Awatar

About Grzegorz Ludwiczek

http://zbudujmy.to/czlonkowie/goldsun/

Rudy kurdupel z brodą i warkoczykiem :-) Z charakteru blisko mi do Bibliotekarza ze "Świata dysku" :-) Buduję niedużo, raczej duże. Przede wszystkim z technica, w drugiej kolejności space i wszelkie s-f'y. Czytam namiętnie fantastykę wszelaką. Lubię sobie czasami podyskutować byle z jakimiś argumentami :-)

Posts by Grzegorz Ludwiczek:

Potyczka

Potyczka

Jest rok  2148. Od czterech miesięcy wiemy już, że nie jesteśmy we wszechświecie sami. Przekonaliśmy się o tym namacalnie. W lutym, obserwatoria z Australii zarejestrowały neiznany obiekt, który wyleciał z Pasu Kuipera z dużą prędkością. Początkowo wszyscy sądzili, że to jakaś zbłąkana kometa lub planetoida, która się odbiła od większej. Obliczano więc tylko czy nie zagraża Ziemi kolizja z nią. Jednakże przechodząc miesiąc później niedaleko Jowisza, obiekt zaczął zmieniać trajektorię – wycelował prosto w Ziemię. Nie mógł to być wpływ pola grawitacyjnego żadnej z planet. Obiektem ktoś sterował. I wiedział gdzie chce dotrzeć …
Trzy tygodnie temu Ziemia została najechana przez nieznaną nam rasę obcych. Najpierw na niebie ujrzeliśmy spodki. Tak, spodki, latające talerze – różne opowieści, których nikt nigdy nie brał poważnie, właśnie zmaterializowały się przed naszymi oczami. A ze spodków wysypał się rój mniejszych pojazdów. Wylądowały w trzech rejonach: Azji, Brazylii i Australii. Wybrali miejsca słabo zaludnione – widać potrzebowali jeszcze “chwili w samotności”, żeby dobrze przygotować się do pierwszego kontaktu. Aż dwa tygodnie temu zaczęły napływać przekazy satelitarne z obrazami śmierci. Czarne pojazdy na cienkich nogach wkraczały na zamieszkane tereny i niszczyły wszystko co napotkały. Nie wiemy jaki mają cel. Nie wiemy dlaczego to robią. Nie próbują w żaden sposób nawiązać kontaktu, a na nasze próby nie odpowiadają. Wiemy tylko, ze musimy stawić im opór.
Nazywam się Jan Michał Skrzetuski. W stopniu pułkownika, dowodzę oddziałem pancernych mechów polskiej armii. W wolnych chwilach staram się pisać ten pamietnik – może nie cała ludzkość zostanie zniszczona i kiedyś moje zapiski ktoś przeczyta …
———————

Nasze oddziały zostały wysłane na tereny Ukrainy. Mieliśmy bronić terytorium Europy od strony Azji. Usadowiliśmy się nad Dnieprem – jest szansa, że szeroka rzeka będzie stanowić dla najeźdźców dodatkową przeszkodę, którą wykorzystamy, bo dowiedzieliśmy się już, że pojazdy obcych poruszają się zazwyczaj po lądzie.
Prowadziłem właśnie swój oddział na patrol, gdy zobaczyłem na pulpicie sygnał wzywający pomocy. Przełączyłem na radio.
- Tu patrol Kn-312, dowodzony przez Helenę Kurcewiczównę. Natrafiliśmy na silny oddział czarnych. Wzywam wsparcie … !
- Helena! Gdzie jesteś? Jakie siły? – natychmiast odpowiedziałem na wezwanie.
- Janek? Jestem niedaleko starej fabryki, na skraju miasteczka, wysyłam współrzędne. czarni przeleźli na naszą stronę rzeki. pospiesz się!
- Biegnę, trzymaj się …
Przełączyłem na wewnętrzny kanał mojego oddziału.
- Chłopaki, Kniazwna ma kłopoty, namiar wysłany. Galopem!
Zaskrzypiały mechaniczne przeguby i pobiegliśmy w stronę wskazywaną przez namiar. Z daleka zobacyzliśmy słupy dymu i unoszące się nad drzewami okrągłe, czarne obiekty.
- Rzędzian – spróbuj rozwalić spodki. Dasz radę?
Jeden z mechów, wyposażony w spore działo o największym zasięgu zatrzymał się i zaczął celować w widoczne z daleka obiekty.
W tym czasie dopadliśmy do małej rzeczki na obrzeżach miasta. Po drugiej stronie, spomiędzy drzew wysuwały się kolejne pojazdy obcych. Ostrzeliwały je trzy pojazdy naszego zwiadu, dowodzone przez Helenę. Sytuacja wyglądała źle. Jeden z pojazdów obcych wprawdzie płonął, ale pozostały miały nad nią miażdżącą przewagę. Dwa pojazdy naziemne grzały z ciężkich karabinów, dokładając ostrzał z automatycznej wyrzutni rakiet zamontowany na scigaczu Heleny. Ale z lasu wysuwał się właśnie o wiele większy czarny kształt na wielu nogach, z którym na pewno swoją bronią sobie nie poradzi, nawet ze wsparciem starych czołgów które również już dotarły odpowiadając na wezwanie …
- Bohun, Krzywonos – widzę żółwia, jest Wasz …
Dwa mechy, uaktywniły mechaniczne kopie i ruszyły w kierunku dużego pojazdu. Żółwie, jako jedyne pojazdy obcych wyposażone były, poza standardowym pancerzem, w generatory pola ochronnego, które chroniło je przed każdą bronią energetyczną. A właściwie przed wszystkim co przenosiło zbyt dużą ilość jakiejkolwiek energii, również kinetycznej. Jedyną szansą było delikatne uderzenie specjalnym ostrzem z głowicą, która uaktywniała się dopiero po przejściu przez osłonę i niszczyła generator pola. A to wymagało podejścia wrogowi praktycznie pod nos. Dowiedzieliśmy się o tym z transmisji, z miejsc w których nikt już pewnie nie żył, ale zdążył jeszcze nadać informacje. Część naszych oddziałów na szybko została przezbrojona w takie prototypowe urządzenia, które przypominały średniowieczne kopie. Dostały je głównie mechy, których piloci słynęli z nieograniczonej odwagi. Dwaj potomkowie kozaków w moim oddziale na pewno mieli w swojej krwi iście samobójczą fantazję. Może im się uda … Z pozostałymi mechanicznymi robotami swojego oddziału, zaszarżowałem na pozostałe pojazdy …

