Ostatni żywy Volkswagen

Popyrkonowe nadrabianie zaległości. Ostatnim pojazdem jaki zdążyłem złożyć na wystawę w Poznaniu jest Volkswagen T1-T2 w klimacie post-apo. Zapatrzyłem się na pojazdy z Mad Maxa zrobione przez Calina i też tak chciałem. A wyszło to tak:

 

 

W sumie z tego VolksWagena jestem najbardziej zadowolony. Mniejsze światła ale wciścięte w opony chyba wyglądają lepiej niż te o  średnicy 2 studów. Zaokrągliłem go też po bokach do dołu i dodałem zderzaki z fleksów. Koła z kierownic to podejrzałem ww Calina. Silnik sam wymyśliłem.

 

 

Najmniej jestem zadowolony z fotela i pozostałych “ficzerów” mających stylizować na Mad Maxa. Może w ostatecznej wersji się ich pozbędę.

 

 

To na razie tyle; nie mam na razie żadnego T1-T2 na tapecie ale to nie oznacza, że ten był ostatni:)