Awatar

About

http://zbudujmy.to/czlonkowie/havoc/

Żołnierz kolonialnej piechoty morskiej. Buduję wszystko co się da z uniwersum Aliens oraz z gatunku 'Model Team' i sporadycznie 'Space'.

Posts by :

Future Cop L.A.P.D.

Future Cop L.A.P.D.

No to pora na drugi model związany ze starą grą. Jest to X1-Alpha, prototypowy mech policyjny, główny bohater gry Future Cop L.A.P.D. jeszcze z czasów pierwszego Playstation (była również wersja na PC).
Od bardzo dawna chciałem zbudować ten model. Kiedyś nawet popełniłem wersję czarno-białą ale na szczęście model odszedł w zapomnienie, a foty usunąłem :) Jednak kiedy w ręce wpadły mi złote elementy od razu pomyślałem, że będą idealne do tego MOCa.

Jak widać na fotce tytułowej mech może się transformować w poduszkowiec. Chociaż sama transformacja nie jest tak spektakularna jak choćby u robotów w ‘Transformers’ to jednak musiałem się namęczyć, żeby była możliwa i żeby to wszystko miało ręce i nogi. Oczywiście musiałem również pójść na pewne kompromisy aby zachować odpowiednią wytrzymałość. Dlatego model jest wierny oryginałowi w jakichś 96% (zarówno pod względem wyglądu jak i samego mechanizmu transformacji). W internecie jest masa fotek ale ciężko trafić na taką, która pokazuje ‘prawdziwego’ X1-A. Musiałem posiłkować się renderami i filmikami, a potem porównywać to z samą grą, żeby zobaczyć każdy szczegół.
Sama gra jest świetna. Ciężki futurystyczny klimat, super soundtrack i duża dawka humoru. Tu jeden z filmików z gry (po zakończeniu misji) – pojedynek ‘rewolwerowców w samo południe’ :)
Mech jest troszkę chybotliwy ale wyważyłem go tak aby zminimalizować ryzyko przewrócenia się. Za to sama przemiana w poduszkowiec to istna mordęga. Model jest duży i delikatny. Niektóre elementy uwielbiają odpadać.
Ale generalnie jestem z całości bardzo zadowolony.
To będzie pierwszy model, którego po zbudowaniu nie będę niszczył :)

Tu są fotki (a na końcu przedstawiona stopniowo transformacja):








 
TRANSFORMACJA:

Najpierw otwieramy boczne osłony przegubów, następnie te osłony ‘składamy na pół’:

Nogi zaginamy maksymalnie do góry, a stopy do przodu:

Jednocześnie (niestety trzeba to zgrać) cały korpus wysuwamy do przodu i obniżamy:

(Łącznik widoczny na zdjęciu przeszedł wiele modyfikacji. Korpus musiał być obrotowy, a łącznik nie. Więc obrotnica musiała być zamontowana na jego czubku. Dodatkowo z tyłu jest hinge stabilizujący, który trzyma wszystko w pionie, a podczas transformacji można go złożyć. W jednym miejscu łącznik ma study na wierzchu, do których przyczepiamy tylną część korpusu, żeby trzymał poziom).

Następny krok był najtrudniejszy do wykombinowania (różni się od oryginału ponieważ przy ograniczeniach lego nie da się zrobić czegoś tak skomplikowanego).
‘Ramiona’ rozsuwamy na boki. Przesuwają się na górnych axlach. Rozsuwamy je na tyle aby dolne axle wysunęły się całkowicie z obu liftarmów i odblokowały mechanizm:

Rozłączamy dwa ‘skrzydła’ (nie wiem jak to nazwać :), dwa elementy, które będą stanowiły przód poduszkowca), lekko je rozsuwamy i ‘przerzucamy’ do przodu:

‘Skrzydła’ łączymy z przodu (łączą się przy pomocy technic bricka 1×1 i brick with stud on one side). Tu trzeba zachować ostrożność gdyż jedno ze ‘skrzydeł’ nachodzi na przednie działko gattlinga. Należy je odpowiednio wsunąć na miejsce gdyż gattling jest jednym ze wspomnianych, notorycznie odpadających elementów.

Po przerzuceniu ‘skrzydeł’ na przód wsuwamy ‘ramiona’ do wewnątrz aby ponownie zablokować mechanizm:

Z samym poduszkowcem jest tak, że raz trzyma się poziomo, a raz nie i pochyla się lekko do przodu. Dlatego na potrzeby sesji zdjęciowej użyłem ‘podstawek’.

Raptor Call Of The Shadows

Raptor Call Of The Shadows

01

Starsze pokolenie z pewnością pamięta tę klasyczną gierkę. Kiedyś nie trzeba było full HD, 4K i innych głupot (wtedy i tak ich nie było :) ), żeby zrobić dobrą grę, która zapewni wiele godzin zabawy. Samolot, uzbrojenie i lecisz w jednym kierunku unikając pocisków i niszcząc wszystko na swojej drodze. Czysty relaks :)

 

Screen:

02

 

Podstawka z obrazkiem tytułowym:

03

 

Dawno chciałem zbudować scenkę z tej gry. Model miał być po sesji rozłożony ale na horyzoncie pojawiło się Pixel Heaven więc jeszcze trochę postoi.