Jak można domyśleć się z nazwisk bohaterów – makieta powstała już w zeszłym roku, w czasie kiedy na forum mieliśmy konkurs związany z Sienkiewiczem. Spodobały mi się mechy zbudowane na scenkę do konkursu i stwierdziłem, że fajnie byłoby je bardziej wykorzystać. Najlepiej w jakiejś małej potyczce. Początkowo to miała być przerobiona bitwa pod Żółtymi Wodami, ale nie pasował mi przebieg tamtej bitwy w oryginale, więc ostatecznie napisałem swój kawałek potyczki, właściwie wstępu do niej, plus jakiś wstęp przedstawiający jak do niej doszło. Mam nadzieję, że się podoba i “nie obraża inteligencji”, chociaż napisałem ten kawałek tekstu dość szybko i nie zastanawiałem się czy by czegoś nie zmienić. :-)

Mam nadzieję również, że postacie z tekstu są rozpoznawalne na makiecie. W razie czego – trochę podpowiedzi. :-)

Oddział zwiadu “Kniaziówny”

Cięższy transporter

Ścigacz

Obcy

Oddział mechów

Ciuchcia :-)

Fabryka

Całość

 

Jako ciekawostki:

- wersja pierwotna z pierwszej połowy zeszłego roku, prezentowana na festynie w szkole w Bytomiu

- wersja kolejna, na urodzinach ZT w SDK – druga połowa roku (nie mam zdjęcia makiety w całości)

Jak Wam się podoba? :-)

To w sumie moje pierwsze podejście do mikroskali, chociaż trochę rozciągnięte w czasie. :-) Ale trzeba przyznać, ze taka dłubanina, to też fajna zabawa. :-)

Space – Hammerhead

Space – Hammerhead

Kanonierka klasy Hammerhead w stylu trochę Ultra Agents (głównie ze względu na kolorystykę).

Ja cały czas mam w głowie trochę pomysłów na różne stateczki space i to jest jeden z nich, chociaż został on zmodyfikowany z powodu braku czasu (miał być 2 razy dłuższy). Generalnie ta kolorystyka spodobała mi się już jakiś czas temu i nawet jeden myśliwiec już zbudowałem 2 lata temu. Od tamtego czasu dłubałem sobie różne kawałki, które tutaj wykorzystałem. Tył za nadbudówką ma już chyba około 2 lata, a sam główny kadłub z “żebrami” w trans light-blue podobny powstał niewiele później.

Kształt przypominający “rekina młota” też chodził za mną od dawna.

Początkowo miał to być uzbrojony transportowiec (do modelu spokojnie mieszczą się minifigi, chociaż wnętrze nie jest wykończone i ostatecznie zabudowałem rampę, która miała być z przodu i otwierać się jak paszcza). Ale chyba mi moja fantazja poszła nie do końca w przewidywaną stronę i powstała IMHO kanonierka. Jakby się uprzeć, to może nawet robić za mikroskalę, zamiast skali minifig. :-)

Większość modelu powstawała rano, przed wyjściem do pracy, czyli po około 15 minut dziennie … przez kilka miesięcy. :-)

Widok od przodu

Widok od tyłu

Widok od góry

Widok z boku

Z otwartą wyrzutnią rakiet

 

Tył – za nadbudówką, najstarszy element modelu

Zbliżenie na ruchome baterie działek (pomysł na ruszanie nimi podpatrzyłem w Star Destroyerze od LEGO).

plus czujniki i wyrzutnie rakiet.

