Posts by :

Hercules

Hercules

Kontynuuje zbieranie floty pod komiks.

Do Spectry i pożyczonego od Jerca Hadesa dołącza Hercules

Pierwsza poważniejsza próba do budowy czegoś większego latającego w micro.

to jeszcze nie jest duży pojazd – ten ma z anteną długość 100 studów.Budowałem go około tydzień.

Małe świecące okienka z przodu uzyskałem przy pomocy taśmy i podświetlenia od tyłu latarką.

Małe czerwone światełka to photoshop.

 

Spectre 501(pojazd zwiadowczy dalekiego zasięgu)

Spectre 501(pojazd zwiadowczy dalekiego zasięgu)

Przedstawiam Spectre 501

Tajny projekt ziemskiego imperium zaprojektowany w roku 2362. Pojazd kosmiczny w którym załoga 4 osobowa może podróżować po całym układzie słonecznym. Główne źródło napędu to potężny reaktor termo jądrowy, ale pojazd posiada również silniki pulsacyjne. Dzięki możliwości nadawania stałego przyśpieszenia 0,6 G. Pojazd osiąga orbitę Plutona w zaledwie 60-100 dni. Na kosmonautów działa w kierunku podłogi całkiem miłe przyciąganie 0,6 G co umożliwia razem z podawana chemią utrzymywanie zdrowej tkanki mięśniowej. W przypadku nie podłączenia do komór hibernacyjnych potrzebę jedzenia i spania zastępują wymienne bio baterie. Bateria bez wymiany wystarcza na 36 godzin funkcjonowania ludzkiego organizmu Komory hibernacyjne też są – dwie dedykowane i dwie z gorszymi parametrami w postaci stołów medycznych. Pojazdem może sterować załoga (fotele z czytnikami fal mózgowych) lub zabudowana na pokładzie sztuczna inteligencja. Fotele mogą też służyć jako centra wirtualnej rzeczywistości.

Pojazd jest w pełni bawialny. Składa się z 4 głównych modułów

12 otwieranych klapek umożliwia dostęp do wnętrza i wygodną zabawę.

Pojazd posiada 7 drzwi, którymi można manipulować od zewnątrz bez względu na to, które klapki są otwarte. Pojazd posiada także otwieraną śluzę, ścigacz w ładowni, ruchomy dostęp do modułów AI i kilka innych bajerów.

Czas budowy 2 miesiące.

Nie wzorowałem się żadną konkretną konstrukcją – projekt “własny”

 

Secret project by Earth empire designed in the 2362. The spacecraft in which the 4 person crew can travel throughout the whole solar system. The main power source is a powerful thermo-nuclear reactor, but the vehicle also has a pulse motors. With the ability to transmit a constant acceleration of 0.6 G. The vehicle reaches the orbit of Pluto in just 60-100 days. For astronauts running toward the floor quite nice 0.6 G allowing together with the chemistry of maintaining healthy muscle tissue. If you do not connect to the stasis chambers the need for eating and sleeping is done by interchangeable bio batteries. Without replacement battery lasts for 36 hours There are also hiberantion chambers – two dedicated and two with worse parameters in the form of medical tables. The vehicle can be controled the crew (seats with readers of brain waves) or built on-board artificial intelligence. Seats can also serve as centers of virtual reality. The vehicle is fully playable. It consists of four main modules, 12 opened tabs provides access to the interior and comfortable fun. The vehicle has 7 doors that can be manipulated from the outside irrespective of the fact that the flaps are open or close The vehicle also has openedhangar (airlock), speeder in the hold, mobile access to the AI ​​modules and a few other goodies.

Construction time two months.

