Awatar

About Grzegorz Ludwiczek

http://zbudujmy.to/czlonkowie/goldsun/

Rudy kurdupel z brodą i warkoczykiem :-) Z charakteru blisko mi do Bibliotekarza ze "Świata dysku" :-) Buduję niedużo, raczej duże. Przede wszystkim z technica, w drugiej kolejności space i wszelkie s-f'y. Czytam namiętnie fantastykę wszelaką. Lubię sobie czasami podyskutować byle z jakimiś argumentami :-)

Posts by Grzegorz Ludwiczek:

Podsumowanie wystawy w Swarzewie 2014

Opadł kurz. Modele już w większości powróciły do właścicieli. Czas na małe podsumowanie naszej pierwszej wystawy.
Wystawę można było oglądać w dniach 1 VI – 31 VIII 2014 w Muzeum “Kocham Bałtyk” w miejscowości Swarzewo koło Władysławowa. Organizatorami przedsięwzięcia było Stowarzyszenie „Zbudujmy To” oraz Fundacja „Pozytywne Inicjatywy”.

Naszym zdaniem wystawa wyszła lepiej niż moglibyśmy przypuszczać jeszcze rok temu, gdy Stowarzyszenie było zakładane i powstawały pierwsze jej plany. Udało się zrealizować chyba wszystkie początkowe założenia, włącznie z zapewnieniem noclegów oraz dofinansowaniem do kosztów transportu. Jednocześnie wiemy w których obszarach organizacji przyda się wprowadzić zmiany, żeby kolejne wystawy były dla wszystkich jeszcze lepsze.

W wystawie wzięło 35 AFOL-i (czyli dorosłych fanów Lego), którzy zaprezentowali zwiedzającym 420 m2 ekspozycji na co złożyło się 18 makiet różnej wielkości oraz ponad 200 eksponatów wolnostojących. Pokazaliśmy miedzy innymi olbrzymią makietę wesołego miasteczka z ruchomymi modelami karuzel, makietę kolejową z jeżdżącymi pociągami, terminal kontenerowy, makiety z filmów „CK Dezerterzy” oraz “Cienka czerwona linia”, wielki model robota „Johnny 5” z filmu „Krótkie Spięcie” oraz największy klockowy niszczyciel gwiezdny „Chimera” z filmu „Gwiezdne Wojny”. Specjalnie na wystawę wspólnymi siłami zbudowana została również makieta plaży nadmorskiej.

Wystawa cieszyła się ogromnym zainteresowaniem wśród zwiedzających i w ciągu trzech miesięcy zobaczyło ją ponad 43 tysiące osób. Liczba ta jest o tyle dla nas interesująca, że wcześniejsze wystawy, w których braliśmy udział (jeszcze jako członkowie LUGPolu), odbywały się w muzeach gdzie oprócz modeli z klocków, były też stałe ekspozycje danego muzeum. Trudno było precyzyjnie oszacować ile osób przyszło oglądać klocki, a ile przyciągało muzeum samo w sobie i dane o frekwencji osób zainteresowanych tylko klockami były w dużej mierze szacunkowe. W dopiero co otwartym muzeum „Kocham Bałtyk” jedyną ekspozycją były nasze modele, więc jesteśmy pewni, że frekwencja dotyczy tylko naszej wystawy.

Chcieliśmy gorąco podziękować Fundacji „Pozytywne Inicjatywy” oraz muzeum „Kocham Bałtyk” za pomoc przy organizacji wystawy.
Dziękujemy wszystkim zwiedzającym i od razu zapraszamy na kolejne spotkania z nami i naszymi modelami.
I przede wszystkim chcieliśmy podziękować wszystkim budowniczym, zarówno członkom Stowarzyszenia, jak i pozostałym AFOL-om za udział w wystawie. Bez Was by takiej wystawy nie było. Jednocześnie chcielibyśmy zaprosić wszystkich miłośników klocków do udziału w przyszłych wystawach organizowanych przez Stowarzyszenie już w przyszłym roku.

Tak nie pomyliście się – w przyszłym roku planujemy już nie jedną a dwie duże wystawy!
Jednocześnie nie bójcie się – już w tej chwili próbujemy zorganizować całość tak, żeby Wasze uczestnictwo było dla Was głównie przyjemnością. Żeby nie trzeba było spędzać mnóstwa czasu na rozkładaniu, składaniu, pakowaniu, odbudowywaniu Waszych modeli i makiet. O szczegółach będziemy informować w miarę rozwoju sytuacji.