 

Mam nadzieję, że się podoba (na CC widziałem, że przykuwał wzrok, chociaż dopiero wtedy, podsłuchując jedną z dyskusji zdałem sobie sprawę z tego, że kształt, przez jego skrócenie, mocno upodobnił model do Battlecruisera ze Starcrafta. A to akurat nie było zamierzone. :-) ).

Wystawy … różne (ale nasze)

Coś ostatnio Aktualności zostały zapuszczone … :-(

W związku z tym nadrobimy od razu hurtowo:

1. Lubicie stare gry komputerowe? Albo i nowe gry komputerowe? Albo w ogóle coś związanego z komputerami? A może coś związanego z planszówkami albo komiksami? Jeśli przy okazji chcecie też zobaczyć część naszych modeli, to zapraszamy, od jutra do niedzieli (26.05 – 28.05.2017) na Pixel Heaven w Warszawie!

Więcej informacji o evencie do sprawdzenia na stronie wydarzenia

http://pixelheavenfest.com/

 

2. A może lubicie ogólnie fantastykę, może cosplaye, albo chcecie znowu pograć w planszówki, zobaczyć co w komiksach piszczy (niekoniecznie chomiki) i przy okazji … tak, zgadliście! zobaczyć nasze modele na wystawie. :-) To zapraszamy na Pierwszy w Polsce Comic Con, organizowany w Nadarzynie pod Warszawą. Będziemy tam w kolejny weekend – 01-04.06.2017 (czwartek-niedziela).

Przy okazji będzie można spotkać się z różnymi, międzynarodowymi gwiazdami (nie takimi wprawdzie jak Kris Kelvin, chociaż Kris też nas zaszczyci swoją obecnością :-p).

Więcej informacji można przeczytać na stronie organizatorów

http://warsawcomiccon.pl/

 

3. A jeśli w kolejny weekend chcielibyście zobaczyć nasze modele to …

Nie żartujemy – w kolejny weekend również rozkładamy nasze modele na kolejnej wystawie, ale szczegóły napiszemy później – na razie chyba wystarczy? :-)

 

4. Właściwie to powinniśmy jeszcze napisać o wystawie która już się odbyła, w Sławkowie, w Miejskim Ośrodku Kultury, z okazji Nocy Muzeów, ale nie mamy jeszcze opublikowanych zdjęć, więc o tym pewnie też napiszemy później.

 

 

 

Walne Zgromadzenie 2017

W związku z tym, że nasze Stowarzyszenie posiada osobowość prawną, jak co roku musieliśmy zorganizować Walne Zgromadzenie członków. Udało się to w miarę sprawnie połączyć z wystawą w Bytomiu. Nawet część z naszych MOCy to przeżyło i nie trzeba będzie zbyt dużo odbudowywać na kolejną wystawę … . :-)
Walne tegoroczne, poza obowiązkowym przyjęciem sprawozdania za rok poprzedni, musiało objąć również dodatkowe punkty.
Jednym z nich była zmiana nazwy Stowarzyszenia, wymuszona polityką The Lego Group związaną z zakazem używania słowa Lego w nazwach własnych. Od tej chwili nazywamy się po prostu Stowarzyszenie “Zbudujmy.to”.
Ważniejszym punktem były jednak wybory, ponieważ urzędujący w prawie niezmienionym składzie, od czterech lat, Zarząd postanowił odpocząć i trzeba było wybrać wszystkich członków na nowo. Dotychczasowemu Zarządowi przy okazji gromko dziękujemy!
Po długich wieczornych namowach, w których niebagatelne znaczenie miało “kto liczy głosy” :-), na Prezesa zgodził się kandydować Mirek “Benny80″ Niedziela!
Co spotkało się aplauzem, wiwatami, kwiatami, delegacjami w zakładach pracy i ogólnym westchnieniem ulgi. :-)
Resztę Zarządu uzupełnili wylosowani ochotnicy: Piotr “Pit” Ptak, Bartek “Sekua” Sekuła, Damian “Thietmaier” Zgorzałek i Grzegorz “Goldsun” Ludwiczek.
Patrzeć na ręce będą członkowie Komisji Rewizyjnej w składzie: Jarek “Jerac” Książczyk, Tomek “Rasch” (weteran) Wierszyłło oraz Krzysiek “Innos” Choroś.
Za rok znowu będziemy mogli posłuchać wspaniałego przemówienia Przewodniczącego najbardziej zapracowanego organu naszego Stowarzyszenia – Sądu Koleżeńskiego, czyli Pawła “Krisa Kelvina” Michalaka, którego znowu wspomagać w ciężkiej pracy będą Wojtek “Havoc” Badtke oraz Maciek “Glaz_pimpur” Kamiński.
Wybory nie odbyłyby się tak sprawnie, gdyby nie doświadczona Komisja Skrutacyjna w składzie: liczący Darek “DarekMróz” Mróz, Czytacz – Wiesława “Sikorka” Ludwiczek oraz Pan Pudełko, czyli Piotr “Dzidek1983″ Dzieciuch. :-)
Nad całością porządków obrad panowali zaś Waldek “Amal” Jeziorski oraz Damian “Thietmaier” Zgorzałek w roli protokolanta.
Wszystko skończyło się więc pozytywnie. Nie wiemy wprawdzie czy wszystkim udało się wrócić do domów, ani tym bardziej ile czasu im to zajęło i do czyjego domu wrócili, ale śpieszymy donieść, że nasze Stowarzyszenie dalej działa i bawi się klockami producenta którego nazwy nie wolno wymieniać. :-p
Czyli znowu możecie liczyć na eventy, wystawy, konkursy i marudzenie na forum. :-)

