Awatar

About

http://zbudujmy.to/czlonkowie/toltomeja/

Najbardziej kręci mnie architektura i jeżdżenie palce... eee... klockiem po mapie świata.

Posts by :

Zamek Drakuli

Zamek Drakuli

Wiem że to zabrzmi dziwnie, ale… moje ostatnie zgłoszenie na CCC. Co prawda konkurs skończył się prawie miesiąc temu, ale to nie szkodzi. Wtedy zgłosiłem to, co na ten moment było, czyli niejako WIP. Ale jako że do fazy MOCa dojrzało dopiero teraz, to dopiero teraz pokazuję to szerszemu gronu.

Kolejne podejście do tematu zła wcielonego. Miało być mrocznie, miało być trochę fantastycznie. Główną atrakcją zamku są dachy z czarnych płetw – technika dość rzadko stosowana, ale według mnie dająca ogromne możliwości przy robieniu zakrzywionych dachów pod dowolnym kątem. Trochę mi zajęło nazbieranie tylu sztuk – opróżniłem z płetw dwa sklepy na BL, a i tak 250 okazało się ciut za mało. Nic straconego, płetwy jeszcze powrócą. :)


W chwili, gdy zgłaszałem pracę na CCC, w środku zamku były tylko rusztowania z technic bricków. Dlatego postanowiłem rozebrać zamek i złożyć go na nowo tak, żeby zostało miejsce na wnętrze. O ziwo udało się bez żadnych komplikacji rozebrać wszystko od góry do dołu, a potem złożyć od dołu do góry. I tym sposobem jest klatka schodowa oraz mała pracownia Drakuli w wieży.

PEŁNA GALERIA: www.flickr.com/gp/toltomeja/d264m9

Chyba tyle. Mam nadzieję, że się spodoba :)

Zamek Microland

Zamek Microland

Tym razem bez szalonej nazwy ;)

Drugie zgłoszenie na CCC (z trzech). Kategoria: Mikroskala. A zarazem trzecie (co najmniej) podejście do zamku w mikroskali.
Był zamek szaszłyczkowy, jeden z moich pierwszych MOCy na LugPolu, potem dwie odsłony Nadmorskiego zamku. Cały czas szukałem sposobu, żeby ładnie wykończyć wieżę 2×2, żeby nie zostawały szpary i dało się domontować boczne wieżyczki. Z pomocą przyszły czarne rożki od lodów.

Jak zwykle w konkursach, ciężko było się zmieścić na podstawce 16×16. Dlatego może się wydawać trochę ściśnięty.

Microland Keep - CCC XIII

Na trzecią pracę jeszcze chwilę trzeba poczekać, bo do konkursu zgłaszałem ją jako WIP. Ale i na to przyjdzie czas niebawem.

Wiszące trumny ludu Bo

Wiszące trumny ludu Bo

Świat jest pełen przedziwnych zwyczajów. W pierwszej pracy na tegoroczne CCC przedstawiam jeden z nich. To też kolejny po Wielkim Murze MOC, przy którym inspirowałem się Chinami.

Lud Bo pochodzi chińskiej prowincji Syczuan. On i jego przodkowie byli tam obecni od starożytności i do niedawna uważano, że już wyginął. 10 lat temu okazało się jednak, że nieliczni przedstawiciele wciąż pozostają przy życiu.

Dlaczego akurat oni? Otóż mają dość ciekawy zwyczaj: zmarli są umieszczani w drewnianych trumnach na pionowej skale, albo w jaskiniach. Im wyżej, tym lepiej. Do naszych czasów przetrwało tylko 300 takich trumien. Mają ok. 400 lat, ale w przeszłości było ich dużo więcej.

Filipiny też oferują podobne widoczki. Ale nie o nich ta bajka. :)

Nie do końca wiadomo jak udawało im się wciągać nieboszczyków tak wysoko. Pradwopodobnie spuszczano ich ze szczytu skały na linach – i tej wersji się trzymałem. Stroje i dekoracje są tylko lekko inspirowane oryginalnymi, za to są tak samo kolorowe jak prawdziwe.

[url=https://flic.kr/p/AZ48tG]

Więcej fotek: www.flickr.com/gp/toltomeja/21zmq3

Więcej do poczytania: www.china.org.cn/english/culture/55407.htm

Edynburg

Edynburg

Publikowanie niecastlowego MOCa dokładnie w środku CCC to chyba grzech. Ale biorę to na klatę. Na zdjęcia czeka już pierwsze zgłoszenie na CCC, ale najpierw trzeba opublikować kamienicę.

Chyba pierwszą moją pełnowymiarową kamienicę. Trochę w stylu modulara, trochę też starałem się oddać klimat Edynburga. Na początku próbowałem zbudować Victoria Street z odjazdowymi kolorowymi domkami, ale wyglądało to raczej nieciekawie. W różnych odcieniach zielonego i niebieskiego ciężko znaleźć jakieś specyficzne części do detali, szczególnie jak od lat inwestowało się głównie w szare klocki. Dlatego… cóż. Stanęło na jednej kamienicy, za to zrobionej (mam nadzieję) porządnie.