 

IFA Multicar

IFA Multicar

W końcu znalazłem chwilę, żeby ofotkować i wrzucić poprawioną wersję. Model już leciwy bo jeszcze Swarzewo pamięta ale lepiej późno niż wcale.
W pierwszej wersji problemem okazały się koła. Balonowe opony nie wyglądały dobrze i były troszkę za małe. Zamówiłem specjalnie takie o bardziej kwadratowym przekroju ale okazało się, że są jeszcze mniejsze przez co Multicar wyglądał karykaturalnie. W końcu zdecydowałem, że zrobię wersję wzorowaną na Multicarze z większymi kołami. Musiałem wprowadzić parę kosmetycznych poprawek kabiny i niestety gruntownie przebudować zawieszenie.

 

 

GALERIA

 

 

Seria ARCTIC

Seria ARCTIC

W końcu udało się powrócić do świata żywych. Na dobry początek postanowiłem wrzucić recenzję, którą zacząłem tworzyć już wiele miesięcy temu ale dopiero teraz miałem czas, żeby ją dokończyć. Może jest już trochę nieaktualna ale w końcu powstają recenzje wielu klasycznych serii i może nakłoni ona kogoś do nabycia któregoś z tych zestawów.
No to lecimy.
Początki serii Arctic sięgają 1986 roku. Wtedy wyszła jej pierwsza odsłona i były to zestawy technic: ARCTIC 1986. Następny Arctic był podserią ‘Town’ i pojawił się w roku 2000: ARCTIC 2000. Niestety były to ciężkie czasy dla Lego i pomimo ciekawego pomysłu wykonanie ówczesnych zestawów pozostawiało sporo do życzenia.
W końcu w roku 2014 dostaliśmy Arctic z prawdziwego zdarzenia będące podserią ‘City’. Świetne modele i (wprawdzie kontrowersyjna ale dla mnie genialna) kolorystyka. Lego poszło za ciosem i zaraz wypuściło także jeden zestaw arktyczny technic: ARCTIC TRUCK
Tutaj zajmiemy się jednak omówieniem tylko najnowszej serii Arctic.

PS Ze względu na sporą ilość unikatowych części każdą z nich będę wymieniał tylko raz (przy pierwszym zestawie jaki opiszę z udziałem danego elementu)

Na początek wszystkie rodzaje minifigów występujące w serii:


ZESTAWY:

30310 ARCTIC SCOUT

Ilość elementów – 40

Ilość figurek – 1

Zestaw limitowany sprzedawany w formie polybagu. Według bricksetu w UK dodawany za darmo do Daily Mail.
Ruchome tylne płozy i boczne reflektory oraz obrotowe śmigło. Nieźle jak na takie maleństwo. Od zestawu z polybagu nie oczekiwałem niczego więcej.
Mamy tu też 3 elementy unikatowe (występują tylko w serii Arctic):

– występuje w 5 zestawach
– występuje w 8 zestawach
– występuje w 7 zestawach
60032 ARCTIC SNOWMOBILE

Ilość elementów – 44

Ilość figurek – 1

Typowy skuter snieżny. Do tego przyczepka, na której przewozi bryłę lodu z kryształem w środku. Przy skuterze znajdziemy czekan i krótkofalówkę.
Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że w tak małym zestawie mamy sporo unikatowych elementów:

– występuje tylko w tej serii i w City Advent Calendar (w sumie w 9 zestawach)
– występuje tylko w 3 zestawach
– występuje wprawdzie aż w 8 zestawach ale 7 z nich jest z tej serii (jedyny zestaw spoza serii z tym elementem to 10240 Red Five X-Wing Starfighter)
– występuje tylko w tej serii (w 8 zestawach)
– występuje tylko w tej serii (w 8 zestawach)
60033 ARCTIC ICE CRAWLER

Ilość elementów – 113

Ilość figurek – 1

Tzw. Skidozer, mały pojazd gąsienicowy z ruchomymi reflektorami i antenką satelitarną na dachu. Jest też ruchome ramię dźwigu z tyłu z podczepioną bryłą lodu oraz otwierane drzwi i sprzęt dla minifiga – czekan i piła tarczowa schowana na pace. Nieduży ale bardzo ciekawy zestaw.
Pojawiały się opinie, że gąsienice są za krótkie dla pojazdu tej wielkości. Ta fotka mówi, że wcale nie są :) SKIDOZER
Unikatowe elementy:

– występuje tylko w tej serii (w 5 zestawach)
60034 ARCTIC HELICRANE

Ilość elementów – 262

Ilość figurek – 2

Wprawdzie bez podwieszonego ładunku model może wydawać się ‘chudy’ ale to wcale nie przeszkadza. Trochę (przynajmniej mnie) razi w oczy spora ilość technicowych elementów dodawanych teraz do wszystkich zestawów, zwłaszcza, jeśli tak jak w tym wypadku spora ich ilość jest na wierzchu. Śmigłowiec ma potężny główny wirnik, zdejmowaną przednią część kadłuba oraz wciągarkę z pokrętłem (do której jest niestety trochę ciężki dostęp).
Możemy podwiesić pod śmigłowcem kontener, w którym można umieścić bryłę lodu z kryształem lub skrzynię ze sprzętem przewożoną przez zaprzęg. A sam zaprzęg – rewelacja. Głównie ze względu na psy husky (nowy element, unikatowy dla tej serii). Przy saniach przyczepiony jest aparat fotograficzny oraz rakiety do chodzenia po śniegu. W skrzyni znajdziemy czekan, krótkofalówkę oraz wykrywacz metali. Wykrywacz jest ‘prawie’ nowym elementem. Występuje tylko w 7 zestawach i jest produkowany od 2009 roku. Od poprzednika różni się tym, że na górnej części sondy nie ma studa.
A skoro mowa o unikatowych elementach to mamy ich w tym zestawie sporo:

– w dniu premiery serii Arctic psy Husky występowały tylko w niej. Teraz można je dostać w aż 8 zestawach – http://brickset.com/sets/containing-part-6076467
– występuje tylko w tym zestawie
– występuje tylko w 2 zestawach
– występuje tylko w 4 zestawach
– występuje tylko w 3 zestawach
– występuje tylko w tym zestawie
– występuje tylko w 2 zestawach (tylko w tej serii)
– występuje tylko w tej serii (w 4 zestawach)
– występuje tylko w 2 zestawach (tylko w tej serii)
– występuje tylko w tej serii (w 4 zestawach)
– występuje tylko w tej serii (w 4 zestawach)
60035 ARCTIC OUTPOST

Ilość elementów – 374

Ilość figurek – 3

Tu mamy przykład jak zrobić najlepszy zestaw w serii w rozsądnym przedziale cenowym. Jest tu wszystko co potrzebne: ciężarówka ze sprzętem i dużym schowkiem mieszczącym skrzynię wyposażona dodatkowo w ruchome ramię dźwigu z tyłu i miejsce na bryłę lodu. Natomiast jako przyczepę mamy tu mini laboratorium na płozach. Wyposażone jest w duży schowek z przodu oraz sekcję z otwieranym dachem i boczną ścianą. Jest nawet wysuwana drabinka. W środku jest piecyk, mikroskop, komputer i stolik z kubkiem. Jakby tego wszystkiego było mało dodatkowo otrzymujemy quada z hakiem i łańcuchem oraz 3 minifigi – po jednym do pojazdów i jednego do laboratorium.
Krótko mówiąc jest to zestaw średniej wielkości ale zapewniający bardzo wysoką bawialność.

Unikaty:

– występuje tylko w 3 zestawach i tylko z tej serii
– występuje tylko w tym zestawie
– występuje tylko w 3 zestawach
– występuje tylko w 3 zestawach
– występuje tylko w 4 zestawach i tylko z tej serii
60036 ARCTIC BASE CAMP

Ilość elementów – 733

Ilość figurek – 7

I dotarliśmy do pierwszej i zarazem największej ‘stałej’ bazy, w której skład wchodzi całkiem obszerny budynek, pojazd gąsienicowy, skuter, zaprzęg oraz śmigłowiec. No ale po kolei.
Zaprzęg to standardowe sanie wypakowane sprzętem, jak zwykle główny atut stanowią rewelacyjnie wykonane psy husky.
Śmigłowiec ma otwieraną owiewkę i ruchomą wyciągarkę z tyłu. Można tam podczepić sieć z bryłą lodu.
Pojazd gąsienicowy ma z tyłu ruchome ramię ze świdrem. Ponieważ użyto tu gąsienic plastikowych zamiast gumowych mogłyby one nie obracać sięna gładkiej powierzchni. Pomyślano o tym i na spodzie pojazd ma zamontowane 1 koło z oponą połączone z kołami wewnątrz gąsienic. Problem jest natomiast taki, że jest ona zamontowane na niewłaściwej wysokości i za mocno wystaje. Efekt jest taki, że jadąc po płaskiej powierzchni wprawdzie gąsienice się obracają ale pojazd kiwa się do przodu i do tyłu jak koń na biegunach.
Skuter to po prostu skuter – nic nadzwyczajnego. Wyróżnia się tylko tym, że ma własny garaż wewnątrz budynku.
No i sam budynek. Sekcja z lewej strony posiada otwieraną ścianę i otwierane drzwi przy których nie ma ani schodów ani drabinki – dziwne. Na zewnątrz jest trochę sprzętu, jest ‘wanna’ na bryły lodu do której prowadzi ruchomy taśmociąg. Wewnątrz jest laboratorium z mikroskopem i komputerami.
Prawa sekcja ma otwierany z obu stron dach i właz, który po otwarciu stanowi jednocześnie rampę dla skutera. Wewnątrz jest piecyk i mini kantyna ze stolikiem, krzesłami i telewizorem.
Aha – zapomniałbym jeszcze o grasującym na zewnątrz niedźwiedziu polarnym (element unikatowy ale o tym później). Można mu wcisnąć rybę w pysk ale nie da się go ustawić w takiej pozycji jak tego z reklamy coca coli :)

Unikaty:

– występuje w 3 zestawach
– występuje w 2 zestawach i tylko w tej serii
– występuje w 2 zestawach i tylko w tej serii
– występuje tylko w tym zestawie
– występuje tylko w tym zestawie (1 sztuka)
– występuje w 3 zestawach
– występuje w 2 zestawach i tylko w tej serii
– występuje w 4 zestawach
– występuje w 2 zestawach i tylko w tej serii
60064 ARCTIC SUPPLY PLANE

Ilość elementów – 374

Ilość figurek – 3

Jeden z dwóch zestawów limitowanych, nie występuje w standardowych katalogach.
Samolot zaopatrzeniowy i pojazd gąsienicowy z przyczepą. W pojeździe mamy otwieraną kabinę, ruchomy pług, dwa schowki i trochę sprzętu. Na przyczepce można umieścić paletę ze skrzyniami i butlami lub bryłę lodu. Natomiast duża skrzynia ze sprzętem wpasowuje się w otwierany luk towarowy z tyłu samolotu. Przód samolotu jest zdejmowany tak jak to miało miejsce w ‘Helicrane’. Tu mamy siedzenia dla pilota i pasażera. To tylko moje czepialstwo ale brak mi przysłowiowego ‘joysticka’ przy przyrządach pilota.
Jak na zestaw tej wielkości bawialność nie stoi na wysokim poziomie ale w końcu jest tu samolot – można polatać po pokoju :)