Pałacyk rodu Tiele-Wincklerów z Bytomia Miechowic

Pałacyk rodu Tiele-Wincklerów z Bytomia Miechowic

Zbudowany na podstawie zdjęć pałacyk rodu Tiele-Wincklerów z Bytomia Miechowic
Kliknięcie w zdjęcie otwiera jego większą wersję.

Pierwsza wzmianka o Miechowicach pojawia się w 1336 roku. Początkowo była to wieś należąca do księcia, później przeszła w ręce prywatne.
W 1812 roku właścicielem Miechowic został Ignacy Domes, kupiec z Czeladzi. W 1817 roku Domes wybudował dwukondygnacyjny budynek z poddaszem jako część swojego nowego pałacu. W 1840 roku Franz Winckler za zasługi dla Górnego Śląska otrzymał od Fryderyka Wilhelma IV, króla pruskiego, tytuł szlachecki, co wiązało się z możliwością postawienia przy posiadłości wysokiej wieży. W 1844 roku Miechowice nawiedziła trąba powietrzna, która zerwała część dachu z ówczesnego pałacyku. W związku z powyższymi, w 1850 roku Hubert von Tiele zainicjował prace modernizacyjne pałacu jak i okolicznego parku, które zostały zakończone 10 lat później. Do istniejącego pałacu zostały dobudowane dwa skrzydła, co upodabnia go do XVI wiecznego neogotyku w stylu Tudorów. W części zachodniej znalazło się miejsce na: galerię obrazów, salę kwiatową, kaplicę z witrażami oraz wieżę wodną. Nad całym pałacem od tej strony górowała, wzorowana na średniowiecznych zamkach – czworoboczna wieża prochowa. We wschodniej części wybudowano m.innymi pomieszczenia na bibliotekę, oraz okazałą, mierzącą 110 stóp (ponad 33m) wieżę Jaskółczą.

Całość.


Skrzydło wschodnie z biblioteką i wieżą jaskółczą z tyłu.

Część centralna – najstarsza.



Skrzydło zachodnie z galerią obrazów, salą kwiatową, kaplicą oraz wieżą wodną.


Widok od strony wieży wodnej (to ta okrągła) w skrzydle zachodnim, które jeszcze istnieje.


Wieża jaskółcza

Na zdjęciach wyraźnie odznaczają się części dobudowane później od części środkowej. W obydwu skrzydłach wyróżniają się różne wieżyczki wieloboczne i okrągłe. Do dzisiaj można oglądać ruinę dawnej okrągłej wieży wodnej. Oprócz pałacu, rozbudowany i specjalnie zaprojektowany był również park, w którym zasadzono wiele również egzotycznych drzew.
Na początku XX wieku rodzina Thiele-Wincklerów przeprowadziła się do zamku w Mosznej (istniejącego do dzisiaj), a pałac z parkiem przejęła Preussengrube AG a od 1938 roku całość przejęła gmina. W tym czasie tereny parku zostały otwarte dla publiczności jako Miechowicki Park Ludowy (Mechtaler Volkspark). Na jego terenie powstały altanki, kort tenisowy, drewnianą estradę a w czasie wojny schron przeciwlotniczy.
W styczniu 1945 roku do Miechowic wkroczyła Armia Czeerwona co skutkowało pogromem tak wśród ludności jak i w pałacyku, który został spalony. W latach 40-50 w ocalałej części mieścił się jeszcze zarząd kopalni Miechowice, ale w grudniu 1954 roku pałac został ostatecznie wysadzony przez Wojsko Polskie.
Z pałacyku do dzisiaj zostało około 10% w porównaniu z czasem gdy był najbardziej rozbudowany.

Zachowane zdjęcia oryginału





Kilka screenów z projektu. Sam pałacyk najpierw zaprojektowałem, nie w 100%, ale tak, żeby móc oszacować ile i jakich klocków będę potrzebował.



Z informacji statystycznych:
- długość około 2m – 7BP
- szerokość około 0.5m – 2PB
- wysokość wieży, niecałe 0.8m
- ilość klocków zużytych – ponad 20000 (20 tysięcy)
- ilość rodzajów klocków – ponad 200
- czas projektowania – około miesiąc (w wolnych chwilach, popołudniami, po pracy)
- czas budowania – 3 miesiące, j.w.
- zielenizna to fantazja, żeby nie było “gołych płyt”. Ławeczki to również moja fantazja.
- bocian jeszcze kilka lat temu na tej wieży miał gniazdo i przylatywał co roku. Niestety wieżyczka już się tak sypie, że od kilku lat bociana już tam nie ma. :-(

Co robią nasze klocki w Teatrze Tańca? :-)

Co robią nasze klocki w Teatrze Tańca? :-)

Cześć!