Do zobaczenia mamy nadzieję w przyszłym roku! :-)

My Time Is Up

My Time Is Up

Miniaturka (chociaż trochę się rozrosła :-) ) która oddaje ostatnie wydarzenia tak publiczne jak i odbywające się w ograniczonym gronie na pewnym forum.

W sumie zakładam, że nie trzeba dużo tłumaczyć, ale jakby ktoś czegoś nie rozpoznawał, to proszę pytać :-)

Osoby po lewej wybierane konkretnie. Poza jednym przypadkiem chciałem raczej zapamiętać to co było pozytywne. Po prawej osoby takie jakie mi akurat najłatwiej było pokazać :-) Zakładam, że (poza jednym przypadkiem) nikt nie poczuje się urażony nawiązaniem w scence, ale jakby co to proszę dać znać.

Kilka dodatkowych zdjęć:

Do miniaturki można puścić sobie

To mniej więcej oddaje mój nastrój.

Wystawa w Warszawie

Polski Klub Dorosłych Fanów LEGO “LUGPol” przy współudziale członków Stowarzyszenia Miłośników Klocków LEGO “Zbudujmy.to” oraz Muzeum Techniki i Przemysłu w Warszawie zaprasza na Legowisko 2014.
Tematem wiodącym będzie setna rocznica zamachu w Sarajewie oraz wynikający z niego wybuch I Wojny Światowej. Oprócz tego zaprezentowane zostaną inne prace. Będą makiety kosmiczne, modele pojazdów wszelakich, dopełnione pracami o tematyce każdej jaką autorowi przyszła do głowy. W weekend otwarcia będzie można zobaczyć niektóre modele w ruchu oraz porozmawiać z Twórcami.
Zapraszamy od 02.08 do 27.09 do Muzeum Techniki i Przemysłu w Warszawie (w Pałacu Kultury i Nauki).
Muzeum otwarte w godzinach
- wtorek – piątek: 9:00-17:00
- sobota – niedziela: 10:00 – 17:00
- poniedziałek: nieczynne
Więcej tutaj.
Ceny biletów tutaj

Neo Classic Space: Mała baza badawcza – NCS-SRSBase01

Neo Classic Space: Mała baza badawcza – NCS-SRSBase01

Zabawy z Neo Classic Space ciąg dalszy – Mała baza badawcza zakładana jako pierwsza podczas badania planety, mająca za zadanie sprawdzić czy jest sens bardziej w badanie planety inwestować. Badania poza placówką wspomagane są samolotem rozpoznawczym oraz mobilnym laboratorium (wkrótce).

Tym razem model który dość mocno w założeniu miał nawiązywać do starych zestawów Space przedstawiających bazy kosmiczne. Podstawowe założenie w związku z tym to – baza składa się z: modułu głównego laboratorium, lądowiska połączonego z modułem szyną, czegoś co będzie z lądowiska korzystało oraz jakiegoś pojazdu jeżdżącego.

Moduł laboratorium/mieszkalny jest dość ciasny, w środku znajdziemy jednak:

- laboratorium do badania dostarczanych próbek

- moduł syntetyzowania żywności

- dwa miejsca do odpoczynku

moduł nie ma służyć do mieszkania na stałe. Z założenia naukowcy mają pracować tu przez kilka dni, odpoczywając na zmianę, a na poważny odpoczynek wracać do statku orbitującego wokół planety.

Wnętrze modułu:

Lądowisko dla małego pojazdu latającego, wraz z obsługującym je robotem, połączone jest z modułem głównym szyną po której porusza się krzesełko. Jest to jedna z takich rzeczy która mi utkwiła ze starych zestawów, więc tu również musiała się pojawić. Główną moją zmianą jest dołożenie do krzesełka miejsca do przewożenia towaru, a nie tylko naukowca.

Pojazd latający jest najprostszy z całego zestawu, chociaż również jest mocno stylizowany na stare zestawy. Na pewno nie ma dużego zasięgu i zdecydowanie mało czujników wykorzystywanych do badań.

