“Samobroniąca się” forteca

Ale ten tytuł dziwnie brzmi… No cóż – do rzeczy.

Kolejny szalony pomysł. Bo dotychczas zamki zawsze stały sobie i cieszyły oko. A co taki zamek zrobi, jeli zaatakuje go wciekła trialówka? No chyba się nie podda!
(PS: Trialówka miała nawet wystapić w filmie, ale jakos nie miał jej kto zbudować)

Entuzjaści zębatek powinni być zadowoleni, jest ich na oko aż dziesięć. I wszystkie się kręcą. Jak na mnie to chyba niezły wynik. :)

W środku siedzi zakamuflowana kostka NXT i 3 silniki – dwa do napędu, jeden do katapult.
Byłem niezwykle mile zaskoczony mocą tych motorków. Zamek naprawdę nie należy do lekkich konstrukcji, a mimo to potrafi jechać jak opętany nawet na słabej baterii.
Prędkość którą widać w filmiku to 80% – może jechać szybciej, ale wtedy wygląda już bardziej śmiesznie niż groźnie :)

Katapulty. Obie napędzane przez jeden motorek i uruchamiane oddzielnie. Teraz przygotujcie się na kunszt technicznego opisu: taki dzyndzel w środku opuszcza katapultę, która w najniższej pozycji automatycznie nabiera kulę z magazynka. Po zwolnieniu blokady, energia zgromadzona w amorkach pomaga wystrzelić pocisk, a w magazynku kolejna kula przygotowuje się do swojej (ostatniej) podróży.
Każdy magazynek mieści maksymalnie 19 pocisków.
Jak już pokonam sentyment, pokażę troszkę bebechów – na razie można się domyślać jak to wygląda :)

Cała galeria

Strzeżcie się, wrogowie zamków!