Stęskniliście się za jakimiś wystawami? To czas się obudzić ze snu zimowego i przyjechać do Bytomskiego Teatru Tańca i Ruchu “Rozbark” na naszą wystawę, która odbędzie się już za niecałe dwa tygodnie.

Jak zwykle pokażemy modele zaprojektowane i zbudowane przez członków Naszego Stowarzyszenia i gości.

Powymyślamy jakieś konkursy w stylu “policz wszystkie figurki na makiecie miasteczka” (podpowiedź: liczba figurek się zmieniła w porównaniu z tym co było w Radzionkowie i SDK, bo makieta się trochę przebudowała).

I ogólnie “się pobawimy”. :-)

Zapraszamy serdecznie w sobotę i niedzielę – 18 i 19 marca.

LEg GOdt!

 

 

Konkurs “Uprzyjemnij życie chomikowi” :-)

Ogłaszamy drugi konkurs, w którym do wygrania będzie kolejny egzemplarz książki kolegi Sariela, przekazany przez … Sariela. :-)

Jakby ktoś był zainteresowany (a są tacy, którzy nie są?), to ze szczegółami książki można zapoznać się tutaj.

Zasady konkursu:
- należy zbudować zmechanizowane* akcesorium dla chomika. Może to być klatka** z wyposażeniem, może być zabawka, może być przyrząd do aerobiku – pozostawiamy to Waszej wyobraźni i pomysłowości. :-)
- zbudowane akcesorium musi być możliwe do wykorzystania przez średniej wielkości chomika (przyjmijmy, że osiąga on długość około 20cm).
- zbudowane akcesorium musi zawierać minimum 5 elementów technic (zębatki, connectory, liftarmy, technic bricki, gąsienice technicowe, siłowniki, silniki, amortyzatory, elementy pneumatyczne). Elementy mogą się powtarzać.
- elementy technic muszą być użyte w jakimś zbudowanym mechanizmie.
- zdjęcie pracy (minimum jedno) musi zostać pokazane na forum ZT lub na facebooku ZT do dnia 26 lutego 2017 godzina 23:59.

Edit: Przedłużamy termin zgłaszania prac i zakończenia konkursu do 21 marca 2017 godzina 23:59.

Do zdjęcia prosimy dołożyć krótki opis co przedstawia praca oraz co robi zbudowany mechanizm.
- w jury konkursu zasiada … chomik Sariela, i to on wybierze zwycięską pracę (szczegóły ustalimy w zależności od ilości zgłoszonych prac, bo nie możemy przepracowanemu chomikowi narzucać rozwiązania :-)). Film z wyboru przez chomika zwycięskiej pracy zostanie opublikowany na forum ZT, oraz facebooku ZT.
- w konkursie może wziąć udział dowolna osoba, nie musi być zarejestrowana na forum ZT.
- każda osoba może zgłosić maksymalnie 2 różne modele, przy czym Jury pomocnicze (w składzie: Sariel, Goldsun, Thietmaier) może uznać, że pokazane prace się za mało różnią i uznają jakieś propozycje jako jedną pracę, całkowicie subiektywnie.
- Jury pomocnicze może również odrzucić zgłoszoną pracę, jeśli uzna, że nie spełnia ona warunków konkursu.
- żeby konkurs został uznany za ważny, muszą być zgłoszone minimum 3 różne prace.
- członkowie Jury pomocniczego również mogą wziąć udział w konkursie.
W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o zadawanie pytań w wątku z tym tematem.

*mechanizm nie musi być jakoś specjalnie skomplikowany. Jakaś huśtawka/bujak to już też jest jakiś mechanizm.
**klatka nie musi być klatką. Może to być jakiekolwiek pomieszczenie w którym chomikowi może być wygodnie. Natomiast dalej wymagane jest wbudowanie jakiegoś mechanizmy w taką klatkę.

Mapa Polski

Cześć!
Jak już niektórzy z Was pewnie zauważyli, w sierpniu otwarty został w Warszawie pierwszy sklep na licencji Lego.
Przy okazji otwarcia sklepu, w każdy weekend miesiąca można było budować mapę Polski oraz obiekty na nią.
Wielu z Was może jednak nie wiedzieć, że projekt mapy Polski oraz część charakterystycznych budowli została zaprojektowana oraz zbudowana przez członków naszego Stowarzyszenia.
Pomysł eventu był od początku prowadzony i konsultowany przez Lego Polska z nami. To my podpowiedzieliśmy część obiektów do zbudowania i później podjęliśmy się wykonania tak projektów jak i gotowych modeli.


Sama mapa została zaprojektowana przez Maćka “Szww” Cabaja (brawa dla tego Pana!) z około 700tys klocków! Przy czym mapa, jako jedyna nie była przez nas budowana, bo z założenia mieli ją budować odwiedzający event, więc powstał jedynie sam projekt.

