Sungem

Jako że większość moich klocków została w jakimś tam Gdyńsku czy innej Gdyni, żeby cokolwiek złożyć muszę częściej niż bym chciał zaglądać do szufladek z Klockami-Które-Są-Fajne-Tylko-Nie-Wiem-Kiedy, ewentualnie Klockami-Które-Kupiłem-Kiedyś-Do-Jednej-Rzeczy-Która-Nie-Wypaliła.

Fajne jest nawet takie budowanie, wychodzą czasem naprawdę dziwne rzeczy. Jedną z takich był czerwony samolocik który pokazałem jakiś czas temu, a teraz udało mi się poskładać w końcu jakieś kosmiczne latadło. “W końcu”, dlatego że zawsze zaczynam właśnie od tego, ale też z reguły prototyp wyłazi ze space w jakąś inną dziedzinę i staje się na przykład ważką…

Sungem powstał głównie dzięki torebce z trapezowatymi skrzydełkami z Jedi Starfightera i żółtym drzwiom które zakupiłem do cholera-wie-czego, w każdym razie nie znalazłem dla nich zastosowania. Jedno i drugie ma cienkie krawędzie co starałem się wykorzystać do stworzenia cienkiego poszycia kadłuba. Drugim celem było napakowanie do środka jak największej ilości uzbrojenia, co mam nadzieję jest widoczne ;>

BrickShelf , Flickr