“Own design”

 

 

 

















 

Erebor – pełna prezentacja i film

Erebor – pełna prezentacja i film

Jest mi niezmiernie miło ogłosić, że po ponad roku ukończyłem projekt Erebor ;)
Moim celem było wybudować zarówno front budowli jak i wnętrza. Zależało mi, żeby fasada budowli była możliwie wiernie odwzorowana. Projekt był na tyle duży, że podzieliłem go na dwa etapy (pierwotnie miały być nawet 3). Pierwsza część – 2/3 wysokości fasady i bardzo ograniczone wnętrza była gotowa na wystawę w Chorzowie w maju 2015
Ostatecznie powstała budowla o wysokości 2,1 metra składająca się z około 120 tys klocków i ważąca 130kg.
Erebor w moim zamyśle to coś więcej niż sama budowla z klocków. To scenografia do zdjęć i materiału video oddającego klimat filmu „Hobbit Walka Pięciu Armii”. Jednak uzyskanie odpowiedniego nastroju wymagało ciekawych zdjęć. Pierwszy raz w życiu z takim zaangażowaniem podszedłem do fotografii tylko po to, aby przekonać się jak mało w tej dziedzinie potrafię. O pomoc w przygotowaniu zdjęć i filmu poprosiłem Mikołaja Lewińskiego „Fullnilson”, absolwenta Łódzkiej Szkoły filmowej. Fotografowanie Ereboru zajęło nam ponad miesiąc czasu. Wspólpraca z Fullnilsonem była dla mnie niezmiernie inspirująca.

Wnętrza Ereboru:
„Wizyta elfów” (luźne nawiązanie do Hobbit część 1)
Ujęcie 1

Ujęcie 2

„Odgłosy w oddali kopalni”

„Smaug i Bilbo”

„Walka w kopalniach”

„Ucieczka przed Smokiem”

„Jeden z nich jest zdrajcą”

„W oczekiwaniu na wroga”


Fasada Ereboru:

„Spotkanie przed walką”

„Krasnolud”

„Scena walki – chaos na polu bitwy”

„Ostatnia zasadzka Bolga”

„Ostateczne starcie”

Budowla składa się z około 20 niezależnych modułów, z których każdy mógłby być całkiem sporym niezależnym MOCem. Moduły można układać w różny sposób co wykorzystałem w tych ujęciach:

Wielkim dylematem był kolor klocków pod budowlę. Przez chwile naprawdę rozważałem zastosowanie san green i dark green. Kolory te są jednak tak niebotycznie drogie i słabo dostępne, że szybko zrezygnowałem z tego pomysłu i wykorzystałem tradycyjne szare bricki.

Całe szczęście okazało się, że odpowiednie oświetlenie potrafi doskonale niwelować ograniczenia kolorów co dobrze widać na filmie.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=D-OzEbsQ09Q[/youtube]

Mikołaj to świetny artysta, który w swojej działalności łączy pasję LEGO, filmu i fotografii. Przy okazji gorąco zachęcam do obejrzenia jego prac na Flickr.

https://www.flickr.com/photos/fullnilson/

Wraz z rozwojem projektu moje plany kurczyły się – był moment, że planowałem budowlę podzieloną na 3 etapy o łącznej wysokości 2,8 metra (w tym 60 cm poniżej poziomu 0). Planowałem skomplikowany układ mostów oraz hutę. Głównym powodem zmniejszenia skali budowli były problemy logistyczne. Budowla musi być montowana i demonotowana wielokrotnie. Każdy kolejny metr wysokości pociąga za sobą konieczność innych rozwiązań inżynierskich. Do jednego metra wystarczającą siłę nośną zapewniały same klocki. W przypadku budowli 2 metrowej zastosowałem ukryte w zabudowie listwy drewniane 3cmx3cm połącznie poprzecznie płytą MDF 1,5 cm. Dzięki temu w miarę sprawnie odbywa się montaż i demontaż makiety.
Na zakończenie zdjęcie z autorem.

Erebor Wnętrza

Erebor Wnętrza

Chciałem dokończyć Erebor no i w zasadzie już jest. Ma pełna wysokość w stosunku do oryginału i rozbudowane wnętrza. Składa się z holu głównego, opuszczonej kopalni, skarbca i sali tronowej. Całość wewnątrz umieszczona inaczej niż w oryginale – bo wersja oryginalna jest przeogromna.

Skupiam sie teraz na zdjęciach, ale nie jest łatwo. Samodzielnie nie mam wystarczajacej wagi, punktu podparcia i siły aby makiętę obrócić. Po sesji zdjęciowej ręcę drżały ze zmęczenia :P Ale sam się o to prosiłem, więc narzekać nie mogę.