Unikaty:

– występuje w 3 zestawach
– występuje w 2 zestawach i tylko w tej serii
– występuje tylko w tym zestawie
– występuje tylko w tym zestawie
– występuje tylko w tym zestawie (1 sztuka)
– występuje w 4 zestawach
– występuje w 4 zestawach
60062 ARCTIC ICEBREAKER

Ilość elementów – 717

Ilość figurek – 7

Drugi zestaw limitowany nie występujący w katalogach.
Wielki i potężny lodołamacz, który stanowi coś w rodzaju mobilnej bazy. Ale statek zostawimy sobie na koniec.
Mamy tu kilka dodatków stanowiących ‘krajobraz’. Skrawki śniegu, na których stoi antena satelitarna, latarnia i kawałek lodowej ściany (który można oderwać pojazdem gąsienicowym i wydobyć z niej kryształ) oraz 3 bryły lodu. Nie mogło też zabraknąć niedźwiedzia polarnego. Jest barak stanowiący mini laboratorium. Można go otworzyć z obu stron, a wewnątrz jest komputer, mikroskop, pojemnik na kryształy i naukowiec. Na zewnątrz jest trochę sprzętu do odśnieżania i rakiety do chodzenia po śniegu (tam gdzie odśnieżyć się nie dało). Jest i pojazd gąsienicowy z pługiem i podnoszonym kiperem. Ponownie dostajemy też zaprzęg z psami.
Co natomiast zmieściło się na lodołamaczu?
Skuter śnieżny, helikopter z otwieraną owiewką i wyciągarką i 2 kontenery, w których możemy umieścić po jednej bryle lodu lub po jednej skrzyni ze sprzętem. Każda z tych rzeczy ma na okręcie swoje miejsce. Kontenery można wstawić do ładowni, helikopter ma lądowisko na rufie a skuter ma miejscówkę przed kabiną.
Statek ma na burtach obrotowe rozkładane drabinki, kawałek pokładu, na którym stoi skuter można zdjąć aby mieć dostęp do maszynowni, kabinę można otworzyć od góry – a tam kapitan u steru. Można również zdjąć całą kabinę i ułożyć minifigi na kojach. Na dziobie znajduje się pokrętło z rozwijanym łańcuchem i kotwicą.
Dzięki jednoczęściowemu kadłubowi statek można wodować! Nie testowałem ale TLG potwierdza :) Zestawowi z pewnością nie można więc odmówić bawialności.

Unikaty:

– tylko w tym zestawie (1 sztuka)
– tylko w tym zestawie (1 sztuka – obviously :) )
– występuje w 4 zestawach
– występuje w 3 zestawach
– występuje w 2 zestawach
– występuje w 2 zestawach
– występuje w 3 zestawach
– występuje w 2 zestawach
– występuje w 5 zestawach
– występuje w 4 zestawach
– występuje w 3 zestawach
850932 POLAR ACCESSORY SET

Ilość elementów – 41

Ilość figurek – 2

Mały ale bardzo ciekawy exclusive. Namiot, dwoje polarników i trochę sprzętu stanowią świetny dodatek do serii.
Dobrze, że nie dali tu dwóch męskich minifigów bo zaraz ktoś wytoczyłby TLG proces o propagowanie gender jak to miało miejsce z reklamą segregacji odpadów, w której wystąpili dwaj kucharze z programu Top Chef. Zaiste ludzie najwyraźniej się nudzą.
No ale wróćmy do zestawu. Mamy tu czekan, kilof, 2 kubki, skrzynkę z rybami, kuchenkę polową i…lód na patyku. Jeść lody w takich klimatach – tylko dla zaprawionych. Jest też bryła lodu i oczywiście główny element zestawu – namiot.
Namiot jest solidnie wykonany i dobrze prezentuje się od strony wizualnej. Podstawa jest zbudowana z kliku plate’ów. W środku zmieszczą się zarówno minifigi jak i sprzęt.
Tak jak napisałem wyżej, zestaw ten świetnie sprawdza się jako uzupełnienie serii.
5002136 ARCTIC ACCESSORY SET

Ilość elementów – 27

Ilość figurek – brak

Drugi polybag w serii. Wyjątkowo dziwny i szczerze mówiąc nie wiem dlaczego TLG wypuściło coś takiego.
Największym elementem jest rozkładana kartonowa dekoracja przedstawiająca kawałek góry lodowej i trochę wody. Tego się spodziewałem ale wielkie było moje zaskoczenie kiedy okazało się, że większość sprzętu przedstawiona na opakowaniu to naklejki. Kiedy zestaw się pojawił fotki w necie były jeszcze słabe i to co było widać na polybagu wyglądało raczej jak wykaz elementów, które są w środku (oczywiście poza drogowskazem i śladami niedźwiedzia :) ). No ale, żeby nie było, coś tu do zbudowania mamy. Jest mały pojemnik na kryształ i przenośna mini stacja wyposażona w radar i rozkładaną antenę, otwieraną szafkę, kubek i lupę.
A naklejki? Skrzynia ze sprzętem, 4 kryształy, kilof, telewizor, 2 ryby, wędka z rybą na haczyku, 2 kubki, piła łańcuchowa, drogowskaz i trop niedźwiedzia.
Zamiast tych naklejek mogli dodać chociaż 1 minifiga i byłoby git. A tak…no coż, jest jak jest. You have been warned!
ARCTIC QUEST ACTIVITY BOOK/ ARKTYCZNA PRZYGODA

Gazeta dla najmłodszych z różnymi zagadkami i komiksami. Do gazety dodatek w postaci minifigurki i kilku elementów. Krótkofalówkę rozumiem ale pozostałe elementy wydają się być raczej przypadkowe (1 żółty plate 2×2, 2 plate’y mdblue 2×4 i 1 biały brick 1×4).
DODATKI

FLAGA #1

FLAGA #2

ZAKŁADKI DO KSIĄŻEK

PLAKAT #1

Widać napis informujący, że dodawano do tego gratis zestaw 30310 Arctic Scout

PLAKAT #2

Dwustronny plakat – z jednej strony Batman, z drugiej Arctic i pociągi z City.