Do bazy należy również mały pojazd jeżdżący, który przewozi zestaw pobranych próbek, oraz narzędzia do ich wydobywania. Zgodnie z dawnymi zasadami składa się z ciągnika (który miał trochę przypominać buggy, ale wyszedł “tak sobie”) oraz przyczepki na przewożone przedmioty oraz ich zasilanie. Próbówki do badań zbierane są do izolowanych pojemników przechowywanych w dwóch wymiennych szufladach. Później te pojemniki są podłączane do laboratorium wewnątrz głównego modułu bazy (na zdjęciach z niego widać podłączony pojemniczek właśnie badany przez jakiś wpuszczony środek (próbówka jest wypełniona niebieskawym dymem :-) ).

Całość, wraz z pokazywanym wcześniej samolocikiem, przedstawia się tak:

Z ciekawostek – moduł główny powstał podczas meczu Argentyna-Holandia :-) potem było już gorzej, lądowisko męczyłem podczas finału. Latadełko + pojazd jeżdżący już nie w czasie meczów (za szybko ktoś mi mistrzostwa skończył :-)

 

Jak się Wam podoba to piszcie, komentujcie :-)
Jak się nie podoba to też piszcie :-)
A jak nie napiszecie to też się nie obrażę :-)

P.S. To nie jest moje ostatnie słowo w Neo Classic Space :-) c.d.n. :-)

Neo Classic Space: Samolocik rozpoznawczy – NCS-RA01

Neo Classic Space: Samolocik rozpoznawczy – NCS-RA01

Samolocik zwiadowczy stylizowany na Neo Classic Space, który ma wspierać placówkę badawczą na obcej planecie.

Samolocik jednoosobowy, chociaż za kabiną pilota znajduje się miejsce bagażowe, które może również służyć do przewozu dodatkowej osoby w miarę potrzeby. Ruchoma jest tylko duża antena, skrzydła mimo, że “połamane” (to chyba jakiś mój znak rozpoznawczy :-) ) nie są ruchome, bo byłyby zbyt delikatne. Pomijam oczywiście same końcówki, które ruchome i owszem są :-)

Samolocik ma podstawkę, na której ląduje w bazie :-) Jakoś mi tak wyszło, że nie dorobiłem mu podwozia na którym mógłby wylądować w dowolnym terenie :-)

Już od długiego czasu chciałem zbudować coś w najbardziej klasycznym z Classic Space, czyli “szaro-niebieskim” :-) W końcu “nadejszła wiekopomna chwila” i jest :-) Samolocik zbudowałem w około 1.5h – w czasie meczu Niemcy-Brazylia :-) Może gdyby Niemcy nie załatwili tego tak szybko, to model byłby jakoś bardziej rozbudowany :-)

Jak się Wam podoba to piszcie, komentujcie :-)
Jak się nie podoba to też piszcie :-)
A jak nie napiszecie to też się nie obrażę :-)

P.S. To nie jest moje ostatnie słowo w Neo Classic Space :-) c.d.n. :-)

 

 

 

Neo Classic Space: Transporter opancerzony – APC NBT-01

Neo Classic Space: Transporter opancerzony – APC NBT-01

APC w klimacie Neo Blacktronowym, czyli ciąg dalszy relaksacyjnej zabawy z Neo Classic Space.

Pojazd budowany z myślą o MBP w Swarzewie do kompletu z resztą modeli Blacktronopodobnych, ale nie zdążyłem go dokończyć do wystawy, więc dokończyłem dopiero teraz.
Cały pomysł zaczął się od czarnych kół z żółtym akcentem, a potem już poszło.
Nie ma tu jakichś szczególnych technik budowania, ani dziwactw, ma wyglądać i pasować do reszty :-)
Standardowo u mnie – kliknięcie na małym zdjęciu – otwiera duże.

