Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie

Tym razem opis będzie mniej lakoniczny, niż zazwyczaj. Powód jest prosty – w tę pracę włożyłem wyjątkowo dużo czasu i wysiłku. Szczęśliwie się złożyło, że publikuję ją w roku, gdy AGH obchodzi swoją setną rocznicę.

Przedstawiam model w mikroskali kampusu Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, gdzie aktualnie studiuję. W gronie Zbudujców mamy co najmniej kilku absolwentów i aktualnych studentów AGH. Mam nadzieję, że odnajdą tu znajome miejsca. ;)

Zacznijmy od początku…

Faza WIP

Pierwsze budynki powstały w połowie kwietnia. Zacząłem od najbardziej znanego, głównego A0 oraz tego, w którym spędzam najwięcej czasu – D17, Katedry Informatyki. Jako kolejne powstało Centrum Energetyki. Te budynki wyznaczyły mi skalę, której postanowiłem się trzymać już do końca (ok. 1:1250). Okazało się to niemałym wyzwaniem. Tworząc w tej skali, gdy budynki mają po 2 study szerokości, trudno jest dostosować ich wielkość i szczegóły.

W maju kontynuowałem mierzenie poszczególnych budynków i realizowanie ich w formie klockowej. Priorytetem było ich rozmieszczenie. Coraz bardziej dawał się we znaki brak przezroczystych plate’ów (a wkrótce także innych części). Na dodatek AGH postanowiło wybudować sobie nowy budynek dla Katedry Telekomunikacji. Jako że nie był jeszcze gotowy, polegałem na wizualizacjach.

Potem powoli zacząłem wypełniać przestrzeń między budynkami drogami i zielenią. Królował SNOT (Studs Not On Top), szalone konstrukcje z pralek, bracketów i drobnych plate’ów. Na tym etapie konstrukcja była jeszcze bardzo nietrwała, ale wkrótce się to zmieniło. Stale rozbierałem wszystkie segmenty i coś w nich zmieniałem – żeby było ładniej, dokładniej lub stabilniej. Bez wahania mogę powiedzieć, że z większości prototypów pokazanych powyżej nie został “klocek na klocku”.

Potem przyszły wakacje. Spędziłem je we Francji, więc była to przymusowa 3-miesięczna przerwa od budowania. Na koniec przyszedł czas na zamówienie brakujących części i dopracowanie fragmentów, z których nie byłem zadowolony. No i prosta czarna podstawka.


(Wersja z mapą)


Pełna galeria na Flickrze

Czy to koniec?

Pomyślałem, że fajnie by było rozszerzyć model na zachód, aż do Miasteczka Studenckiego. Być może kiedyś wrócę do tego pomysłu, jednak na razie odszedł na dalszy plan. Powodów jest kilka: braki w klockach, ograniczone miejsce na biurku (już teraz obrócenie modelu o 180 stopni jest dość ryzykowne) i zbliżające się CCC (w którym chciałbym w tym roku wystawić przynajmniej dwie prace – są już w drodze).

Nie ma co ukrywać – im więcej buduję w mikroskali, tym bardziej mnie to wciąga. Naprawdę trudno było się zatrzymać. Kusi mnie, żeby zbudować przynajmniej część krakowskiego Starego Miasta w tej skali.

I cóż, znacie mnie… Jeśli nikt mnie przed tym nie powstrzyma, niedługo pewnie rozbiorę model. Szkoda żeby się kurzył, a zjadł sporo plate’ów DBG, które są pilnie potrzebne gdzieś indziej. Takie życie. ;)

Miłego oglądania!