NAKLEJKI

To jest akurat ‘custom’ ale wygląda jak prawdziwy produkt TLG.
Podsumowując – Arctic to moim zdaniem rewelacyjna seria, która zdecydowanie za krótko żyła. Szkoda, że TLG nie zdecydowało się na jeszcze jeden rzut zestawów, chociaż z drugiej strony, patrząc na wszystkie te modele można pomyśleć, że temat się wyczerpał. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłości Lego wypuści jeszcze tak udaną serię.

Sisu TR 180

Sisu TR 180

Przepraszam za powtórzenie tematu ale problemy techniczne sprawiły, że posty zniknęły i musiałem wrzucić temat na forum jeszcze raz :/

Pora na dziwadło. To na zdjęciu to Sisu TR 180 terminal tractor. Pojazd wyjątkowo brzydki, asymetryczny i mocno irytujący jeśli chodzi o budowanie. Ale tak to już jest z dziwadłami, że aż chce się je budować mimo tych wszystkich minusów.
Do tego ciągnika można podłączyć naczepę kontenerową (bezpośrednio na siodło) lub platformę transportową, którą ‘nabiera się’ za pomocą doczepianego haka widocznego na zdjęciach.








Jak ktoś woli obejrzeć w formie slajdów podaję link do GALERII FLICKR

IFA Multicar

Mój ostatni model z tegorocznej wystawy w Swarzewie. Tego pojazdu chyba nie trzeba przedstawiać. Każdy go zna i z pewnością widział nie raz. Wszystkie funkcje są widoczne na fotkach, także bez zbędnych wstępów: GALERIA FLICKR                  

Scania R 730 Topline

Scania R 730 Topline

No i wreszcie po bardzo długim czasie udało mi się ofotkować mój ostatni model. Przed wystawą nie zdążyłem. Któraś tam już z kolei ciężarówka, z tym że większa niż poprzednie. Dzięki kołom od Unimoga udało się osiągnąć skalę 1:10 ale jak kiedyś lego zrobi większe to chyba nie będę się w to pchał. I tak axle skrzypią pod ciężarem kabiny :/
Ciągnik ma ok 60cm długości, 30 szerokości i 40 wysokości, a waży ok 8 kg. Niestety nie mam takiej wagi, na którą by się zmieścił. Naczepa ma wymiary 146x28x36 i waży ok 6 kg.
Zestaw po połączeniu ma ok 180 cm długości.

Co do funkcji to model jest raczej z tych ‘na półkę’ ale nie mogłem nie dodać kilku. Tak więc mamy tu:
Skrętne koła, otwierane drzwi od kabiny, otwieraną maskę, otwierany szyberdach, podnoszoną kabinę, regulowane lusterka, siedzenia i kierownicę, rozkładaną górną leżankę, wyjmowane podkładki pod koła, działające reflektory przednie (światła drogowe zapalane osobno), blokowane siodło oraz napędzany tylną osią silnik V8 (wiem, zalatuje technic’iem) ale w ciężarówce V8 silnik V8 po prostu musiał być :) i kilka otwieranych schowków wewnątrz kabiny. W naczepie jest tylko obustronny otwierany schowek i rozkładane podstawki.

Model fajnie się budowało, pomimo, że bardzo długo i ze zgrzytami po drodze (a kiedy ich nie ma) ale raczej nie porwę się już na coś takiego. Kłopot z transportem, ze składowaniem, z robieniem zdjęć, że o zbieraniu kurzu nie wspomnę. Po prostu jeden wielki kłopot.















GALERIE:

BRICKSHELF
FLICKR

Space Station Sagittarius

Space Station Sagittarius

Makieta, którą zbudowałem na wystawę w Kopenhadze. Zbudowana w tematyce serii Exploriens i trzymająca (przynajmniej w założeniu) klimat starego poczciwego space. Starałem się zminimalizować użycie nowych elementów (zaokrąglonych skosów itp). Oczywiście główną ‘atrakcją’ jest monorail (który, jak się ostatnio dowiedziałem, ma swoją stronę na fejsbuku – lego, bring monorail back czy coś takiego – POPIERAM :) ) ale dodałem też 2 obrotowe radary napędzane przez 9V train speed regulator. Ogólnie sporo tu bezużytecznych bajerów, z których słynęły dawne zestawy. Makieta jest też swego rodzaju hołdem dla nich, także można znaleźć tu kilka podobieństw i rozwiązań zastosowanych w klasycznych modelach (i w 1 grze ;) ). Mógłbym je wymienić ale pewnie sami wszystko wyłapiecie :) (zwłaszcza jeśli chodzi o pojazdy).
Na wypadek gdyby jednak udało mi się zakwalifikować na wystawę, zbudowałem całość w systemie modularnym. Poza 4 płytami bazowymi pod główną bazą reszta makiety może być szybko podzielona na pojedyncze baseplate’y.

