Comrade Gagarin (04) by Mateusz Waldowski, on Flickr


PKP ST44-1112 – Comrade Gagarin (05) by Mateusz Waldowski, on Flickr


PKP ST44-1112 – Comrade Gagarin (06) by Mateusz Waldowski, on Flickr


PKP ST44-1112 – Comrade Gagarin (07) by Mateusz Waldowski, on Flickr


PKP ST44-1112 – Comrade Gagarin (08) by Mateusz Waldowski, on Flickr


PKP ST44-1112 – Comrade Gagarin (09) by Mateusz Waldowski, on Flickr

I cysterna


Tanker Wagon (01) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Tanker Wagon (02) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Tanker Wagon (03) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Tanker Wagon (04) by Mateusz Waldowski, on Flickr

42094 model C – Spycharka gąsienicowa

42094 model C – Spycharka gąsienicowa

Kolejny model alternatywny, tym razem przeróbka zestawu 42094 Tracked Loader (nie podam tu oficjalnej polskiej nazwy, bo tłumacz jest idiotą):

Model wzorowany na bardzo nietypowej maszynie, CAT M105 DEUCE:


Wygląda tak:

Posiada dwie funkcje; podnoszenie lemiesza i wyciągarkę. Obie funkcje obsługiwane przez z20 zlokalizowana za kabiną, przełącza się pomiędzy nimi przy użyciu czerwonej dźwigienki:

Wyciągarka ma blokadę, która uniemożliwia rozwinięcie sznurka:

Kąt natarcia lemiesza można zmieniać poprzez przestawienie lifta:

A działa tak:

Model jak zwykle dostał instrukcję, do nabycia na Sellfy i Rebrickable:

https://sellfy.com/m1longer

https://rebrickable.com/users/M_longer/mocs/

Kilka przykładowych stron:

Porównanie wielkości z modelem A:

Model testowy, w bardziej uporządkowanych barwach:

I “zdjęcie rodzinne” wszystkich modeli C które do tej pory zrobiłem:

Model wykorzystuje 770 z 827 elementów z zestawu.

Galeria z resztą zdjęć:

https://bricksafe.com/pages/M_longer/42094-dozer

War is coming, War Chicken!

War is coming, War Chicken!

Na budowę mecha miałem już od dawna ochotę, ale dopiero w tym roku zmobilizowałem się, aby chęcią nadać klockową formę. Model jest częścią projektu prowadzonego przez Johana i Stelario Armored Knob.

Model
Główna idea projektowa jaka przyświecała modelowi brzmi: wziąć ciągnik siodłowy War Rig z Mad Max Fury Road i przerobić na mecha. Tam gdzie są lufy w oryginale wystają kominy. Jeśli chodzi o działa to zainspirowałem się rozwiązaniem na lufy z Dreadnought’a Jeraca. Same działa też się podnoszą. Z tyłu jest mały wihajster który można okręcać co przekłada się na kąt nachylenia dział. Całość miała mieć dieselpunkowy sznyt. Jakby było to mało czytelne pomimo wybrania takiej, a nie innej bazy na model mech dostał silnik V8, rozrząd na łańcuchu i wał napędowy. Od spodu widać też rury wydechowe i zbiorniki na paliwo. Oczywiście jest też całe wyposażenie na masce (turbosprężarki – chyba tak to się nazywa :) ), ale to już miał oryginał i zwyczajnie to zachowałem. Na masce jedynie kura jest dodatkiem, Dlaczego kura? Powód jest prosty – miałem kurę i żabę w dbg, a chciałem coś na szczyt grila. Padło na kurę. Do nóg tam gdzie była możliwość dodałem siłowniki w nadziei, że całość będzie wyglądać bardziej pro :D
Kilka słów o podstawce. Wiadomo model tak zaprezentowany o wiele lepiej się prezentuję, ale tutaj podstawka okazała się konieczna ze względu na wagę mecha (nogi mu się rozjeżdżały i szorował zadem po ziemi). Nie jest może jakaś zachwycająca, ale jeszcze się nauczę budować takie podstawki jak Janek.
Operatorzy tej maszyny zagłady to bractwo szalonych kapeluszy (ten od harpuna na górze w czapce pilotce jest adoptowany, dlatego ma inne nakrycie głowy).
I chyba tyle. Zapraszam do oglądania zdjęć (podziękowania dla Boogie’go), komentowania – co dobrze, co źle.