Do tego, żeby mapa nie stała od początku pusta, Lego Polska wybrało a My wykonaliśmy modele:
1. Warszawa – Pałac Kultury i Nauki – Jetboy
2. Kraków – Wawel: Zamek Królewski z katedrą – Goldsun
3. Poznań – Ratusz z postaciami koziołków – Sirius
4. Sanok/ Bieszczady – postać wilka (nie została dokończona), tama w Solinie – Pit
5. Szczecin – port, stocznia – BHs
6. Puszcza Białowieska na wschodzie – postać żubra z Hajnówki, – nie powstało ostatecznie
7. Toruń – pomnik Kopernika- Kalais
8. Zakopane – Giewont lub skocznia narciarska lub kolejka linowa – nie powstało ostatecznie
9. Kołobrzeg – latarnia morska – Stelario
10. Słupsk/Ustka – latarnia morska – nie powstała ostatecznie
11. Białystok – Pałac Branickich – Sirius
12. Gdynia – “Dar Pomorza” – Thietmaier
13. Łódź – Manufaktura – BHs
14. Błędne Skały / Szczeliniec – Marki70 (uszkodzone w transporcie i nie zostały już później odbudowane na mapę)
15. Twierdza Srebrna Góra – Goldsun
16. Częstochowa – Jasna Góra klasztor i twierdza – Jetboy
17. Dąb Bartek – Allemov
18. Malbork – Zamek Krzyżacki – nie powstał ostatecznie
19. Katowice – Spodek – Benny80

Część z modeli już została opublikowana na forum, część jeszcze nie.
Była to pierwsza akcja, w której musieliśmy najpierw przygotować projekty (z ograniczeniem wielkości do 4 płyt bazowych, więc trzeba też było często wybierać co właściwie zbudować, a czego nie zmieścimy), następnie przygotować listy potrzebnych klocków, potem te listy (i przy okazji projekty) zmieniać, bo okazywało się, że niektórych klocków nie dostaniemy od Lego, po czym modele zbudować i na końcu jeszcze je dostarczyć do Warszawy.
Trzeba przyznać, że całość była dość pracochłonna, czasochłonna (zaczęliśmy projekty w kwietniu, niektóre modele były budowane do końca lipca), wymagała zmiany trochę podejścia do budowania, sporo logistyki, ale w sumie było warto.
Event raczej się spodobał tak widzom (event był liczony na 4 weekendy – mapa została skończona już podczas trzeciego weekendu) jak i Lego Polska. Mamy nadzieję, że co jakiś czas będą się tego typu akcje pojawiać jeszcze. A przy okazji już wiemy, że samą mapę będziemy mogli wykorzystywać również podczas naszych eventów jeśli będziemy chcieli i nie będzie w tym czasie wypożyczona gdzieś indziej.

Galeria zdjęć z budowania mapy do zobaczenia tutaj i tutaj (dzięki Jetboy).

Dzięki wszystkim którzy uczestniczyli jako budowniczy czy tylko jako widzowie.
I dzięki Lego Polska za możliwość współpracy przy takiej akcji.

Zamek Królewski i Katedra na Wawelu

Zamek Królewski i Katedra na Wawelu

Wawel …


No i co ja mam tu napisać? :-)
Wawel jaki jest – każdy widzi lub widział, przynajmniej na zdjęciach i/lub w jakimś TV. Bo część pewnie po prostu “na żywo”.
Dla odmiany – drugim obiektem który zbudowałem na Mapę Polski dla Lego Polska jest jeden z chyba najbardziej rozpoznawalnych zespołów budynków w naszym kraju.
Archeolodzy piszą, że odkopali fragmenty z XI wieku, które sugerują, że już wtedy był tu “rezydencjalny kompleks”.
Od tamtych czasów kompleks na wzgórzu Wawelskim już wielokrotnie był przebudowywany, palony, rozwalany, odbudowywany i zmieniał tak kształt jak i kolorki.
W związku z ograniczeniami na wielkość modeli na Mapę Polski, zbudowałem tylko Zamek Królewski z Katedrą. I tak zakładaną wielkość przekraczając. :-)
Ale najlepsze jest to, że ja wcale Wawelu nie chciałem budować. :-)
Po zrobieniu projektu Srebrnej Góry, zostało jeszcze trochę czasu do “deadline”.
Zobaczyłem, że nie ma przypisanych chętnych do Malborka i Wawelu.
Jako, że Malbork bardzo lubię i zwiedzałem już kilkanaście razy to zgłosiłem się, że “mogę jeszcze go dorobić”.
Ale okazało się, że chętny już Malbork projektuje, tylko był się nie wpisał! ;-p
Został Wawel, co do którego powiedziałem, że “kategorycznie nie ma mowy, wybijcie to sobie z głowy … młotem kowalskim”.

Co najwyżej mogę zrobić “rzeźbę smoka” (na nią akurat pomysł miałem – ostatecznie jednak nie powstała, bo nie pasowałaby skalą).