Na początek zdjęcie w odpowiedniej scenerii:

Oraz film (jest w nim zamieszczona większość fotek z galerii z opisami, na dokładniejsze oględziny zapraszam do galerii – linki na końcu):

Muzyka, której użyłem w filmie pochodzi z gry Duke Nukem – konkretnie z levelu pt. ‘Spaceport’ (czy może być coś odpowiedniejszego? :) ) i jest autorstwa Marka Knighta, do którego zgłosiłem się w tej sprawie (prawa autorskie itp :) ) Mark zgodził się od razu bo jak się okazało jest AFOLem uwielbiającym serie space (gość posiada 75 zestawów z classic space).

Podsumowując – od dawna chciałem coś takiego zbudować, a zbliżająca się wystawa dała mi powód. Mam jeszcze sporo pomysłów w tej materii więc bardzo prawdopodobne, że do tematu powrócę.

Galerie:

GALERIA BRICKSHELF

GALERIA FLICKR

Brickout II

Brickout II

No i w końcu po baaardzo długim czasie udało mi się skończyć chociaż jednego MOCa. Przedstawiam Brickout II. ‘II’ ponieważ TUTAJ była dawno już zapomniana ‘I’.
MOC jest większy (tym razem cały tor) ale za to skala zmniejszona do mikro. Coś za coś. W sumie MOC czysto ‘wyglądowy’, nie ma tu żadnych funkcji. Zależało mi na tym aby chociaż część toru (konkretnie zakręt) był nie tylko zaokrąglony ale i przy tym pochylony. Udało się ale niestety pomimo wypróbowania wielu technik nie wyszło tak jak to sobie wyobrażałem. Niestety nieestetyczne przerwy między segmentami zakrętu musiałem zakryć naklejkami. Wiem, kicha ale nic innego nie wyczarowałem.
MOC miał w zasadzie posłużyć innemu celowi, mianowicie zawsze uwielbiałem intro gry Wip3out jeszcze z czasów pierwszego Playstation. Pojazdy składały się tam powoli z kawałków i zawsze kojarzyło mi się to z lego. Postanowiłem zrobić taki filmik i chociaż nie umywa się do oryginału to myślę, że nie jest najgorszy.

Tutaj fotki:

Reszta galerii: TUTAJ

A tu filmiki:

Oryginał (żeby było wiadomo o co chodzi :) ) – http://www.youtube.com/watch?v=z6OTYMNUdSs

I moja wersja – http://www.youtube.com/watch?v=rCwQ55HS6zc

SERIA Exploriens

SERIA Exploriens

WSTĘP

W 1996 roku Lego wypuściło serię Exploriens. Wspominam ją z równie wielkim sentymentem jak M:Tron. Biały kolor i niebieskie szyby przywodziły na myśl Futuron, a w połączeniu z trans neon green i detektorami w kontrastującym tr red ‘Odkrywcy’ wyglądali moim zdaniem jeszcze lepiej. Znakiem rozpoznawczym serii były magnetyczne naklejki, które pokazywały 3 różne obrazy w zależności czy patrzyliśmy na nie gołym okiem, przez niebieski lub czerwony detektor. Niestety seria doczekała się tylko jednego ‘rzutu’, a zestawów nie było za dużo.

MINIFIGURKI:

Od lewej: Pilot (badacz bez aparatu tlenowego), Nova Hunter (szefu wszystkich szefów, yyy wszystkich badaczy), badacz z aparatem tlenowym i android.
Android to w zasadzie ‘Ann Droid’, żeńska odmiana androida występującego w serii Spyrius. Razem z Nova Hunterem pojawiła się w grze ‘Lego Racers’, a także była inspiracją do stworzenia postaci ‘Explorien Bot’ w Lego Universe.

ZESTAWY:
Zestawów było osiem (w tym jeden wystąpił w 2 wersjach) oraz jeden service pack.

1858 DROID SCOUT / CLOUD CRUISER

Rok produkcji: 1996
Liczba elementów: 23

Mały pojazd latający pilotowany przez Ann Droid (tutaj zamiast światełka na głowie kobita ma założony hełm). Najmniejszy zestaw w serii ale zawierający sporo ciekawych elementów. Mamy tu exploriens’owy komputerek, slope z logo serii, dwoma małymi silniczkami po bokach możemy poruszać, a i droid ma broń (detektor?) w ręku. Całkiem sporo jak na zwykły impuls.

6815 HOVERTRON

Rok produkcji: 1996
Liczba elementów: 29

Osobisty pojazd szefa wyposażony w ruchomy panel słoneczny i mini ekran holograficzny. Kształt pojazdu zapewnia mu możliwość szybkiej zmiany kierunku lotu, a stery hovertrona przypominają te ze skuterów wodnych. Nova Hunter ma również do dyspozycji podręczny detektor.

6854 ALIEN FOSSILIZER

Rok produkcji: 1996
Liczba elementów: 53

Mały pojazd naziemny wyposażony w detektory oraz ruchomy obrotowy chwytak magnetyczny. Na ramieniu chwytaka umieszczony jest podręczny detektor. W zestawie znajdziemy również skamielinę (płytkę z naklejką magnetyczną), którą można umieścić na specjalnym miejscu z tyłu pojazdu. Hełm badacza jest połączony z detektorem (raczej nie w celu dostarczania tlenu). Przypuszczalnie obraz z detektora jest przekazywany bezpośrednio do wyświetlacza w hełmie.