Zaczałem za to podchodzić bardziej indywidualnie do każdego zdjęcia, sceny i oświetlenia. Zaopatrzyłem sie w kilka źródeł światła i eksperymentuje. W ten sposób po kilku godzinach mam 4 sensowne zdjęcia. Oczywiście photoshop też jest zaprzęgnięty

Źródło inspiracji:

Zdjęcie całości z autorem jeste paskudne – bedę musiał zrobić lepsze

Innym razem zarezerwuje czas na zrobienie zdjęć z drugiego boku a potem z przodu.

 

Zdjęcia w większej rozdzielczości na flickerze:

https://www.flickr.com/photos/migalart

Bawialny zamek

Bawialny zamek

Postanowiłem trochę odpocząć od dużych makiet i zrobić coś małego. Chciałem też zrobić coś dla syna bo moje ostatnie makiety były mało bawialne.
Tak więc tym razem zrobiłem coś nie wystawowego. Mały bawialny zamek to w założeniu zabawka dla chłopca w wieku 8-12 lat. Starałem się, żeby na małej przestrzeni (1 płyta bazowa 32×32) zmieścić możliwe dużo elementów bawialnych. Więcej niż jedna płyta bazowa nie ma za bardzo sensu, gdyż zamek musi być w miarę mobilny.
Zamek nawiązuje też do mojego pierwszego moca z przed 3 lat i jest przygotowany do rozbudowy o kolejne moduły jak mi się kiedyś będzie chciało.
Jak już pisałem w najbliższym czasie nie planuję wystawianie tego zamku. Pozostanie w pokoju syna aż mu się nie znudzi.

Trochę statystyki:
- opuszczana brama
- 5 otwieranych drzwi
- 3 otwierane klapy na wieże
- 7 otwieranych ścian
- 5 tajnych przejść wewnątrz zamku (np. umożliwiająca ucieczkę z więzienia)
- 2 zapadnie, których droga kończy się w więzieniu
- do każdego miejsca w zamku dojście schodami lub drabiną
- ściągany dach
Dwie wieże obronne, więzienie z dwiema celami, pomieszczenia rycerzy, zbrojownia, pomieszczenie porucznika, pomieszczenie maga.





W srodku ciężko fotografować bo mało miejsca – najłatwiej było z więzieniem. Poniżej fota – wejście do dwóch cel i dwa tajne przejścia. Jedno prowadzi do małej jaskinki poza zamkiem.

Źródło inspiracji. Mój stary MOC castlowy.

Erebor wersja 2.0

Erebor wersja 2.0

Erebor, na podstawie Hobbit – bitwa pięciu armii.
Wersja 2.0

Makieta przedstawia spotkanie Barda Łucznika i Krasnoludów przy wejściu do Erebor przed walką pięciu armii.

Uwaga – to jest odwzorowanie 2/3 całości. Miałem do wyboru, albo zrobić mniejszą całość, albo obciąć górę – zdecydowałem na to drugie. W teorii jest opcja, że górę kiedyś zrobię i powstanie MOC o 2 metrach wysokości :D

W miarę możliwości postarałem się uwzględnić uwagi kolegów (przede wszystkim podziękowania dla Scrata):
- poprawiłem teren
- dodałem trochę minifgów, w tym Thorina :D
- dokończyłem wnętrze
- dokładniej wykończyłem foty

Miałem też wyjątkowo więcej czasu na zrobienie zdjęć.

Czas budowy: 7 miesięcy
Wymiary: szerokość 1,6metra , głębokość 1 metr, wysokość 1,4 metra
Liczba elementów – około 55tys.

Pojedynczy krasnolud waży ponad 6kg i jest wiekszy od zestawu gwiazda śmierci :)

Tradycyjnie kończę zdjęciem poglądowym z autorem.

Jak patrzę na zdjęcia to widzę pewne niedociągnięcia, ale generalnie jestem zadowolony z efektu końcowego.

Erebor – Na podstawie Hobbit bitwa pięciu armii

Erebor – Na podstawie Hobbit bitwa pięciu armii

Makieta przedstawia spotkanie Barda Łucznika i Krasnoludów przy wejściu do Erebor przed walką pięciu armii.

Wymagająca praca. Sporo trudnych dylematów inżynierskich po drodze.
Czas budowy: 6 miesięcy
Wymiary: szerokość 1,6metra , głębokość 1 metr, wysokość 1,4 metra
Liczba elementów – około 50tys.

