10222 Winter Village Post Office

Przez ostatnie lata TLG dość chętnie podejmowała tematy świąteczne w zestawach, zazwyczaj były/są to małe zestawiki, w wyraźny sposób nawiązujące do danego święta. Na tym tle wyróżnia się podseria „Winter Scene Series” w skład której wchodzą relatywnie duże zestawy (paręset elementów każdy) w miarę subtelny sposób nawiązujące do Świąt Bożego Narodzenia. Każdy zestaw cechuje modułowość, ogrom szczegółów, ciekawy motyw przewodni, spore zaplecze ludzików. Tak przynajmniej sprawa wyglądała w wydanym dwa lata temu 10199 Winter Toy Shop oraz zeszłorocznym 10216 Winter Village Bakery.

A jak jest z najnowszym, trzecim zestawem z tej specyficznej serii?

Seria: Seasonal (Winter Scene Series)
Rok premiery: 2011
Liczba elementów: 822
Figurki: 7
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu)[/color] 48 x 28 x 6 cm
Cena: 69.99 USD, 49.99 GBP, 59.99 EUR, 259.99 PLN, Allegro: obecnie ponad 300 PLN…

Lugnet, Peeron, BrickLink, Brickset

Pudełko zdobi ładne i klimatyczne zdjęcie, przedstawiające cały zestaw w pełnej krasie. Pada śnieg, gra orkiestra i cały nastrój psuje tylko ohydny niby niebieskawy pasek ze studami, charakterystyczny dla specjalnych zestawów. Może się czepiam, i pasek taki idealnie sprawuje się w zestawach specjalnych, ale tutaj mamy zestaw świąteczny, naprawdę, można było trochę bardziej zadbać o wykończenie całości. Tym bardziej, że zadbanie o bardziej „świąteczne” a nie „specjalne” pudełko, zapewne zachęcałoby potencjalnego kupującego skuszonego magią świat.
Jako dodatkową ozdóbkę, w prawym dolnym rogu umieszczono kółeczko informujące, że zestaw zawiera „light bricka”. Baterie załączono.

Tył pudełka to ujęcie najważniejszych składowych z innego kąta, parę scenek rodzajowych oraz prezentacja ludzików wraz z akcesoriami. Wszystko ładnie i ze smakiem skomponowane.

Jedną z bocznych ścianek wypełniono spisem elementów oraz przykładowym ludzikiem zaprezentowanym w skali 1:1.

Na zawartość pudełka składa się osiem nieponumerowanych woreczków,

oraz woreczek zawierający instrukcję, arkusz naklejek i usztywniającą tekturkę. Ten genialny patent, świetnie zabezpieczający delikatne elementy, jest naprawdę godny podziwu. Do tego, w przypadku tego zestawu, jest też pewnym zaskoczeniem, sądziłem że tekturkę dodają tylko do modeli liczących więcej niż tysiąc elementów.

Nigdy nie ukrywałem, że nie przepadam za naklejkami. Niestety, tutaj jest ich relatywnie dużo, a dodatkowo znacznie wpływają na „upiększenie” poszczególnych elementów.
Poniżej skan w 300dpi:

Jedna książeczka w formacie zbliżonym do A4, licząca 84 strony (wraz z okładką). Zawartość i forma standardowa dla większości planów budowy, tj. znajdziemy tu zarówno ostrzeżenia, indeks elementów, jak i reklamy. Aż trzy strony poświęcono na wielojęzyczne informacje jak obchodzić się z bateriami, dodatkowo, w formie zdjęć, ukazano jak odbezpieczyć świecący klocek oraz jak wymienić w nim baterie.
Co do samych planów budowy mam ponownie uwagę co do odwzorowania kolorów, szczególnie odcieni szarości i czarnego. Mam szczerą nadzieję, że patent zastosowany w Czarnej Perle (elementy czarne z białymi obwódkami) wejdzie do kanonu i wszystkie instrukcje będą tak tworzone.

W zestawach świątecznych nigdy nie żałowano ludzików, nie inaczej jest w tegorocznym zestawie. Otrzymujemy aż siedem figurek, w tym dwie postacie kobiece oraz jednego dzieciaka.

Na poniższym zdjęciu zbliżenie na dwie figurki, czyli jak wygląda buźka skryta za zielonym futerkowym kapturem, oraz druga strona (natury) główki jednej z kobietek. Niestety tylko jedna główka w zestawie ma podwójny nadruk.

