Zamek Tuchrov

No dobra dobra, już pokazuję…

Zbudowane specjalnie na Chorzów – zresztą jak zawsze na wystawach. I to, że powstało na wystawę ma znaczenie. Przez całą resztę roku buduję dla siebie i, nie ma co ukrywać, dla AFOLi. Czyli stawiam raczej na ciekawe techniki, dopracowane szczegóły, mniej odważne kolory.
A tym razem jest po prostu dla dzieciaków. Dlatego jest takie kolorowe. Dlatego drzewa mają kwiaty. Dlatego jest tyle ludzików. Dbałość o szczegóły oczywiście też była, ale okraszona szczyptą szaleństwa.
A i styl wyszedł nieco nowszy – może renesans? Może nawet neorenesans?

Inspiracją były dla mnie głównie zamki, a właściwie pałace w Sychrovie (Czechy), Helsingor (Dania) i Fountaineblau (Francja). Do tego żółta brama na podstawie Domu Rubensa w Antwerpii (Belgia).

Okupiony wieloma zarwanymi nocami. Serio, nie przypuszczałem że do tego dojdzie, ale zarywałem noce przez klocki. Bo jakoś ciągle nie było czasu, orientowałem się wieczorem jak blisko do wystawy i do roboty. Fakt, po nocach buduje się luksusowo – cicho wszędzie, głucho wszędzie, nic człowieka nie rozprasza.

PEŁNA GALERIA: https://www.flickr.com/gp/toltomeja/14y0vR

Chciałem zbudować to jeszcze ciut większe, ale nie starczyło mi płyt bazowych. Jak się zorientowałem, już było za późno. Zresztą nie chcę kupować, bo zamówiłem w BOPie – do tego czasu jakoś przetrwam.
Oczywiście jak zwykle zdawało mi się, że mam o wiele mniej klocków niż mam. Chyba nastał ten szczęśliwy moment, że nie muszę oszczędzać na każdym bricku. :D

I cóż… Zapraszam do komentowania, chyba ze ktoś już powiedział co miał powiedzieć w Chorzowie.

PS: Darek na pewno z chęcią zobaczy was w swojej galerii – zdjęcia w lepszej jakości: http://www.flickr.com/photos/118497052@N02/with/17393316491/

Wygląda na to, że to mój 50. MOC. :D