7189 Mill Village Raid

7189 Mill Village Raid

Drugi, po 6918 Blacksmith Attack, zestaw z serii „Kingdoms” który w tym roku naprawdę mnie zachwycił, i to mimo faktu, że serii tej nie darzę zbytnią sympatią.

Seria: Kingdoms
Rok premiery: 2011
Liczba elementów: 663
Figurki: 6: Milkmaid (mleczarka), Farmer, Stableboy (chłopiec stajenny), 3x Dragon Knight
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 47.5 x 37.5 x 6.5
Cena: 69.99 USD, 66.99 GBP, 69.99 EUR (Germany), 299.99 PLN, Allegro: 230-270 PLN

Lugnet, Peeron, BrickLink, Brickset

__________________________________________________________________________________
1) Pudełko

Przednią ściankę zdobi ładne zdjęcie wkomponowane w adekwatne i przyjemne dla oka tło. Scenka jest, a przynajmniej próbuje być, dość dynamiczna, co podkreślono przez graficzne wstawki mające imitować ruch najróżniejszych przedmiotów. Jak dla mnie, trochę to na siłę, ale znowu nie przeszkadza zbytnio w odbiorze obrazka. Także monety potraktowano programem graficznym, i błyszczą się aż miło, co, biorąc pod uwagę ostatnie kłopoty TLG ze sztabkami i monetami z serii „Pirates of the Caribbean” ma trochę wydźwięk autoironiczny. Jednak zaznaczam, w niniejszym zestawie monety są jak najbardziej klasyczne, nie spotkamy tu żadnych guzików.
Estetykę całej kompozycji zaburza paskudne logo serii oraz sztandar umieszczony na kamienno-cegiełkowym tle.

Z tyłu pudełka ukazano ponownie zestaw w nieco innym układzie oraz funkcjonalność jaką posiada. Układ graficzny jest prosty, ale czytelny, choć dodałbym jeszcze dokładniejsze wyszczególnienie jednej z największych zalet zestawu, a mianowicie nowych zwierzaków.

Boczne ścianki to standard, w większości wypełnione najróżniejszymi komunikatami, na jednej z nich znalazło się miejsce dla ludzików oraz kózki, w skali jeden do jeden.

Na zawartość pudełka składa się siedem ponumerowanych woreczków oraz dwie zielone płytki luzem.

W woreczku z numerem „1” znajdziemy wspomniane już zwierzaki, część z nich spakowana jest dodatkowo w osobne woreczki.

__________________________________________________________________________________
2) Instrukcja

Dwie książeczki, co ciekawe w różnym formacie, oraz, co jest rzadkością, różniące się okładkami.

Okładki dokładnie obrazują to, co zbudujemy z planów zamieszczonych w danej książeczce. Niestety, poprzez wybranie tylko części konstrukcji, obrazki prezentują się słabo, a młyn w tle za figurkami dla mnie jest strasznie komiczny. Ale to tylko okładki, więc nie ma co bić piany.

Instrukcja oznaczona jedynką liczy sobie 48 stron, na których zawarto plany budowy figurek, powozu oraz młyna. Znalazło się tu też miejsce na ostrzeżenia, bardzo ładną grafikę prezentującą wybrane zestawy z serii oraz brzydką reklamę.

Druga instrukcja to aż 76 stron wypełnionych planami budowy stodoły, reklamą podupadającej gry „LEGO Universe”, reklamą „LEGO club” oraz indeksem elementów.

__________________________________________________________________________________
3) Ludziki

To należy powiedzieć wprost: rewelacja. Trójka rycerzy dla mnie prywatnie jest najmniej ważna, choć uczciwie należy przyznać, że prezentują się niezwykle ciekawie: estetyczne torsy oraz ładne hełmy i bronie w kolorze Pearl Dark Gray wpływają na tak pozytywny odbiór. Zwróćcie uwagę na podwójną główkę pierwszego rycerza od lewej: jest to całkiem nowy wzór!
Jednak prawdziwym clou programu są trzy figurki wieśniaków, tym bardziej, że wszystkie nadruki torsów, a także buźki, są premierowe i, póki co, występują tylko i wyłącznie w niniejszym zestawie. A do tego prezentują się bajecznie! Także włoski są warte zainteresowania, wieśniaczka otrzymała przepięknie upięte długie włosy w kolorze Dark Orange, natomiast chłopiec stajenny ma zaniedbaną fryzurę w kolorze Dark Tan. Sam wzór takiego uczesania nie jest nowy, tak nosił się choćby Dastan z „Prince of Persia” czy też Admiral Norrington z „Pirates of the Caribbean”.

__________________________________________________________________________________
4) Zwierzyniec

Ale ludziki to nie jedyne nowości w tym zestawie. Może entuzjazm mnie ponosi, ale o ile na pudełko sobie trochę pomarudziłem, to sama zawartość potrafi naprawdę zauroczyć, i nie ma tu ani krzty przesady.

Przepiękny łaciaty konik w kolorze Light Bluish Gray, byłby prawie idealny, gdyby nie trochę psujące ogólne wrażenie klapki na oczy oraz zbyt widoczne oznaczenie „1-02” na karku. Śwince brudasce uwielbiającej zażywać poprawiających cerę kąpieli też nie można odmówić uroku. A to dopiero początek, gdyż otrzymujemy też nowe kurki! I to od razu w liczbie trzech i w dwóch kolorach! A na deser pełne wdzięku dwa koziołki. Mógłbym tak jeszcze długo sypać epitetami, ale popatrzcie po prostu sami.