Zdjęcia:

Wieżyczka u góry z podwójnym działkiem plazmowym się kręci.
Działka po bokach mogą ruszać się w zakresie jakichś 135 stopni w poziomie i pionie.
Tylne drzwi otwierane.
Boczne drzwi to tylko atrapa :-)

Zdjęcia z wnętrza:

Zdjęcie z załogą:

Jak się Wam podoba to piszcie, komentujcie :-)
Jak się nie podoba to też piszcie :-)
A jak nie napiszecie to też się nie obrażę :-)

P.S. To nie jest moje ostatnie słowo w neoBlacktronie, a tym bardziej w Neo Classic Space :-) c.d.n. :-)

Pierwsza Ogólnopolska Wystawa zorganizowana przez Stowarzyszenie w Swarzewie

Plaża … słońce … morska bryza … I KLOCKI !
Czy może być coś przyjemniejszego ?
Jeśli lubicie taki zestaw to zapraszamy do nowo otwartego muzeum Kocham Bałtyk, w którym od 1 czerwca do końca sierpnia, można zobaczyć naszą pierwszą, dużą wystawę, zatytułowaną “Morze klocków”. Jeśli nie lubicie słońca, morza, lub piasku to też możecie wstąpić, od muzeum do plaży jest dobrych kilkaset metrów. Jeśli nie lubicie klocków … nie, ta opcja jest niemożliwa :-)
Na wystawie między innymi: 20 makiet, kilkanaście dużych modeli, niezliczona ilość mniejszych, wszystko zbudowane przez osoby z naszego Stowarzyszenia oraz forum.
Zobaczyć można: jeden z największych na świecie klockowych lunaparków; specjalnie na tą wystawę zbudowaną wspólnie makietę polskiej plaży; interaktywną makietę kolejową dłuższą niż do tej pory; jak zwykle zakręcony Moon Base Project (czyli połączone ze sobą moduły bazy księżycowej, które nijak do siebie nie pasują :-) ) i wiele innych. Wśród modeli króluje jeden statek ale nie wodny! Nasz “Stowarzyszeniowy Obcy z mackami” najwyraźniej buduje sobie nową flotę, wydaje nam się, że zaczął od statku flagowego, ale pewności nie ma.
Na zachętę krótki filmik zrealizowany przez naszego forumowego kolegę, oraz kilka zdjęć.

Galerie zdjęć z wystawy:

1 2 3

 

C.K. Dezerterzy – koszary

C.K. Dezerterzy – koszary

Jako, że premiera już się odbyła na wystawie w Swarzewie, czas najwyższym pokazać wszystkim makietę którą rodzinnie budowaliśmy przez ostatni czas. A w związku z tym, że rodzinnie, to ja zaprezentuję część za którą ja odpowiadałem (czyli koszary), a Sikorka w osobnym wątku pokaże swoją część (czyli miasteczko) :-) Tak po prawdzie to i tak mieszaliśmy sobie nawzajem w swoich częściach, ale “porządek musi być” :-)

W tym roku obchodzimy 100lecie wybuchu 1wszej wojny światowej, w związku z czym jest okazja nawiązać do tego wydarzenia. Ale, że jakoś sama wojna nam się niespecjalnie podoba, zrobiliśmy coś co pokazuje tę wojnę, ale jakby z innej strony. Mam nadzieję, ze każdy z Was widział film “C.K. Dezerterzy”, część może nawet czytała książkę na podstawie której został nakręcony. Na naszej makiecie chcieliśmy przez zbudowanie wybranych scenek oddać klimat filmu/książki. Dodam jeszcze, że film był kręcony częściowo w koszarach Twierdzy Modlin, więc naturalnym było nawiązanie do tych koszar, aczkolwiek w kolorystyce jaka była w trakcie kręcenia filmu i aktualnie, a nie z początku XX wieku. Od razu piszę, że koszary te są mocno zubożone w stosunku do oryginału, bo (nie wiem czy wiecie?) jest to najdłuższy budynek w Europie a 3ci najdłuższy na świecie, więc odwzorowanie w pełni wymagałoby makiety pewnie kilkukrotnie dłuższej niż np. Kolejowa :-)

Dość gadania :-) (mniejsze zdjęcia są oczywiście linkami do ich większych odpowiedników)

Jak pisałem, w niektórych miejscach koszar nawiązuję do rzeczywistych budynków z Modlina:

- Brama Kadetów

Porównanie z oryginalnym budynkiem

- Brama Poniatowskiego

I porównanie obydwu stron

- Wieża tatarska (czerwona) – z prawej strony zdjęcia

I porównanie

- Wieża biała

I porównanie

Jak widać koszary przede wszystkim skróciliśmy, w związku z czym niektóre budynki są węższe a na niektóre po prostu zabrakło już miejsca (przede wszystkim żałuję dwóch wież wodnych, tą z czasów Napoleońskich już miałem nawet wstępnie zbudowaną, ale byłoby na makiecie za bardzo nawrzucane – najprawdopodobniej jednak zbuduję ją jako osobny model kiedyś).