Być może będę kontynuował projekt. Zbudowane jest tylko 2/3 wysokości całości, ale żeby zbudować coś, co ma 2 metry wysokości trzeba już innego podejścia.

Makieta przygotowana jest pod szerszą wizję uwzględniającą także wnętrze. Już teraz po przeciwnej stronie ścian zrobiłem trochę tarasów, ale to jest początkowy etap – nie ma sensu fotografować.

Makieta w tej wersji do obejrzenia na wystawie w Parku Śląskim w Chorzowie w maju.

Jak znajdę czas to przygotuję więcej zdjęć.

Mustafar – star wars

Mustafar – star wars

Pomysł zrodził się przy okazji budowy Inferno. Chciałem rozwinąć koncepcję lego lawy – a Mustafar nadawał się idealnie
.
Przed zamówieniem klocków zbudowałem kilka prototypów wystających ramion bazy Mustafar, gdyz z góry wiedziałem, że to będzie najtrudniejszy element i faktycznie tak było. 5 ramion ma długosc okolo 130 studów i jest wsuwane przez cały srodek bazy aby sie nie wylamać.

Troche danych technicznych:
szer- 180 cm
gł-130cm
wys-150cm

podstawa 5×7 base plate
waga konnstrukcji: 65 kg
ilosc czesc -
około 60tys.

czas budowy – 4 miesiaceBaza jest spora. Pierwszy raz w życiu gdy zawadzałem o nią w domu – ona stała a ja się przewracałem :D. Spora waga swoje robi ;D

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli chodzi o działania w photoshopie.

Tak wygląda zdjęcie bez obróbki:

 

Wstepna obróbka – usunięcie zbędnych elementów z kadru:

 

“Bajery” – światło, itp

 

Materiał źródłowy:

 

EDIT 04.10.2014

Zostałem poproszony o przygotowanie opisu „za kulisami” projektu Mustafar.

Postaram się coś tu opisać :)

W największym skrócie – zero magii, tylko dużo zabawy. Dla doświadczonych budowniczych nie ma tu nic nowego.

Ale po kolei.

1) Pomysł

Pomysł, jak już pisałem, wynikał z chęci dopracowania lawy i poszukiwania dobrego tła pod nią – Mustafar nadawał się dobrze do tego celu.

2) Pliki źródłowe

Następnie poszukiwałem plików źródłowych i tu było wielkie rozczarowanie. „Dokumentacja” Mustafar jest słaba. Opierałem się na dwóch obrazkach w rozdzielczości 640-480

3) Skala

Następny krok był trudny. Musiałem zdecydować się na skale budowli. To, że nie mogła być w skali minifig było oczywiste, ale reszta już nie była taka prosta. Uznałem, że kluczowe w tej konstrukcji są wielkie radiatory i względem nich będę skalował całą resztę bazy. Przygotowałem kilka prototypów radiatorów różnej wielkości. Posiłkowałem się też ldd, ale ldd ma poważną wadę – nie uwzględnia grawitacji.

4) Lewitujące radiatory

Budowla na filmie ma mało wspólnego z grawitacją, ale uparłem się możliwie wiernie oddać długość radiatorów. W praktyce oznaczało to, że konstrukcja musi zawierać cienkie ramiona zbudowane z Lego wystające na 60 cm pod kątem prostym i zakończone kilkudziesięcioma grami LEGO i całość ma się nie wyłamać :D Warunkiem kontynuacji projektu było faktyczne zrobienie takiego ramienia  Budowałem wiec prototypy i robiłem testy. Ostatecznie ramiona są montowane na zasadzie dźwigni, mają długość dwa razy większa niż to, co wystaje i jest widoczne dla oka. Wybrałem też wykończenie – co oznaczało zamówienie 260

tych klocków, których nie ma w kolorze brązowym. Musiałem dobrać odpowiednią farbę do plastiku.