Dodatkiem do ludzików jest psiak w kolorze Dark Orange, co warto podkreślić, gdyż podobny psiak, tyle że w kolorze Medium Dark Flesh, pojawiał się już w zestawach, głównie z serii City – Police, natomiast pomarańczowy jest swoistym unikatem.

Parę co ciekawszych elementów:

Sporo płytek, w tym półokrągłych, w ładnych kolorach m.in. w odcieniu ciemnej zieleni.

Ciekawy element o nazwie Technic, Pin Connector Round with 4 Clips, występujący w trzech zestawach, paradoksalnie żadnym z serii Technic.

Trochę ludzikowych akcesoriów.

Parę przezroczystych elementów, w tym obowiązkowa gwiazdka oraz niebieskie płomienie, spełniające funkcję sopli lodu.

Wspomniany świecący klocek, obowiązkowy element każdego świątecznego zestawu. Warto podkreślić, że świecenie odbywa się po wciśnięciu i przytrzymaniu przycisku, niestety, nie da się włączyć światełka „na stałe”, co znamienne jest w niniejszym zestawie. Ale do tego jeszcze pozwolę sobie wrócić przy okazji samych modeli.

Elementy z nadrukiem. Głównym tematem zestawu jest poczta, więc nie powinna dziwić spora liczba listów.

Pozostałe, co ciekawsze, elementy:

Ale dość o poszczególnych elementach, zacznijmy je wreszcie łączyć!

Najpierw w ławeczkę przy której leży mała zaspa śniegu. Ogólnie mówiąc: mało ciekawe.

Uzupełnieniem ławeczki jest drzewko, jednak na podstawce zabrakło miejsca, więc drzewko stoi sobie całkiem luzem.

Stylowy samochód, to coś, co chyba najbardziej mnie zaintrygowało gdy pojawiły się pierwsze, jeszcze przedpremierowe, zdjęcia. W autku ciekawie rozwiązano patent połączenia błotników z maską przy jednoczesnym umocowaniu reflektorów. Konstrukcja taka jest stabilna, nic nie odpada a przy okazji ładnie wygląda.

Jeszcze na szybko spakować dwa prezenty i już można je załadować na nasz samochód.

Muszę przyznać że samochód spełnił moje oczekiwania, wygląda bardzo ładnie, a do tego posiada przyjemną w budowie i wytrzymałą konstrukcję. Małe cacuszko. Warto zwrócić uwagę na takie szczegóły jak wspomniane mocowanie nadkoli i reflektorów, asymetrycznie umocowaną rejestrację, okrągły grill. Jedyne, co wg mnie nie sprawdziło się, to uchwyt na rakiety śnieżne, jednak jest to szczegół bez większego znaczenia i nie wpływa na ogólne bardzo pozytywne odczucia jakie budzi autko.

Jako że standardowo nie przykleiłem naklejek, poniżej oficjalne zdjęcia z takowymi.

Kolejnym elementem jest mała scena, i tu warto zauważyć, że jak na tak małą konstrukcję, to ma parę ciekawych, pod względem konstrukcyjnym, rozwiązań. Pod względem wizualnym prezentuje się nienagannie, fajnie wzbogaca zarówno ten zestaw, jak i całe świąteczne miasteczko. Ćwierćokrągłe daszki przymocowano za pomocą wymienionego wcześniej „poczwórnego” clipa.

A skoro jest scena, niech pojawią się muzykanci! Niech nadadzą świąteczną atmosferę poprzez dźwięki wydobywającą się z banjo i saksofonu!
Banjo to tylko dwa elementy, niestety instrument z tego robi głównie naklejka, natomiast saksofon jest doprawdy intrygujący – zaledwie pięć małych, żółtych elementów a naprawdę budzi swoim wyglądem uśmiech na twarzy.

Zdjęcie oficjalne, prezentujące obydwa instrumenty w akcji, banjo oczywiście z naklejką:

Czas zabrać się za główny budynek zestawu, czyli placówkę poczty.
Na początku kafelkujemy podłogę, przygotowujemy wejście oraz podest pod półokrągłe okno.

Budynek rośnie w oczach, pojawił się kominek wraz z kominem, okno nabiera wyrazu.

Nie może zabraknąć szczegółów w postaci czerwonych skrzynek pocztowych,

czy dziwnej aczkolwiek stylowej latarni.