War Chicken (02) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (03) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (04) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (05) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (06) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (07) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (08) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (09) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (10) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (11) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (12) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (13) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (14) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (15) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (16) by Mateusz Waldowski, on Flickr


War Chicken (17) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Pasiwóz

Pasiwóz

Kolejny model, kolejny projekt grupowy. Tym razem turniej rycerski.
Jak wiadomo każdy dobry turniej rycerski czy też festyn musi mieć odpowiednie zaplecze gastronomiczne. Nasz turniej jest najlepszy dlatego ma najlepsze gastro. :)

Witamy w Pasiwozie!
Szef kuchni poleca pieczonego dzika, ale możesz zjeść u nas także naszą magiczną zupę z homara (Gandalf poleca!) jak i krwiście wysmażone kiełbasy z Krakena, a Twoje pragnienie ugasi procentowa pszenica lub wyśmienity porter. Boisz się, że Twoje dzieci będą się nudzić? Nic bardziej mylnego! W trosce o Twój spokojny czas bajtle mogą się bawić na najnowszym osiągnięciu techniki – huśtawce (nasz autorski projekt choć przewidujemy jego popularność na całym świecie :P ).

Zapraszamy do szamania!

Model miał swoją pierwszą prezentację wraz z pierwszą edycją makiety turnieju na KFK. Castle to kolejna tematyka z którą starałem się zmierzyć (w końcu coś innego niż kolejki :) ). Makietka powstała na bazie pomysłu smoka w czapce szefa kuchni który piecze dzika na rożnie (jeśli chodzi o dzika to inspirowałem się modelami Ciamka – jak zrzynać to od najlepszych) stąd też nawiązanie do Dragon Knights zarówno w kwestii doboru personelu jak i wyglądu pasiwozu.
Jak ostatecznie wypada całość? Przyznam, że jak na pierwszą budowlę w tematyce zamkowej to jestem z niej całkiem zadowolony ;)
Zapraszam do podziwiania zdjęć i komentowania! Zdjęcia pstrykał Boogie.


Medieval Food Truck (02) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Medieval Food Truck (03) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Medieval Food Truck (04) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Medieval Food Truck (05) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Medieval Food Truck (06) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Medieval Food Truck (07) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Medieval Food Truck (08) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Medieval Food Truck (09) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Medieval Food Truck (10) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Medieval Food Truck (11) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Medieval Food Truck (12) by Mateusz Waldowski, on Flickr


Medieval Food Truck (13) by Mateusz Waldowski, on Flickr

CWS T-1

CWS T-1

Wstęp

Pora nadrobić zaległości. Dzisiaj model który jest częścią zeszłorocznego projektu “Historia Polski” i został zaprezentowany po raz pierwszy podczas wystawy w Rzeszowie.

CWS T-1 – Polski samochód osobowy. Został skonstruowany w Centralnych Warsztatach Samochodowych. Niezwykłą i niespotykaną do dziś cechą pojazdu było to, że cały samochód można było rozkręcić, a następnie ponownie złożyć za pomocą jednego klucza szczękowego. Było to bardzo ważne, gdyż w Polsce międzywojennej brakowało narzędzi, niewiele też było dobrze wyposażonych warsztatów.
Tyle było w opisówce :)

Model

Poniekąd ośmielony moim wcześniejszym starym samochodem (Fordem Model A) postanowiłem spróbować sił z takim materiałem. Winetka przedstawia moment zaprezentowania samochodu podczas pikniku Automobil Klubu w Warszawie w 1925 roku. Starałem się, aby na podstawce było jakieś życie stąd dziennikarz, fotograf, zapatrzony facet którego ciągnie żona, podium i “prezentacja z kluczem”. Drobnym detalem który miał też podkreślać przynależność do projektu “Historia Polski” jest kolor kwiatów. Model po odbyciu “Tour de wystawy” otrzymał chromy i w tej wersji będzie można go zobaczyć w Poznaniu.

Zdjęcia

Zdjęcia wykonał Boogie za co jestem mu niezmiernie wdzięczny.

