Doom

Pamiętacie?

Gra która szokowała świat brudnym, brutalnym, miejscami zaskakująco obrzydliwym światem. Gra w której po raz pierwszy ktoś wpadł na pomysł że odtrutką na problemy z demonami jest nie woda święcona czy krzyżyk ale solidna dwururka (choć dwururka pojawiła się dopiero w drugiej edycji Dooma).

Winietka powstała jako dodatek do bohatera głównego – Cacodemona. Prawdopodobnie najciekawszym aspektem tej całej pracy jest to że powstawała tyle samo co… Chimera. Kulisty potworek zaczął powstawać wiosną zeszłego roku i był niezliczoną ilość razy przebudowywany, rozbierany, zrzucany na podłogę (celowo lub nie), i za każdym razem coś mi nie pasowało. Nie żebym teraz był z niego do końca zadowolony, ale jest zgrubsza kulisty, mięsisty i jak się zmruży oczy to widać o co chodzi. Tylko ta gęba powinna być różowa a nie beżowa, ale to jedyne rozsądne przybliżenie jakie mogłem zrobić ze względu na te klocki z zębami.

Zapewne pojawi się pytanie dlaczego klocki są brudne. Bo tak miało być. Są wręcz utytłane celowo i mam wielką nadzieję że sztuczne tytłanie zejdzie (bo to tania akwarelka). Proszę nie marudzić że herezja, bo wiem, że herezja :)