5) Planowanie zamówienia

Wiedziałem mniej więcej co potrzebuje, kilka szczególnych elementów miałem policzonych co do sztuki, materiał masowy kupuje proporcjonalnie na masę Potrzebowałem np. kilkanaście kg szarych i brazowych bricków  30000 kropek żółtych platów w dowolnym kształcie byle jak najtaniej i tak samo 30000 kropek czerownych. W przypadku bricków kupuje też jak najtańsze, często te z kategorii zmodyfikowane lub buduje slopami. To jest bardzo trudny etap – może nawet trudniejszy niż budowanie. Trzeba zdobyć to co potrzebne i zminimalizować liczbę sklepów i cenę. Trzeba na próbę złożyć wiele zamówień i porównać efekt końcowy – a lista zamówień ma kilkaset pozycji. Na przygotowanie zamówienia i jego optymalizacje trzeba poświęcić kilkanaście godzin.

6) Planowanie sceny

Buduję z myślą o dwóch niezależnych efektach – efekt do zdjęcia i efekt na wystawę. Wbrew pozorom to są bardzo mocno wykluczające się cele. Efekt do zdjęcia można uzyskać w miarę łatwo kilkoma klockami. Efekt na wystawę – duże obiekty często psuje efekt do zdjęcia. Również „pozakręcane” i „ukryte” fragmenty są fajne do oglądania z bliska, ale zupełnie nie fotogeniczne.

7) Podział na moduły.

Gdyby chodziło tylko o zbudowanie w jednym miejscu budowli sprawa byłaby prosta. Niestety to musi być konstrukcja mobilna i to rodzi ogromne problemy. W moich pierwszych pracach, dzieliłem pracę równo na base-platy. Teraz staram się cały trójwymiarowy obiekt podzielić na 5 typów modułów: – płaskie

- wysokie

- złożone

- specjalne

- kontrukcja nośna

Staram się, żeby było jak najwięcej modłów płaskich lub wysokich. O ile to możliwe staram się unikać wykorzystania LEGO do konstrukcji nośnych.

Wykonanie tego podziału zawsze sprawia mi najwięcej trudności. Czasami poświęcam kilka godzin wyłącznie na zaplanowanie optymalnej linii podziału między dwa sąsiadujące moduły.

8) Budowanie

Buduję zawsze z głowy, nigdy nie mam precyzyjnych szablonów ani projektów. Za kluczową uznaję logistykę dostępu do klocków, którego integralnym elementem jest segregacja. Staram się tak przygotować miejsce budowania tak aby móc jednocześnie budować w dwóch  kolorach i z każdego z tych dwóch kolorów abym był wstanie namierzyć dowolny potrzebny mi klocek w maksymalnie kilka sekund. Paleta drugorzędnych elementów powinna być dostępna też dość szybko. Buduję dużo z wykorzystaniem możliwie najtańszych klocków. Jeżeli buduję brązową ścianę widoczną tylko z jednej strony, użyję redish brown slope inverted 1×2, bo ten klocek jest najtańszy.

Płyty bazowe – kupuję wyłącznie używane platy z ulicami, choć to utrudnia budowanie. Wszystko, aby zminimalizować koszty, które i tak są ogromne.

9) Zdjęcia

Zdjęcia są równie ważne co sama budowla. Ekspertem nie jestem. Dla mnie najważniejsze jest dobre oświetlenie i tło.

10) Na koniec photoshop i koniec :)

 

 

Avatar – Latające góry

Avatar – Latające góry

Avatar – Hallelujah Mountains

Sporo zdrowia mnie kosztowała ta makieta ;). Góry kilka razy się roztrzaskały. Ostatni raz dwa dni temu, gdy żona musiała ją przestawić.

Główna idea pracy – pokazanie latających skał unoszacych się na wodospadach. Siła rzeczy wodospadów musiało być dużo :D

Próbowałem przygotować zwierzątka, ale nie bardzo wyszły. Za to pojazdy wygladają dobrze i gdybym miał więcej elementów może wstawiłbym całą armadę.

Starsza wersja WIP:

Moduły:

tradycyjnie zdjęcia w większej rozdzielczości dostepne na flickr https://www.flickr.com/photos/migalart/

 

Inferno

Inferno

Już podczas wstepnych projektów bazy kosmicznej rok temu chciałem zrobić lawę. Wtedy się nie udało, tym razem jest.
Baza kosmiczna w klimatach classic space w zabójczym srodowisku!

Zdjęcia w większej rozdzielczosci dostepne na flicker

http://www.flickr.com/photos/migalart/