Z ciekawostek udało mi się dotrzeć do zdjęcia prezentującego jak Johnny Thunder w przerwie między jedną, a drugą podrożą odwiedził Polskę. Prawdopodobnie sam chciał zakupić CWS T-1 do następnej wyprawy. Niestety zdjęcie ma już swoje lata i nie przetrwało w dobry stanie do dzisiaj, aczkolwiek Johnny’ego idzie rozpoznać :)


Johnny Thunder in Poland (1925) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Reszta zdjęć


CWS T-1 (02) by Mateusz Waldowski, on Flickr


CWS T-1 (03) by Mateusz Waldowski, on Flickr


CWS T-1 (04) by Mateusz Waldowski, on Flickr

I jeszcze gwiazda odcinka


CWS T-1 (05) by Mateusz Waldowski, on Flickr


CWS T-1 (06) by Mateusz Waldowski, on Flickr


CWS T-1 (07) by Mateusz Waldowski, on Flickr


CWS T-1 (08) by Mateusz Waldowski, on Flickr


CWS T-1 (09) by Mateusz Waldowski, on Flickr

Pacifica. 2077.

Pacifica. 2077.

Minęły ponad 2 lata odkąd ostatni raz zbudowałem coś w tematyce Cyberpunk, a szkoda, bo to wdzięczny klimat i dość mało eksplorowany w LEGO od pewnego czasu. Gdy CDP RED wypuścił nowe materiały z ich nadchodzącej gry, Cyberpunk 2077, od razu wiedziałem, że trzeba zabrać się do budowania. Zajęło mi to aż dwa miesiące… Zacząłem w połowie sierpnia a skończyłem ledwie wczoraj wieczorem.

MOC przedstawia fragment dystryktu Pacifica, jednego z dostępnych w grze obszarów. Dystrykt ten to opuszczony obszar kurortowy, którego inwestorzy przestali finansować budowę, a w miejsce “grubasów z cygarami” weszły gangi, np. Voodoo Boys czy The Animals. Lore jest wyjaśnione i na stronie gry i na filmikach od rodzimego studia.

Model będzie można zobaczyć na żywo podczas listopadowych Targów Hobby w Poznaniu i kto wie, może jeszcze gdzieś w przyszłym roku..

~Janek

Kwiatek na Dzień Nauczyciela

Kwiatek na Dzień Nauczyciela

Czternastego października jest w Polsce obchodzony Dzień Edukacji Narodowej, powszechnie zwany Dniem Nauczyciela. Jako że moja mama wykonuje ten właśnie zawód, jest to święto, o którym wyjątkowo pamiętam, i które ma dla mnie znaczenie.

Niniejszą pracę zacząłem (od kwiatka, a następnie pomysłu, co z nim zrobić) jakieś 2-3 lata temu. I nijak nie potrafiłem dorobić całej scenki oraz tła, co wpędzało mnie w podły nastrój po każdym kolejnym “przegapionym” pod tym względem 14 października. Tym razem się jednak udało… z poślizgiem :P

Winietkę, naturalnie, dedykuję mamie :)

Idea jest taka, by skłonić was do przypomnienia sobie waszych nauczycieli – bez względu czy musicie się cofnąć 40 lat w przeszłość, czy po prostu spojrzeć na aktualny plan lekcji. Spróbujcie sięgnąć pamięcią do tych dobrych chwil: Może raz jeden przyłożyliście się do pracy domowej i zostało to zauważone? A może całą klasą pojechaliście na wycieczkę nad jezioro, gdzie nudny pan od geografii okazał się doskonale opowiadać historie przy ognisku? Może wspomnicie panią od w-f, która cieszyła się jak dziecko razem ze szkolną drużyną siatkówki po wygranych zawodach powiatowych. Albo kiedy niemal siłą wyciągano z was datę Insurekcji Kościuszkowskiej, chociaż sami straciliście już nadzieję, że w tej ciemnej pustce waszej pamięci mogła pozostać jeszcze choć odrobina wiedzy.

Jeśli udało się wam cokolwiek takiego znaleźć, to może warto ten raz w roku posłać swoim nauczycielom serdeczną myśl… albo napisać “Wszystkiego najlepszego, Pani Profesor!” na Facebooku… albo przypomnieć/przekonać swoje pociechy żeby w ten jeden dzień odpuściły swoim wychowawcom. Jestem przekonany, że gdyby nie ciężka praca i oddanie tych ludzi, bylibyśmy dzisiaj wszyscy w dużo mroczniejszym i bardziej przerażającym miejscu.