6856 PLANETARY DECODER

Rok produkcji: 1996
Liczba elementów: 80

Całkiem spore latadło i bardzo bawialne. Z przodu mamy dwa ruchome detektory, ruchome silniki na skrzydłach umożliwiające pionowy start i lądowanie oraz wielki obrotowy nadajnik z dodatkową antenką i rozkładanymi panelami słonecznymi. Na skrzydłach transportowane są dwie ‘skamieliny’. Nie zabrakło tu również podręcznego detektora dla badacza.

Unikatowe elementy:
– biały wystąpił tylko w 2 zestawach
– tr dark blue wystąpił w 4 zestawach

6899 NEBULA OUTPOST

Rok produkcji: 1996
Liczba elementów: 158

Mini baza odkrywców. Exploriens najwyraźniej postanowiło nadrobić za M:Tron, który nie miał statycznej bazy i dlatego w tej serii pojawiły się aż dwie. Nazywana przez złośliwych ‘Cebula Outpost’ jest niezwykle bawialnym zestawem. W dolnym module znajdziemy dwa ruchome ramiona, jedno z chwytakiem magnetycznym, drugie z detektorami i obrotowy ekran holograficzny, a także dwie ‘skamieliny’. Dwie boczne ściany można rozłożyć. Górny moduł jest obrotowy, można go również zdemontować i podzielić bazę na 2 niezależne części.
W górnym module mamy dwie otwierane szyby, dwie ruchome anteny na szczycie, mini ekran holograficzny, pod szybami jest zamontowane ruchome ramię z przekaźnikiem. Są tu także dwa różne podręczne detektory – po jednym dla każdego badacza. U podstawy konstrukcji znajdują się 4 silniki odrzutowe służące do wystrzelenia outpostu na orbitę.

Unikatowe elementy:
– biały wystąpił tylko w 2 zestawach
– tr dark blue wystąpił w 4 zestawach

6938 SCORPION DETECTOR

Rok produkcji: 1996
Liczba elementów: 196

Największy naziemny pojazd Exploriens. Ciekawie skonstruowany i bardzo funkcjonalny. Z przodu znajdują się ruchome ramiona, jedno z chwytakiem magnetycznym, drugie z detektorami. Umieszczono na nich również dwa podręczne detektory. Na dziobie zamontowano ruchomy sensor, a na dachu panel słoneczny. Szybę kabiny można otworzyć (szkoda, że Lego z tego prawie całkowicie zrezygnowało, zdejmowane szyby to nie to samo).
W tylnej części, którą można odczepić, znajduje się wieżyczka obrotowa z mini ekranem holograficznym i ruchomym przekaźnikiem. Jest tu też schowek z otwieraną szybą, w którym schowane są dwie ‘skamieliny’.

Unikatowe elementy:
– biały wystąpił tylko w 2 zestawach
– tr dark blue wystąpił w 4 zestawach

6958 ANDROID BASE

Rok produkcji: 1996
Liczba elementów: 267

Główna baza Exploriens, chociaż jak na główną bazę to wydaje się trochę uboga, no ale spójrzmy najpierw na pozytywy. Mamy tu pojazd naziemny i latający. Ten pierwszy jest bardzo ładnie ‘wpasowany’ w bazę, ma zamontowany sensor z przodu i obrotową wieżyczkę z przekaźnikiem i mini ekranem holograficznym. Obok miejsca kierowcy znajdziemy podręczny detektor. Baza ma ciekawy system otwierania kopuł. Można je otworzyć ręcznie za uchwyty i w trakcie otwierania zobaczyć jak obrotowa antena z panelami słonecznymi na czubku się przesuwa lub odwrotnie – przesunąć antenę i wtedy kopuły ‘same’ się otworzą. Po lewej stronie bazy znajduje się urządzenie z detektorami i dwoma ‘skamielinami’. Pojazd latający ma przymocowany podręczny detektor, który, nie wiadomo czemu, jest podłączony rurką do hełmu pilota.
Niestety Android Base jest bardzo mała i mieści się tylko na powierzchni 16×32. Projektanci mogli się bardziej postarać i wrzucić ją chociaż na 32×32, a na pozostałej powierzchni utworzyć jakieś prowizoryczne lądowisko dla latadła. Niestety, baza wygląda jakby ją ktoś z tyłu rąbnął siekierą, a ‘samolocik’ musi lądować na dywanie/stole. Wnętrze znajdujące się pod kopułą jest trochę pustawe, ot jeden komputer i ekran holograficzny, mogli tu chociaż jakiś sprzęt dorzucić. Urządzenie z detektorami natomiast jest tak skonstruowane, że po włożeniu ‘skamielin’ w żaden sposób już ich nie wyciągniemy bo są tam umieszczone na styk. Trzeba albo częściowo rozłożyć to ustrojstwo albo przechylić i wysypać zawartość co przy tej konstrukcji całości raczej odpada.
Niestety muszę przyznać, że ogólnie rzecz biorąc mała baza w tej serii wypada znacznie lepiej niż duża.