Dla porządku dodam, że konik w takiej maści oraz upaprana świnka mają premierę w tym zestawie. Tak samo koziołki, natomiast jedną kurkę można spotkać też w zestawie 6918 Blacksmith Attack.
Patrząc na tą całą ferajnę, nasuwa mi się poważny minus zestawu, a mianowicie brak jakiejkolwiek krówki, ogromna szkoda, że krówki niejako zniknęły obecnie z oferty TLG.

__________________________________________________________________________________
5) Elementy

Ludziki są niezaprzeczalną rewelacją, podobnie zwierzaki, na szczęście to nie koniec nowości i zaskoczeń. Gdy przyglądniemy się „zwykłym” elementom, także tu można zauważyć trochę ciekawostek. Ot, choćby już znane, z „Pirates of the Caribbean”, wiaderka (różnią się jedynie kolorem uchwytu), okiennice czy też „kraty” służące tutaj za skrzydła wiatraka.
Warto także zwrócić uwagę na zielony Bar 4L, który w tym kolorze ma swoją premierę w niniejszym zestawie i występuje obecnie tylko w nim. To samo tyczy się piaskowych Tan Slope, Curved 10 x 1 i to od razu w liczbie aż ośmiu sztuk.

No i na koniec pozostaje wspomnieć o widłach, czyli elemencie już legendarnym, który w tym roku powrócił w chwale, po wielu latach nieobecności na rynku. Zgodnie z obecnymi trendami kolorystycznymi, widły zmieniły odcień brązu z Brown na Reddish Brown i obecnie występują w aż dwóch (niespodzianka!) zestawach, w tym jednym z serii „Alien Conquest”. Nowe widły różnią się nie tylko kolorem od swoich protoplastów, wyraźnie widać zastosowanie nowej matrycy oraz materiału, nieco bardziej elastycznego, powiedziałbym, że trochę gumowatego.

A jako ciekawostkę polecam porównać łuczki Brick, Arch 1 x 6 Raised Arch, tj. jakie znajdziemy w pudełku, a jakie występują na zdjęciach (różnica wypatrzona przez m4rc1na).

Stare i nowe widły:

__________________________________________________________________________________
6) Zestaw

Przejdźmy wreszcie do konstrukcji, i od razu uprzedzam, tonu raczej nie zmienię, gdyż także tutaj zestaw zasługuje by w pełni rozpływać się w zachwytach.

Na pierwsze skrzypce idzie, a raczej jedzie, wóz. Mała, prosta, urokliwa konstrukcja. Co ciekawe, jako ładunek występuje beczka wypełniona złotymi monetami, co uzasadnia zapędy rycerzy by ograbić niby ubogie gospodarstwo.

Następnie wznosimy wiatrak, i tu mam małą uwagę do samego procesu budowy: na podstawie w pierwszej kolejności powstaje tylko jedna ściana, która jest dość niestabilna i przy doczepianiu kolejnych cegiełek, łatwo o to by się rozpadła. Jednak nie jest to absolutnie jakaś wada która mogłaby rzutować na całokształt zestawu.

Parę kroków budowy dalej powstaje „skrzynka” z zalążkiem mechanizmu oraz pojemnikiem umocowanym do obracającej się belki.

Dołóżmy obrotową podstawkę, dwa knoby,

i chwilę później młyn objawia się nam w pełnej okazałości:

I nawet można sobie pokręcić!

Zielona podstawka, pstrokate ściany z okienkami,

do tego ciekawy daszek i pierwszy moduł stajni już gotowy.

Druga części tego budynku powstaje w podobny sposób,

choć ma dwie niezwykłe funkcjonalności. Pierwsza to zapadająca się podłoga, czyli klapka która opada po wyciągnięciu blokującej jej elementu.

Natomiast druga to naprawdę niezwykły pomysł. Zauważyliście kogutka na dachu wskazującego kierunek wiatru? To zobaczcie, co się dzieje, gdy wprawi się go w ruch:

Obydwie części stodoły łączy się zawiasami, dzięki temu powstaje budynek który możemy ustawić zarówno w zamkniętej, zwartej formie, jak i w pełni otwarty. I nie ukrywam, że patent taki, znany choćby z 10193 Medieval Market Village, sprawdza się świetnie.

Pamiętacie zielony Bar? To nic innego jak łodyga słonecznika! Aż dziw, że wcześniej nie zastosowano go do skonstruowania prostej acz zachwycającej roślinki.

Uff, nasłodziłem, ale podkreślę, nie ma w tym w ogóle przesady. Cały zestaw, a w tym konstrukcje, ludziki, zwierzaki, prezentuje się po prostu ładnie. Do tego ogrom nowych elementów, w większości przypadków bardzo ciekawych i przydatnych, tylko potęguje zachwyty którymi tak sypię z rękawa. A to że pomarudziłem na pudełko? to w końcu przecież tylko opakowanie. Liczy się przede wszystkim zawartość a ta jest…

Zresztą powiedzcie sami.

Świetnym uzupełnieniem wioski jest opisywana wcześniej kuźnia, czyli 6918 Blacksmith Attack.

Dla porządku jeszcze dwie rzeczy: elementy zapasowe

oraz stwierdzenie:

Gorąco polecam!