Feuerlöschpanzer Marder

Feuerlöschpanzer Marder


Można powiedzieć, że to mój powrót do korzeni, czyli do budowania pojazdów pancernych z płytek lego.
Tak się złożyło, że zamówiłem trochę za dużo czerwonych klocków, zwłaszcza płytek i kafli, a po domu walało się trochę zbędnych silników. Nie mam zapału do handlu, a coś z tym trzeba było zrobić.
Ten moc to niezbyt dokładne i wierne odwzorowanie gąsienicowego pojazdu pożarniczego, oczywiście niemieckiego, bo kto jak nie Niemcy mógłby wpaść na taki pomysł.
Wóz miał z założenie jeździć i psikać wodą. Robi jedno i drugie, ale dość mizernie. Nie chciałem wydawać pieniędzy na pneumatykę, więc zastosowałem w nim niekoszerny system gaśniczy. Zresztą nie bardzo wyobrażam sobie sprawne napełnianie airtank’u wodą.
Jak na tę wielkość, mógłby być 100 razy lepiej odwzorowany, ale nie o to mi chodziło.
Niekoszerne rozwiązanie widać na zdjęciu. Pojazd na trawie nie chciał nawet ruszyć – 2 silniki PF to za mało, co było wiadome od początku (po podłodze jakoś zasuwa).
Wyrzucany strumień wody pulsuje – muszę znaleźć ścieżkę dźwiękową z francuską piosenką o miłości i sapaniem i nakręcić film :)