 

Jak już się zanudziliście oglądaniem suchych budyneczków (:-)), to czas “clue” makiety, czyli scenki. Od samego początku chodziło mi po głowie, że trzeba umieścić na makiecie niektóre “genialne” teksty – mam nadzieję, że Wam się spodoba i nikt mnie nie zlinczuje za “czitowanie” przy pomocy kartki papieru i trochę kleju :-) Swoją drogą to po reakcjach oglądających można chyba stwierdzić, że pomysł wypalił :-)

- Uciekający dezerter i goniący go Żandarm (w filmie grany przez Leona Niemczyka, z charakterystycznym “Achachachacha”)

- Żandarm z fotografem (scena w filmie była tylko opowiadana podczas jazdy pociągiem)

- Wizytacja Generała

- Gimnastyka (w filmie jest fajny moment jak Haber, grany przez Wiktora Zborowskiego ziewa podczas gimnastyki tak, jakby miał kogoś połknąć – nie mieliśmy za bardzo jak tego pokazać, w związku z czym umieściłem tu innego “lesera”)

- Ich Weiss Nicht!

- Kania i Mitzi

- Po scenie w okopach

- i na koniec scena z papugą :-)

Oglądając to zdjęcie zorientowałem się właśnie, że tu miał stać jeszcze oficer (sierżant) z butelką w ręce – to nie jedyna wpadka niestety :-( ale musicie wybaczyć – to nasza pierwsza makieta :-)

 

Z różnych informacji technicznych:

- makieta ma wielkość 7×5 płyt bazowych, czyli około 2mx1.4m

- na budynki poszło m.innymi: ponad 1tys bricków 1×2 masonry dark tan @_@, jakieś 900 masonry lbg, 300 okienek 2×2, jakieś 700 tile 2×2 lbg, sam nie wiem ile zielenizny, klocki dokupywaliśmy jeszcze tuż przed wystawą, jak znowu zabrakło na wykończenie:-) Z odwrotnej statystyki – większość makiety nie jest na płytach bazowych, bo ich tyle nie mamy, więc teren jest budowany zazwyczaj na płytkach 4×4, 4×6, 4×8 :-) Płyty bazowe są tylko za wałami, tam gdzie krzaczki itp, oraz częściowo pod miasteczkiem, bo koszary są na podniesieniu o 2 bricki, a miasteczko bezpośrednio na płytach.

- na makiecie jest niecałe 80 ludzików, z czego 45 to żołnierze, w większości zcustomizowani. Wydrukowałem sobie torsy z mundurami dla wszystkich, włącznie z osobnymi torsami dla generała, oficerów, podoficerów (w galerii WIP jeszcze ich nie ma naklejonych). Wszystkie czako, kepi i hełmy są malowane przeze mnie ręcznie, również, żeby trzymały się w miarę realiów (co niestety widać w niektórych miejscach, bo farba się starła podczas transportu).

- Transport w ogóle był ciekawy, bo zajęliśmy prawie całą paletę pudłami a i tak niektóre budynki zostały zmiażdżone praktycznie :-(

- Ten cholerny łuk budynku w lbg był zbudowany jako jeden z pierwszych i walczyłem z nim praktycznie do samego końca. Bricki masonry + bricki round zaczepiane na pojedyncze study, wyginane, przedzielane oknami, które przyczepiane są tylko za parapety z dołu (u góry nie trzymają się niczego) powodują, że cały łuk trzyma się głównie na sprężonym powietrzu :-) a dach to już całkowita udręka była, w dodatku jeden kawałek gdzieś się zgubił podczas transportu i została dziura, a jeden za diabła już na miejscu nie chciał wejść tam gdzie było jego miejsce.

 

 

Wszelkie uwagi, krytyka, podpowiedzi mile widziane (tak samo jak pochwały :-) ). Kris już po zamknięciu szyb oczywiście wypunktował nam wszystkie “dziury”, pomyłki i niedociśnięte klocki, ale może Wy też coś jeszcze znajdziecie, co wymagałoby poprawy :-)

C.d.n jak Sikorka pokaże swoją część :-) Zdjęcia pewnie też się jeszcze jakieś dodatkowe znajdą (jak ktoś ma, to bardzo chętnie przygarnę, bo niektóre robione “w środku nocy” nie wyszły zbyt dobrze).