I projektując tą rzeźbę smoka trafiałem co jakiś czas na zdjęcia samego Wawelu. Między innymi takie:

Nie wiem, czy macie tak czasami, że patrzycie na zdjęcie i dokładnie wiecie jak to zbudować? Jak tak miałem.
Projekt dziedzińca powstał chyba w godzinę. Miałem tylko jeden zgryz, ale uznałem, że w takiej skali zrobienie trzech pięter się nie uda, więc zrobiłem tylko jedno z łukami i jedno z kolumnami.


A potem już jakoś poszło. :-)

W międzyczasie się zorientowałem, że na Zamku Królewski użyłem nie tego koloru jaki powinienem.

Przy czym – deadline na projekty był do końca kwietnia.
Ja zacząłem realnie projekt Wawelu … 2 maja. :-)
Na szczęście był to “przedłużony weekend” i projekt ostatecznie zakończyłem 7 maja, mogłem go jeszcze spokojnie do Lego podesłać.
Potem powstała lista klocków. Co spowodowało pierwszą irytację, bo byłem święcie przekonany, że jakieś klocki w danym kolorze istnieją, a okazało się, że jednak nie i musiałem od razu zmieniać na inne.
Potem kolejna irytacja, bo z 200 lotów okazało się, że nie dostanę 10%! z czego połowa to były klocki w kolorze sand green. W związku z czym, część klocków w kopułach na wieżach jest kupiona przeze mnie w międzyczasie po prostu na BLu. Bo zrobienie kopułek tylko z plate 1×2, plate 1×4, tile 1×2, serków, slope curved 2x2x2/3, lunet i slope curved 1x3x2/3 to jednak trochę problem. Zero cone, zero innych poza serkami slope, zero round bricków, zero round plate, zero plate 1×1, zero tile 1×1 – masakra.
Dla porównania – ze Srebrnej Góry nie dostałem tylko 1 lotu, który nawet bez domawiania mogłem zastąpić czymś innym.
A potem, któregoś dnia przyjechały do mnie trzy spore pudła z klockami (jedno na Srebrną Górę, dwa na Wawel). :-)
Podczas budowania oczywiście model jeszcze trochę ewoluował. Czasami z powodu braków w klockach, a czasami “bo bedzie lepiej wyglądać”.
Np. w dziedzińcu kolumienki nie sięgają już podłogi, tylko barierki (dziękuję tutaj komuś z TLG kto wymyślił round plate 1×1 z dziurką – używam od tamtego czasu tego klocka namiętnie). W paru miejscach musiałem też model uprościć.
Ale mam nadzieję,ze się podoba.
Bo mnie się chyba spodobał (co mi się zbyt często nie zdarza – zawsze widzę jakieś kolejne mankamenty. Nie, żebym tutaj nie widział, ale i tak mi się podoba. :-)).

Się trochę rozpisałem. :-)
No to szczegóły:
64×105 studów,
wysokość w najwyższym punkcie jakieś 46 bricków
200 lotów,
około 20 tys klocków
projektowanie – 5 dni (realnie to raczej 3 dni)
budowanie – jakieś 2 tygodnie na luzie

Konkrety:
Zamek Królewski – Dziedziniec

Wieża Zygmunta III Wazy


Wieża Jana III Sobieskiego


Wieża Jordanka


Wieża Duńska


Kurza Stopka


Baszta Senatorska

Katedra


Wieża Zegarowa


Wieża Zygmuntowska


Wieża Srebrnych Dzwonów

 

Kilka zdjęć ogólnych.

I taka tam – zabawa ze zdjęciem.


Uff.
To chyba rekord ilości zdjęć jakie zrobiłem pojedynczemu modelowi. :-)

Dzięki każdemu komu chciało się doczytać/dooglądać do końca.

P.S. Chyba należy się przyznać, że piąty model “Zabytków Architektury Polskiej” do Strefy AFOLi na eventach Lego, to będzie właśnie Wawel, zbudowany przeze mnie, w sporej części oparty o ten model “na mapę”. :-) Dlatego już szykuję się na “dużo poprawek i ulepszeń”.

Niektóre od razu założyłem:

- zmiana koloru katedry z dark tan, na dark orange;

- tym razem zakładam też zrobienie wzgórza.

- bo to, że to będzie całe wzgórze, ze wszystkimi zabudowaniami to oczywistość. :-)

- wieża srebrnych dzwonów dorobi się nowego dachu, bo chyba już byłem mocno zmęczony, że zrobiłem go okrągły zamiast kwadratowy … :-(

- acha, odpowiednią rzeźbę smoka też mam w planach, nawet ziejącą ogniem. :-)

