Świątynia Ta Prohm

Kolejne podejście do Angkor, tym razem nie jest to jednak ta największa świątynia, Angkor Wat, ale leżąca w pobliżu Ta Prohm.
Należy do najbardziej znanych części kompleksu, bo natura uporczywie próbuje odebrać sobie ten skrawek ziemi. Drzewa wyrastają z najmniej oczekiwanych miejsc, a próba znalezienia świątyni na zdjęciu satelitarnym może skończyć się fiaskiem – prawie nic nie widać spod zieleni.
Podobno tam kręcili kawałek Lary Croft. Podobno. Nie widziałem, ale wierzę na słowo.

Skala mniej więcej minifig, a przy tym taktyka “MOCa jednego zdjęcia”. Sama świątynia wyglądała łyso, więc zrezygnowałem z budowania jej tyłu (na co, inna sprawa, już niekoniecznie by starczyło klocków). Zamiast tego jest panorama dżungli i niebo. Co prawda trochę przykrótkie, ale starałem się żeby braki były jak najmniej widoczne i białe tło zlewało się z chmurami. 800 plate’ów to nie jest dużo, jeśli ma z tego powstać ściana na 60 studów…

Żółty ludzik: http://www.goo.gl/maps/lNZhI
PEŁNA GALERIA: http://www.flickr.com/gp/toltomeja/SU2gK0/

Miłego zwiedzania :)