Galeria BS z całości będzie tu jak się zmoderuje.

 

P.S. Jakby ktoś chciał wirtualnie pozwiedzać same koszary Twierdzu Modlin, to można tu. My jednak woleliśmy w zeszłym roku przyjechać i pooglądać osobiście :-)

Integracja Katowice

W dniu 25.01.2013 (sobota) od godziny 16:00 spotykamy się w Bob Klub Cafe w Katowicach ul.Fryderyka Chopina 8 (http://www.bob.katowice.pl).

W przypadku gdyby nie było miejsca możliwe, że pójdziemy gdzieś indziej, więc zalecane pojawienie się w godzinie rozpoczęcia, albo kontakt wcześniejszy.

Zapraszamy wszystkich chętnych z okolic bliższych i dalszych.

Własne MOCe nie wymagane, choć mile widziane :-)

 

Johnny 6 wersja rzeszowska

Johnny 6 wersja rzeszowska

Z kronikarskiego obowiązku przedstawiam (z kilkumiesięcznym opóźnieniem) kolejną wersję Johnny’ego 6 – dla tych których na wystawie nie było – wersja 7 (czyli Rzeszowska).
(Wszystkie zdjęcia są linkami do większych wersji)

Jakby ktoś chciał porównać, to wersja poprzednia (Krakowska) jest dostępna tutaj.

Może nie widać tego od razu, ale większość została całkowicie przebudowana.
Podstawowe zmiany w porównaniu do poprzedniej wersji:
- zamiast demultipleksera – dwie kostki NXT (demultiplekser działał, ale za dużo mocy traciłem na wyjściu)
- zaprojektowana i zbudowana całkiem od nowa obrotnica (poprzednia działała słabo)
- przebudowane gąsienice (żeby kształt bardziej odpowiadał oryginałowi)
- przebudowane ramiona (żeby zwiększyć funkcjonalność)
- dociągnięty napęd do poruszania powiekami

Co zostało bez zmian:
- kształt głowy
- dłoń prawa
- dłoń lewa (chociaż zbudowana od nowa na szybko w Rzeszowie)

No to po kolei :-)



Głowa:

      - podłączone zamykanie/otwieranie oczu/powiek

 

      - przygotowane, nie podłączone kręcenie głową

 

      - przygotowane, nie podłączone skrzywianie głowy



Tułów:

      - tym razem bez schylania, chociaż był wyciągnięty i przygotowany napęd

 

    - przebudowany całkowicie na TechnicBricki zamiast liftarmów które były poprzednio a przy ciężarze całości w niektórych miejscach się wyginały

    - nowa obrotnica – skręcanie tułowiem



Gąsienice:

    - napędzane dwoma silnikami XL, zawsze jeden pcha, drugi ciągnie obydwie gąsienice po jednej stronie



Ramiona:

      - podpatrzone u Piotrka podnoszenie ramion w bok – siłownik śrubowy kręcący ramieniem na obrotnicach

 

      (one robią tylko za wzmocnienie)

 

      - kręcenie ramieniem w barku – wymaga dalszego wzmocnienia, mam pomysł na użycie równolegle dwóch dużych obrotnic

 

      - łokieć – banalne, siłownik śrubowy załatwia wszystko

 

      - nie podłączone kręcenie nadgarstkiem – mała obrotnica

 

      - nie podłączone wyginanie nadgarstka w pionie – dwa małe siłowniki śrubowe, da się zrobić na czterech siłownikach wyginanie nadgarstka w dowolnej płaszczyźnie

 

      - zaciskanie palców – znowu dwa małe siłowniki śrubowe + łańcuchy, które powodują “zwijanie się” palców a nie tylko proste składanie/zaciskanie

 

    - druga ręka taka sama jak w Krakowie – czyli 4 palce właśnie zaciskające się “prosto”


Pilot:

      4 piloty IR

 

    1 kostka NXT z 3 silnikami sterująca silnikami w lewej lub prawej kostce NXT w modelu.