Tym razem silnie inspirowana na tym oto budynku: http://goo.gl/maps/i5sYqGRf9Z62

Zamiast tylnej ściany jest możliwość zaglądnięcia do wnętrza. Na parterze mieści się pub (nie mogłem sobie wymarzyć lepszych szybek, niż z napisem Highlander), na pierwszym piętrze szkoła muzyczna, a na górze mieszkanie z łazienką i sypialnią. 3 z 9 pokoików, te środkowe, można wysunąć żeby odsłonić to, co jest niżej.

Pełna galeria: www.flickr.com/gp/toltomeja/pq4r87

Pan Wiesiek oczywiście też nie przepuścił okazji i wpadł na ‘pint of bitter’.

Wielki Mur Chiński w Juyongguan

Wielki Mur Chiński w Juyongguan

Nie ma co ukrywać, MOC sentymentalny. Nieco ponad rok temu miałem przyjemność odwiedzić to miejsce, i nareszcie zebrałem się, żeby je zbudować.

Mur zazwyczaj kojarzy się z prostą linią łączącą wschód z zachodem. W rzeczywistości jednak, ma pełno odnóg, rozgałęzień, a nawet kawałków odległych od reszty o wiele kilometrów. Trudno się dziwić – pierwsze próby odgrodzenia się od dzikich ludów północy Chińczycy podejmowali od starożytności. A jako że granice państwa zmieniały się przez stulecia, najstarsze pozostałości muru nie były już potrzebne kolejnym dynastiom. Niestety nie wszystkie przetrwały do dziś, a jeszcze bardziej niestety, poza kilkoma turystycznymi miejscami dalej nie doczekały się porządnej renowacji.

Juyongguan jest o tyle ciekawy, że można go obejść dookoła – tworzy coś w rodzaju okręgu, który nie jest połączony z resztą muru. A na dodatek przechodzi nad niewielkim stawem i obok kilku czerwonych pawilonów. Dla dwóch z nich znalazło się miejsce w tej pracy -tu trochę widać.

Wieża była wzorowana na tej.

Wszystkie elementy nawiązują do autentycznych części muru, jedyne co dodałem od siebie to boczna wieża sygnalizacyjna. W Juyongguan nie ma czegoś takiego, a jednak chciałem żeby znalazło się w MOCu. Takie konstrukcje służyły do ostrzegania innych oddziałów straży przed ewentualnym najazdem. Palono tam wilcze łajno, które wydzielało odpowiednio gęsty dym, by był widoczny z daleka. Greenpeace jeszcze wtedy chyba nie działał. ;)

Część z wodą i pawilonami jest odczepiana od reszty – a to dlatego, że w trakcie budowania wydawało mi się, że coś jest nie tak ze skalą. Byłem przygotowany na zaprezentowanie ich jako dwa oddzielne MOCe. Ale mimo wszystko lepiej komponują się razem, więc ten patent był po prostu ułatwieniem w transporcie modelu do drugiego pokoju. :)

Jakby komuś było mało historii, zapraszam tutaj.

Pełna galeria: https://www.flickr.com/gp/toltomeja/oosd7W
Miłego oglądania!

Wrzesniowe spotkanie w krakowskiej Artetece WBP

Już w najbliższą sobotę, 12 wrzenia, kolejne spotkanie z klockami w krakowskiej Artetece Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej. Start o godzinie 12.
Na miejscu będzie można pooglądać klockową wersję chińskiej architektury, planujemy także dyskusję o ewentualnym evencie z okazji 11 listopada.

Dla przypomnienia – Arteteka WBP mieści się w Małopolskim Ogrodzie Sztuki przy ul. Rajskiej 12, (wejście od ulicy Szujskiego) w Krakowie (mapka).

Serdecznie zapraszamy!

Ucieczka z Planety Amazonek

Ucieczka z Planety Amazonek

Winietka na konkurs “Akcja!”.

Ludzki wpływy sięgały coraz dalej, nawet w najbardziej odległe i nieprzyjazne regiony wszechświata. Jedna planeta pozostawała jednak poza naszą władzą.
Jakich skarbów broniły tak zaciekle tajemnicze wojowniczki? Wielu próbowało rozwikłać tę tajemnicę, lecz nikt nie powrócił stamtąd żywy.
Czy James Pond zdoła to zmienić?

Majowe spotkanie w krakowskiej Artetece WBP

Już za tydzień, w sobotę 30 maja, kolejne spotkanie z klockami w krakowskiej Artetece Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej. Start o godzinie 12. W programie wspólne składanie zestawu Detective’s Office z serii Modular.

Dla przypomnienia – Arteteka WBP mieści się w Małopolskim Ogrodzie Sztuki przy ul. Rajskiej 12, (wejście od ulicy Szujskiego) w Krakowie (mapka).

Serdecznie zapraszamy!