Budynek poczty w pełnej okazałości!
Idealnie wpasowuje się w styl który prezentował już sklep z zabawkami czy piekarnia. Miłym akcentem są świąteczne ozdobniki, zalegający na dachach śnieg, czy zamarznięte sople lodu. Bardzo intrygująca jest latarnia, dość oryginalny kształt podkreśla tylko stylowość całej budowli. Najbardziej charakterystyczny element domku, czyli półokrągłe okno, samo w sobie bardzo ładne, niestety powoduje, że zabudowa dachu nad nim aż razi płaską powierzchnią. Może jestem czepliwy, ale tylko ten jeden fakt powoduje, że domek jako całość traci bardzo wiele ze swego uroku.

Zdjęcia oficjalne, z przyklejonymi naklejkami:

Świecący klocek służy do oświetlenia wnętrza, a przez to, patrząc z zewnątrz, uzyskujemy całkiem ładny efekt.

Niestety, o ile dach wpływa negatywnie na odbiór domku pod względem estetycznym, to świecący klocek jest swoistą wpadką konstrukcyjną. Jak wcześniej wspominałem, niestety nie da się go samego ustawić by świecił cały czas. By światełko paliło się bez potrzeby używania palca, trzeba doczepić parę elementów, jednocześnie blokując je na elementach zabudowy. W poprzednich zestawach świątecznych nie było z tym problemu, natomiast tutaj, przez to że dach jest dość luźny, trzeba dobrze pokombinować by przyblokować przycisk na światełku. Oczywiście, świecenie non-stop nie jest bardzo pożądane, i wiadomo że wpływa na żywotność baterii, jednak efekt taki warto zastosować choć na chwilę, szczególnie gdy wszystkie trzy zestawy świąteczne chcielibyśmy wyeksponować jako jedną scenkę. I by wszystkie trzy domki naraz świeciły…

Wszystkie składowe w komplecie, czyli kolejny zestaw świąteczny w pełnej okazałości:

Po budowie pozostaje całkiem sporo drobnicy. Widocznego na poniższym zdjęciu listu nie należy traktować jako dodatkowego, jest on po prostu w zestawie luzem, jako akcesorium dla któregoś z ludzików.

Zarówno 10199 Winter Toy Shop jak i 10216 Winter Village Bakery były naprawdę urokliwymi zestawami bogatymi w najróżniejsze smaczki, a same konstrukcje, w tym główne budynki, prezentowały się wprost rewelacyjnie. Jednocześnie, mimo że to zestawy świąteczne, sama tematyka świąt nie była w nich zbyt nachalna, co akurat uważam za ogromny plus. 10222 Winter Village Post Office idealnie wpasowuje się w tę tendencję, jest to kolejny rewelacyjny zestaw perfekcyjnie uzupełniający i dopełniający swoich starszych braci. Niestety mimo zarówno bardzo dobrych rozwiązań i ciekawych składowych posiada też parę minusów. Ławeczka z zaspą jest nijaka, natomiast mnie prywatnie naprawdę odrzuciły rozwiązania zastosowane w domku, czyli wspomniany już płaski daszek nad półokrągłym oknem. Wygląda to po prostu brzydko! O drugim minusie także już wspomniałem, czyli chodzi o samo mocowanie świecącego klocka i trudność w jego przyblokowaniu by świecił non-stop.

Obydwa wymienione błędy mogą wydać się kuriozalne, jednak należy pamiętać, że w poprzednich zestawach z tej serii na nic w tym stylu nie można było narzekać, co paradoksalnie jeszcze bardziej uwypukla wpadki w tymże zestawie.

Osobną sprawą, jeżeli już mówić o cechach negatywnych, jest ławeczka, bardzo uproszczona i po prostu mało atrakcyjna, zrobiono jakby „na odwal się”. Podobna ławeczka pojawiła się już w zestawie 10199 Winter Toy Shop i tam była zaprojektowana o niebo lepiej.

Reasumując, jeżeli ktoś lubi tę specyficzną serię, jak najbardziej zestaw jest wart polecenia, mimo moich narzekań, jest to naprawdę kawał świetnej roboty, całość prezentuje się niezwykle ładnie, do tego otrzymujemy wiele ciekawych elementów w ładnych kolorach. A sam samochód jest grzechu wart! No i nie należy zapominać o sporej gromadce ludzików.
Jednak gdy na tapetę weźmiemy wszystkie trzy świąteczne zestawy z serii „Winter Scene Series”, to tegoroczny uważam w ogólnym rozrachunku za najsłabszy. I to nawet mimo rewelacyjnego autka.