Sterowanie:

      1 wieża:

 

      - lewa gąsienica

 

      - obrót tułowia

 

      2 wieża:

 

      - prawa gąsienica

 

      - gotowe do podnoszenia tułowia

 

      3 wieża:

 

      - obracanie prawym barkiem

 

      - podnoszenie w bok prawego ramienia w barku

 

      4 wieża:

 

      - obracanie lewym barkiem

 

      - podnoszenie w bok lewego ramienia w barku

 

      1 NXT:

 

      - lewy łokieć

 

      - lewe palce

 

      - zamykanie oczu

 

      2 NXT:

 

      - prawy łokieć

 

      - prawe palce

 

    - miał być prawy nadgarstek


Co w następnej wersji:

      - wzmocnić obracanie w barku

 

      - użyć EV3 z 4 silnikami do prawej ręki (łokieć, palce, nadgarstek skręcanie, nadgarstek wyginanie)

 

      - użyć NXT do lewej ręki (łokieć, palce, nadgarstek)

 

      - użyć switchy do wyboru czy sterować głową czy rękami przy pomocy 2 wież IR i 6 switchyPF

 

      - lewy bark / – zamykanie oczu

 

      - lewy bark / – prawy bark

 

      - prawy bark / – skręcanie głową

 

      - sterowanie switchami

 

      - następnym razem pojedynczy silnik będzie napędzał pojedynczą gąsienicę, bo ruszają się nie równo co powoduje regularne blokowanie nawzajem

 

      - przywrócić schylanie się :-)

 

      - pierwsze czujniki z NXT :-)

 

      - zabudować kostki NXT tak, żeby mieć do nich większy dostęp :-)

 

    - wzmocnić obrotnicę (tułów), bo podczas transportu jeden z klocków z obudowy wpadł do środka i dlatego się słabo kręciła, a żeby się do niej dostać, trzeba rozebrać prawie cały model :-(


Filmu nie ma i nie będzie. Ci co byli w Rzeszowie mogli usłyszeć, że dokładnie przed wgraniem programu do kostek NXT mój komputer zastrajkował i przestał z kostkami rozmawiać.
A niestety dostęp do podłączenia kabelka wymagałby rozłożenia ramion, a podłączanie ich zajmowało mi zazwyczaj około pół godziny :-)
W dodatku zirytowało mnie to maksymalnie, bo jeszcze chwilę wcześniej testowałem działanie ramion sterując nimi ręcznie z komputera i działały!
W związku z czym na otwarciu Johnny ruszał tylko trochę rękami (to co szło z wież IR) – zazwyczaj reagował na sterowanie Terminatorem przez Piotrka :-).
Potem przestała działać również obrotnica (jak go rozebrałem już w domu – okazało się, że jeden tile 1×4 z obudowy wpadł do niej – dlatego się zablokowała.
Dla odmiany dostęp do obrotnicy wymaga praktycznie rozebrania całego robota.
A jeszcze bardziej dla odmiany w napędzie jednej z gąsienic jedna z zębatek się wysunęła i blokowała ruch – podejrzewam, że podczas transportu, bo od poskładania go w Rzeszowie miałem z nimi problemy.
Większość zmian w porównaniu do poprzedniej wersji była na plus – jedyna zmiana na minus to zdecydowanie gorsze możliwości “szybkiego serwisowania” – z drugiej strony było to spowodowane wzmocnieniami jakie porobiłem, żeby cały robot nie miał problemów ze stabilnością zwłaszcza tułowia i ramion.

Galeria Brickshelf działa, Wip jak się zmoderuje

P.S. Świetnie, że udało się spotkać z Piotrkiem i jego Terminatorem :-)
Przy okazji moim zdaniem wyszło, że mamy jednak odmienne filozofie budowania :-)
Ja staram się mechanizmy ukrywać – Piotrek na odwrót :-)
Ja buduję w docelowej skali 1:1 lub 1:1.5 – Piotrka Terminator jest w 1:2 :-) (tak licząc “na oko”).
Piotrek pakuje wszystko w jak najmniejszą przestrzeń – ja mam zawsze w miarę sporo luzu jeszcze :-)

P.S.2. Przypomniało mi się – zawaliłem i tym razem go nie zważyłem, ale stawiam, że przekroczyłem 10kg, może nawet 11kg :-) – ale technicbricki dają tutaj radę :-)

P.S.3. I jeszcze- miał być większy, ale w związku z tegorocznym BOPem :-> musiałem go obniżyć – wyszedł napakowany w barach – lepiej niż Arnold :-)