Twierdza w Srebrnej Górze – jedyna górska twierdza w Polsce. Model zaprojektowany i zbudowany na Mapę Polski dla Lego Polska. Jak już wiecie z innych wpisów – Lego Polska poprosiło nas o współpracę przy zaprojektowaniu i zbudowaniu mapy Polski wraz z kilkunastoma charakterystycznymi budowlami które można w Polsce zobaczyć. Jednym z modeli które zaprojektowałem i zbudowałem jest miniaturowa wersja Twierdzy w Srebrnej Górze. Twierdza Srebrnogórska została wybudowana w latach 1765-1777 na polecenie ówczesnego króla Prus – Fryderyka II Wielkiego. Jej głównym architektem był płk. Ludwig Regeler, z którym współpracowali inżynierowie wojskowi: Foris, Gontzenbach, Hartmann, Lahr, Strauss, Wetig. Twierdza miała wzmocnić linię obrony składającą się z twierdz w Nysie, Kłodzku i Świdnicy, przed ewentualnym najazdem austryjackim. Na całe umocnienia składało się sześć fortów i kilka bastionów umiejscowionych na górach: Warowna Góra (686 m n.p.m.), Chochoł Mały (680 m n.p.m.), Chochoł Wielki (756 m n.p.m.). Centralnym i najbardziej widocznym punktem twierdzy jest Fort Donżon. Składa się z czterech wież o wysokości 30m połączonych kurtynami. W podstawie, jego mury miały nawet 12m. W Donżonie znajduje się 151 pomieszczeń, w których stacjonowało w porywach do 4tys żołnierzy. Poza kwaterami w forcie znajdowało się sporo magazynów, a także studnia o głębokości 80m. W magazynach przechowywano prowiant, który pozwalał na przetrwanie żołnierzy w twierdzy nawet do roku, bez dostaw z zewnątrz. Twierdza tylko raz była oblegana – przez wojska Napoleońskie w 1807 roku. Teoretycznie została wtedy zdobyta przez wojska Bawarii i Wirtembergii, ale nie została zajęta, bo kilka dni później podpisano pokój w Tylży. W 1860 roku został wydany rozkaz rozebrania przestarzałej już twierdzy, ostatnie wojska opuściły ją w 1867 roku. Ale po niedługim czasie rozkaz został anulowany, bo władze Prus zdecydowały o zmianie twierdzy w obiekt do zwiedzania. Została m.innymi doprowadzona w pobliże linia kolei zębatej Sowiogórskiej. (Niestety z powodu narzuconej wielkości modeli – nie dałem rady zmieścić jeszcze charakterystycznych mostów znajdujących się w pobliżu Srebrnej Góry). W czasie II wojny światowej w fortach Ostróg (Spitzberg) i Wysoka Skała (Hohenstein) utworzono karny obóz jeniecki, w którym przetrzymywano polskich oficerów. Po wojnie, w latach 70-tych twierdzę ponownie otwarto do zwiedzania, dodając plenerowe muzeum ciężkiej broni palnej. Od 2004 roku, rozporządzeniem Prezydenta RP twierdza uzyskała status “Pomnika Historii”. ——————————————————————————————————————————————- Od początku wiedzieliśmy, że modele muszą mieć ograniczoną wielkość, bo cała mapa Polski bedzie mieć prawdopodobnie 7x7m. W związku z czym – standardową wielkością modeli było 2×2 płyty bazowe, lub coś podobnego. Jedynie w jednym przypadku (chyba) model jest większy – też moim. Pokażę go pewnie w ciągu kilku najbliższych dni. W związku z powyższym ograniczeniem wielkości – nie udało mi się na makietce pokazać nie tylko kolei Sowiogórskiej, ale również np. Fortu Ostróg (znajduje się na górze obok – bardzo ładnie go widać z Donżonu), a nawet sama główna twierdza została trochę obcięta (o Fort Wysoki) a Fort Rogowy oraz Esplanada zostały skrócone. :-( W związku z tym, że byliśmy ograniczeni tylko do klocków, które są aktualnie w produkcji – wnętrze Donżonu jest w kolorze tan, a powinno być w dark tan lub dark orange. Ale nie mogłem dostać od Lego odpowiednich klocków w tych kolorach. Sama twierdza jest bardzo duża i tak naprawdę, niektóre elementy charakterystyczne w modelu są wyolbrzymione, bo chciałem je pokazać a ciężko było je zrobić mniejsze – dopasowane skalą do reszty modelu. Mam nadzieję, że jednak jest w miarę rozpoznawalny i podobny do oryginału. Kliknięcie w zdjęcie przenosi do jego większej wersji. I zdjęcie oryginału: Link do zdjęć na Fotopolska.eu Model został zaprojektowany w około tydzień. Zbudowany jest z około 10tys klocków, 90 lotów. Zwiedzaliśmy z dzieciakami i Sikorką twierdzę kilka lat temu. Mogę zdecydowanie polecić, przy czym dobrze jest sprawdzić kiedy są na terenie Twierdzy jakieś eventy, oraz kiedy jest dostępne zwiedzanie również w nocy. Jak ktoś ma więcej czasu, to niedaleko może zwiedzić również Twierdzę Kłodzko (również ze zwiedzaniem nocnym) i jeszcze trochę innych atrakcji niedaleko. Z samej Srebrnej Góry można zjechać “tyrolkami” (jeśli ktoś lubi takie zabawy) – chyba nawet aż na sam dół. Kilka dodatkowych plików można jeszcze znaleźć w albumie na flickrze Zakładam też, że za dwa tygodnie pojawią się zdjęcia całej mapy – ze wszystkimi modelami.