Unikatowe elementy:
– tr dark blue występuję w 4 zestawach
– tr dark blue występuje w 4 zestawach
– tr red występuje tylko w 2 zestawach
– absolutny unikat – w białym kolorze występuje tylko w tym zestawie w ilości 1 szt!
– białe występują tylko w tym zestawie!
– biały występuje tylko w 3 zestawach
– białe występują w 4 zestawach
– biały występuje w 4 zestawach

6982 EXPLORIEN STARSHIP

Rok produkcji: 1996
Liczba elementów: 662

Ukoronowanie całej serii, największy zestaw Exploriens. Jest tu tyle funkcji, że nie wiadomo od czego zacząć… W przedniej części mamy kokpit z otwieraną szybą połączony ze znajdującym się za nim laboratorium, w którym z kolei umieszczono ekran holograficzny. Po bokach są dwa dodatkowe kokpity z otwieranymi szybami i miejscami dla załogi. Nad laboratorium, którego ‘dach’ można otworzyć, zamontowany jest ruchomy radar z panelami słonecznymi. Na środku statku mamy przewężenie, które świetnie się sprawdza jako uchwyt jeśli chcemy starshipem ‘polatać’ :) Na zwężeniu tym mamy również dwa schowki – w jednym są dwie ‘skamieliny’, a w drugim podręczny detektor. Tylna część jest bardzo rozbudowana, a skrzydła mają potężną rozpiętość. Przed skrzydłami znajdują się dwa ruchome ramiona. Jedno wyposażone jest w chwytak magnetyczny, a drugie w detektory. Nad nimi góruje wielki obrotowy przekaźnik, który schowany jest pod dwoma rozkładającymi się panelami. Na bokach skrzydeł zamontowane są silniki odrzutowe, które można odczepić (chociaż nie wiadomo po co, bo nigdzie indziej ich nie przyczepimy). Z tyłu znajdziemy doczepiany pojazd naziemny z ruchomymi ramionami i przymocowanymi do nich dwoma podręcznymi detektorami. Jedno ramię ma chwytak magnetyczny, a drugie szczypce. W przypadku tego zestawu nareszcie stwierdzono, że nie wszystko co odkryją Exploriens musi być skamieliną i może niekoniecznie być przyjazne dlatego starship został wyposażony w całkiem spory arsenał.
Statek potrafi się również transformować:

Z przodu wystarczy przełożyć małą dźwignię aby ‘pochylić’ kabinę pilota, na skrzydłach natomiast odginamy dwie blokady i wyciągamy technic axle co spowoduje ‘złożenie’ skrzydeł w dół. Nie wiem tylko czemu ta transformacja ma służyć (przejście w hiperprzestrzeń? :) )
Często pojawiało się też pytanie po co te koła pod skrzydłami – ano po to, że jak statek ląduje i ma te skrzydła złożone to dzięki tym kołom mogą się one ładnie ‘rozjechać’ do pozycji wyjściowej.
Oczywiście nawet ten super statek ma swoje minusy. Jest trochę za mało podręcznego sprzętu dla badaczy, laboratorium jest puste (tylko ekran holograficzny, a mogłoby się tam trochę tego wspomnianego wcześniej sprzętu zmieścić). No i najważniejsze – dziury. Po prostu straszące dziury w kadłubie. Badacze zostaliby wyssani w przestrzeń w sekundę. Najbardziej odkryta jest tylna część laboratorium oraz boczne kokpity (od spodu wygląda to fatalnie).
Mimo tych minusów zestaw jest po prostu świetny, bardzo bawialny i świetnie zaprojektowany (chodzi o kształt całości, nie o dziury).

Unikatowe elementy:
– tr dark blue wystąpił w 4 zestawach
– tr dark blue wystąpił w 4 zestawach
– absolutny unikat – biały wystąpił tylko w tym zestawie w ilości 1 szt!
– biały wystąpił tylko w 3 zestawach
– biały wystąpił tylko w 2 zestawach
– biały wystąpił tylko w 2 zestawach

1737 SCORPION DETECTOR

Powyższy zestaw to nic innego jak zwykły Scorpion Detector, tyle że wydawany w promocyjnym opakowaniu w limitowanej edycji. Ta wersja dostępna była tylko w US (brzmi znajomo, prawda?)

5129 SPACE ACCESSORIES (EXPLORIENS)

Rok produkcji: 1996
Liczba elementów: 25

Mały zestaw dodatkowych elementów dla serii Exploriens. Są tu nie tylko klocki ale i naklejki (trzy holograficzne i dwie magnetyczne)

DODATKI:

PLAKAT

NAKLEJKA

Sądząc po języku w jakim jest napis, naklejka ta była dostępna tylko u naszych zachodnich sąsiadów. Ciekawe kiedy Lego zrobi coś na wyłączność dla PL… no cóż, ALLES ROGER COMMANDER.

PRZYPINKA

A na przypince Nova Hunter dryfujący w przestrzeni. Są dziury w statku więc musiało go w końcu wyssać.

BRELOK

I znowu Nova Hunter, ten gość jest wszędzie, chyba rzeczywiście jest szefem wszystkich szefów…

PUZZLE

Bardzo ciekawy pomysł, według opisu na opakowaniu są tu dwie układanki – jedna to scena z zestawami, a druga to kosmiczna sceneria, której można użyć jako podłoża dla prawdziwych zestawów.

T-SHIRT

Niestety nigdzie nie ma fotki takiego T-shirtu ale według brickipedii koszulka została wypuszczona w 1997 roku i bazowała na ‘UFO Theme’ więc prawdopodobnie łączyła zarówno elementy serii Exploriens jak i UFO wypuszczonej właśnie w 1997 roku.

REKLAMA TV (od 0:39 i od 1:26)

PODSUMOWANIE

Niestety Exploriens to kolejna niedoceniona seria, która zniknęła równie szybko jak się pojawiła, a szkoda bo miała potencjał. Ciekawie zaprojektowane zestawy, dobrze dobrana kolorystyka i bawialność na wysokim poziomie przemawiały za kontynuacją no ale teraz pozostaje tylko powspominać. No i te godziny spędzone przed katalogami…